IMG_2935

KSM za kulisami: Breath & Miracle + Uniqplan

2013/01/28

IMG_2821Na początku był konkurs – „Rozgrzej scenę przed… Uniqplan”, w którym po zaciętej walce z zespołem Vermones zwycięstwo odniosła grupa Breath & Miracle… (relację video z konkursu możecie zobaczyć tutaj: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=3qWM0mtrCNU)

To doprowadziło ich z powrotem na scenę 18 października, kiedy to wystąpili przed warszawskim Uniqplan – zespołem, który po zaledwie dwóch latach wspólnego grania zawojował tamtejszym kręgiem muzycznym.

O tym, jak to było zagrać support opowiedzieli nam wtedy Kuba i Mateusz z B&M. Z kolei od chłopaków z Uniqplan usłyszeliśmy, jak się tego supportu słuchało… i co zrobić, by z zespołu supportującego przerodzić się w supportowany.

IMG_2808Breath & Miracle

KSM: Jak się czujecie jako suport Uniqplan?
Kuba Jaźwiecki: Super, rewelacyjnie jest ich supportować.
Mateusz Twarożek: Genialni ludzie.
KSM: Nie zraża was to, że są z Warszawy?
Kuba: Fajnie jest grać z Warszawiakami. Pokazują nam, jak u nich wyglądają sprawy koncertowe. Są zawodowcami, świetnie im to wszystko brzmi, mają fajne numery. Nie tak fajne jak nasze, ale dają radę i nie mam żadnych awersji do… “stoliczan” – czy jak to się mówi.
Mateusz: Jak z Kingsajzu – szuflandia, stoliczandia.
Kuba: Ten wywiad będzie jeszcze gorszy niż poprzedni…
KSM: Zmienilibyście coś? Macie jakieś uwagi odnośnie koncertu?
Kuba: Tak, nauczylibyśmy się grać nasze numery, zapamiętalibyśmy teksty lepiej.
Mateusz: Możemy to wyciąć?
Kuba: A dlaczego?
Mateusz: On czasami nie wie co mówi.
Kuba: Wiem co mówię. Z reguły na koncercie gra się lepiej, bo są ludzie i to naładowuje nas energią. Tylko że czasami zdarza się zaćmienie – co tutaj zrobić z rękami i co zrobić z twarzą, żeby śpiewała dobre dźwięki i dobre słowa? Dzisiaj się tak zdarzyło raz, może dwa razy. Takim totalnym zawodowcom to się pewnie nie zdarza, my jeszcze nimi nie jesteśmy. Dlatego się szkolimy.
KSM: Trema?
Kuba: Może nie to, że trema, ale każdy patrzy na ciebie, patrzy na kolegów i tak sobie myślisz: „Cholera, jak ja coś spieprzę to wszyscy spojrzą na mnie, a jak spojrzą na mnie to będę się jeszcze bardziej stresować”.
Mateusz: Wykręcamy ucho jak ktoś się pomyli na koncercie i tyle razy ile ktoś się pomyli, tyle razy ma ucho wykręcone.
Kuba: Taki fetysz. W każdym razie, są sytuacje kiedy jest takie zaćmienie, że nie wiem co gram, nie wiem po co i gdzie się znajduję… ale po chwili wszystko wraca do normy.
Mateusz: Palce same znajdują swoje miejsce. Ja jak mam tremę to zawsze mi się noga trzęsie i nie jestem w stanie tego opanować. Ta łydka… tego się nie da opanować. Crazy Łydka.
Kuba: Łydkotrzęs. Na szczęście dzisiaj go nie było.
KSM: Myślicie, że dzięki temu koncertowi więcej osób o was usłyszy?
Kuba: Tak, mamy nadzieję, że jeszcze zagramy dla Krakowskiej Sceny Muzycznej, która nas tutaj przywiodła. Za co bardzo dziękujemy.
Mateusz: Ja w ogóle uwielbiam Krakowską Scenę Muzyczną, bo fajne zespoły są zrzeszane w jednym miejscu, można posłuchać fajnej muzy w jednym miejscu i w jednym miejscu zagrać z innymi fajnymi zespołami… Powtórzę – w jednym miejscu.
Kuba: Szczerze mówiąc, ja nawet dzisiaj sobie myślałem – i mówię teraz całkiem serio – o tej całej inicjatywie. Kiedy to powstawało, nie sądziłem, ze KSM nabierze takich kształtów i takiego rozmiaru. Michał zaczynał sam i wtedy było to małym dzieckiem… które teraz jest całkiem fajną nastolatką.IMG_2891
Mateusz: Wiesz, że za dużo przed kamerą mówimy o dzieciach?
Kuba: Jest taki koleś, Kacper Ruciński, który mówi otwarcie: „Ja nie lubię dzieci. Zresztą, ja się nie dziwię swoim rodzicom, którzy mnie nie kochali. No bo lepiej brzmi: nie lubię dzieci, niż: lubię dzieci„… Może nie brnijmy w to dalej? Krakowska Sceno Muzyczna – dziękujemy bardzo.
Twarożek: Zgrajmy to, jak w przedszkolu.
Breath & Miracle: DZIĘ-KU-JE-MY!

Uniqplan

KSM: Jak się czujecie w Krakowie?
Piotr Pawęska: Fantastycznie. Jest super. Wspaniała atmosfera, wspaniały klub. Nie widzieliśmy jeszcze tak świetnego klubu.IMG_2918
Michał Wojtas: Tak, bo my w ogóle jesteśmy pierwszy raz w krakowskim Lizardzie i pierwszy raz gramy tutaj koncert – jest bardzo, bardzo fajnie. Przyszło sporo osób, a obawialiśmy się, że możemy być tutaj sami. Wiadomo, jesteśmy znani gdzie indziej, w Warszawie graliśmy już sporo koncertów, a w Krakowie w ogóle. Fajnie, że przyszło te kilkadziesiąt osób i widzieliśmy, że chyba się podobało.
Konrad Zieliński: Tak mówili ludzie – tym bardziej się cieszymy, bo Kraków jest magiczny, ci ludzie są magiczni i przez to była magiczna atmosfera. Cieszymy się, że się podobało bo właśnie to nas napędza, żeby grać dalej.
KSM: To był koncert promujący płytę…
Michał: Tak, dzisiaj zagraliśmy wszystkie piosenki, które będą na płycie. Nagraliśmy ją w tym roku, a wydana zostanie najprawdopodobniej na początku przyszłego. Albo na przełomie obecnego i przyszłego roku.
Konrad: Tak na świeżo. Nowy rok, nowa płyta. Może na ferie?
Michał: Zagraliśmy też kilka innych kawałków, których nie będzie na płycie, ale kiedyś tam powstały w obecnym składzie… albo nawet jeszcze wcześniej.
Piotr: W każdym razie materiał jest gotowy. Świeżutki jak bułeczki w piekarni. Czeka na odpowiedni czas na wydanie. My też się już nie możemy doczekać. Aż przebieramy nogami z tego całego czekania.
KSM: Jesteście zespołem stosunkowo młodym – dwa lata to przecież niezbyt długo. Skąd nagle ten boom na Uniqplan? Ponoć Warner Music zainteresowało się wydaniem waszej płyty?
Konrad: To może po kolei. Ojcem założycielem jest Michał – wokalista. On to wszystko wymyślił – zespół, nazwę, piosenki… natomiast oczywiście bez nas by nic nie zrobił. Pracowaliśmy na to razem. Michał miał jakiś pomysł, chciał to wszystko uzewnętrznić, pokazać ludziom. Nam się to spodobało, okazało się, że między nami jest ta tzw. chemia… Tylko w takim dobrym sensie bo jesteśmy tradycjonalistami, jeśli chodzi o te sprawy! Stwierdziliśmy, że nam się to podoba i chcieliśmy to dać innym…
IMG_2935Piotr: Sami też mamy frajdę grając taką muzykę.
Konrad: …A ci inni, jak się okazało, chcą to od nas wziąć.
Piotr: Bardzo nam się podoba to, co robimy. Nawiązujemy do naszych korzeni, często słuchamy muzyki nowoczesnej, równie często starszej, inspirujemy się wzajemnie. Lubimy się też coraz bardziej…
Bartek Lewczuk: Właśnie, to się ostatnio coraz bardziej zmienia. Wreszcie zaczynamy się lubić.
Piotr: Fajnie, że to wszystko zaczyna się kręcić, że podoba się ludziom, bo to jest najważniejsze, żebyśmy nie tylko grali dla siebie w sali prób, ale tez dla ludzi.
Michał: Fajne jest to, że mamy, jak wspomniałaś, tylko dwa latka, a koncertujemy w różnych miejscach. W małych klubach, na stadionie, w Jarocinie… i fajnie, że to wszystko się rozwija. Że gramy ciągle w nowych miejscach. Mamy sygnały, że to się podoba, także poza Polską. Czekamy tylko na moment, aż będziemy już mieć tę płytę, żebyśmy mogli wszystkim ją pokazać. Na razie mamy jeden singiel [„This Makes Sense”], funkcjonuje tam gdzieś w Internecie. Szykujemy drugi i czekamy, żeby to pokazać. Dzisiaj mieliśmy okazję to zagrać na żywo, ale fajnie będzie jak już będzie można na spokojnie tego wszystkiego posłuchać.
Konrad: Tak, będzie jeszcze fajniej, kiedy ludzie przyjdą znając już ten materiał. I mam nadzieję że się nie rozczarują, kiedy usłyszą go na żywo.
Michał: Teraz jest tak, że ludzie, powiedzmy, znają piosenkę “This Makes Sense”. Bo jest do niej teledysk, grają ją w radiu. Mamy nadzieję, że niedługo będzie podobnie z innymi.
Konrad: Będzie! A nie “mamy nadzieję”.
Michał: No tak.
KSM: A początki Uniqplan? Ciężkie?IMG_3006
Piotr: Chyba nie były jakoś bardzo ciężkie, dlatego że zaczęliśmy grać ze sobą i od razu było to, o czym mówił Konrad, ta chemia. Jesteśmy mniej więcej w takim samym wieku i wychowaliśmy się na takiej samej muzyce, mamy podobne inspiracje muzyczne, napędzamy się wzajemnie i to od razu zaiskrzyło.
Michał: Poznaliśmy się w różnych okolicznościach, czasami bardzo zadziwiających. Z każdym w innym miejscu. A potem zaiskrzyło, zrobiła się jakaś taka “chemiczna sytuacja”, wszyscy się zgraliśmy i każdy z nas był zadowolony z tego, co zaczęliśmy tworzyć. Co nie było takie oczywiste na początku, bo mimo że jest nas tylko czterech, to każdy z nas jest z innej planety.
Konrad: Ale jednak tacy sami.
Bartek: …I żadnej ściany między nami.
Michał: Fajne jest to, że kiedy gramy czy nagrywamy, to mimo naszych różnic wszyscy się zgadzamy, jest super. Domyślamy się, że nie w każdym zespole tak jest. Takie były początki i tak wygląda teraźniejszość.
KSM: A jak ocenicie wasz krakowski suport?
Piotr: Bardzo fajna kapela! Ja osobiście byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Dobre brytyjskie granie.
Michał: Mi się wokal bardzo podobał. W ogóle śledziliśmy ich od konkursu który wygrali i trochę już wtedy wiedzieliśmy, jak to brzmi.
Konrad: Nam się już wtedy podobało, na tym filmiku w Internecie.
Piotr: I mimo że to muza trochę inna od naszej, to całość koncertu bardzo fajnie się zgrała.
Michał:  Wyszła dobra impreza.
IMG_3031KSM: Wróżycie im karierę?
Piotr: Tak, trasa po Stanach, Kanadzie, Alasce, Australii, bo blisko…
Michał: Pytasz, czy wróżymy im karierę? Powiem tak – to bardzo dobrze, że wzięli udział w konkursie, dzięki któremu zagrali dzisiaj. My tak samo braliśmy udział w wielu konkursach, dzięki którym zagraliśmy duże, fajne imprezy, po których naprawdę doszło nam wielu sympatyków i konkretnych propozycji. Jeden występ rodzi kolejny, więc zachęcamy wszystkie kapele do aktywnego udziału w konkursach. To naprawdę dużo daje.
Konrad: Dziękujemy supportowi, ze w ogóle przed nami zagrał.
Michał: To była bardzo fajna impreza, też dzięki nim.
Piotr: Chłopaki z Breath & Miracle, dziękujemy wam!
KSM: Skoro już jesteśmy przy temacie rad – jakie rady dalibyście młodym zespołom, by udało im się wybić?
Bartek: Chyba przede wszystkim to, co powiedział Michał – grać konkursy. Grać, pokazywać się, grać, grać, wychodzić z sali prób.
Konrad: I nie pić i nie palić.
Bartek: Zanieść demo do wytwórni. I znowu: grac, grać, pisać, pisać…
Konrad: Nie poddawać się. Nigdy.
Michał: Pisać fajne, dobre piosenki. Dzięki tym konkursom i innym występom łatwo sprawdzić, czy te piosenki podobają się tylko autorom czy też słuchaczom.
Bartek: Chodzić na koncerty, słuchać muzyki…
Piotr: Słuchać tego, co się podoba, tego, czym inni się inspirują, śledzić nowe trendy w muzyce.
Michał: Ale też być sobą. Nie udawać kogoś innego, nie grać jak jakiś tam inny zespół. Szukać swojego stylu, no i tak jak mówimy, grać konkursy. Takie są czasy, tak to funkcjonuje. Jest internet, YouTube , można sobie zrobić teledysk.
Piotr: Tak, teledysk bardzo dużo daje.
Michał: Nam teledysk bardzo pomógł. Dzięki niemu dużo osób się o nas dowiedziało. Dostajemy bardzo pozytywny feedback. Zupełnie obce osoby komentują…
Piotr: …na przykład że nie spodziewali się, że jesteśmy z Polski.
KSM: A czy wiecie coś na temat Krakowskiej Scenie Muzycznej?
Uniqplan:
Oczywiście, teraz już znamy Krakowską Scenę Muzyczną… i serdecznie pozdrawiamy! Dzięki!

Rozmawiała: Monika Maź

Komentarze

Powered by Facebook Comments