20110614_rafsagan235303

Knajpy z zaświatów

2016/12/22

Klub Fabryka, Rozrywki 3, Lizard King, Rotunda – nie trzeba być ekspertem w temacie krakowskiej muzyki by wiedzieć, że miejsca te łączy permanentne zamknięcie. Właśnie mija pierwsza rocznica końca Fabryki – zapalając świece wspominamy więc także jej braci i siostry w niedoli.

Z końcem grudnia 2015 roku wraz z Klubem Fabryka z budynku dawnej fabryki kosmetyków „Miraculum” na Zabłociu zniknęło kilkudziesięciu innych najemców lokali. To jednak głównie wokół Klubu narosła społeczność żałoby, której siłę udowodniono na zamykających koncertach – elektronicznym Demontażu oraz jego gitarowym bracie. Działając od 2010 roku, pomimo przerw, Fabryka zdążyła na dobre zagościć w krakowskim muzycznym światku – a dla tych mniej muzycznych osób stała się znana z pomocą wystawy Human Body, która pokazywała spreparowane ludzkie ciała. Dla nas także było to ważne miejsce. W końcu to tam zrobiliśmy koncertową część zeszłorocznego Tak Brzmi Miasto, a rok wcześniej odbyły się tam festiwalowe koncerty oraz część konferencyjna i targowa.

I teraz co? Zamknięty rozdział i dołączenie do szlachetnego grona innych podobnych miejsc. Dla tych, którzy nie od dziś chodzą na krakowskie koncerty Lizard King z pewnością nie jest nieznany – pozostaje z przykrością stwierdzić, że tym najnowszym klubowiczom miejsce to może kojarzyć się jedynie z pierwszym w Polsce klubem disco polo. Rocznie w klubie odbywało się około 200 koncertów, nietrudno zatem policzyć, jak wiele muzyki na żywo można było posłuchać, skoro Lizard działał przez sześć lat (2008-2014). Był zresztą taki okres w naszej działalności, że kojarzono nas głównie z tym klubem, bo i miejsce było wybitnie koncertowe i ekipa skora do współpracy, a to nie zdarza się codziennie.

Albo czy ktoś pamięta Rozrywki Trzy przy Mikołajskiej? A już od listopada 2013 roku nie ma o czym mówić. Podobny los w ostatnim czasie spotkał miejsce – nie da się ukryć – kultowe jakim był Klub Rotunda. Krakowskie Reminiscencje Teatralne, Etiuda & Anima, Jazz Juniors, a przede wszystkim cała masa koncertów, wszystko odwołane i zamknięte na głucho. Jakie będą dalsze jej losy? Na razie nie wiadomo.

W Krakowie nie brakuje, rzecz jasna, miejsc do koncertowania. Na szczęście, należałoby dodać. Ale trudno nie westchnąć z żalem na wspomnienie miejsc, które działały tak prężnie i zginęły w odmętach przejęć czy kłopotów finansowych. Powspominajmy zatem jeszcze ciutkę.

Komentarze

Powered by Facebook Comments