13101440_1126214417400360_1756926207_n

Disco Commando weszło na scenę

2016/05/18

Bilety na drugi koncert Juwenaliów AGH, którego gwiazdą był zespół Bracia Figo Fagot, rozeszły się na pniu. Tym dziwniejszy był widok niemal pustej plaży, kiedy punktualnie o godzinie osiemnastej na scenę weszły dziewczyny z krakowskiego Brain’s All Gone. A szkoda, bo nie można im odmówić scenicznej energii i pazura. Grupa w bardzo szybkim tempie zdobyła sporą popularność, co pokazuje, że wciąż w naszym kraju jest popyt na taki melodyjny punk rock. Dziewczyny zagrały pełen energii set, który zapewne miałby w sobie więcej ikry, gdyby miały możliwość grania przed publicznością większą niż kilka osób. Zapewne frekwencja byłaby na nich o wiele większa, gdyby główna gwiazda była w podobnym klimacie muzycznym.

br8.jpgJako drugi support na scenie zaprezentował się nowosądecki Linkage, dając widowni solidną dawkę  rocka. Mimo tego, że sama grupa nie stroni od innych gatunków muzycznych, co udowodniła, zapraszając do wspólnego występu raperów Mańka i Barteza, to jednak stylistycznie wciąż odbiegało to mocno od gwiazdy wieczoru i Linkage pewnie o wiele lepiej odnalazłby się przed odbiorcami typowo ciężkich brzmień. Sam set zespołu stanowił miks, zarówno najnowszych, jak i starszych kawałków, co zostało bardzo pozytywnie odebrane przez, wciąż niestety nieliczną, publiczność.

l6.jpgDopiero po zakończeniu części supportowej plaża AGH zaczęła się zapełniać. Nie da się ukryć, że większość przyszła tylko i wyłącznie na solidną „disco-chłostę”. W ramach lekkiej rozgrzewki konferansjerzy wprowadzali tłum w imprezowy nastrój w rytmach największych hitów disco-polo. Wreszcie, z lekkim opóźnieniem, na scenę weszli oni – niekwestionowani królowie kontrolowanego kiczu, Bracia Figo Fagot. Kiedyś spotkałam się ze stwierdzeniem, że koncerty tej grupy przypominają karaoke z muzyką na żywo. Po środowym występie całkowicie się z tym zgadzam. Publiczność pokazała, czego w dzisiejszych czasach słucha się na imprezach i domówkach. Tłum śpiewał, tańczył, panowała atmosfera ogólnej euforii. Można nie lubić takiego typu muzyki, ale nie da się odmówić zespołowi umiejętności zrobienia niesamowitego show. Spektakularna pirotechnika, aranżacje, energia bijąca ze sceny, a co najważniejsze: bezbłędny kontakt z publicznością. Wiele zespołów mogłoby się uczyć od Braci Figo Fagot czegoś bardzo zaniedbywanego przez część wykonawców – budowania relacji z fanami. Dlatego tak cieszy to, że na koncercie głównej gwiazdy tego wieczoru widoczna była obustronna chemia. Parafrazując słowa jednego z największych przebojów: zespołu plażę AGH bezapelacyjnie „przyciągnął heteromagnes”. Dlatego, pomimo prawie dwugodzinnego setu, na którym zaprezentowano najpopularniejsze hity zespołu, takie jak Bożenka czy też Wóda zryje banie, jak i materiał z ostatniej płyty, publiczność dalebff16.jpgj domagała się „więcej disco i więcej polo”

Jeśli komuś brakowało jeszcze tańców i swawoli, to środowy koncert zamykała Legendarna Discopatia z zespołem ZWYK, na której publiczność nie zwolniła tempa, bawiąc się wyśmienicie przy największych tanecznych hitach w nasączonych folklorem aranżacjach. Tłum zgromadzony na terenie plaży z entuzjazmem przystał na taką propozycję, co było idealnym zwieńczeniem tak dobrego wieczoru.

Anna Gącik

Więcej zdjęć z koncertu możecie obejrzeć tutaj.

Komentarze

Powered by Facebook Comments