O muzyce metalowej mówić można wiele rzeczy. Że przeminęła, że nie da się jej słuchać, że się z niej wyrasta. Możemy się z tym zgadzać lub nie, ale jest jedna rzecz, której zaprzeczyć się nie da: wierność fanów. Czegoś takiego nie spotyka się przy innych gatunkach, tak silnej więzi łączącej dany zespół z ich słuchaczami, a także więzi łączących ich samych. Gdy pojawia się temat pomocy, niezależnie od samego celu, mobilizacja nie ogranicza się tylko do „wyznawców” jednej grupy. Same zespoły wzajemnie się wspierają oraz pomagają, a za ich przykładem idą fani. Za każdym razem są to piękne inicjatywy, a dla postronnego obserwatora – pokazujące prawdziwe znaczenia słowa „fan”.

Jednym z najbardziej poruszających przykładów zjednoczenia fanów muzyki metalowej z całego świata jest akcja Covan Wake The Fuck Up.

Jesienią 2007 roku grupa Decapitated była u bram międzynarodowej sławy. Po sukcesie albumu Organic Hallucinosis (2006) zespół promował płytę na całym świecie u boku takich zespołów, jak Nile czy Six Feet Under. Niestety, wszelkie sukcesy zostały przyćmione przez tragedię, jaka miała miejsce na granicy Białorusi z Rosją. Bus, w którym podróżowali członkowie zespołu, zderzył się z ciężarówką transportującą drewno. Kilkanaście godzin po wypadku zmarł 23-letni perkusista Witold Kiełtyka, a ciężko ranny Adrian Covan Kowanek został przewieziony do szpitala w Krakowie, gdzie po skomplikowanej operacji, zakończonej sukcesem, wszystko było na dobrej drodze. Jednak pech ciążył nad zespołem dalej. Zatrzymanie akcji serca będące prawdopodobnie wynikiem zaniedbania personelu medycznego poskutkowało niedotlenieniem mózgu i rozpoczęło tragedię, która trwa już 7 lat – a przede wszystkim zrujnowało marzenia oraz świetnie zapowiadającą się karierę Covana. Batalia sądowa trwa już od lat 6, choć, jak twierdzą organizatorzy akcji, wina szpitala wydaje się być ewidentna.

Leczenie oraz rehabilitacja Covana, który wymaga całodobowej opieki medycznej oraz specjalistycznego sprzętu, kosztuje średnio 15 000 złotych miesięcznie.

Ta podwójna tragedia odbiła się szerokim echem w całym świecie muzycznym. Szlachetność oraz poruszenie wśród największych muzyków gatunku jest nie do opisania. Koncerty charytatywne odbyły się m.in. w Paryżu, Los Angeles czy Londynie, a w Polsce miało miejsce szereg tras koncertowych Covan Wake The Fuck Up Tour, na których wystąpiły największe gwiazdy: Behemoth, Virgin Snatch, Vader, Hunter, Riverside oraz wiele, wiele innych. Piotr Wiwczarek (Vader) oraz Ralph Santolla (Obituary, Decide) przekazali swoje gitary na licytacje.

Mimo tak wielkiej pomocy, tak wielu pięknych gestów zarówno od fanów, jak i muzyków – pomoc finansowa dla Covana i jego rodziny dalej jest niezbędna. Do 15 marca 2015 roku ma zostać spłacona kwota 20 tysięcy euro za komorę hiperbaryczną, dzięki której stan Adriana się poprawia. Rodzina zebrała już 14 tysięcy, ale nadal brakuje sześciu.

Każdego fana muzyki – niezależnie od gatunku – któremu zależy na powrocie wielkiego talentu do muzyki, zachęcamy do włączania się do akcji. Wszyscy możemy pomóc, bo ta tragedia nie dotyczy tylko samego Covana, lecz również jego rodziców, którzy od ponad 7 lat stale się nim opiekują, 24 godziny na dobę. Świadomość cierpienia syna, tego, że jest zdany tylko na nich oraz tego, że po 7 latach nie jest w stanie nawet odezwać się, uśmiechnąć czy poruszyć, wyniszcza i wypala psychicznie oraz fizycznie. Aczkolwiek nie poddają się, wierzą w możliwość pełnej rekonwalescencji.

Przyjdź na koncert w Klubie Fabryka, 22 lutego, na którym zagrają Frontside, Virgin Snatch, Embrional oraz Garroter. Na to wydarzenie nie odbędą się żadne konkursy, nie zostaną udzielone również żadne akredytacje. Liczy się każda pomoc, każdy grosz. My tam będziemy. Jeśli jednak nie jesteś fanem tak ciężkich brzmień – to nie problem. W Składzie Muzycznym na ul. Skawińskiej 14 stoi skarbonka, do której możecie wrzucać darowizny.

W jaki sposób możecie jeszcze pomóc?

1. Wpłatą na konto Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”:
30-198 Kraków, ul. Prof. St. Myczkowskiego 4
BZ WBK S.A.
65 1090 1665 0000 0001 0373 7343

2. Wpłatą przez system Pay Pal lub z kont zagranicznych:
Pay Pal: intech2@interia.pl

BZ WBK Bank division: BZ WBK 1 oddział Kraków Karmelicka 9, 31-133 Kraków
IBAN No: PL63109020530000000112494054
SWIFT code: WBKPPLPP
Tytuł wpłaty: Adrian Kovanek

3. Wpłatą bezpośrednio na konto Adriana po uprzednim telefonie pod numer 601 959 174 (ojciec muzyka poda nr konta).

4. Przekazując 1% podatku. Trzeba wpisać w zeznaniu podatkowym:
Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”. Numer KRS organizacji: 0000174486. W rubryce „Informacje uzupełniające”: Cel szczególny „Adrian Kowanek”.