15740817_10154645845451265_8145472087923197960_n

Jak brzmi moja płyta? – Vladimirska

2017/02/24

Tydzień temu zapowiadaliśmy nową serię, w której krakowskie nagrania poddane będą fachowej ocenie specjalistów, których mieliśmy przyjemność gościć podczas listopadowej edycji konferencji Tak Brzmi Miasto. No to zaczynamy! Na pierwszy ogień idzie Vladimirska, która 10.02 wydała na świat swój nowy album. Paper Birds został częściowo nagrany na polanie w Lasku Wolskim. Przekonamy się więc czy naprawdę trzeba wydawać ciężko zarobioną kasę na studio, żeby nagrać dobrze brzmiący album. Najpierw jednak sami posłuchajmy ocenianego utworu. Tutaj do odsłuchania jest cały album, ale omawiać będziemy jedynie utwór Midnight Stroll.

Alexander Čerevka (Slnko Records, LALA Slovak Music Export)

Dobrze zagrany folk-pop to bardzo rzadko spotykany gatunek na Słowacji. Wygląda na to, że Vladimirska wie jak skomponować chwytliwy folkowy numer. Sztuką jest odtworzenie klimatu nagrania w warunkach koncertowych. Chciałbym zobaczyć jak, i czy w ogóle, Vladimirska sobie z tym radzi.

Boyan Boiadjiev (freelancer, pracował między innymi przy koncertach Stinga, Roxette, Judas Priest, Rogera Watersa…)

Gitary akustyczne, poprowadzone pewnie w jednostajny, „pociągowy” rytm, spojone z przyjemnymi dęciakami. Delikatne gitary w stylu country sprawia, że numer zapada w pamięć. Ten utwór uderza do głowy i uzależnia. Aranżacja uwiarygodnia tytuł piosenki, zabierając słuchacza w podróż. Opasające melodie tańczą dokoła wokali niczym myśli wpadające do głowy podróżnika i uciekające z niej, kiedy patrzy on na otaczający go świat i drogę przed nim. Refren sygnalizuje nadejście wschodu słońca, jednak raczej nie po to, żeby uzmysłowić nam dotarcie do celu, ale po to żebyśmy zmrużyli oczy, wyłowili nasze przeciwsłoneczne okulary i cisnęli do przodu. Przyjemna muzyczna podróż.

Jake Beaumont – Nesbitt (International Music Managers Forum)

Fajny klimat, fajny wokal, ale trębacz zasługuje na klapsa. Intro na gitarze/banjo wyznacza tempo podtrzymywane przez werbel i gitarę po wejściu trąbki. Wszystko to do 26, 27 sekundy, wstęp jest o kilka taktów za długi, wokal mógłby wejść wcześniej niż w 39 sekundzie. Ale kiedy już wchodzi to… mam wrażenie, że trębacz próbuje natarczywie przejąć dowodzenie. Reszta muzyków czeka na swoją kolej, a trąbka cały czas gra zmuszając wokalistkę do śpiewania razem z nią. Wokalistka wrzuca wyższy bieg, a ta pieprzona trąbka dalej ględzi swoje! To zresztą tylko jej szkodzi, bo zaczynam ją traktować jak brzęczenie pszczoły i kiedy dochodzi do solówki to już nie bardzo chce mi się jej słuchać. Refren też wydaje się być tylko trąbką! Nawet  przejście w refren nic nie zmienia, gitara próbuje dodać nieco mięsa, ale trąbka jedzie równo, jak po autostradzie, bez żadnych dołków i wzniesień. Kiedy wokal, śpiewając „when the sun starts to rise…” wrzuca wyższy bieg, inni muzycy też to robią, tylko trąbka rozwala się zostając na niższym biegu.
W tym gatunku są najlepsi muzycy i wokaliści. Vladimirska musi jeszcze mocno popracować nad aranżacjami. Trębacz jest dobry, ale jeżeli chcą, żeby zagrał solo to musi zostawić trochę przestrzeni wokalistce, w miejscach gdzie tekst jest angażujący słuchacza, a wkroczyć dopiero kiedy potrzeba, ostro jak kawaleria.
Bębny i gitara są bardzo dobre! Prawdopodobnie to aranżer albo producent powinien dostać w papę, a nie trębacz. Brzmią wystarczająco dobrze, żeby spróbować nad tym popracować. Powinni też zrobić coś nowego, albo innego w tym numerze, pomiędzy trzecią a czwartą minutą. Wokalistka próbuje, ale nikt za nią nie idzie.
Tutaj jest ten sam problem: fajny akordeon, fajny saksofon, ale trąbka cały czas mówi: „ja!, ja!, ja!”. Zakładam, że trębacz jest jednym z kompozytorów, jest blisko związany z wokalistką albo ma osobowość i ambicję większą od reszty zespołu.

Susanna Fellner (Waves Vienna)

Bardzo podoba mi się to wyluzowane brzmienie, które w dziwny sposób sprawia, że jesteś szczęśliwy i smutny jednocześnie. Dobry balans pomiędzy wokalem i instrumentami. Wydaje mi się, że można by popracować nad stopniowaniem głośności i intensywności dźwięku żeby wytworzyć trochę więcej napięcia. Osobiście zastanawiam się czy tworzyli coś z polskojęzycznymi tekstami, to byłoby superinteresujące połączenie.


A wy co myślicie o komentowanym materiale?

Chcecie, aby to wasz numer znalazł się w kolejnym odcinku? Tutaj możecie sprawdzić jak to zrobić.

Komentarze

Powered by Facebook Comments