KSM eksperymentalnie

KSM eksperymentalnie: Innkai

2013/04/19

24 kwietnia. 20:00. Klub The Stage. KSM eksperymentalnie. Była Panda, czas na Innkai!

Więcej o koncercie: KSM EKSPERYMENTALNIE: INNKAI + PANDA HORIZON + DR ZOYDBERGH

KSM: Koncert nosi tytuł „KSM eksperymentalnie”. Co wyjątkowego będą mogli usłyszeć słuchacze podczas koncertu Innkai?

Fiałek: Moim zdaniem wyjątkowość naszych koncertów to głównie energia i emocje, które pobieramy, przetwarzamy i oddajemy sponiewierane. Muzyka tylko pomaga wejść w pewien stan.
Roch: Gramy muzykę instrumentalną z wiolonczelą. Przesłaniem jest przekazywanie emocji i dużej dawki energii – nie chcemy, żeby ludzie nudzili się na naszych koncertach.

KSM: Określacie swoją muzykę jako grunge folk. Skąd pomysł na połączenie tych dwóch, z pozoru całkiem odmiennych, stylów muzycznych?

Fiałek: Każdy nas pyta o pomysł na połączenie nurtów, o pomysł na nazwę, o pomysł na kawałki itp. Ciężko to określić. Nie usiedliśmy i nie debatowaliśmy: „Ooo, od dziś będziemy grać to, a nazwiemy to tak”. To wychodzi samo. Nic sobie nie narzucamy. Pływamy trochę, szukamy, zaglądamy pod pewne przykryte mułem kamienie. Stąd grunge folk.
Roch: Dlaczego grunge folk? Ponieważ trzonem muzyki jest folk, a reszta to połączenie rocka, metalu i pewnej formy progresywnego grania. Tak to nazywamy, ale nie ukierunkowujemy się na żaden gatunek…
Tomek: To zestawienie najtrafniej oddaje połączenie niesamowicie żywiołowej, brudnej i trochę chaotycznej części naszej muzyki z jej harmonicznym źródłem.
Fiałek: A uprzedzając pytanie – nazwa Innkai. To fajna i ciekawa historia. Graliśmy na ulicy, już nie pamiętam dokładnie gdzie. Chyba w Montpellier. Wtedy jeszcze mieliśmy inną nazwę. I nagle spotkaliśmy niesamowitego kolesia, wyglądał jak szaman. Miał psa wyglądającego jak wilk. Przegadaliśmy pół nocy. Facet był niesamowity – inspirujący, ale też absolutnie tajemniczy. Na rozstanie dał nam starą kartkę, gdzie były jakieś japońskie znaczki. Golem trochę umie je rozszyfrowywać, więc wyczytał, że było tam napisane nic innego jak właśnie „Innkai”. Gość zniknął tak szybko jak się pojawił. My tę kartkę zgubiliśmy gdzieś pod Florencją, ale nazwa została.

KSM: Wiecie co to konkretnie oznacza?

Fiałek: Nie chcemy się rozczarować. Ale wierzymy, że pewnego razu spotkamy kogoś, kto nam opowie dokładnie, co to oznacza.

KSM: Nie boicie się, że przeciętny, szary słuchacz na wieść o trzech (mimo, że wybitnych) instrumentalnych zespołach zniechęci się, bo chce posłuchać „piosenek” – co dla większości oznacza muzykę + tekst?

Fialek: Dla mnie jest to wyłącznie plus. Instrumentalna muzyka nie narzuca konkretnego odbioru ani interpretacji. Każdy czuje coś innego. Jeden trafi w naszą interpretację, a inny może zadziwi nas swoją wizją naszej muzyki. Jeszcze inny to oleje i uzna, że to nie dla niego. Każdy z nas, kapel występujących na koncercie KSM-u, jest zupełnie inny. Każdy jest ciekawy. Sam słucham Pandy w kółko od tygodnia. Myślę, że brak wokalu to nie będzie strzał w stopę, a wręcz przeciwnie.
Tomek: A poza tym – nie ma szarych słuchaczy.

KSM: Fiałek – wspomniałeś, że słuchasz Pandy, a co z Dr Zoydberghiem? Znacie, lubicie?

Fiałek: To teraz się naraziłem 1/3 składu koncertu (śmiech). Panda mi przypasowała. Lubię takie granie. Roztrzaskali mi łeb. Dr. Zoydbergh… Cokolwiek teraz powiem, uznacie, że ściemniam (śmiech).
Golem: Ja znam. Lubię.
Roch: Ja znam. Też lubię.
Tomek: A ja zaraz poznam i pewnie polubię.
Fiałek: No i jestem uratowany (śmiech).

KSM: Niekoniecznie – przed nami pytanie, które na koniec zadaję każdej z kapel, a odpowiedzią na które też możesz się narazić! Który występ tego wieczoru będzie najlepszy i dlaczego akurat Wasz?

Fiałek: A kto powiedział że nasz? Znając muzykę Dr Zoydbergha… No dobrze, koniec tego brnięcia. Właśnie przesłuchuję ich na myspace i to fest granie jest (śmiech)! Wracając do pytania. Czemu nasz koncert ma być najlepszy? Bo jesteśmy najprzystojniejsi i mamy najsmuklejszego wiolonczelistę w Polsce. Na koncert do Krakowa przyjedziemy pełnoletnim autem, a po koncercie, jak zawsze, będziemy liczyć na bezgraniczną ekspresję żeńskiej części publiczności. A tak serio serio – nie da się określić, czyj koncert będzie najlepszy. KSM dobrał ten skład tak, że każda z kapel jest zajebista w tym co robi. Każdy występ będzie mistrzostwem świata!

 

Rozmawiał: Bartek Szlapa

Komentarze

Powered by Facebook Comments