Krakowskie Szanty

Krakowskie Szanty #3

2013/10/16

Ahoj!

To już trzecia odsłona morskich przemyśleń na temat krakowskiego świata muzyki. Mamy już niezłą jesień i podejrzewam, że wielu z was załapało już sezonową chandrę. Zatem na dobry początek sugeruję obejrzeć skecz kabaretu Mumio, który znakomicie nawiązuje do tej barwnej pory roku.

 

Kraków ma za sobą kolejną edycję Krakowskiej Jesieni Jazzowej i festiwal poświęcony pamięci Marka Grechuty, czyli Grechuta Festival. Obydwa godne polecenia, choć oczywiście różnią się od siebie stylistyką i programem. Z punktu widzenia początkujących muzyków zdecydowanie ciekawszym wydaje się być ten drugi. W trzecim dniu imprezy wybrana przez komisję dwudziestka finalistów miała okazję zaprezentować własne aranżacje utworów Grechuty. Natomiast zwycięzcy zagrali podczas koncertu finałowego w ostatni dzień festiwalu.

 

11 października w krakowskiej Rotundzie odbył się koncert zespołu Oberschleisen (nazwę przepisałam już z sześć razy i nigdy nie umiem zapamiętać). Niedługo przed wydarzeniem za pośrednictwem portalu FB odbyło się głosowanie na support wspomnianej grupy. Internauci spośród dwóch nazw zdecydowanie częściej podawali jedną z nich (ale to przecież logiczne…).

Koniec bełkotu. Istotne jest to, że zwyciężyła nazwa Showbusiness i mam tylko nadzieję, że w życiu nie przyjdzie mi trafić na koncert tej kapeli. Dźwięk potrafi boleć bardzo długo, a ja po obejrzeniu klipu zatytułowanego Miłość Złego Jutra (swoją drogą nawet tytuł opiewa grafomanią najniższych lotów) myślę tylko: „Dość. Mój talerz wrażeń jest pełen. Podziękuję za dokładkę”.

  

Z kolei grupa Dizel szuka chętnego do oddania im swojej wypłaty. Zatem jeśli z jakiegoś powodu wasza najniższa krajowa jest wam w tym miesiącu zbędna, zapoznając się z wydarzeniem utworzonym przez panów na Facebooku, dowiecie się jak zutylizować ten niepotrzebny balast. Traktuje też o tym krótki niemy film, do którego soundtrack nagrała kapela z wokalistą o czubatych włosach.

 Więcej tutaj.

Koniec tekstu sponsorują szanty zatytułowane Ciągnij, trzymaj się fali, a idzie to tak: „Ciągnij i nie bój się/Ciągnij mocno co dzień/Ciągnij, aż dam ci znak/Ciągnij – wolny jak ptak“. Jak widać grafomaństwo spotyka się w różnych przestrzeniach. Nie tylko w tekstach Showbusiness.

Komentarze

Powered by Facebook Comments