BNNT bombarduje betel

BNNT są tuż przed wydaniem drugiego pełnego albumu, nad którym podobnie jak poprzednio,
pracują już pond rok. Nowe kompozycje jednak stylistycznie odbiegają daleko od poprzednich, bardzo dobrze przyjętych w środowisku eksperymentalno noisowym ( “It’s a commendable piece of mayhem.” – The Needle Drop; / Top 10 Noise Rock Albums 2012 – procurementrecords; / “there are some surprising moments of genuine beauty on _ _, as well as a non-stop barrage of menacing grooves that will drill their way into your brain”. – Jamie Wolfert -Pro Guitar )
Od wydania poprzedniej płyty minęło 4 lata, w których duet odwiedził tego formatu wydarzenia jak:
Performa – NewYork; Intonal – Malmö; Luminato – Toronto; Tectonics – Tel Aviv; IcelandAirwaves – Reykjavík , czy ICA/JEMP – Londyn wypracowując różne strategie komunikacyjne ( na Performie ich występ trwał ponad tydzień )
BNNT bowiem nie jest regularnym zespołem muzycznym. To grupa artystyczna która swoją aktywność uprawia gdzieś pomiędzy muzyką, sztukami wizualnymi, teatrem i działalnością wydawniczą. O charakterze nowego materiału, i performatywnym podejściu zespołu do sztuki dźwięku możemy przekonać się na nadchodzących kilku grudniowych koncetrach w Krakowie, Poznaniu, Warszawie i Sopocie.

Poniżej kilka słów kuratora Muzeum Sztuki w Łodzi – Daniela Muzyczuka o zespole:

„To jest rzeźba” mówi Konrad. Odpowiadam „OK”, ale chyba dalej nie rozumiem.
Zrozumienie przychodzi później, długo po koncercie. W jedną całość składają się zdjęcia z ulic różnych miast, wan, kominiarki naciągnięte na głowy i miniaturowa rakieta. Nawet nazwa, która w pierwotnej wersji brzmiała BrownNote i wywoływała skojarzenia tak z Piero Manzonim jak i z mityczną bronią soniczną powodującą niekontrolowaną defekację, w perwersyjny sposób nabrała rzeźbiarskiej konotacji. Rzeczywiście formowanie przestrzeni za pomocą częstotliwości czytelnych dla ludzkiego ucha (albo trzewi), stanowi centrum działań Konrada Smoleńskiego i Daniela Szweda pod kryptonimem BNNT. (…) Jeśli minimal music była traktowana przez La Monte Younga jako forma o architektonicznych właściwościach, to czemu odmawiać rzeźbiarskich cech wybrykom Smoleńskiego i Szweda?
(…) czy aby nie za wcześnie pogrzebano math i minimal rock, których widmo jak słychać można jeszcze reanimować. Nie dość tego, będzie ono znów straszyć. (…) Smoleński zachowuje się jak rażony promieniowaniem czciciel bomby atomowej z „Pod planetą małp”. Wściekłość i furia w obliczu katastrofy rządzą tym spektaklem, a wyładowanie energetyczne wywołane zderzeniem pioruna kolistego i bezzałogowego samolotu zwiastują falę uderzeniową, która pozostawi nagie pole z wanem w środku.
To nie wszystko. (…) ta muzyka dotyczy końca w ogólności, a nie w jego indywidualnych wymiarach. BNNT to sztuka polityczna prized nadaniem jej zwrotu; to pozytywny nihilizm, który wymaga najwyższych ofiar i dokonuje ataku w imieniu niezidentyfikowanych mocy.

Wstęp: 20 PLN

https://www.youtube.com/watch?v=5boVYjIwKU8

https://www.youtube.com/watch?v=_-zmCE9aGXc

https://www.youtube.com/watch?v=YfJX7j6xCiw

http://culture.pl/pl/tworca/bnnt

Komentarze

Powered by Facebook Comments