fot2

Podsumowań czar czyli raport koncertowy na drugą połowę 2012

2012/12/19

Ostatni koncert KSM w 2012 skończył się ponad godzinę temu. Czas więc by, jeszcze na gorąco, oddać się czarowi podsumowań. Koniec pewnego etapu to również dobry bodziec do stworzenia małej kroniki, która do tej pory, w sensie stricte, nie powstała (skandal!).

 

 

Minione cztery miesiące były dla nas istnym szaleństwem koncertowym. Czasem próby, chrztem bojowym, poligonem doświadczalnym, ciężką pracą. I czasem miłą zabawą.

Począwszy od pierwszego koncertu w tym sezonie (poniedziałek 2012.09.03) zorganizowaliśmy lub uczestniczyliśmy w organizacji ponad 45 koncertów. Statystycznie wypada więc 0.3 koncertu na dzień (mówiąc po ludzku: średnio co 3 dni koncert 🙂).

Większość z nich (32), to koncerty organizowane przez nas od A do Z: począwszy od planowania i promocji, na logistyce i obsłudze skończywszy (światło, scena, foto, video, wywiady, biletowanie, catering, itd.).

Do takich koncertów zalicza się między innymi seria ośmiu koncertów-konkursów „Rozgrzej Scenę Przed…”, które umożliwiły krakowskim kapelom zagranie przed bardziej lub mniej znanymi gwiazdami: Voo Voo, Smolikiem, Dżemem, Flapjackiem, Oceanem, Power Of Trinity, Akurat, Uniqplan (oraz, pozakonkursowo, przed Wojtkiem Pilichowskim, Żywiołakiem, Lipali).

Koncerty z tej kategorii zgromadziły na publiczności ponad 3000 osób (nie wlicząjąc koncertów gwiazd!). Średnio 82 osoby na koncert.

Około 13 koncertów to koncerty współorganizowane lub „wspierane przez KSM”: to te, na których nasza obecność była częściowa (np. bilety, światło, foto) lub symboliczna (promo, pomoc logistyczna).

Koncerty z tej kategorii, którymi szczególnie lubimy się chwalić to np. szósta edycja Southern Discomfort oraz Deluminacja – cykliczne, tematyczne minifesty, przy których mieliśmy przyjemność pomóc – oraz koncerty ww. gwiazd, podczas których odpowiedzialni byliśmy m.in. za krakowskie supporty, foto, video, wywiady, itp.

Oczywiście żaden koncert nie mógłby odbyć się bez muzyków. Gościliśmy około 85 zespołów, większość (ok. 70%) krakowskich, ale również kilka spoza Krakowa, a nawet z zagranicy (4 ze Słowacji, 1 z Francji, 1 z Austrii :-)). Większość kapel zagrała raz, choć niektórym zdarzyło się kilkukrotnie.

Z koncertów przygotowaliśmy dla Was ponad 35 fotorelacji, 11 videorelacji / zapowiedzi (w produkcji co najmniej 10 kolejnych :-)) oraz kilkanaście wywiadów (również w produkcji :-)).

Co więcej, praktycznie każdy z koncertów został zarejestrowany „na ścieżkach” – tu ukłony dla Marcina Patera oraz Grześka Pydy czyli naszych ulubionych realizatorów 🙂

Reasumując.

Od września 2012 zrobiliśmy masę koncertów. Oceniając tylko poziom organizacji oraz frekwencję (oceny artystyczne pozostawimy Wam :-)) znaczna większość z nich była co najmniej udana. Jak przystało na „poligon doświadczalny” były również małe katastrofy (np. spóźniony druk plakatów, frekwencje rzędu 30 osób, luki w regulaminie umożliwiające oszustwo przy konkursach…ech). Lista fuckupów jest dłuższa, a każda „strona” uczestnicząca w koncercie ma zapewne swoją własną. Niemniej, zapewniamy – wnioski zostały wyciągnięte.

Chcemy z tego miejsca ogromnie podziękować wszystkim zaangażowanym w to, co działo się przez ten czas:
wszystkim zespołom, które zagrały „dla nas” lub „z nami” (w zależności od punktu widzenia :-))
ekipie klubu, która miała nas już momentami serdecznie dość (o czym dość dobitnie informowała :-))
realizatorom (MarcinowiGrześkowi – co z tą nazwą firmy!?), którzy poukładani bardzo, a wytrzymali w tym chaosie informacyjnym
gwiazdom, które czasem bardzo niechętnie (mamy pokazać palcem? ;-)), ale jednak zgadzały się na supporty i jakże męczące wywiady
– byłemu już menedżerowi klubu Lizard King, Tomkowi Walkowiakowi, który zdecydował się na wsparcie KSM zanim jeszcze dowiedział się o co w tym chodzi, niejednokrotnie udostępniając lokal i ekipę „w ciemno”, nie zawsze z zyskiem, ale na ogół 😉 z przekonaniem
– last but not least – publiczności czyli Wam – bez Was na koncertach, cytując pewną kapelę, „to gralibyśmy dzisiaj próbę”. Tyle chyba wystarczy?

 

Co w 2013?

Mniej koncertów 🙂 Ale oprócz tego…bardzo dużo.

 

Komentarze

Powered by Facebook Comments