Wounds + Setting The Woods On Fire

23 lutego 2013 20:00
20 PLN
  • Wounds
  • Setting The Woods On Fire

Quiet Wolves (i trochę Pies i FRH :)) zaprasza na koncerty grupy Wounds (IRL).

http://www.youtube.com/watch?v=vJuA2q7SfXk
http://www.youtube.com/watch?v=DbcxuHuqZP8
http://frontrowheroes.com/news/878/15/Wounds-STWOF/

WOUNDS (IRL)

Niewiele zespołów zostało tak doświadczonych jak Wounds przez ostatnie dwa lata. Od wzlotów wywołanych wspaniałymi recenzjami debiutanckiej EPki, po upadki spowodowane zagrożeniem życia jednego z członków zespołu.
2010 rok dla Wounds zaczął się doskonale, m.in. mieli przyjemność supportować na koncertach Gallows i Cancer Bats oraz ruszyć w trasę z Crime In Stereo i Sharks.
Zaraz po zakończeniu pierwszej angielskiej trasy, światło dzienne ujrzała ich debiutancka EPka „Dead, Dead Fucking Dead”, która narobiła sporo szumu na wyspiarskim rynku. Kerrang przyznał jej 4/5 K, a Rock Sound ocenił na 8/10!
Mogłoby się wydawać, że Wounds złapali muzyczny światek za jaja. I wtedy wydarzyło się coś, co miało znaczący wpływ na to kim Wounds są dzisiaj.

Podczas przygotowań do pisania debiutanckiego albumu, gitarzysta James cudem uniknął śmierci, gdy w dziwnych okolicznościach wypadł z balkonu na czwartym piętrze. Lekarzom udało się uratować życie Jamesa, jednak jednogłośnie orzekli, że nigdy więcej nie zagra na gitarze. Czy może być coś gorszego dla gitarzysty? Na szczęście zespół, a przede wszystkim James i jego brat Aidan, nie poddali się. Ten trudny czas dokładnie opisuje utwór „Desperate Times”, który znalazł się na debiutanckim albumie.
Kiedy wreszcie Wounds byli gotowi do wejścia do studia, bracia Coogan kolejny raz dostali mocny cios od losu – zmarł ich ojciec. Tym razem powstał kawałek „Dead Road”.
Tak oto Wounds, mimo ciężkich doświadczeń, wydali inspirowany życiem i śmiercią debiutancki krążek „Die Young”.

Skład:
Aidan Coogan – Vocals
James Coogan – Guitar
Aaron McGrath – Bass
Craig McCann – Drums

https://www.facebook.com/WOUNDSBAND
http://www.youtube.com/watch?v=iXZq75tDxC4

 

SETTING THE WOODS ON FIRE (WAW)

STWOF to autorzy znakomitej EPki „Ruins” (Engineer Records, 2011) – „małej perły współczesnej polskiej gitarowej muzyki” (Łukasz Kamiński, Gazeta Wyborcza), która zebrała same pochlebne recenzje w kraju i za granicą. To także najbardziej ekscytujący zespół na obecnej scenie post-hardcore wg brytyjskiego magazynu Big Cheese.
Występowali na scenach festiwalowych (Open’er, Jarocin, PiotrkOFF Art), a także u boku Cancer Bats (CAN), Vera Cruz (FR), Wooden Shjips (USA), We Are The Ocean (UK) i Silverstein (CAN). Zagrali też mini trasę z Moving Mountains (USA).
Obecnie zespół pracuje nad materiałem na drugi pełnowymiarowy album.

Skład:
Marcin Buźniak – vocals, guitar
Dominik Paszkowski – vocals, bass
Janek Daciuk – guitar
Ryan Dylla – drums

https://www.facebook.com/settingthewoodsonfire
http://www.settingthewoodsonfire.net/

 

Wybrane recenzje:
This is a truly varied and great EP, with intrigue held all the way I expect great things from these guys.
5/5, tophatmagazine.com

Po rewelacyjnym debiucie warszawskie trio stawia kropkę nad i publikując niezwykle równą i dojrzałą EP-kę.
WAFP

Największą zaletą zespołu jest to, że traktują swoje granie serio, co odbija się w każdym dźwięku. Słucha się tego z czystą przyjemnością.
t-mobile-music.pl

This release is very modern yet it takes me back to the mid to late ’90’s. I hear Jazz June, Sunny Day Real Estate and Glassjaw all through this and yet it kinda sucks to have to comparisons. STWOF are their own band. (…) The most miraculous thing about this band is the fact that I believe they are a trio. They put out a very intense and thick sound for being three people.
brutalcontrol

(…) they’re putting more energy into the songwriting, which covers a wider range of emotions – from the somber and chilled out angle that was most prominent on their debut to both catchier and more aggressive moments herein. It’s great to see the band showing signs of progression and starting to garner more attention, and I’m once again looking forward to hearing more…
aversionline.com

Prawdopodobnie najlepsza emo/post-hardcore’owa kapela w Polsce wydała właśnie czteroutworową EP’kę, która poziomem intensywności, kreatywności i emocji niszczy niejedno długogrające wydawnictwo. (…) Miażdżące gitary, wrzaskliwe wokale oraz subtelne introspektywne melodie torują drogę muzyce jaka już dawno powinna zaistnieć w kraju nad Wisłą.
Furs

„(…) bezkompromisowy brzmieniowo, wyrastający z najlepszych amerykańskich tradycji post-hardcore (…) Jednak sama potęga brzmienia byłaby niczym przy słabych kompozycjach. Tutaj mamy co prawda tylko cztery numery, ale bez zbędnej minuty. Mimo krótkich chwil wyciszenia w „December Decay” i „We’re falling” cały czas mamy do czynienia z pełną pasji i furii jazdą na najwyższych obrotach.
livelife.pl

Ruins to klasyczna pozycja dla każdego fana post-hardcore’u.
fyh.com.pl

Komentarze

Powered by Facebook Comments