Mamy za sobą już prawie dwa i pół roku istnienia. Zrobiliśmy cała masę koncertów, zagrało z nami kilkadziesiąt zespołów z Krakowa i nie tylko. KAŻDE dziecko w Krakowie zna nasz dorobek, więc nie będę szczegółowo pisał w liczbach co i jak (choć robię to przy każdej możliwej okazji – link 1, link 2 – znajdując w liczbach bezpieczeństwo i stabilność ;-)).

Po dwóch i pół roku robienia koncertów przychodzą do kolektywnej głowy różne myśli (nie, nie kończymy działalności koncertowej :-)). Kilka z nich to:

1) zebraliśmy do kupy naprawdę fajną ekipę i zaplecze „do robienia koncertów”,
2) zebraliśmy też sporo doświadczenia, czy może doświadczeń – dobrych i złych,
3) bardzo, ale to bardzo chcemy się tym podzielić,
4) a najbardziej chcemy podzielić się z tymi, którzy biorą los we własne ręce i sami aktywnie działają, a nie oczekują, że KSM (albo ktokolwiek inny, for that matter) zrobi coś za nich (nawet nie wiadomo do końca co).

I z takiego właśnie myślenia zrodziły się pomysły na warsztaty, panele i inne wykłady – które już się odbyły i odbywać się będą (informacje wkrótce). Ale nic nie jest tak fajne jak PRAKTYKA.

Tak oto doszliśmy do wniosku, że żeby dać Wam nas w należyty sposób, musimy zrobić:

KONKURS NA KONCERT

Do kogo skierowany jest konkurs:
1. Do tych, którzy mają dobry pomysł.
2. Do tych, którzy chcą, a nie zawsze mają jak. Bo brakuje: ekipy, kasy, zaplecza, motywacji, sensu życia.
3. Do organizatorów, zespołów, osób postronnych, kogokolwiek, kto ma ochotę zrobić dobre wydarzenie muzyczne.

Co dostajesz:
– kompletną ekipę:
mamy bileterów, osoby od merchu, dźwiękowców, świetlików, techników, fotografów, ekipę video, konferansjerów, promotorów, dziennikarzy, specjalistów od PR-u, koordynatorów itp. No po prostu wszystkich (czasem w jednej osobie);
– sprzęt: dysponujemy nagłośnieniem z najwyższej półki (Sennheiser + QSC), światłem, backlinem;
– kontakty: patroni medialni, sponsorzy, menedżerowie klubów, zespołów;
– infrastrukturę: fanpage’a, www, sprzedaż biletów on-line;
– doświadczenie: ok, niech będą liczby – ponad 70 koncertów przez 2,5 roku. Ponad 8000 osób na publiczności.

Jak słusznie podejrzewacie, w związku z tym, że cała zabawa nazywa się KONKURS NA KONCERT, w grę wchodzi jakiś konkurs. Oto i zasady.

ZASADY

1. Zgłoszenia projektów możecie przesyłać na michal[at]krakowskascenamuzyczna.pl/2018 (bez dużych plików!) do 15.10.2013 włącznie.

Zgłoszenie projektu to nie „chciałbym zagrać koncert z moją kapelą w jakimś zajebistym klubie”. To coś nieco bardziej konkretnego i z pomysłem. Ale nie musi być to projekt kompletny od A do Z. Ba, nawet nie powinien, bo po to jesteśmy, żeby pomóc go skompletować. Podpowiadać i „kompletować” będziemy przez cały okres przysyłania zgłoszeń.

2. Do 16.10.2013 z nadesłanych projektów wybierzemy dwa naszym zdaniem najfajniejsze (biorąc pod uwagę również jakość współpracy z autorami).

3. Jeśli jest konkurs, to pewnie jest i głosowanie – znacie nas przecież. Głosować więc będzie publiczność. Ale nie jakimiś tam lajkami czy komentarzami. Głosować będzie, kupując bilety na wybrany koncert via EKOBILET oraz w sprzedaży stacjonarnej (gdzie i jak – poinformujemy).

Sprzedaż biletów rusza 16.10.2013.

4. Koncert, który do końca października (31.10.2013, godz. 23:59:59) ma więcej sprzedanych biletów, wygrywa. I ten właśnie koncert robimy dnia 13.11.2013 w klubie LIZARD KING.

5. Nabywcy biletów, którzy „głosowali” na drugi, „przegrany” koncert, dostają (na życzenie) zwrot wpłaconych pieniędzy. Chcemy ich jednak przekonać, żeby tego nie robili – a to za pomocą upominków na koncercie konkurencyjnym: darmowego piwa (szt. 1) lub gadżetu KSM (torba/koszulka).

6. Całość pieniędzy z biletów przekazana jest pomysłodawcy koncertu (do rozdysponowania zgodnie z zaplanowanym budżetem – tj. jeśli pomysłodawca postanowi przeznaczyć w budżecie całość na piwo dla zespołów – nic nam do tego, choć pewnie nie zatwierdzimy takiego budżetu już na etapie projektu ;-)).

Ostatni punkt: w rzeczonych projektach przynajmniej 50% zespołów musi być z Krakowa. Organizator-pomysłodawca NIE musi być jednak tutejszy.

I na koniec obowiązkowa formułka – oczywiście zastrzegamy sobie prawo do zmiany zasad, ale tylko w przypadku, gdy odkryjemy lukę umożliwiającą przekręty lub coś będzie niedoprecyzowane.