PrePRZEDWSTĘP

Jakiś czas temu poprosiłam Michała o napisanie wstępu do planowanego ZINa. I napisał – wstęp do KSM – u. Bardzo słusznie, bo gdyby nie było Krakowskiej Sceny Muzycznej, nie byłoby tych tekstów. Nie byłoby kilku koncertów, które KSM zorganizował, a o niektórych z nich będziecie mogli tu przeczytać, nie spotkałoby się może we wspólnej inicjatywie kilku ludzi, którzy pracują nad tym, żeby krakowska scena muzyczna się skonsolidowała, a informacje o tym co się dzieje dotarły do Was w jak najlepszej formie, nie byłoby…hmm… nie skupiajmy się nad tym czego by nie było, bo na szczęście jest. I jest ten ZIN, który w dniu dzisiejszym oddaję waszym oczom i ocenie. Będą relacje, recenzje, felietony i wywiady. Będzie mam nadzieję ciekawie. Będzie to też miejsce otwarte, co oznacza, że pod adresem redakcja@krakowskascenamuzyczna.pl/2018 czekam na uwagi o tym co chcecie żeby tu było. I cóż więcej, oddaję głos Michałowi.

Magdalena Łyko tzw. red. naczelny (KSM)


PRZEDWSTĘP

Muszę poinformować, że nienawidzę autotematycznych form pisanych. Pod maską pseudohumorystycznego dystansu na ogół skrywa się niewiele treści, zero konkretu. Zamiast tego jest tania próba zwrócenia uwagi czytelnika na formę, podczas gdy treść niebezpiecznie nudno oscyluje wokół osoby piszącego. W tym wypadku czuję się jednak nie tylko usprawiedliwiony, ale wręcz zobowiązany do przybliżenia nieco „autotematycznego tła”, które jest niezbędne by zrozumieć ideę Krakowskiej Sceny Muzycznej. Choć przychodzi mi to z trudem, będzie minimum humoru. Maksimum konkretu.

WSTĘP WŁAŚCIWY

Nazywam się Michał Wójcik. Moje życie to muzyka. Jestem gitarzystą, mieszkam w Krakowie, grywam koncerty, chadzam na koncerty znajomych. Pracuję w Składzie Muzycznym – jednym ze sklepów muzycznych w Krakowie.

Ostatnio odwiedziła nas Zuza Skolias z Time For Funk. Zostawiła kilka plakatów na nadchodzący koncert. Niedługo wcześniej, w poszukiwaniu prezentu dla siostry, wpadł Antek Skolias, obecnie bębniarz Vladimirskiej. We Vladimirskiej gra też Igor Herzyk, którego poznałem kiedy jeszcze grał w Udach, szalonej kapeli, którą od czasu do czasu wspomagamy sprzętowo podług naszych skromnych możliwości, a która nas wspiera piórem. Gitarzystą Ud jest obecnie Łukasz Krzywicki, człowiek stojący za spacerockowymi składami ze Świniami W Kosmosie na czele, z którymi miałem przyjemność grywać na jednej sali. Obecnie Świnie nie istnieją, ale na tej samej sali grywa Clock Machine. Basista Clocków, Kuba Tracz, pracuje razem z nami w Składzie Muzycznym. Razem z Kubą działam też w Cinemonie. W listopadzie mieliśmy okazję zagrać kilka wspólnych koncertów z Holden, w którym gra Dawid Marchwicki i Marcin Bojarski, niegdysiejsi pracownicy Składu, obecnie rokendrolowcy pełną parą. W Składzie pracował również legendarny Larry Vikowski kojarzony z kilkoma krakowskimi składami – TiMem, Firmą Muzyczną, Tourettem. Tourette to oczywiście również Adam Kita niegdysiejszy frontmen PMA, niedoszły współpracownik Kuby Kubicy, ex-klawiszowca Delight, który potem utworzył SoundQ. Michał Jany, basista SoundQ, użyczył swojego basu Kubie Leśniakowi, którego można usłyszeć w Overcolored. Kasia Malenda, wokalistka w Ovecolored, czasem udziela się też w LET. Akurat nie dłużej jak 15 minut temu był w Składzie Artur Michalski, klawiszowiec tej właśnie formacji. Bas w LET to Wojtek Famielec, który działa też w nu-jazzowym projekcie Stunt Skunk Bang. Gitara w Stunt Skunk Bang to Maciek Salus, rewelacyjny muzyk i nauczyciel, którego zaprosiliśmy do prowadzenia warsztatów w Składzie. Tego samego dnia warsztaty prowadził też Krzysiek Wyrwa z zespołu Frittata

Odwiedzają nas, dyskutują, opowiadają. Od najmniejszych do największych. Wszyscy muzycy Krakowa. Skład Muzyczny stał się miejscem nie tylko handlu, ale przede wszystkim spotkań towarzyskich, obmyślania planów na podbój świata, grupowej terapii, picia herbaty malinowej (pojawienie się w Składzie dwóch kolorowych foteli w paski scementowało tę funkcję).

I właśnie to jest tłem i zarazem powodem powstania Krakowskiej Sceny Muzycznej.

Społeczności, w której fakt, że w tym mieście każdy zna każdego, ma kojarzyć się nie z hermetycznym kolesiostwem, a z wzajemną pomocą, współpracą i zrozumieniem.

O tym co oznacza to w praktyce, możecie poczytać tutaj. Jeszcze lepiej – możecie przekonać się sami, odwiedzając nas na koncertach.

Michał Wójcik
(Krakowska Scena Muzyczna, Cinemon, Tourette, Skład Muzyczny, itd.)