Low Sea

19 października 2013 20:30
20 PLN

Dźwiękami, które nawiązują do wszystkiego od Suicide do Spacemana 3, przez A.R. Kane do Mazzy Star, Giorgio Morodera do The Horrors; piosenki Low Sea stanowią mglistą podróż pomiędzy dręczącymi cieniami, a wybielonym światłem.

“Czerpiąca inspirację z podskórnie pulsujących bandów, jak Suicide, NEU! i Joy Division, muzyka duetu może być najlepiej opisana jako przytłaczająco nastrojowa, a jednocześnie obezwładniająco ponura.

Dorzućcie zwinny kobiecy wokal i całość może być najlepszym przykładem egzystencjalnej muzyki roadtripowej, jaką kiedykolwiek miałem przyjemność znosić.” www.myoldkentuckyblog.com

“Jeżeli to nazywają światłem, to strach pomyśleć, czym są mroczne momenty…” NME

“ … Low Sea przełamują ciemną, pełną napięcia atmosferę unowocześnieniem statecznego Krautrocka motorik, przywodząc na myśl niektóre z eksperymentów The Horrors w Primary Colours (nie mówiąc już o koneksji“Sea Within a Sea”/”Low Sea”).
Utwór „Never Yours” z wydanego własnym sumptem ich debiutowego albumu „Las Olas”, rozkręca się niespiesznie dźwiękiem syntezatorów i odległych wokali i … rośnie w siłę, gdy powtarzający się wers “I was never yours” przecina melancholię”. Pitchfork

With sounds that reference everything from Suicide to Spacemen 3, A.R.Kane to Mazzy Star, Giorgio Moroder to The Horrors, Low Sea’s songs are a hazy journey between looming shadows and bleached-out light.

“Drawing influence from shadowy pulsing folks like Suicide, NEU! and Joy Division, the duo’s music might best be described oppressively atmospheric, yet irresistibly bleak. Throw in some lithe femme vocals and this might be the finest example of existential roadtrip music might best be described oppressively atmospheric, yet irresistibly bleak. Throw in some lithe femme vocals and this might be the finest example of existential roadtrip music I’ve ever had the pleasure of enduring.”www.myoldkentuckyblog.com

“If this is what they call the light, we shudder to think of their shadowy moments…” NME

“… Low Sea cut the dark, pressurized atmosphere with an update on steady-state krautrock motorik, bringing to mind some of the experiments on the Horrors’ Primary Colours (not to mention the “Sea Within a Sea”/”Low Sea” connection.) The track “Never Yours” from their self-released debut ‘Las Olas’ builds unhurriedly with swirling synthesizers and distant vocals and …growing more forceful when the repeated line “I was never yours” cuts through the haze.” Pitchfork

Komentarze

Powered by Facebook Comments