12744144_466692280189922_471286951145786001_n

runęły mury Fabryki

2016/02/15

„A mury runą, runą, runą i pogrzebią stary świat!” – tako rzecze bard Kaczmarski w jednej ze swych sztandarowych pieśni. Kto by pomyślał, że ta sentencja będzie miała wydźwięk zgoła inny niż ten, który objawił się w tej piosence. Mury co prawda runęły, ale nie wyzwoliły nas z żadnego, nawet czysto symbolicznego, więzienia. Natomiast z całą pewnością pogrzebały koncertowy świat na krakowskim Zabłociu.

Każdy fan koncertowego życia w Krakowie przynajmniej raz był w Fabryce. Jeżeli nie był, to z pewnością słyszał o tym miejscu, bo działy się tam rzeczy wyjątkowe. Klimat Zabłocia był wspaniałą alternatywą dla hałaśliwego, obleganego przez turystów rynku. Industrialny charakter dzielnicy sprawiał, że na jej terenie bardzo licznie powstawały różnego rodzaju inicjatywy kulturalne. W Fabryce organizowaliśmy część koncertową naszego ubiegłorocznego Festiwalu Tak Brzmi Miasto. To właśnie tam młodzi menedżerowie, studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego, zdobywali swoje pierwsze umiejętności w organizacji eventów podczas Festiwalu Polikultura. Bardzo dobrze kojarzą to miejsce także wszyscy sympatycy dobrego jedzenia. To tutaj odbywały się: Veganmania, Foodstock, czy Wege Festiwal. Nie sposób wspomnieć o wszystkich innych wydarzeniach, które miały tam swoje miejsce. Niestety, historia tego miejsca i tkwiący w nim potencjał nie wystarczył, aby utrzymać to miejsce przy życiu. Mimo protestów mieszkanców, pracowników i sympatyków dzielnicy oraz akcji S.O.S. Zabłocie, z początkiem lutego tego roku Fabryka przestała istnieć. Już nigdy więcej nie będzie nam dane zobaczyć charakterystycznego, niebieskiego budynku z napisem: Miraculum. Kraków zaczyna robić się nijaki, a kolejne pomysły deweloperów okazują się ważniejsze niż inicjatywy mieszkańców. Szczęśliwie, właściciele  klubu  się nie poddali i szukają obecnie nowego lokum. Nie od dziś wiadomo, że klimat miejsca tworzą ludzie i tak zapewne będzie i tym razem.

Monika Duda

Komentarze

Powered by Facebook Comments