Kolejny wywiad przed Tak Brzmi Miasto powinien być poprzedzony ostrzeżeniem Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej przed skutkami braku poczucia humoru. Jeżeli jesteś naburmuszonym gburem i nie lubisz absurdalnego podejścia do rzeczywistości – możesz przestać czytać w tym miejscu. Dla całej reszty na pytania odpowiedział zespół Snowid.

Trzy słowa, które najlepiej opisują Wasz zespół.

Las, Grzyby, Kosmos.

O co się najczęściej sprzeczacie?

O narkotyki.

Jest po koncercie. Jesteście sławni, bogaci i ogranicza Was tylko wyobraźnia. Co zamawiacie na backstage?

Papieża Kosmosu, żeby nas pobłogosławił na dalszej drodze niesienia kosmicznej mocy.

Jakie pytanie zadawane przez dziennikarzy najbardziej Was irytuje?

„Skąd się wziął pomysł na to?”.

Na jakim koncercie (nie swoim) byliście ostatnio wspólnie?

Chyba na Ampacity, ale to było jakiś czas temu.

Szklanka jest w połowie pusta czy w połowie pełna?

W połowie zgrzybiona.

Z kim chcielibyście wystąpić na jednej scenie?

Ze Stachurskym albo Scooterem.

Powiedz dwa zdania o zespołach, z którymi zagracie na Tak Brzmi Miasto.

Są trochę w innych klimatach, ale to my chyba nie pasujemy. Mam nadzieję, że razem zaliczymy dobrą imprezę.

Pytanie, które chcielibyście, żeby wam postawiono (i odpowiedź na nie)?

Czy mogę wam dać milion dolarów? Tak.

Wspomnienie z koncertu, które sprawiło, że do dzisiaj opowiadacie je przy piwie znajomym?

Raz naćpany koleś wszedł do nas na scenę i ściągnął spodnie, ale majtek już nie. Jeśli to czytasz to pozdrawiamy z kosmosu.


Tradycyjnie, na koniec, mamy dla Was również wywiad wideo.

[youtube_sc url=”https://www.youtube.com/watch?v=3BE_YSeR4gc”]