Guten Abend. W najbliższy czwartek w Alchemii będziemy mieli przyjemność ugościć niemiecki zespół Meloco. Zjawią się tutaj, bo zagrali w norymberskiej edycji programu wymiany muzycznej Majsterstück, który mamy przyjemnośc współorganizować. Dla przypomnienia – podczas pierwszego koncertu zwyciężyła Hańba! i to oni pojechali do Norymbergi reprezentować Kraków. Meloco wygrało tamtejszy konkurs, a u nas zagrają w towarzystwie zespołów Coffinfish oraz Milion Much. Jak poprzednio, zadaliśmy zespołom po dziesięć krótkich pytań. Oto odpowiedzi Meloco i Miliona Much. Zespół Coffinfish niestety nie zgodził się odpowiedzieć na te pytania. Są one, według nich, zbyt infantylne i odpowiadanie na nie byłoby sprzeczne z wizerunkiem zespołu, który wypracowali sobie do tej pory. Decyzję szanuję, choć nie do końca rozumiem.

Trzy słowa, które najlepiej opisują Wasz zespół?

Milion Much: Hałas, huta, burrito.
Meloco: Różnorodni, chaotyczni i elastyczni.

O co się najczęściej sprzeczacie?

Milion Much: O to, kto gra solówkę.
Meloco: Stanowczo o punktualność. Nasz wokalista przychodzi wszędzie regularnie co najmniej 15-20 minut spóźniony.

Jest po koncercie. Jesteście sławni, bogaci i ogranicza Was tylko wyobraźnia. Co zamawiacie na backstage?

Milion Much: Ostre burrito z Banoli.
Meloco: (śmiech) Z tym jest u nas różnie i zależy od członka zespołu. Nasi gitarzyści bardzo chętnie się bawią i oni na pewno zrobiliby imprezę na backstage’u i zaprosili mnóstwo dziewczyn.

Na jakim koncercie (nie swoim) byliście ostatnio wspólnie?

Milion Much: Mark Lanegan Band w Fabryce.
Meloco: Architects w Norymberdze.

Jakie pytanie zadawane przez dziennikarzy najbardziej Was irytuje?

Milion Much: „Czy możecie postawić mi piwo?”, „Czy to Twoja młodsza siostra?”.
Meloco: Dobre pytanie. Właściwie żadne pytanie nas nie denerwuje. No, może tylko to o umalowane oczy naszego wokalisty.

Czego oczekujecie od wycieczki za granicę?

Milion Much: Przygód i nowych przyjaźni.
Meloco: Bardzo się cieszymy na występ w Krakowie. Słyszeliśmy, że polska publiczność jest bardzo entuzjastyczna i żywiołowa. Niemiecka publiczność jest raczej spokojniejsza. Chcemy też koniecznie zobaczyć miasto. Zostajemy dzień dłużej, aby mieć trochę czasu na zwiedzanie.

Czy łatwo będzie zagrać Wam koncert za granicą?

Mlion Much: Nigdy nie graliśmy, ale znamy języki i obyczaje, więc pewnie łatwo.
Meloco: Graliśmy już trasę w Rosji. Byliśmy bardzo stremowani, ale zostaliśmy świetnie przyjęci przez publiczność. Pewną trudnością jest oczywiście język, ale dzisiaj z angielskim można sobie śmiało poradzić.

Z kim chcielibyście wystąpić na jednej scenie?

Milion Much: Lars Ulrich.
Meloco: Z Architects i Asking Alexandria.

Powiedz dwa zdania o zespołach, z którymi zagracie w ramach wymiany Majsterstuck.

Milion Much: Coffinfish znamy osobiście, widzieliśmy na żywo i mamy nadzieję, że wygrają w głosowaniu. Meloco podbili Norymbergę zdecydowanie zasłużenie.
Meloco: Oba zespoły są naprawdę dobre. Obejrzeliśmy sobie już filmy na Youtube. Zespoły są bardzo interesujące i mocno różnią się od siebie. Coffinfish jest trochę mocniejszy. Muzyka wymiata! Chłopcy z Milion Much wydają się bardzo fajni i sympatyczni, nie możemy się doczekać ich koncertu. Myślę, że to będzie świetny wieczór.

Wspomnienie z koncertu, które sprawiło, że do dzisiaj opowiadacie je przy piwie znajomym?

Milion Much: Ekscytujace są najbardziej powroty z koncertów. Jak dla przykładu ten, który zakończył się bieganiem o 3 nad ranem po nawiedzonym domy przy ul. Kosocickiej na Bieżanowie. Było strasznie.
Meloco: Naszym highlightem był na pewno WACKEN-ROADSHOW 2014. Graliśmy tam jako support przed znanymi zespołami z całego świata. Następnym ważnym wydarzeniem była nasz rosyjska trasa we wrześniu 2014 roku. To było dla nas wspaniałe doświadczenie. Mamy nadzieję, że o naszej wycieczce do Krakowa też będziemy mogli wielu ludziom opowiadać.

korekta: Aneta Pudzisz