ARTYKUŁY

    Nieoficjalnie dobry album

    2018-01-16 14:24:04

    Wiadomo, że początki zawsze są trudne. Neal Cassady zaistniał w przemyśle fonograficznym w 2015 roku, kiedy to wydali swoją debiutancką płytę Night Howler. Teraz próbują szczęścia z drugim krążkiem. Choć materiał zarejestrowano i własnym sumptem wydano w niskim nakładzie, to Later Than You Think wciąż czeka na premierę pod oficjalnym szyldem. A ten może zainteresować całkiem spore grono osób.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-12-31 15:42:54

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Hot Kłamales 

    2017-12-28 17:07:58

    Tego koncertu nie trzeba było reklamować sympatykom polskiej, a tym bardziej krakowskiej sceny bluesowej. Był to ostatni w tym roku występ Hot Tamales Trio, a właściwie Quintetu. Do Elizy Sicińskiej, Grzegorza Kosowskiego i Łukasza Pietrzaka dołączyli muzycy znani z Kraków Street Band – bębniarz Adam Partyka oraz kontrabasista Miłosz Skwirut. Tercet, na co dzień występujący bez sekcji rytmicznej, musiał więc przearanżować swój repertuar. I trzeba powiedzieć, że nowa odsłona mogła się podobać.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-12-17 21:04:58

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-12-10 15:39:47

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia. Poniedziałek, 11 grudnia 2017r.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-12-03 15:15:35

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Folkowy stan skupienia

    2017-12-03 15:09:38

    Na muzycznej mapie Krakowa pojawił się ledwie dwa lata temu, a dziś jest już rozpoznawalny w różnych zakątkach Polski i nie tylko. Dotychczas z jego twórczością obcować można było wyłącznie na żywo lub za pośrednictwem Internetu. Nastał jednak czas, by utwory Grzegorza Wardęgi - bardziej znanego jako runforrest - trafiły w końcu na namacalne wydawnictwo. Niby jest ich tylko pięć, ale nie można mówić o niedosycie.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-11-26 18:20:26

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Relacja z Tak Brzmi Miasto 2017: WSPÓŁPRACA

    2017-11-21 13:08:50

    Dwa dni, kilkanaście koncertów, ponad stu muzyków, menedżerów, organizatorów, dziennikarzy i wydawców; wielogodzinne rozmowy, hektolitry kawy (i innych napojów); nowe znajomości i nowe pomysły na współpracę. To właśnie, w wielkim skrócie, działo się 11-12 listopada 2017 podczas konferencji i festiwalu Tak Brzmi Miasto.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert! 

    2017-11-19 16:31:21

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Kości w Apotece 

    2017-11-17 16:11:46

    Wśród dzisiejszych fanów alternatywnego rocka dostrzegam pewien dość niepokojący problem. Otóż spora część z nich deklaruje się jako fani niszowych zespołów, którzy swoim garażowo-przesterowanym brzmieniem reprezentują podziemie, a ich występy emanują szczerością. Wszystko fajnie, z tym że owi wykonawcy najczęściej uprawiają zwykły pop rock, który na portalach społecznościowych śledzą cztery miliony osób i co najwyżej ubierają się jak normalni ludzie. Moja propozycja jest więc taka: jeśli chcecie posłuchać prawdziwego alt-rocka, to nie musicie iść na koncerty ze spersonalizowanymi biletami po kilkaset złotych. Wystarczy tylko trochę się rozejrzeć po krakowskich lokalach.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert

    2017-11-05 20:04:39

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Kup Pan Blusik

    2017-11-03 10:51:53

    Kraków od bardzo dawna muzycznie kojarzy się z Piwnicą Pod Baranami. Wielokrotnie udowadnialismy, że oprócz tego w Krakowie dzieje się dużo i dzieje się dobrze. Nie znaczy to jednak, że nie potrafimy docenić dorobku artystycznego Piwnicy, zwłaszcza kiedy pojawia się ku temu okazja taka jak teraz.… czytaj więcej…

    Oniryczna podróż

    2017-11-02 17:11:12

    Nowoczesny, flirtujący z jazzem soul raczej nie jest pierwszym skojarzeniem z obecnym stanem sceny muzycznej w Polsce. Takie brzmienia rodzą się przeważnie w Zachodniej Europie i po drugiej stronie Atlantyku, ale nawet tam ich siła przebicia nie jest zbyt duża. Jakim więc pozytywnym zaskoczeniem może być fakt, że również nad Wisłą powstają podobne, nieodstające od zagranicznych odpowiedników dźwięki. Tym bardziej, że odpowiada za nie zespół z Krakowa, który zresztą bardzo dobrze znacie, bo grali rok temu na Tak Brzmi Miasto.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!  

    2017-10-29 16:42:55

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-10-22 16:55:58

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-10-15 16:36:52

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Nielogiczna progresja 

    2017-10-19 11:35:18

    Ponad 36 minut muzyki, tercet dwojących się i trojących panów i ani jednego słowa. Może brzmieć jak zapowiedź pantomimy albo recepta na progresywny metal. W tym przypadku chodzi rzecz jasna o drugą opcję, którą reprezentuje Fate Mystified. Jest to również niezwykle lakoniczne, choć trafne podsumowanie debiutanckiego krążka zespołu.… czytaj więcej…

    Muzycznie Nowy Świat

    2017-10-13 11:23:32

    Zapewne większość Krakusów ma ochotę uciec od wszechobecnych remontów i zamieszania z komunikacją miejską. Sytuacji na pewno nie poprawia fakt, że na polu jest co raz zimniej. Najlepiej byłoby pojechać na Kubę czy do Meksyku i cały dzień wygrzewać się na plaży, słuchać latynoskiej muzyki i kosztować tamtejszej kuchni. Niestety, nie wszyscy mogą udać się w podróż do Ameryki Łacińskiej. Ale za to ichnia kultura może udać się w podróż do Krakowa.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-10-08 14:18:40

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia. Carliot – 9 października, 20:00, Alchemia Koncert rozpoczynający tegoroczną Krakowską Jesień Jazzową. Szwedzka grupa pod wodzą tubisty Per-Âke Holmlandera w poniedziałek i wtorek wystąpi w mniejszym składzie w Alchemii. W środę całą 11-osobową orkiestrę będzie można usłyszeć w HEVRE. Blind Slavery – 10 października, 18:00, Cemetery Pub Koncertowy tydzień na Grodzkiej zacznie się od death metalowego grzmotu. Do Cemetery zawita dość niszowy szwajcarski zespół. Primitivo – 10 października, 20:00, Piękny Pies Jazzowa formacja złożona z trębacza Antoniego Gralaka oraz Oleś Brothers – kontrabasisty Marcina i perkusisty Bartłomieja. Panowie trzymają się nurtu off, choć ich głównym atrybutem jest improwizacja. Maniac Abductor – 11 października, 18:00, Cemetery Pub W środę do miasta przyjedzie fiński przedstawiciel thrash metalu. W lokalne tajniki grania i imprezowania wprowadzi ich gość specjalny – Vishurddha. КAЛЬК – 11 października, 20:00, Warsztat Niemiecka grupa grająca wściekłe emoviolence zaprezentuje materiał z wydanego w tym roku eponimicznego debiutu. Jako support wystąpią prascy screamo punkowcy z Decibelo Retardo. Johnny Mazur Trio – 11 października, 21:00, Piec’ Art Grupa pod przewodnictwem londyńskiego pianisty wykonuje awangardowy jazz, w którym mocno czerpie również z muzyki neoklasycznej. Tercet wystąpi przy Szewskiej także następnego dnia. Plague Oncoming Night – 12 października, 19:00, Apoteka Czwartek na Meiselsa stanie pod znakiem funeral doom metalu. Na scenie pojawią się tarnowski Lament oraz młoda krakowska grupa Postmortal . Southern Discomfort #50 – 12 października, 19:00, Zet Pe Te Okrągła odsłona wydarzenia będzie esencją ekstremalnego grania. Na scenie czescy death metalowcy z Hypnos oraz polskie Dira Mortis, a także śląscy black thrashersi z Voidhanger. Sirens Hill – 12 października, 20:00, Szpitalna 1 Podobno melodyjnej alternatywy nigdy dość. Warszawiacy pochwalą się materiałem z tegorocznej epki Follow The Siren, ale zagrają też kilka nowości. Sold My Soul – 12 października, 20:00, ArtCafe Barakah Elektryczny blues, przenoszący słuchacza do zadymionych pubów lat 60. Opolanie stawiają na autorski materiał. Piotr Dąbrówka – 13 października, 18:00, Piwnica Pod Baranami Coś w sam raz dla miłośników poezji śpiewanej i piosenki literackiej. Radomski artysta wykona kompozycje powstałe w czasie ponad 25-letniej kariery. Blue-Collar Beavers/Rock Arteries/Passerby – 13 października, 19:00, Apoteka Wieczór w rytmie rocka granego przez krakowskie kapele – będą i utwory własne, i covery. Blue-Collar Beavers są otwarci na przyjęcie nowych członków. Noise For Refugees #1 – 13 października, 19:00, Warsztat Cykl koncertów, z których zysk zostanie przeznaczony na pomoc uchodźcom na granicy serbsko-węgierskiej. Pierwsza impreza stanie pod znakiem shoegaze, a wystąpią tylko krakowskie zespoły – Cheap Flights oraz Dziewczęta. Potok Słów – 13 października, 19:00, Kawiarnia Literacka Druga część tryptyku Nasze ostatnie słowo, czyli Inwazja Patosu. Po czterech latach i dwóch płytach wadowicki kwintet kończy działalność. Gogodzy Ganski – 13 października, 20:00, Stary Port Nowe wcielenie ukraińskiego zespołu Perkałaba. W obecnej postaci kwintet promuje huculski folk, który umiejętnie łączy z klezmerskimi dźwiękami i rockową ekspresją. Hegira/Away From Silence – 13 października, 20:00, Cemetery Pub Świeżo, ostro i hard rockowo – tak w skrócie można opisać charakter tego piątkowego wieczoru. Oba zespoły pochodzą z Krakowa, więc tym bardziej warto im się przyjrzeć. Pogodno – 13 października, 20:00 Zet Pe Te Zespół wraca do Krakowa po kilkuletniej przerwie w działalności. Śląsko-pomorska grupa sięgnie po swój klasyczny repertuar, ale zaprezentuje też kompozycje z nowego albumu – Sokiści chcą miłości. Pustostan – 13 października, 20:00, Pod Ziemią Występ jednej z najbardziej tajemniczych grup pod Wawelem. Swoją muzykę określają jako „płynny hałas niewyrażonych emocji”. The Zipheads – 13 października, 20:00, Alchemia W muzyce Brytyjczyków spotykają się punk, tradycja irlandzka i brzmienia z południa USA. Ich występ poprzedzi koncert psychobilly w wykonaniu Tony Tarantula & his Bastards. UK Basslines – 13 października, 21:00, HEVRE Na ósmej edycji imprezy UK garage splecie się z 2-stepem i breakbeatem. Oprócz założyciela cyklu SQUALa wystąpi inny krakowski DJ – Vanatoski z kolektywu Gangsteppaz. Eskaubei i Tomek Nowak Quartet – 13 października, 21:30, Harris Piano Jazz-hopowa grupa promuje swój zeszłoroczny album pt. Tego chciałem. Wyjątkowo na klawiszach zagra Dominik Wania. Gościem specjalnym będzie Mr Krime. Future Sickness Night – 13 października, 22:00, Szpitalna 1 Noc na dwie sceny. Na drum’n’bassowej Neurodydaktyce pojawi się pochodzący z Syberii Absurd, wspomagany przez m.in. CO, Shandrill i Bułę. Na Rave Alarm zagrają przedstawiciele warszawskiego kolektywu – Synthetic Vision i Rootshot, a także przybyły z Manchesteru Northface. 5-lecie Studia Hardcore Tattoo – 14 października, 14:00, Warsztat Wystąpią artyści, którzy współpracowali ze studiem w ciągu pięciu lat jego działalności. Pojawią się Wiedeńczycy ze Spider Crew i Only Attitude Counts, brazylijska Paura oraz kilka polskich grup – Ratrace, CASTET, Little Boy i Hard Work. Cronica/Diaboł Boruta/Jerna – 14 października, 18:00, Apoteka Nie może zabraknąć żadnego krakowskiego miłośnika folk metalu. Lokalna Jerna pochwali się materiałem z nowej epki. Nighthawk/Vermis – 14 października, 19:00, Boss Garage Po kilkumiesięcznej nieobecności łódzki Vermis wraca do Krakowa w ramach trasy Nie Ma Że Boli. Gościem groove metalowców będą hard rockowe Krakusy z Nighthawk. Kraków Street Band – 14 października, 20:00, Alchemia Niestety, sezon na uliczne występy się skończył, ale to nie znaczy, że zespół zawiesza działalność. Ich koncert na Estery klimatem i energią nie będzie się różnił od gry na Rynku. Orkiestra Samanta – 14 października, 20:00, Stary Port Folk rock w najlepszym polskim wydaniu. Wrocławska grupa zarazi publiczność energią szant i tradycyjnych utworów, choć może zademonstruje też własne kompozycje. Tubis Trio – 14 października, 21:30, Harris Piano Występ jazzowej formacji, która zdobyła już uznanie za granicą. Tercet promować będzie wydany w tym roku studyjny debiut – The Truth. Save The Rave – 14 października, 22:00, Szpitalna 1 Hard techno? Drum’n’bass? Dirty funk? Odpowiedzi na wszystkie te pytania w sobotę przy Szpitalnej. W rolach głównych: Cherry aka BreakNtune, Hellboy, RDK, Veronique i Pi. Włodek Mazoń – 15 października, 18:00, Schizofrenia Wydarzenie pod hasłem „magiczna nuta”. Krakowski muzyk wraz z zaproszonymi przyjaciółmi zaprezentuje autorski repertuar. Beniamin Sobaniec – 15 października, 20:00, Apoteka Blues rock z jednym aktorem w głównej roli. Andrychowski wokalista wcześniej występował w zespole Roots Rockets, z którym nagrał dwa albumy. Satoko Fujii & Kraków Improvisers Orchestra – 15 października, 20:00, Manggha W ramach KJJ do Krakowa przyjeżdża tokijska pianistka awangardowa, mająca na koncie ponad 50 albumów. Specjalnie na występ z lokalną orkiestrą artystka przygotowała trzyczęściową suitę.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-10-02 16:26:23

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia. MURAL – 2 października, 21:00, Piec’ Art Nowojorskie trio jazzowe czerpie m.in. z muzyki klasycznej, japońskiego folkloru i rytmów południowoamerykańskich. Grupa wystąpi na scenie przy Szewskiej także we wtorek o tej samej porze. Szczypka/Kowalewski/Pałka – 2 października, 21:30, U Muniaka Trójka muzyków połączy siły dla publiczności spragnionej nowych jazzowych doznań. Panowie wystąpią przy Floriańskiej również we wtorek. Kontradikshn/The Poisoned Hearts – 3 października, 20:00, Apoteka Słoweńcy z Kontradikshn zaprezentują oryginalne utwory z pogranicza rocka i electro. Z kolei The Poisoned Hearts to new wave, który wyrzekł się automatycznych aranżerów. Ricky Harsh – 4 października, 18:00, Cemetery Pub Coś dla fanów rock’n’rollowych podróży przez zamglone, brudne krajobrazy. Szwajcarskie trio najlepiej czuje się w stylistyce grunge. DENOI – 4 października, 20:00, Apoteka Czeski kwartet eksperymentuje na polu heavy metalu i elektronicznych dance beatów. Swoją twórczość określa więc mianem dance metalu – to jeden z powodów ich rosnącej popularności. Credo – 5 października, 19:00, Drukarnia Dynamicznie czy balladowo - zawsze z rockowym pazurem i polskim tekstem. Chrzanowski zespół gra wyłącznie autorskie kawałki. KAUAN – 5 października, 20:00, Apoteka Ambientowy doom metal z dodatkiem klawiszy i skrzypiec. Choć członkowie zespołu wywodzą się z Ukrainy i Rosji, to bardzo dużo utworów śpiewanych jest po fińsku. Klub 5 Lipca – 5 października, 21:30, Chicago Jazz Utwory własne, covery, niespodzianki, ale przede wszystkim szczerość – to obiecuje krakowski zespół. Występ sekstetu jest idealną opcją dla wielbicieli miejsc, w których rock styka się z soulem. Mike Parker’s Meta – 5 października, 21:30, Harris Piano Nowa formacja nowojorskiego basisty, słynącego z łączenia jazzu z art. I hard rockiem. Meta to pierwsze występy Parkera z klawiszami, na których zagra Dominik Wania. Aetherall, Silent Jester, Selfdestruction, Mordor – 6 października, 18:00, Cemetery Pub Na Grodzką spadnie podkarpacko-lubuska mieszanka agresywnego metalu. Aetherall pochwali się nagranymi we wrześniu utworami. Soulstone Gathering Festival 2017 dzień I – 6 października, 18:00, Zet Pe Te Psychodeliczny, bluesowy, krautowy, thrashowy – to tylko parę nastrojów, które panować będą w czasie pierwszego dnia festiwalu. Na scenie krakowski Taraban, Finowie z Kairon; IRSE! I Death Hawks i szwajcarski monkey3. Gwiazdą wieczoru będzie grecka grupa Naxatras. Grunt Aby Głośno – 6 października, 19:00, Warsztat Nowy cykl imprez na Zabłociu. W programie m.in. grungecore, yass czy alternatywa, więc na nudę nie będzie można narzekać. Pierwszą edycję uświetnią Lunapar, AveCaesar, Katie Caulfield i Nameless Creations. NOVVA/All We Left Behind – 6 października, 19:00, Boss Garage Jeśli ktoś chce się przekonać, czym jest progresywne disco polo, to w sobotę nie może go zabraknąć przy Piłsudskiego. Krakusy z NOVVY zaprosili do wspólnego występu kolegów z Jarosławia. Altair/Wilcore – 6 października, 20:00, Apoteka Power progowcy z włoskiego Altair pochwalą się tegorocznym dziełem – Descending: A Devilish Comedy. Z kolei Chorzowianie pokażą, jak łączyć rozmaite gatunki metalu z rapem. Immortal Onion – 6 października, 20:00, Piwnica Pod Baranami Gdańskie trio przedstawia minimalistyczne podejście do połączenia jazzu, elektroniki, a nawet progresywnego metalu. Usłyszymy utwory z debiutanckiego albumu pt. Ocelot Of Salvation. My Way – 6 października, 20:00, Pod Ziemią Kolejna propozycja na pierwszy w roku akademickim piątkowy relaks. Myślenicki zespół prezentuje różne oblicza blues rocka. Püdelsi – 6 października, 20:30, Oliwa Zespół wraca na występ do rodzinnego miasta. W planach największe przeboje, jak również utwory z tegorocznego krążka Über Alles. George Dorn Screams – 6 października, 21:00, Alchemia Alternatywno-shoegazowe show, zbudowane na fundamentach post rocka. Bydgoski zespół skupi się przede wszystkim na zeszłorocznej płycie, zatytułowanej Spacja kosmiczna. Magic Juice – 6 października, 21:30, Harris Piano Krakowska grupa proponuje disco-funk z oldschoolowym groovem. Nie będzie stolików, więc nawet nie myślcie o tym, żeby nie tańczyć. Mile widziane stroje z lat 70. Soulstone Gathering Festival 2017 dzień II – 7 października, 18:00, Zet Pe Te Druga noc festiwalu stanie pod starym, dobrym znakiem sludge i stoner doomu. Przy Dolnych Młynów pojawią się Dopelord, BelzebonG, Somali Yacht Club i SUMA. Finałem będzie występ szwedzkiego Greenleaf. AlcoholicA – 7 października, 19:00, Boss Garage Jak sami zapowiadają, tym razem będzie 50% Alcoholiki i 50% Metalliki. Zespół zaprezentuje utwory z tegorocznej, debiutanckiej płyty pt. Sub Zero. Erith – 7 października, 19:30, Piękny Pies Porównywana choćby do Björk artystka improwizuje, tworząc i modyfikując poszczególne utwory w czasie koncertu. Jej gościem będzie krakowski multiinstrumentalista Carsky. Bass Station B-Day – 7 października, 21:00, Warsztat Całonocne dub granie po raz pierwszy odbyło się w Warsztacie w październiku zeszłego roku. Tym razem publikę rozgrzeją Brytyjczycy z King Alpha Sound System. Supportować ich będą Słowacy z Dub Settlers HiFi. KSW 4 Blues – 7 października, 21:00, Chicago Jazz Temu koncertowi nie oprze się żaden fan klimatów delty Missisipi. Trio prezentuje autorską muzykę, czerpiącą z klasyków bluesa. NIC #07 – 7 października, 22:00, Szpitalna 1 Ambient i techno pod hasłem „Mors est aeternum nihil sentiendi receptaculum”. Za stołami usiądą Serbowie z Ontal, gdański duet OTHK oraz krakowskie Libront i KTLH Live. Madame Jean Pierre – 8 października, 21:00, Harris Piano Krakowsko-śląska formacja wykonuje inspirowany nowoczesnym brzmieniem warm jazz, który zawsze przeradza się w żywiołowe improwizacje. Grupa zaprezentuje kompozycje z zeszłorocznego albumu LETE.… czytaj więcej…

    Something Must Break

    2017-09-29 14:07:02

    Każdy wie kim jest Artur Rojek. Co prawda jedni kojarzą go tylko z twarzą Marylin Monroe i tym, że wieczorami chłopcy wychodzą na ulicę, ewentualnie z beksą. A przecież od ponad dekady organizuje on jeden z najbardziej rozpoznawalnych festiwalu w tej części Europy. Zna się więc na organizowaniu i można mieć pewność, że jak się za coś bierze to będzie to, najzwyczajniej w świecie, dobre. A piszę o tym dlatego, że właśnie wziął się za organizację serii koncertów we współpracy z  Małopolskim Ogrodem Sztuki.… czytaj więcej…

    Wejść w strefę dyskomfortu

    2017-09-28 15:38:29

    Sacrum Profanum powstał w 2003 roku. Pierwotnie prezentował muzykę sakralną i świecką z XVIII i XIX wieku, jednak już na trzeciej edycji skupiono się na XIX i XX wieku, co roku przybliżając twórczość z innego kraju. W 2008 roku na festiwalu dominuje muzyka współczesna z nurtu modern classical. We wtorkowy wieczór koncert Four By Two w Nowohuckim Centrum Kultury zapoczątkował tegoroczną odsłonę festiwalu. Występ czterech duetów (Série Rose, Statea, Bardo i The Voice Of Trees) otworzył przed zgromadzonymi tegoroczną myśl przewodnią – strefę dyskomfortu. Nie chodzi tylko o nowatorskie podejście muzyczne, ale przede wszystkim o tematy uznawane za niewygodne lub nieobyczajne.… czytaj więcej…

    Przystanek Mistrzejowice - zgłoszenia

    2017-09-25 18:08:54

    Życie młodego muzyka A.D. 2017 to między innymi niekończące się grzebanie w internecie w poszukiwaniu konkursów i przeglądów, które być może nie otworzą bezpośredniej drogi do wielkiej kariery, ale na pewno pozwolą się pokazać kilku osobom, a i zespołowy budżet podreperować pomogą. Z przyjemnością polecamy więc takie konkursy.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-09-24 18:17:19

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia. Stillborn Slave/Crawford – 28 września, 18:00, Cemetery Pub W czwartek na Grodzkiej wystąpią hard- i metalcore’wocy rodem z Francji. Do wspólnej zabawy zaprosili także nowosądecką grupę Broken Whispers. Karolina Linowska – 28 września, 19:00, Boss Garage Młoda krakowska artystka obraca się w środowisku electropopu. Autorskie kompozycje zaprezentuje razem z Piotrem Klimą (gitara), Mateuszem Kopciem (klawisze) i Tomkiem Baranem (perkusja). Magia Marzeń VI – 28 września, 19:00, Alchemia Kolejna edycja koncertu organizowanego przez Fundację Mam Marzenie. Na scenie pojawią się Azzja Az, Sandra Mika oraz Karol Dziedzic. Gwiazdą wieczoru będzie Renata Przemyk. polemica – 28 września, 21:00, Warsztat W czwartek na Zabłociu pojawi się włosko-amerykańska grupa thinkrockowa, złożona z byłych członków kapel działających na Półwyspie Apenińskim. Koncert odbędzie się w ramach drugiej europejskiej trasy zespołu. Perpetuum Mobile – 28 września, 22:00, Szpitalna 1 Nowy cykl imprez z muzyką eksperymentalną i post-dance. Na inauguracji pojawią się: KXLT, outta_8, Lete, low thoughts i FM2. In Silent – 29 września, 19:00, Schizofrenia W sobotę przy Topolowej wystąpią death metalowcy z ponad dwudziestoletnim stażem. Świętokrzyski zespół promuje najnowszy album – Martwy dopływ Wisły. Life Scars/ Vodka Vtraiom/ Wonderful Life/ Dzień Po Dniu – 29 września, 19:00, Warsztat Piątek w Warsztacie będzie świętem hardcore punku. Na scenie swoją pierwotną energię muzyki uwolnią zespoły z Bielska Białej, Lublina i nieco egzotycznego Tbilisi. Southern Discomfort #49 – 29 września, 19:00, Apoteka Ta odsłona SD obfitować będzie w złowrogi metal. Na scenie przy Meiselsa pojawią się nowojorczycy z Black Anvil, a także Ślązacy z Mentora i Brüdnego Skürwiela. Vinyl Rhythm – 29 września, 20:00, Stary Port Dla tych, którym zdarza się zatęsknić do rock’n’rolla lat 50. i 60., nawet jeśli urodzili się całe pokolenie później. Krakowski zespół wykona najsłynniejsze klasyki gatunku. Wildhunt/Raging Death – 29 września, 20:00, Cemetery Pub Są tu jacyś fani thrash metalu? W piątek do Krakowa zawita wiedeński, oldschoolowy kwartet. Ich gośćmi będą Ślązacy z Raging Death. JazZoom – 29 września, 21:00, Chicago Jazz Swing połączony z melancholijnym bluesem i latynoskim zacięciem. Krakowski zespół pod przewodnictwem Kasi Zawieracz pochwali się tegorocznym krążkiem, zatytułowanym Podróż. Chango – 29 września, 21:30, Harris Piano Członkowie szczecińskiego kwartetu wydali debiutancki album dopiero w zeszłym roku, ale maja już na koncie występy na najważniejszych jazzowych festiwalach kilku krajów. Zapewniają, że w ich muzyce każdy odnajdzie to, co chce usłyszeć. Playmate Sauna – 29 września, 22:30, Szpitalna 1 Gratka dla wszystkich fanów dance’u, house’u i techno. O dobrą zabawę zadbają CEM, Cris Mouton, Eltron John, Matik Automatik i biøs. Fate Mystified – 30 września, 19:00, Schizofrenia Krakowskie tercet progresywno-metalowy pochwali się materiałem umieszczonym na nowej płycie, ale także całkiem premierowymi nagraniami. Ich gościem będzie łączący ciężkie brzmienie z elektroniką Lecter. Five Wounds, Rawcvlt, Decline – 30 września, 19:00, Boss Garage Sobotnia noc na Piłsudskiego zagotuje się od czarnego metalu. Na scenie oprócz Krakusów z Five Wounds pojawią się Ślązacy z Decline i Słowacy z Rawcvlt. Łydka Grubasa/Twoyastara of Death – 30 września, 19:00, Zaścianek Będzie głośno, rockowo i z jajem. Olsztyńska Łydka Grubasa promuje nowe wydawnictwo – O-dur C-ból. EX UAJ ZED – 30 września, 20:00, Apoteka Zespół z Grodziska Wielkopolskiego nie boi się eksperymentów z brzmieniem. Można próbować określić ich jako rock, ale każda z ich płyt to osobna historia. Lacerated and Carbonized/ Formis – 30 września, 20:00, Warsztat Jeśli gdzieś w Krakowie grany jest black metal, to w innym miejscu usłyszeć można death metal. Publiczność rozgrzeją Brazylijczycy z L.A.C. oraz sosnowiczanie, którzy promują swój trzeci album pt. Chaozium. Remont basu special edt. – 30 września, 21:00, Zet Pe Te Wraca największa krakowska impreza Drum and Bass. Miksować będą m.in. The Upbeats, Aphrodite, Ravager, Partizans Crew czy Gretzky. Piotr Wojtasik Quartet – 30 września, 21:30, Harris Piano Skupiony wokół trębacza kwartet proponuje własne kompozycje neo-bop z nawet bardziej swobodnym podejściem. Ciekawą cechą ich muzyki jest brak wyraźnie nadanego rytmu perkusji. The Troglodyte Trip/ Superficial – 30 września, 22:00, Alchemia Inauguracja cyklu imprez o nazwie BULLEITPROOF Presents. Winyle pokręci włoski duet The Troglodyte Trip, mieszający korzenną muzykę Afryki z porządną elektroniką. Kroku dotrzyma im mistrz elektrycznego soulu – Superficial. We Are Radar – 30 września, 22:33, Szpitalna 1 Pierwsza po wakacjach impreza z tego cyklu. Główną gwiazdą będzie włoski DJ Simoncino. Oprócz niego zagrają Earth Trax, Chino, Olivia i Kinzo Chrome. Be Under Arms – 1 października, 18:00, Cemetery Pub Na koniec weekendu odpowiedni okazać się może groove metal. Rosjanie pochwalą się świeżutkim albumem Evil Tales Of The Northern Country. Believe – 1 października, 18:00, Zaścianek Niedziela na Rostafińskiego rozbrzmi rockiem progresywnym. Warszawiacy zaprezentują nadchodzący album pt. VII Widows.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!    

    2017-09-17 18:07:22

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-09-10 11:29:33

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Słowacki debiut Krakusów

    2017-09-07 22:25:35

    Stany Zjednoczone dla wielu mogą jawić się jako Ziemia Obiecana sztuki, gospodarki czy poziomu życia. Nic więc dziwnego, że ten kraj inspiruje niezliczone rzesze artystów. Wśród nich są tacy, którzy czerpią zarówno z tradycyjnego uroku Ameryki, jak i z jej brudnej, zdeformowanej strony. Krakowski Wicked Heads ze swoim waitsowsko-lynchowskim przedstawianiem historii podpada raczej pod drugą z wymienionych kategorii, choć na debiutanckiej płycie Superheroes kwartet pokaże niejedną twarz.… czytaj więcej…

    Music Production Workshop – Electronic Mix

    2017-09-07 16:10:48

    Co mają wspólnego Popek, Patricia Kazadi, KaeN, Wu Tang Clan i Agata Dziarmagowska? Na pierwszy rzut oka nie wiele, jednak wszyscy pracują z jednym producentem i reżyserem dźwięku Maro Music. Marek "Maro Music” Walaszek, od ponad 10 lat jako producent muzyczny, reżyser dźwięku, remixer i DJ, współpracuje artystami światowego formatu jak i gwiazdami Polskiej muzyki. W swojej karierze miał przyjemność współpracować między innymi z takimi artystami jak Bang La Decks, Boaz van de Beatz, Borixon, Dominique Young Unique, Dance Floor Hustlers, Hemp Gru, JWP, KaeN, Małolat, Metheo, Patricia Kazadi, Mr. Polska, Popek, Raekwon, Redman, WWO czy Wiley. Aktualnie Maro pracuje w swoim własnym studio Addicted To Music gdzie produkuje oraz remiksuje artystów Polskich jak i światowego formatu. W międzyczasie prowadzi wykłady z teorii miksu na Uniwersytetach, uczelniach wyższych jak i prywatnych instytutach w Polsce i Europie. Maro czterokrotnie zasiadał w Jury międzynarodowego konkursu reżyserii dźwięku organizowanego przez Audio Engineering Society (największego stowarzyszenia inżynierii dźwięku na świecie).… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!     

    2017-09-03 14:31:27

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-08-27 16:44:54

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Kołłątajowski Przegląd Sztuki

    2017-08-23 16:15:30

    Wakacje podobno się kończą, ale kto powiedział, że jesień ma być gorsza? Dla krakowskich bywalców Kołłątajowski Przegląd Sztuki nie powinien być festiwalem nieznanym. W tym roku przez dwa dni (8-9 września 2017) na trzech scenach ponad trzydziestu wykonawców będzie szukało Złotego Miasta. Spróbują od strony muzycznej, malarskiej, rzeźbiarskiej, teatralnej czy wizualnej w klubie Zet Pe Te. Usłyszeć będzie można między innymi Romantic Fellas, Smoking Barrelz, Simple Pleasures, Julia Marcell Trio czy Killiekrankie. Do tego wystawy, teatr, a także Złote Targi, istna Bursztynowa Komnata dla ludzi kultury. Bilety już do kupienia w Zet Pe Te albo House of Beer (ul. św. Tomasza 35).… czytaj więcej…

    Idźże na koncert! 

    2017-08-20 18:44:34

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    300 % Hańby w Hańbie

    2017-08-18 18:54:04

    Zeszłoroczny długogrający debiut Zbuntowanej Orkiestry Podwórkowej Hańba pojawił się w większości liczących się zestawień i podsumowań, i to na dość wysokich miejscach. Nic w tym dziwnego, bo udało im się na tym albumie oddać to, co w nich najlepszego - energię i punkową wściekłość, którą dotychczas można było zrozumieć dopiero po zobaczeniu Hańby na żywo. Kując żelazo póki gorące panowie, w towarzystwie Pani Izoldy - impresario zespołu (bardzo wyraźnie podkreślają jej rolę, chwała im za to) zagrali dwie trasy po Stanach Zjednoczonych, pojawili się na najważniejszych (nie tylko polskich) festiwalach, zarówno tych "tradycyjnych" jak i showcase'ach i zagrali sporo koncertów klubowych. Nie dziwi więc fakt, że oczekiwania wobec drugiej płyty były wysokie.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-08-13 15:16:32

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-08-08 11:05:32

    Chcesz posłuchać muzyki na żywo, ale nie wiesz, gdzie znaleźć informacje o tym, co dzieje się w Twoim mieście? Nie musisz dłużej szukać. Zebraliśmy dla Ciebie najciekawsze wydarzenia z tego tygodnia.… czytaj więcej…

    Kto chce pomóc przy World Beatbox Camp?

    2017-08-03 18:10:14

    No dobra, my tu gadu gadu, żar leje się z nieba, każdy myśli tylko o tym, że zacząć weekend od zimnego piweczka a tymczasem niektórzy pracują w - nomen omen - pocie czoła. Na przykład taki Dharni (tak, ten co się pyta po co ci ta kapusta) organizuje imponujące rozmachem wydarzenie, tuż pod naszymi nosami, w akademikach AWF. I potrzebuje pomocy, ale o tym za chwilę.… czytaj więcej…

    Część odnaleziona

    2017-08-03 16:09:05

    Wszyscy dobrze wiemy, jak to jest, gdy kilku członków zespołu zdecyduje się występować i nagrywać pod nowym szyldem, jednocześnie nie przerywając pierwotnej działalności. Na początku jest mnóstwo entuzjazmu, wszyscy się cieszą i obiecują złote góry. Mniej więcej po roku grupa-matka zmusza krnąbrników do powrotu, zastępuje ich świeżym narybkiem albo odchodzi do przeszłości w gorącej, aczkolwiek pochmurnej atmosferze. Jeśli dzieje się inaczej, to muzyka owych krnąbrników z pewnością zasługuje na uwagę.… czytaj więcej…

    Hej Fest wystartował

    2017-07-17 11:30:39

    W miarę jedzenia apetyt rośnie - jak głosi staropolskie przysłowie. Dawniej narzekaliśmy, że młode kapele nie pojawiają się w roli supportów przed tak zwanymi gwiazdami, które przecież też kiedyś młodymi kapelami były. Na tym polu zmiana niewątpliwie nastąpiła. Zdecydowana większość koncertów bardziej znanych wykonawców poprzedzona jest występem lokalnego bandu. To cieszy. Nie cieszy jednak to, że publiczność odpuszcza sobie koncerty supportujące i przychodzi dopiero na gwiazdę wieczoru. Czy można coś z tym zrobić? Uwaga, podaję odpowiedź: można!… czytaj więcej…

    Czekając na sobotę

    2017-06-22 17:37:13

    Z jednej strony Wisły scena, a na niej zagraniczna gwiazda. Z drugiej strony dziki i pijany tłum, który nie słucha bo i tak tej gwiazdy nie słychać. Tak do niedawna wyglądały krakowskie Wianki. Da się jednak inaczej i jeżeli cokolwiek w muzycznym świecie Krakowa zmieniło się na lepsze to jest to właśnie forma jaką przyjęły Wianki - Świeto Muzyki.… czytaj więcej…

    Zaściankowe gotowanie

    2017-06-15 10:48:24

    Mocno, psychodelicznie i głośno. Tak było na koncercie w Zaścianku za sprawą występu Blindead. Przybyli do Krakowa ze swoją znaną już płytą Ascension i dwoma supportami: warszawskim ROSK i krakowskim The Gentle Art of Cooking People. Fani mocnych brzmień i ciężkich riffów nie mogli przejść obok tego zestawu obojętnie, czego dowodem była wypełniona po brzegi sala klubu. Praktycznie już od pierwszych chwil, na własnej skórze odczułam pozytywne emocje zanurzając się w morzu dźwięków.… czytaj więcej…

    Co łaska na kulturę

    2017-06-19 18:14:11

    Dawno nie zaglądaliśmy na portale crowdfundingowe, co? A o tym, że warto nie musimy was chyba przekonywać. Tym razem podbijamy prośbę o wsparcie trzech krakowskich kampanii. Poczytajcie i wysupłajcie parę groszy z portfeli, a raczej z zakamarków kont bankowych.… czytaj więcej…

    Z Krakowa na Festiwale

    2017-06-02 23:23:06

    W Opolu nie zagra w tym roku żaden z krakowskich zespołów, choć jeszcze niedawno kilka z nich swój udział w tym festiwalu zapowiadało, ale o tym dowiecie się dopiero jak opublikujemy kolejne odcinki serii wywiadów 10 pytań do. Tymczasem w lajnapach innych letnich festiwalu krakowskich akcentów jest sporo.… czytaj więcej…

    Sztuka gotowania się do koncertów

    2017-06-02 15:19:02

    Wczoraj pisaliśmy o koncertach SALKa na Islandii, a tymczasem inny - równie wyjątkowy, choć na pierwszy rzut ucha pochodzący z zupełnie innego świata - zespół podbija Holandię. Po powrocie do kraju zagrają jeszcze kilka innych koncertów, więc tym bardziej warto na nie zaprosić.… czytaj więcej…

    ISALKandia

    2017-06-01 15:11:19

    Islandia. Na granicy Morza Arktycznego i Oceanu Atlantyckiego. Ponad 2500 kilometrów od Polski. Zimno, mokro i zazwyczaj ciemno. Ponad 330 tysięcy mieszkańców, czyli coś pomiędzy Białymstokiem a Lublinem. I jednocześnie obiekt westchnień gigantycznej grupy zespołów. Nie wiadomo dlaczego, Białymstokiem się jakoś nikt tak nie jara. No, chyba, że w ramach barteru to Islandczycy się jarają Białymstokiem, w końcu dla nich to prawie jak Acapulco. Nieważne. Ważne jest to, że jak już się komuś z naszego podwórka uda wyjechać do Islandii i zagrać tam koncert, to my się też tym jaramy. I teraz, dzięki SALKowi, taki właśnie moment następuje.… czytaj więcej…

    Kto pyta, nie błądzi

    2017-05-26 16:07:42

    Z takiego wyszliśmy założenia planując nową serię wywiadów z krakowskimi zespołami. Nie chcieliśmy jednak robić kolejnych, typowych wywiadów. Pytania o to skąd wzięła się nazwa zespołu, skąd te kapele czerpią inspiracje czy jak oceniają polski rynek muzyczny są oczywiście ważne, ale mamy wrażenie, że zespołom już trochę znudziło się odpowiadanie na to samo. Nam się zresztą też trochę znudziło zadawanie tych samych pytań. I mamy wrażenie, że i wam znudziło się czytanie tych samych odpowiedzi.… czytaj więcej…

    Żaczek w ogniu

    2017-05-30 13:31:56

    Zgodnie ze starym porzekadłem wszystko co dobre, szybko się kończy, więc tegoroczne juwenalia, tak samo jak co roku, upłynęły skandalicznie szybko. Studenci ciągle nie rozumieją jak to się stało i celowo unikają zerkania w kalendarz, żeby móc oddawać się błogiej prokrastynacji. Chcę dopomóc owym biedakom i dać im jeszcze parę minut wspomnień, które jak mgła oddzielą ich pozornie od sterty notatek i grubych lektur, których i tak nie zdołają już nadrobić. Zrelaksujcie się moi mili i w swoim napiętym grafiku wypełnionym takimi arcyważnymi sprawami jak pranie firanek, układanie posiadanych książek według sygnatur, podglądanie stadka żubrów oraz zasilanie budżetu w symulatorze Tuska, poświęcicie chwilę na relację waszego specjalnego wysłannika juwenaliowych wieści.… czytaj więcej…

    Patriotyczny manifest na AGH

    2017-05-19 19:08:38

    Moje pierwsze, w miarę świadome, poszukiwania muzyczne zaczęły się gdzieś około trzeciej klasy podstawówki. Wtedy natknęłam się na Eminema i potem już lawinowo zaczęłam chłonąć inne nagrania. Rap był dla mnie czymś z innej bajki, bardzo rytmiczny i agresywny, ale niestety ze względu na fakt, że nie znałam angielskiego postanowiłam zainteresować się polską kulturą hip-hopową. Możecie sobie wyobrazić, jak wielkie było rozczarowanie podlotka płci żeńskiej, gdy okazało się, że w zasadzie polska branża w tym gatunku jest dopiero w powijakach. Jest to eufemistyczne określenie na nieco może trafniejsze, które w tym momencie chodzi mi po głowie – straszny syf. Zanim mnie zlinczujecie na swoje usprawiedliwienie dodam, że gdy zaczęłam się interesować hip-hopem Magik już nie żył. Chociaż nie mogę powiedzieć by kiedykolwiek muzyka Paktofoniki do mnie trafiała. Zdaję sobie sprawę, że istniały jakieś bardziej ambitne kolektywy, jednak wtedy jeszcze chłonęłam to, co było chociaż nikle widoczne w mainstreamie. Zastanawiałam się wtedy, tym swoim dopiero chłonącym muzyczne bodźce mózgiem, dlaczego nasza muzyka nie jest taka, jak zza oceanu?… czytaj więcej…

    Meeowczący tygrys i Puszczyk na przystawkę

    2017-05-19 16:01:09

    Wiele jest rzeczy, które irytują mnie w tej robocie. To, że ciągle trzeba tłumaczyć, że nie jesteśmy bogatą korporacją i nie mamy milionowego budżetu. To, że ciężko zmotywować zespół wolontariuszy. To, że... Zresztą, wymieniać można by długo. Wszystkie te rzeczy przestają mieć jednak jakiekolwiek znaczenie kiedy widzę jak zespół, który jeszcze kilka lat temu był jednym z setek krakowskich bandów zaczyna dorastać i przepoczwarzać się w coś naprawdę godnego uwagi. Między innymi to zobaczyłem przedwczoraj w Alchemii.… czytaj więcej…

    Grubsze jest lepsze, czyli discochłosta na plaży

    2017-05-15 16:00:46

    Zespoły, które grają na juwenaliach powinny spełniać parę kryteriów. Robić dobry show i posiadać chwytliwy tekst oraz łatwą do zapamiętania melodię, coby brać studencka mogła łatwo zapamiętać i podśpiewywać pod sceną. Tutaj nie sprawdza się zasada: zakuć, zdać, zapomnieć. Trwają juwenalia i młodzi chcą się bawić do dobrze znanych sobie numerów. Odstresować się przed straszliwą kreaturą - sesją, która czai się tuż za rogiem.… czytaj więcej…

    Festiwal supportów - ruszyły zgłoszenia

    2017-05-09 16:25:00

    Tygodniowe warsztaty muzyczne w Muzycznej Owczarni pod okiem profesjonalistów, występy na dużej scenie na samym szczycie Gubałówki wraz z gwiazdami Hej Festu, a dla zwycięzcy - 40.000 zł na nagranie płyty, teledysku, trasę i inne działania promocyjne - takie oto nagrody czekają na zwycięzców drugiej edycji Festiwalu supportów.… czytaj więcej…

    Festiwal Supportów już wkrótce!

    2017-04-27 23:49:52

    Zeszłoroczna  edycja Festiwalu Supportów oraz Hej Festu cieszyła się sporym zainteresowaniem początkujących zespołów. Nic dziwnego, kto nie chciałby zagrać przed uznanymi artystami na Gubałówce? National Geographic umieściło Hej Fest – jedynego reprezentanta naszego kraju - w elitarnej szóstce festiwali odbywających się w najbardziej zaskakujących miejscach na świecie. Jeżeli też chcielibyście tam zagrać to lada chwila nadarzy się ku temu okazja. Ruszają zapisy do drugiej edycji!… czytaj więcej…

    Ju-we, ju-we, ju we nalia!

    2017-04-25 16:23:08

    Zima może i trochę nas w kwietniu zaskoczyła, ale na szczęście są pewne stałe rzeczy na tym świecie – należą do nich także Juwenalia. Bez względu na to, czy jesteście na pierwszym roku i już szykujecie przebranie na pochód, czy wręcz kupujecie zapasy jedzenia, by móc przez ten okres nie wychodzić z domu, pozwolimy sobie podsunąć Wam kilka muzycznych propozycji. W końcu, było nie było, nie idzie w tylko o rytualną popijawę, ale i ukulturalnić się nieco można. Działając na rzecz ponaduczelnianego porozumienia pozwoliliśmy sobie zebrać wszystkie juwenaliowe koncerty w jednym miejscu.… czytaj więcej…

    Przegląd Kapel Rockowych. Juwenalia UEK

    2017-04-21 12:32:07

    Niestety, zgłoszenia do Przeglądu Kapel Rockowych podczas Juwenaliów UEK już się zakończyły - co nie oznacza, że jest po sprawie. Zgłosiło się około 160 zespołów, z których zostało wybranych 15 najlepszych. Spośród nichzostanie z kolei wyłoniona ostateczna piątka, która wystąpi 16 maja podczas Koncertu Głównego Perła Juwenalia UEK 2017. … czytaj więcej…

    Gdy tańczysz do beatu nadajesz mu wdzięku czyli Dym w Betelu

    2017-04-19 17:39:32

    Dlaczego chodzicie na koncerty? Odpowiedzi mogą być bardzo różne. Niektórzy chcą tylko posłuchać dobrej muzyki, jeszcze inni po prostu lubią klimat samego klubu, a parę osób pewnie wybiera się po to, aby spotkać znajomych i napić się piwka. Sam odbiór muzyki też może się różnić ze względu na wykonywany gatunek, a także samo zachowanie muzyków i ich energię płynącą ze sceny.… czytaj więcej…

    Po co na Spring Break?

    2017-04-18 17:06:17

    Już pojutrze, 20.04, w Poznaniu rozpocznie się kolejna edycja Enea Spring Break Showcase Festival & Conference - imprezy, na której nie może zabraknąć nikogo kto interesuje się nową muzyką tworzoną w tym kraju. Zagrają oczywiście i gwiazdy, ale my polecamy poszperać w programie imprezy i pójść posłuchać artystów (jeszcze, ale już niedługo) mniej znanych. Festiwalowi kibicujemy już od dawna, w tym roku jednak nieco mocniej, bo akcentów krakowskich w line-upie sporo. W trosce o wasz czas przygotowaliśmy małą ściągawkę, nie dziękujcie, też was kochamy.… czytaj więcej…

    Czas na ósmy Megafon

    2017-04-11 14:38:14

    Dotychczasowe siedem edycji organizowanego przez Radio Kraków konkursu Megafon pokazało, że muzyka w Krakowie ma się bardzo dobrze. My o tym, oczywiście, wiemy doskonale, ale każdy na to dowód nas cieszy, bo pomniejsza grono osób w ten fakt wątpiących. Czy kolejna edycja również to pokaże? Na pewno, ale zależy to też od tego kto się tam pojawi. Jeżeli masz zespół, albo przynajmniej znasz kogoś kto ma zespół - oto dobry moment na zgłoszenia. … czytaj więcej…

    Hardcore'owa baza

    2017-04-07 15:55:36

    Trochę rocka, trochę bluesa, teksty z życia wzięte, a do tego czterech panów i pani na wokalu – taki oto stosunkowo prosty, wydaje się, przepis na muzykę spod znaku Diapositive. Udało się wypiec mini-album – pytaniem pozostaje, czy jest to dzieło smaczne.… czytaj więcej…

    Zaśpiewaj dla Dio

    2017-04-04 12:00:52

    W tegorocznym memoriale Ronniego Jamesa Dio, cyklu 7 koncertów, z których pierwszy odbędzie się 18 maja w Warszawie, 21 maja będzie w Krakowie, a ostatni 27 maja w Gdańsku, można wziąć udział nie tylko w biernej formie.… czytaj więcej…

    Nasi na SXSW

    2017-03-21 19:39:08

    Austin. Teksas. Stany Zjednoczone, a jakże. SXSW, jeden z największych festiwali showcase'owych na świecie. A tam kto? A tam nasi, czyli Brodka, The Dumplings, Daniel Spaleniak, no i Hańba!… czytaj więcej…

    Jak brzmi moja płyta? - Killsorrow

    2017-05-08 16:12:21

    Tym razem nasza czwórka ekspertów dostała do posłuchania i skomentowania coś mocniejszego. Utwór My Way pochodzący z Little Something For You To Choke - debiutanckiej płyty zespołu Killsorrow. Warto było czekać aż osiem lat od powstania kapeli, żeby wydac płytę? Posłuchajcie i oceńcie sami. Możecie też podeprzeć się zdaniem innych.  … czytaj więcej…

    Jak brzmi moja płyta? - undertheskin

    2017-04-13 17:02:41

    Undertheskin to stosunkowo młody stażem skład, a zdążył już wydać fajną EPkę, wypromować ją świetnym klipem, zebrać szereg entuzjastycznych recenzji, pojawić się w Trójce i zapowiedzieć swoją obecność na (między innymi) Enea Spring Break Showcase Festival & Conference, już w przyszłym tygodniu w Poznaniu, ale o tym będziemy jeszcze pisać. Tymczasem, posłuchajcie numeru Cold i zobaczcie co myślą o nim zagraniczni eksperci. … czytaj więcej…

    Jak brzmi moja płyta? - Stonerror

    2017-04-20 16:36:25

    Stonerror - zespół wokół, którego narosło od cholery kontrowersji. Głównie za sprawą kampanii crowdfundingowej, za pomocą której panowie sfinansowali wydanie płyty, ale również za sprawa ich reakcji na internetowe komentarze dotyczące tejże kampanii. Czy to ma jednak jakiekolwiek znaczenie? Przecież liczy się muzyka. Zobaczcie więc co o numerze The Ride sądzą nasi eksperci, którzy zespołu nie znają, w internetach po polsku nie komentują, a posłuchać posłuchali. Wy też najpierw posłuchajcie. … czytaj więcej…

    Jak brzmi moja płyta? - The Flatmind

    2017-04-26 14:54:42

    Kolejnym zespołem, który poddał swój numer ocenie naszych zaprzyjaźnionych ekspertów jest The Flatmind. Trio wydało w lutym debiutancką płytę i to właśnie z niej pochodzi omawiany utwór Every My Breath. Posłuchajcie.… czytaj więcej…

    Constant Sunset

    2017-03-21 16:23:18

    Kiedy już sama nazwa projektu brzmi zachęcająco, wiedz, że coś się dzieje. A kiedy dowiadujesz się, siedząc przed ekranem w pochmurny dzień, że to taka muzyka na leniwe popołudnia, to czegóż chcieć więcej? W końcu przyszła wiosna, wszyscy myślami znajdujemy się raz na jakiś czas gdzieś w okolicach Malty.… czytaj więcej…

    KRK on tour

    2017-03-20 16:05:56

    Na wiosenne przeziębienia wioskowa starszyzna zaleca koncerty. Te miejscowe nie zawsze działają wtystarczająco mocno. Czasem trzeba wyruszyć w podróż także pakujcie mandżury i w drogę! Że co? Nie macie zespołu? To albo go naprędce załóżcie, albo napiszcie do któregoś wymenionego poniżej. Na pewno potrzebują biletera, fotografa, kierowcy czy kogoś, kto potrafi znaleźć najlepsze placki po węgiersku i niechrzczone piwo w obcym mieście.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2017-03-05 18:17:11

    Skoro tak każdy pisze o tej wiośnie, że ciepło, że wszystko spod ziemi wyłazi, to my też do tegoż wyłażenia was spróbujemy namówić. To znaczy, nie spod ziemi tylko z domu. Na koncert, bo gdzieżby indziej? Zwłaszcza, że jest na co.… czytaj więcej…

    Winylowy Ragehammer

    2017-03-07 15:41:48

    Niedawno zakończyli obleganą trasę, towarzysząc Christ Agony i Thy Worshiper w dziewięciu miastach Polski. Mówią o nich tak: black/thrashmetalowy koktajl Mołotowa rzucony pod nogi dzisiejszemu, bezpiecznemu metalowi. Mówią też, że ich koncerty zabijają od pierwszych sekund, dlatego też ostatnie kilka miesięcy na polskich scenach należało do nich.… czytaj więcej…

    Juwenalia UEK 2017

    2017-03-01 12:50:38

    Ledwo skończyła się sesja, wizja drugiego semestru jeszcze dobrze nie okrzepła w sercach i umysłach, a tu już o Juwenaliach, wiośnie, mniejszym smogu, skakaniu po trawie… Wszystko przez to, że tegoroczne Juwenalia UEK ogłaszają już swoje pierwsze gwiazdy – na razie wiadomo, że 18 maja podczas Koncertu Głównego będzie można usłyszeć polskiego rapera Zeusa, Toma Swoona - DJa i producenta oraz electropopowy duet The Dumplings.… czytaj więcej…

    Bez prądu dla kobiet. Czyżby?

    2017-02-28 16:28:55

    Sex, drugs and rock'n'roll. Ta trójca dla niektórych jest bardziej święta niż Świeta Trójca. I warto zwrócić uwagę na to, co jest na pierwszym miejscu. 90% młodych rokendrolowców zakłada kapele bo wydaje im się (często zresztą słusznie. To znaczy, podobno), że dzięki temu łatwiej będzie im wyrywać panienki. I choć dzisiejsze nastolatki wydają się być bardziej zapatrzone w bieberopodone chucherka niż w wydziaranych rokendrolowców w skórzanych spodniach to jednak stereotyp ten jest wciąż żywy: kto umi w rokendrola ten ma w tych sprawach łatwiej. … czytaj więcej…

    Aj waj, madafaka!

    2017-02-23 16:43:12

    Muzyka klezmerska i hip hop, co Wy na to? Taką nieco wybuchową mieszankę proponuje Sifu, jak sam o sobie pisze jedyny taki majndfak we wszystkich światach możliwych. Piątego marca ukaże się jego ośmioutworowa EPka Efemerydy, której część można posłuchać już teraz. Projekt otoczyliśmy naszym patronatem i z pełną odpowiedzialnością polecamy zwłaszcza przedsmak całości w postaci utworu Nomad.… czytaj więcej…

    warsztaty bicie narzędzia otwarta przestrzeń

    2017-02-22 17:06:19

    Google translator, jak widać, nie poradził sobie z tłumaczeniem nazwy warsztatów, i nie ma co się temu dziwić. Pewne rzeczy są nieprzetłumaczalne i po angielsku brzmią po prostu lepiej. Warsztaty Beat Tools Open Space - od razu jaśniej, prawda? Takie właśnie warsztaty, już po raz trzeci, organizuje Off Radio Kraków.… czytaj więcej…

    diamentowy Dubstop

    2017-02-17 19:01:20

    O dubstepie słyszał chyba każdy – jest to też i muzyka, której zwyczajnie trudno nie usłyszeć, chce się tego czy nie – ale czy obiła Wam się o uszy melodia dubstopu? Ano właśnie. Tymczasem, trochę niespodziewanie, urosła nam ona pod samym nosem, w Krakowie.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Them Pulp Criminals

    2017-02-20 11:22:22

    Oto zespół będący dowodem na to, że warto rozmawiać, współpracować i nie oceniać po okładce. Połączenie dwóch postaci znanych w krakowskiej muzyce, ale z zupełnie innych klimatów. Oto zespół, który znalazł wspólny mianownik i wykorzystał to w bardzo ciekawy sposób. Igor Herzyk i Tymoteusz Jędrzejczyk, czyli sprawcy zamieszania nazwanego Them Pulp Criminals, opowiadają o tym, jak, po co i dla kogo tworzą oraz jak się współpracuje z wytwórnią. I o kilku innych rzeczach.… czytaj więcej…

    Jak brzmi moja płyta? - Eluktrick

    2017-03-17 11:14:29

    Czwartym utworem, który wysłaliśmy do oceny naszym specjalistów jest Animal zmontowany przez zespół Eluktrick. Numer pochodzi z wciąż jeszcze nowej płyty Hieroglyphic Apostrophes. Bardzo długo czekaliśmy na nowy album Eluktricka, ale okazuje się, że opłacało się czekać. Posłuchajcie najpierw omawianego numeru, a potem zapraszamy do lektury.… czytaj więcej…

    Jak brzmi moja płyta? - Dizel

    2017-03-10 15:32:27

    O pierwszej krakowskiej płycie  w tym roku pisaliśmy już kilka razy, ale z kronikarskiego obowiązku przypomnimy, że mowa o Dizlowym M.I.L.F., który to album zawiera jedenaście wybuchowych, rokendrolowych numerów, które ze snu zimowego obudzą nawet najbardziej zaspane niedźwiedzie. Najpierw posłuchajcie, a potem przeczytajcie co o numerze See You In Hell myślą nasi eksperci.… czytaj więcej…

    Jak brzmi moja płyta? - Vladimirska

    2017-02-24 16:22:28

    Tydzień temu zapowiadaliśmy nową serię, w której krakowskie nagrania poddane będą fachowej ocenie specjalistów, których mieliśmy przyjemność gościć podczas listopadowej edycji konferencji Tak Brzmi Miasto. No to zaczynamy! Na pierwszy ogień idzie Vladimirska, która 10.02 wydała na świat swój nowy album. Paper Birds został częściowo nagrany na polanie w Lasku Wolskim. Przekonamy się więc czy naprawdę trzeba wydawać ciężko zarobioną kasę na studio, żeby nagrać dobrze brzmiący album. Najpierw jednak sami posłuchajmy ocenianego utworu. Tutaj do odsłuchania jest cały album, ale omawiać będziemy jedynie utwór Midnight Stroll.… czytaj więcej…

    Jak brzmi moja płyta? - Romantic Fellas

    2017-03-03 17:03:37

    Piątek, więc przed wami kolejna odsłona cyklu Jak brzmi moja płyta?. Tym razem nasi specjaliści posłuchali utworu First Lover popełnionego przez uroczych chłopców z kolektywu Romantic Fellas. Numer pochodzi z zeszłorocznego albumu zatytułowanego [ How To Be Romantic ], a my polecamy wybrać się na ich koncert. Jeżeli jesteś przedstawicielką płci pięknej i masz fajną piżamkę to najbliższy ich koncert, specjalnie dla Ciebie, już ósmego marca. Tutaj szczegóły dotyczące tego wydarzenia, a tymczasem posłuchajmy i oddajmy głos specjalistom.… czytaj więcej…

    Jak brzmi moja płyta? - zgłoszenia

    2017-02-15 17:09:49

    "Jak brzmi moja płyta?" - taką nazwę nosiła jedna z aktywności podczas konferencji Tak Brzmi Miasto 2015. W skrócie, rzecz polegała na tym, że z nadesłanych przez was utworów wybraliśmy jedenaście, które poddaliśmy fachowej, choć subiektywnej, ocenie czterech specjalistów z branży. W edycji 2016 podobną formułę zastosowaliśmy w panelu zatytułowanym "Czy jesteś gotowy na eksport?". Teraz, kilka miesięcy po ostatniej konferencji postanowiliśmy w nieco zmienionej formie wrócić do tematu.… czytaj więcej…

    Wydało się

    2017-02-13 17:04:56

    Coś nam się wydaje, że 2017 będzie mocnym rokiem dla krakowskiej muzyki. Jeżeli styczniowa tendencja się utrzyma to będzie trzeba zrobić sporo miejsca na półkach. Nowych wydawnictw wciąż przybywa, a i ich poziom wydaje się być wyższy od średniej. Zobaczmy co nam się wydało w minionym miesiącu.… czytaj więcej…

    Jak zostać jurorem czyli Sinatra w Alchemii

    2017-01-26 11:35:32

    Miłość i małżeństwo jest jak zespół i publika – nie możesz mieć jednego bez drugiego. Harmonia w zespole, kontakt z publicznością oraz pomysł na siebie to czynniki, które muszą wystąpić, żeby odnieść sukces. Kluczowym jest, żeby wszystko umiejętnie pożenić, tak jak Frank Sinatra w swoim kultowym Love And Marriage – instrumenty dęte, smyczki, w końcu wokal. Przy tym wcale nie szkodzi, że wokalistą jest wybitny Frank Sinatra. Geniusz wykonawców tworzących jego big band i tak mógł wybrzmieć w odpowiednim momencie, nie przyćmiewany przez gwiazdę. Jeżeli komuś słowo wstępu wydaje się być nie na temat, to już śpieszę z wyjaśnieniami, że to właśnie ta piosenka była swoistym obbligato – obowiązkowym podsumowaniem każdego dnia festiwalowego i wybrzmiewała tuż przed obwieszczeniem wyników.… czytaj więcej…

    DIY: streaming live na cztery kamery

    2017-01-26 23:25:05

    Cześć. Jestem Michał, od ponad 10 lat gram i organizuję w zespole Cinemon. Podobnie jak wielu z Was, przez ten czas, wszystko co da się robić z zespołem, robiliśmy samodzielnie: bookowaliśmy koncerty, promowaliśmy je, nagrywaliśmy płyty i klipy, miksowaliśmy je i wydawaliśmy, organizowaliśmy dystrybucję i sprzedaż, projektowaliśmy merch, grafikę, plakaty, koszulki… Tym razem zrobiliśmy coś, czego nie robiliśmy jeszcze nigdy - streaming live koncertu z czterech kamer.… czytaj więcej…

    Wycięte z Gazety: Sayes

    2017-02-06 15:33:12

    „Marzycielem być, zacząć jeszcze dziś / Kochać życie, wolnym być” - pamiętając początki tarnowskiego zespołu, a zwłaszcza jego determinację, by wydać debiutancki materiał, na wstępie nie pozostaje mi nic innego, jak pogratulować spełnionego marzenia. Kiedy jednak jest już płyta, nie mogę chłopaków nie skarcić za porzucenie cięższego grania, inspirowanego m.in. Queens Of The Stone Age, którym wtedy zarażali. Dzisiaj wolą klimaty Placebo i zamiast w przestery idą w harmonie, ale niech już im będzie - zakochani i młodzi, w takim układzie wyglądają nawet bardziej wiarygodnie. „Jeśli kilka prostych słów i parę akordów jest w stanie poruszyć czyjeś serce, to znaczy, że muzyka jest w stanie zmienić świat” - mówią o pomyśle na siebie, a skoro z Festiwalu Talentów Muzycznych w Szczecinie, na którym młode zespoły oceniali m.in. Katarzyna Nosowska i Paweł Krawczyk z Heya, wracają jako finaliści, to chyba znaczy, że można im ufać. Tym bardziej, że o uczuciach („Wymyślę cię” i „Oceany”) zdarza im się śpiewać lepiej niż starszym, i ogranym w krajowych rozgłośniach do bólu, kolegom po fachu. Taka „Kochanka” powinna zresztą przyjąć się w eterze dobrze - Sayes celują w fanów melodyjnego rocka i tych, którzy w „Zwykły dzień” rzeczywiście lubią być łapani za serce. A że wolą ład i porządek? No cóż. Na rewolucję, mam nadzieję, jeszcze przyjdzie pora. Tomek Doksa Recenzja pochodzi z 4 numeru Gazety Magnetofonowej. Przedruk za zgodą redakcji.… czytaj więcej…

    Wycięte z Gazety: Kubaterra

    2017-02-03 15:32:14

    Jeśli masz to gdzieś, nie ma to znaczenia. Dopóki nie zwrócisz na to uwagi, nie będzie istnieć. Jeżeli w ten sposób można odczytać tytuł płyty projektu Kubaterra - If You Don’t Mind It Doesn’t Matter - to naprawdę szkoda byłoby przejść obok niej obojętnie. Oniryczny numer jeden na płycie, Floodgate, jest dobrą zapowiedzią tego, co pojawi się po nim. A czai się tam psychodeliczny rock, latynoskie akcenty, dużo soczystych gitar i przemykającego, acz wyraźnego basu. W brzmieniu Kubaterry słychać, że to domowa robota, jednak w tym wypadku to żadna ujma, bowiem dzięki niedoskonałościom mamy do czynienia z muzyką nieokrzesaną, nie tak łatwą do nazwania. Kluczem do rozgryzienia może być określenie podsunięte przez samego autora: „mind-bending pop”. I faktycznie, jest w tym coś odurzającego. Dużo tu zabiegów przełamujących ład kompozycyjny na rzecz delikatnego nieładu. Ale znowu nie aż tak bardzo, utwory dostały wpadające w ucho melodie, bardzo łatwo się w tym wszystkim zatopić. Zabawy z psychodelicznym brzmieniem owocują kilkoma ciekawymi, wyciągniętymi jak rękawy sfatygowanego wełnianego swetra riffami, takimi jak ten w Last Second of a  Day czy The House Is Sold. Pobrzmiewają tu inspiracje shoegazem, zniekształcone dźwięki mieszane są z tymi słodkimi, wygładzonymi. Druga długogrająca płyta w dorobku projektu Kubaterra jest płytą kompletną. Szczelnie wypełnioną, choć przestrzenną, z miejscami na oddech w postaci instrumentalnych utworów. Słowa zaś opowiadają o wolności, o człowieku, o jego wartości. Zdanie, które pojawia się w utworze Pale Color idealnie podsumowuje cały wywód toczony przez te 31 minut: „Just remember dear that you’re not here to impress them, but you”... Anna Nicz Recenzja pochodzi z 4 numeru Gazety Magnetofonowej. Przedruk za zgodą redakcji.… czytaj więcej…

    Wycięte z Gazety: Bass Astral x Igo

    2017-01-30 21:31:35

    Dwóch rockmanów bawi się w elektro. Wokalista Igor Walaszek i basista Kuba Tracz, obaj na co dzień grający w Clock Machine, po zmroku zakładają kaptur, glany i z buta wyważają drzwi do waszego ulubionego klubu. Oni mają własną wizję muzyki elektronicznej. Debiutancki krążek otwierają numerem Lipstick, czyli coverem Red Lipstick Clock Machine, przerobionym na gładko brzmiący przebój. Tu jeszcze rewolucji nie słychać, ale za chwilę… Walaszek ma chrypę jak Daniel Olbrychski w filmowym klasyku sprzed lat. Ale potem słuchasz więcej i dochodzisz do wniosku, że w rockowej odsłonie nie zawsze można wszystko z głosu wydobyć, a tu, dzięki mnogości rozwiązań, jakie proponuje w swoich produkcjach Tracz, Igor może pocieniować, wydobyć sens niebanalnych tekstów i rewolucja gotowa. Są tu przeboje? Człowieku! Co najmniej kilka. Mój numer jeden to Desire, który ma coś z Simply Red i starych, zdartych płyt Jamiroquai. Porównanie celowe, bo i pop w tym jest, flirt i charakteru też nie brak. Nie bez szans na listach jest też daftpunkowe Tecno, z pulsującym basem Astrala. Różowe lata 80. dają z kolei po uszach w It’s only emotion - w gładkich gitarach i synthpopowych aranżacjach. Kulminacyjnym punktem albumu jest Fire the night, gdzie gitara i bit łączą się w jednym kawałku (ba, pocisku!), który burzy standardowe myślenie o muzyce. Oto i oni. Niby od niechcenia, tak prosto, a z jakim pomysłem. Świeżość - to najważniejsza cecha ich pierwszej płyty. Oby nie ostatniej. Bass Astral x Igo to muzyka dla rockmanów zmęczonych noszeniem skór i glanów, ale i dla producentów elektroniki, którym skończyły się pomysły na bity. Idźcie na ich live act, posłuchajcie na mieście. Discobolus to sztos! Przemysław Bollin Recenzja pochodzi z 4 numeru Gazety Magnetofonowej. Przedruk za zgodą redakcji.… czytaj więcej…

    Hieroglyphic apostrophes nażywnie

    2017-01-24 18:35:48

    Nowy rok, nowa ja – ale na szczęście są i bardziej realistyczne stwierdzenia, jak nowy rok, nowe płyty. Jedną z nich jest drugi album Eluctricka pt. Hieroglyphic apostrophes. Kolejny, po AdJustMeant, krążek zespołu wydany pod szyldem Loose Wire Records ma być, jak piszą sami muzycy, „dojrzałą płytą pełną symboli i muzycznych wędrówek między gatunkami”. Najlepiej, jak zawsze, przekonać się o tym naocznie – a raczej nausznie i nażywnie. Wychodząc z tego założenia patronujemy ich premierowemu koncertowi – na który pięknie zapraszamy – który odbędzie się już 26 stycznia w klubie ZetPeTe.… czytaj więcej…

    Zmartwychwstanie na winylu i na scenie

    2017-01-25 15:31:38

    Trzy lata temu próbowaliśmy uruchomić serię artykułów przybliżających sylwetki zespołów, które odcisnęły piętno na scenie muzycznej tego miasta, a potem,  z różnych powodów, zakończyły działalność. Okazało się to zajęciem o wiele trudniejszym i pracochłonnym niż przypuszczaliśmy i, choć nadal wierzymy, że do tego wrócimy (czy są na sali piśmienni ochotnicy?), ukazał się tylko tekst opisujący losy zespołu Nervy. Pytaliśmy was wówczas o kim warto napisać, która kapela była w Krakowie na tyle ważna, że warto ja opisać po latach. Jedną z najczęściej pojawiających się nazw było ID. I co? I mamy 2017 rok, a ID wraca!… czytaj więcej…

    Co dalej z Rotundą?

    2017-01-23 16:24:33

    Ględzimy sobie tutaj co jakiś czas, że klub A czy B się zamyka i że jest to cios w krakowską muzykę. I oczywiście jest, ale business is business i jeżeli właściciel lokalu uznaje, że więcej zarobi na tańcu na rurze, wystawie motyli czy klubie disco polo to nikt nie ma prawa mu kazać na siłę utrzymywać niedochodowego koncertowego lokalu. Nieco inaczej sprawa ma się, przynajmniej w teorii, z ośrodkami kultury utrzymywanymi z publicznych pieniędzy. Zwłaszcza w przypadkach, gdy rzecz dotyczy znaczących miejsc. Miejsc z tradycją, działających od lat i na stałe wpisanych w kulturalny krajobraz miasta.… czytaj więcej…

    Jak świętować to na całego!

    2017-01-20 18:21:39

    Z takiego, ze wszech miar słusznego, założenia wyszło Off Radio Kraków, które już za tydzień rozpocznie imprezę z okazji swoich drugich urodzin. Już drugich? kiedy to zleciało? Z drugiej strony, tak mocno wryli się w muzyczny krajobraz Krakowa, że ciężko sobie przypomnieć jak to było kiedy ich nie było. … czytaj więcej…

    Dźwięki Karpat

    2017-01-19 17:27:46

    Powiedzieć, że Karpaty Magiczne to zespół to nic nie powiedzieć. A przynajmniej powiedzieć nie wszystko bo jest to o wiele więcej niż zespół. Muzyka jest oczywiście ważna, ale jest to również cała filozofia, życia, grania, tworzenia, podróżowania, poszukiwań. Historia trwa już ponad piętnaście lat i właśnie ukazuje się ich kolejny album.… czytaj więcej…

    Między Wyspami a Krakowem

    2017-01-12 18:01:58

    Witajcie w świecie słów i delikatnego bujania. W końcu jak wyspa, to wyspa. Więc kiwamy się i słuchamy OIA – artystki stojącej okrakiem między Londynem a Krakowem, której ciepły głos wciąga do swoich historii od pierwszych nut.… czytaj więcej…

    Przedsmak nowej płyty Stonerror

    2017-01-11 13:14:08

    Przedwczoraj, w późnych godzinach popołudniowych, w sieci pojawił się utwór Misbegotten będący zapowiedzią nowego albumu popełnionego przez zespół Stonerror. Przypomnijmy kilka faktów.… czytaj więcej…

    Dizel na kaca?

    2017-01-02 11:51:55

    Nie wiem czy istnieją jakieś wiarygodne statystyki dotyczące sposobu spędzania pierwszego dnia roku w tym kraju, ale - sądząc po tym co pojawiało się wczoraj na fejsie - większość z nas spędziła ten dzień leżąc przed telewizorem i lecząc się po nocy sylwestrowej. Słowem - wczorajszy dzień sponsorowały literki: K, A i C. Co sprawniejsi z nas pozwalali sobie co prawda na komentowanie na żywo trójkowego Topu Wszechczasów, ale nic więcej umęczone życiem i petardami społeczeństwo nie potrafiło z siebie wczoraj wykrzesać.… czytaj więcej…

    Knajpiana nowinka czyli Hevre

    2016-12-29 15:50:23

    Powspominaliśmy knajpy, których już nie ma i poużalaliśmy się trochę nad losem biednych muzyków, co to grać gdzie nie mają to teraz możemy popatrzeć z drugiej strony. Nie jest to najczęściej pojawiająca się informacja w Krakowie, więc tym bardziej warto ją odnotować. Mamy nowy lokal. Lokal, w którym będą odbywać się koncerty. Lokal, w którym te koncerty będziecie mogli grać.… czytaj więcej…

    Knajpy z zaświatów

    2016-12-22 15:26:39

    Klub Fabryka, Rozrywki 3, Lizard King, Rotunda – nie trzeba być ekspertem w temacie krakowskiej muzyki by wiedzieć, że miejsca te łączy permanentne zamknięcie. Właśnie mija pierwsza rocznica końca Fabryki – zapalając świece wspominamy więc także jej braci i siostry w niedoli.… czytaj więcej…

    Clock Machine, Stanisław Słowiński Quintet i Hańba w plebiscycie Gazety Wyborczej

    2016-12-20 16:17:59

    Jak wiadomo od wieków grudzień jest miesiącem podsumowań, wyciągania wniosków i trwających aż do stycznia postanowień. Podsumowania mijającego właśnie roku pojawiają się również w wszelkiego rodzaju periodykach muzycznych, co jednych cieszy, innych drażni. Jeden z takich plebiscytów ukazał się na łamach Gazety Wyborczej i, ku naszej radości, znalazł się tam również Kraków.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: OIA

    2016-12-16 18:14:56

    Dwa tygodnie temu Wyspa - płyta artystki kryjącej się pod pseudonimem OIA miała swoją premierę. To międzynarodowy album, bo i artystka stoi nieco okrakiem pomiędzy Krakowem a Londynem. O płycie (wydanej pod naszym skromnym patronatem), różnicach i częściach współnych Krakowa i Londynu rozmawiamy z autorką rzeczonego wydawnictwa. … czytaj więcej…

    Nadzieją na nową Mordę

    2016-12-15 16:43:16

    Pochodząca z 2013 roku płyta Ansia jest trzecią płyta w dorobku krakowskiej formacji Mord'A'Stigmata. Płytą, która pozwoliła kapeli wyjść nieco z cienia i zostać zauważową również przez ludzi, którzy nie są ortodoksyjnymi fanami metalowego łojenia, ale potrafią docenić dobrze nagraną płytę. Nic dziwnego,  że rozbudziła ona apetyty na więcej. I to "więcej" właśnie nadchodzi.… czytaj więcej…

    Dwie dekady Mystic

    2016-12-13 16:48:32

    Mystic Production bardzo długo kojarzył się głównie z różnymi odmianami metalu, niektórym zresztą wciąż tak się kojarzy, choć mamy 2016 rok i wytwórnia jest już w zupełnie innym miejscu niż dwadzieścia lat temu. W katalogu Mystica znajdziecie teraz o wiele więcej, choć ciężkiich brzmień wciąż jest tam sporo. Sprawdźcie zresztą sami na ich stronie internetowej.… czytaj więcej…

    Kup Pan Winyla

    2016-12-12 17:13:12

    Oprócz tradycyjnych atrakcji w stylu kotków, prezesa i memów z Aleksandrem Kwaśniewskim dzisiejszy internet opanowała odmieniana przez wszystkie przypadki informacja o tym, że sieć dyskontów o nazwie zaczynającej sie na "B", a kończącej na "iedronka" wprowadza do swej sprzedaży... płyty winylowe. I to nie jakieś gnioty w stylu "pracownicy Biedronki śpiewają dla klientów kolędy" tylko normalne płyty - pozycje obowiązkowe na półkach każdego szanującego się kolekcjonera.… czytaj więcej…

    Nowości spod złych latarni

    2016-12-08 12:33:21

    Bad Light District należy do tych zespołów, których końcówka roku nie rozleniwia – wręcz przeciwnie. Jeśli jednak spodziewacie się coveru piosenki Mariah Carey, to nie tylko go nie otrzymacie, ale w ogóle chyba powinniście walnąć coś mocniejszego i przemyśleć swoje życie.… czytaj więcej…

    Southern Discomfort #44: Wrekmeister Harmonies

    2016-12-01 15:09:50

    Jeżeli jest jakaś kapela (albo lepiej - kilkadziesiąt kapel), którą chcielibyście zobaczyć na żywo, ale na spisie ich tras uparcie nie ma Krakowa to rozwiązanie jest tylko jedno: zorganizaować koncert samemu. Tak właśnie powstał Southern Discomfort. Już pojutrze odbędzie się czterdziesty i czwarty koncert pod tym szyldem. I jest to, kolejny raz zresztą, petarda.  … czytaj więcej…

    Instytut Zniekształcenia Słuchu

    2016-11-29 18:01:36

    Szalony naukowiec Patryk Pater i Czarnoksiężnik z Olszy Wiotr Pykurz zapraszają do odwiedzin w Instytucie Zniekształcenia Słuchu. Nie ma się czego bać, panowie znają się na rzeczy, więc na pewno wam krzywdy nie zrobią. … czytaj więcej…

    Debiutancka OIA już za kilka dni!

    2016-11-28 16:35:24

    Wyraziste teksty pełne ironii, muzycznie zaaranżowane w klimat popowo-soulowy z delikatną elektroniką. Brzmi dobrze? To się nieźle składa, bo tak opisywana jest muzyka OIA, której debiutancka płyta pojawi się w sklepach już drugiego grudnia. A piszemy o tym dlatego, że granie nam się bardzo podoba, więc wydawnictwo ukaże się pod naszym patronatem.… czytaj więcej…

    Co łaska na kulturę

    2016-10-14 10:04:12

    Tym z Was, którzy piątkowe przedpołudnie spędzają na planowaniu weekendowego budżetu, odkładając na kolejne kupki odliczone banknoty (to na piwo, to na fajki, to na taksówkę, to na... no, na resztę) podpowiadamy, że kilka z tych banknotów możecie spożytkować w sposób piękny i szlachetny - pomagając spełniać marzenia.… czytaj więcej…

    Przygarnij menadżera! Projekt: Menadżer Muzyczny vol 3.

    2016-09-23 18:11:30

    A gdyby tak zapukała do drzwi waszej salki grupa młodych ludzi z pytaniem w czym mogą Was wyręczyć - umielibyście odpowiedzieć? My w odpowiedzi na niekończącą się serię pytań o “kogoś ogarniętego”, kto “mógłby pomóc” już po raz trzeci rozdajemy muzykom menadżerów. Chcemy odciągnąć Was od komputerów i telefonów kupując Wam tym samym nieco więcej czasu z instrumentem. Brzmi zachęcająco? Mamy dla Was teamy złożone z młodych menadżerów kultury, dla których Wasz zespół ma stać się swego rodzaju inkubatorem. My przeprowadzimy ich przez serię szkoleń ze specjalistami - Wy dacie im szansę by pod naszym bacznym nadzorem przełożyli teorię na praktykę robiąc dla Was wszystko to co powinien menedżer. Nasz eksperyment trwa przez semestr zimowy (do końca sesji zimowej) – to niedługo, jednak jeśli przypadniecie sobie do gustu, nic nie stoi na przeszkodzie by współpracę kontynuować poza projektem uczelnianym (do czego gorąco zachęcamy). Jeśli chcesz wziąć udział w projekcie w tym roku, WYPEŁNIJ FORMULARZ. Czekamy na zgłoszenia do 5 października.  … czytaj więcej…

    Zgłoś się na Emergenzę!

    2016-09-23 15:23:44

    Ostatnio ciągle piszemy o konkursach dla zespołów. No, ale jak o nich nie pisać, gdy wciąż pojawiają się nowe, a te, które istnieję już od kilku lat ogłaszają nowe edycje, nowe nagrody, nowe możliwości. Jednym z tych, które juz na stałe wpisały się w kalendarz konkursowy młodych kapel jest międzynarodowy festiwal Emergenza. Wciąż można się zgłaszać do edycji 2016! … czytaj więcej…

    Przystanek Mistrzejowice już wkrótce

    2016-09-19 16:13:58

    Za niecałe trzy tygodnie, w Młodzieżowym Domu Kultury im. Andrzeja Bursy w Krakowie odbędzie się kolejna już edycja Przystanku Mistrzejowice - konkursu dla młodych, niezależnych kapel. Do zgarnięcia jest 1500 PLN, więc jeżeli chcecie podreperować zespołowy budżet to polecamy wysłać zgłoszenie.… czytaj więcej…

    LemOnowy konkurs czyli Synestezje

    2016-09-16 12:48:57

    Przepraszam, czy są na sali zespoły, które chciałyby zagrać przed LemOnem? Proszę bardzo, nic prostszego. Wystarczy wziąć udział w konkursie organizowanym w ramach krakowskiego festiwalu Synestezje. Oprócz możliwości zagrania przed LemOnem do wygrania są również inne nagrody.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Arthemore

    2016-09-28 18:15:04

    Z Sebastianem Wójtowiczem – spiritus movens zespołu Arthemore – rozmawiamy o nowej płycie, procesie twórczym i ciężkim losie współczesnego muzyka. … czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Piotr Kardas

    2016-09-15 15:05:28

    Pod koniec ubiegłego roku pisaliśmy o niekończącej się rzece pochwał spływającej w stronę Piotrka Kardasa – autora książki Homerecording dla każdego, będącej przystępnie napisanym poradnikiem, za pomocą którego nawet małpa nauczy się nagrywać swoją muzykę w domu. Nie zdążył jeszcze opaść kurz po tych pochwałach, a Piotrek już postanowił napisać drugą książkę, podnoszącą wiedzę homerecordingowców na wyższy poziom. O rozpędzającej się karierze pisarskiej i – oczywiście – o nowym wydawnictwie rozmawiamy z autorem.… czytaj więcej…

    Lucyfer jest miłością. Lucyfer jest życiem

    2016-08-22 16:26:15

    Muzyka grana przez T. J. Cowgilla, znanego również pod pseudonimem King Dude, jest dla europejskiego słuchacza czymś wręcz egzotycznym. Żyje w niej duch amerykańskich bardów, takich jak Johnny Cash czy Michael Gira. Mimo że ich twórczość nie jest obca na starym kontynencie, to wykonawców prawdziwie oddających ducha ich muzyki próżno tutaj szukać. Najbliżej do nich jest chyba neo-folkowym projektom, jak Death In June, które mimo że rdzeń granych akustycznie piosenek zachowują, to przesłanie mają zgoła inne, często mniej pozytywne, wręcz apokaliptyczne. King Dude, być może w sporym stopniu niesłusznie, zaliczany jest również do tego nurtu. Podczas gdy w odniesieniu do najnowszych dokonań bardziej szczęśliwym określeniem będzie nazwanie go bardem Lucyfera, smutnym Amerykaninem zafascynowanym amerykańskimi piosenkami. W pierwszym krakowskim koncercie w karierze towarzyszyli mu tubylcy z Them Pulp Criminals i jednoosobowy projekt dziewczyny Kinga, Foie Gras.… czytaj więcej…

    Gadafest już za tydzień!

    2016-08-12 16:07:48

    Ilość letnich festiwali w Polsce przeniosła w ostatnim czasie środek ciężkości marudzenia z "nic sie nie dzieje" na "nie wiadomo co wybrać". I dobrze bo, jak wiadomo, gdzie jest wybór tam jest i konkurencja, a jej zdrowa odmiana wpływa korzystnie na jakość. Na tej festiwalowej mapie Polski mamy więc pełne spektrum wydarzeń, od tych największych, z milionowymi budzetami, headlinerami, bramkami i markami napojów w nazwie - po te małe, lokalne, tworzone przez grupę zapaleńców dla siebie, kilkorga przyjaciół i przyjaciół tychże przyjaciół. Takie lubimy i szanujemy najbardziej - wiemy jak ciężko jest zorganizować taka imprezę - i na jeden z takich festiwali chcieliśmy Was zaprosić. … czytaj więcej…

    Sekretne szpargały z dna szuflady

    2017-02-08 15:45:18

    Ci, którzy znają Patryka Patera, wiedzą, że to twórca o wielu obliczach. Znany między innymi z duetu Smoking Barrelz. Nazwa Sekretny set z szuflady stanowi obietnicę czegoś innego, bardziej osobistego. Za jaką twarzą ukrył się Patryk w tym przypadku?… czytaj więcej…

    Ciężkie czasy w Dworku Białoprądnickim

    2016-07-22 15:58:48

    W wakacje nastaje sezon ogórkowy. Ulubiony serial ma przerwę w emisji, euro się skończyło – ogólnie w telewizji same powtórki i nie ma czego oglądać. Większość znajomych wybrało się na zagraniczne wojaże, a Ty świadomie zrezygnowałeś z opalania się nad polskim morzem w akompaniamencie kultowego „Kukurydza gotowana!” i gardłowego darcia się dzieciaków. Twój telefon jest tak stary, że nawet nie możesz zainstalować aplikacji Pokemon Go i masz przeczucie, że życie ci gdzieś ucieka. Straszne nudy, marazm i Kraków. Co poczniesz?… czytaj więcej…

    Street Beat czyli granie na ulicy, ale w klimie.

    2016-07-04 20:19:03

    Jakiś czas temu pytaliśmy na naszym fanpejdżu o  akustyczne, autorskie zespoły do zagrania specyficznych "street gigów". Trochę się Was zgłosiło, więc ujawnimy o co ten cały szum. Otóż w cztery wakacyjne weekendy będziecie mogli posłuchać muzyki na stricie w... Bonarce. … czytaj więcej…

    Pomóż Decapitated odzyskać kasę.

    2016-06-27 13:29:47

    O akcjach crowdfundingowych napisano już chyba wszystko, co można było napisać. My też wielokrotnie pisaliśmy o tym, że jakiś zespół zbiera na wydanie płyty, trasę koncertową, klip czy naleśniki z konfiturką. Nadal będziemy o tym pisać, trzeba sobie przecież pomagać. Od czasu do czasu zdarzają się jednak akcje do wspierania których zachęcamy wyjątkowo mocno. Tak właśnie jest w przypadku akcji zespołu Decapitated.… czytaj więcej…

    Czy dźwięk w filmie jest ważny?

    2016-06-23 11:11:40

    Oczywiście, że jest. I nie mam na myśli jedynie muzyki filmowej, bo o jej znaczeniu możnaby pisać epopeje, wystarczy zobaczyć jaką popularnością cieszą się koncerty muzyki filmowej czy soundtracki wydane na płytach. Mówiąc "dźwięk" mam więc na myśli również wszystko to, co słyszymy oglądając jakąkolwiek produkcję wideo. Dialogi, dźwięki tła, samochody, śpiew ptaków i tak dalej. Jeżeli chcecie się dowiedzieć jak nagrywa się dźwięk na planie filmowym oraz na czym polega jego postprodukcja, to Akademia Multi Art ma dla Was warsztaty podczas, których będziecie mogli się tego nauczyć.… czytaj więcej…

    Tańce słońca w rytm tarabanów na martwych łąkach

    2016-06-17 11:53:56

    Aż trudno uwierzyć, że była to dopiero pierwsza wizyta Dead Meadow w Polsce. Po niemal 16 latach od wydania debiutu, Amerykanie dotarli w końcu nad Wisłę. Nie przyjechali grać dla pustych klubów. Muzyka grupy zdążyła wyprzedzić ich samych już lata temu, docierając do koneserów stonerowej sztuki na całym świecie, w tym w Polsce. Jednak czy legendarna aura, która otaczała waszyngtończyków, okazała się choć trochę zgodna z prawdą?… czytaj więcej…

    Pięć lat później

    2016-06-14 19:23:18

    Dokładnie (co do minuty) pięć lat temu w ś.p. Lizard Kingu rozpoczynał się koncert. Koncert ten, pierwszy raz zorganizowany pod szyldem KSM, stał się początkiem przygody, która wciąż trwa. Zmieniło się wiele. Wielokrotnie (z jednym, dość oczywistym wyjątkiem) zmieniał się skład ekipy, zmieniła się nieco forma (od 2014 jesteśmy fundacją), zmienił się – a może raczej – rozszerzył się zakres działania. Nie zmieniło się to, że wciąż krążymy wokół krakowskiej muzyki. To u nas. Zobaczmy jak przez te pięć lat zmieniły się zespoły, które z nami wtedy zagrały.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2016-06-12 12:23:54

    Nieco dziwnie jest pisać o nadchodzących koncertach w tygodniu, w którym obchodzimy pięciolecie działalności. Nie zmienia to jednak faktu, że sporo w tym tygodniu wydarzeń ciekawych, więc nudzić się na pewno nie będziecie.… czytaj więcej…

    Dwie dekady Norymbergi w Krakowie

    2016-06-10 12:18:37

    Kraków ma 21 miast partnerskich, głównie europejskich, ale nie tylko. Współpraca z jednym z nich wyróżnia się intensywnością na tle innych, nieco spokojnieszych i zachowawczych kooperacji. Historia partnerstwa Krakowa i Norymbergi - bo o tym mieście tutaj mowa - sięga aż do czternastego wieku. Nas jednak interesuje ostatnie dwudziestolecie, bowiem swój jubileusz obchodzi właśnie Dom Norymberski - gospodarcza i kulturalna wizytówka Norymbergi w Krakowie. Wiadomo, urodziny trzeba uczcić, a nie ma lepszej formy niż koncert. Koncert, dodajmy, o bardzo bliskiej nam formule. … czytaj więcej…

    Co łaska na kulturę

    2016-06-07 13:10:57

    Niezależnie od tego czy wypłatę dostajecie pierwszego czy dziesiątego to na pewno macie odłożone jakieś drobne na czarną godzinę. No i ta czarna godzina właśnie nadeszła bo krakowscy muzycy proszą o wsparcie. Proszą, nie mówią, że ty dajesz piątaka, a cwaniak trzydzieści. Możecie więc pomóc, a jednocześnie dostać w podzięce różnorakie podarki.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2016-06-06 12:39:50

    Poniedziałek jaki jest, każdy widzi. Ciepło, pracować sie nie chce, człowiek by poszedł na jakiś fajny koncert. A tu co? Na dzisiaj nic nie mamy w bazie. Możecie więc nadrobić serialowe zaległości. No, chyba, że o czymś nie wiemy?… czytaj więcej…

    Niech wygra najlepszy!

    2016-06-03 13:00:11

    Emergenza jest festiwalem, który z roku na rok przyciąga rzesze zespołów, chcących podjąć się walki o światową sławę. Z jednej strony zwycięstwo w finałach światowych, odbywających się na niemieckim Tauberta Open Air Festival, łączy się z ogromem potencjalnych możliwości, o których marzy każdy młody zespół. Z drugiej – osiągnięcie tego celu wymaga od kapel sporej dozy kreatywności, gdyż w szranki stają ze sobą zespoły z całego świata.… czytaj więcej…

    Pomożecie?

    2016-05-27 14:09:09

    Znacie Diapositive? Muzycznie to niezły miszmasz – jak sami piszą, połączenie bluesa, rocka i jeszcze trochę reggae oraz soulu. Dlaczego o nich piszemy? Ano, bo zbierają fundusze na swoją pierwszą płytę – a my wierzymy w potęgę croudfundingu i chcemy im w osiągnięciu tego celu dopomóc.… czytaj więcej…

    Świątynia króla rock'n'rolla

    2016-05-27 16:01:23

    Ronnie James Dio wielki był już za życia, a po śmierci obrósł jeszcze większą legendą. Można nawet zaryzykować stwierdzenie że w świecie heavy metalu jest Jezusem, albo chociaż którymś z ważniejszych świętych, a każdy sympatyk ciężkich brzmień powinien mieć w domu mniejszy lub większy ołtarzyk, na którym będzie palił znicze i składał ofiary z kotów. Takim właśnie ołtarzykiem dla mistrza jest projekt warszawskiego zespołu Scream Maker, który już od trzech lat organizuje koncerty w ramach memoriału dla Dio. W tym roku memorial zawitał również do krakowskiej Rotundy.… czytaj więcej…

    Piątek z Emergenzą

    2016-05-25 16:26:30

    Gdyby, jakimś cudem, bo przecież pisaliśmy o tym wielokrotnie, zaplątał się tutaj ktoś, kto nigdy nie słyszał o festiwalu Emergenza to wyjaśniam, że jest to wieloetapowy, ogólnoświatowy konkurs pozwalający nłodym kapelom pokazać się szerszej publiczności w całkiem komfortowych warunkach. Krakowski finał odbędzie się już w najbliższy piątek więc gorąco zachęcamy  do odwiedzenia Alchemii i kibicowania swoim faworytom.… czytaj więcej…

    Sprawa się rypła

    2016-05-25 16:37:22

    Plan był dobry: zakończyć Juwenalia koncertem spokojniejszym, podczas którego studenci będą mogli się wyluzować i odpocząć, żeby proces trzeźwienia i powrotu do rzeczywistości był mniej bolesny. Utyskiwanie w relacjach z koncertów na złą pogodę jest tak oklepane, że aż zęby skrzypią, ale prawda jest taka, że zimno było jednym z powodów, dla których plan ten wziął w łeb. Powiedzmy więc to na początku, miejmy to z głowy i nie wracajmy do tego więcej: zimno było jak cholera, a odpoczynek na leżakach z chłodnym piwkiem kojarzył się bardziej ze średniowieczną torturą niż relaksującym finiszem juwenaliów. Poza temperaturą były również inne potknięcia, ale o tym za chwilę. Najpierw…… czytaj więcej…

    Juwenalia z elektroniką

    2016-05-23 18:05:50

    Sobotni, przedostatni wieczór Juwenaliów AGH to trzy mocno elektroniczne składy. Od świeżego, krakowskiego supportu Rivers, przez elektryzujący Xxanaxx, aż po mistyczną Bokkę. Było głośno, alternatywnie, nietuzinkowo i przede wszystkim dobrze. Mimo dosyć chłodnej aury nie zabrakło studentów, chcących do końca Juwenaliów świetnie się bawić.… czytaj więcej…

    Kolejny Soulstone Gathering w niezłej obsadzie

    2016-05-19 15:54:27

    Dead Meadow to zespół w środowiskach stonerowo-psychodelicznych postrzegany za niemal kultowy. Trio z Waszyngtonu od roku 1998 ubiegłego wieku uprawia swoją mieszankę inspiracji z lat 60. i 70. według tylko sobie znanej receptury. 8 czerwca zawitają do krakowskiej Alchemii przy wsparciu dwóch, miejscowych kapel.… czytaj więcej…

    Hydropiekłowstąpienie, czyli potop na plaży

    2016-05-19 16:40:44

    Gdy, jako czternastoletnie dziewczę, pierwszy raz usłyszałam Lao Che, był to jeden z najdziwniejszych momentów w moim życiu. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką muzyką, chociaż słowo „muzyka” nie było dla mnie w tym wypadku pojęciem wystarczającym. Było to czymś z tak innego świata, iż nie mogłam uwierzyć, że ktoś może robić taką muzę. Wtedy byłam zbyt młoda, żeby to wszystko ogarnąć, chociaż szczerze mówiąc, do dzisiaj Lao Che wraz z każdym odsłuchem wzbudza we mnie nowe odczucia. Bardzo się ucieszyłam, gdy usłyszałam, że zagrają w ramach Juwenaliów AGH w Strefie Plaża. Cieszyłam się przy tym, że wystąpią jako ostatni. Chociaż Cheap Tobacco i Organek są świetnymi artystami, to wiedziałam, że gdyby Lao Che z jakiegoś powodu wystąpiło wcześniej, to zaburzyłoby mi odbiór późniejszych zespołów. Na szczęście dane mi było w spokoju i w stanie pełnej koncentracji wysłuchać wcześniejszych kapel.… czytaj więcej…

    Disco Commando weszło na scenę

    2016-05-18 16:50:28

    Bilety na drugi koncert Juwenaliów AGH, którego gwiazdą był zespół Bracia Figo Fagot, rozeszły się na pniu. Tym dziwniejszy był widok niemal pustej plaży, kiedy punktualnie o godzinie osiemnastej na scenę weszły dziewczyny z krakowskiego Brain's All Gone. A szkoda, bo nie można im odmówić scenicznej energii i pazura. Grupa w bardzo szybkim tempie zdobyła sporą popularność, co pokazuje, że wciąż w naszym kraju jest popyt na taki melodyjny punk rock. Dziewczyny zagrały pełen energii set, który zapewne miałby w sobie więcej ikry, gdyby miały możliwość grania przed publicznością większą niż kilka osób. Zapewne frekwencja byłaby na nich o wiele większa, gdyby główna gwiazda była w podobnym klimacie muzycznym.… czytaj więcej…

    Już jutro rusza Bluesroads Festival

    2016-05-18 11:41:20

    Przed nami siódma edycja festiwalu Bluesroads - wydarzenia chwalonego w bluesowym świecie od lat, ale warto zwrócić na nie uwagę nawet jeżeli nie jest się ortodoksyjnym fanem bluesa. W programie festiwalu znajduje się bowiem wiele atrakcji pozamuzycznych, a i same koncerty są - według Wojciecha Waglewskiego, który jest patronem festiwalu - z bluesem związane bardziej ideologicznie, niż formalnie.… czytaj więcej…

    Ronnie James Dio w Rotundzie?

    2016-05-16 14:56:42

    Mam nadzieję, że chociaż część z Was zwróciła uwagę na to, że wczoraj nie pojawił się tekst z cyklu Idźże na koncert! zapowiadający wydarzenia z nadchodzącego tygodnia. Nie pojawił się nie dlatego, że mi się nie chciało, ale dlatego, że w tym tygodniu, najzwyczajniej w świecie, niewiele się dzieje. Za to nadchodzący weekend zapowiada się bardzo intensywnie. Przed wami na przykład jeden z koncertów pod naszym patronatem - Ronnie James Dio Memorial.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2016-05-29 18:09:33

    Zapraszamy na kolejny, pisany znad niedzielnej kawki, subiektywny przegląd krakowskich wydarzeń koncertowych nadchodzącego tygodnia. … czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Juwenalia AGH

    2016-05-13 19:16:40

    Kilka dni temu spotkaliśmy się z Kubą Grodeckim – koordynatorem tegorocznych Juwenaliów AGH. Impreza już trwa, więc tym bardziej polecamy lekturę wywiadu, z której dowiecie się o kilku kwestiach organizacyjnych i rzeczach, których nie wyczytacie w programie imprezy.… czytaj więcej…

    Epilog/początek/epilog

    2016-05-12 12:45:58

    Koncerty Coffinfish są stałym punktem w moim koncertowym kalendarzu. Staram się nie odpuszczać okazji do zobaczenia ich na żywo, bo mam pewność, że ich występ dostarczy mi wrażeń, których muzyka słuchana tylko z empetrójek nie jest w stanie. Czynnikiem, który zapewnić miał dodatkowe doznania, był fakt, że był to koncert promujący najnowsze wydawnictwo grupy, świetną EP-kę Epilogue.… czytaj więcej…

    Pięć lat Rap Made In KRK

    2016-05-10 15:27:20

    Pamiętacie nasz koncert Jazz vs Hip Hop? Wspomagający nas wtedy RAP MADE IN KRK obchodzi właśnie piate urodziny - i z tej okazji nie oczekują nawet prezentów, lecz sami je dają.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2016-05-08 21:06:11

    Nadchodzący tydzień to przede wszystkim koncerty juwenaliowe, ale nie zabraknie też innych, godnych uwagi wydarzeń. Oto szybki skrót. … czytaj więcej…

    50 tys. do zgarnięcia w Hej Fest Gubałówka!

    2016-05-06 14:49:19

    Właściwie wystarczyłoby wkleić linka do strony organizatora bo, jeżeli kogoś nie przekonał tytuł, to reszta tego tekstu raczej też go nie przekona, ale i tak napiszemy co nieco o tym, dość niecodziennym, konkursie dla młodych kapel.… czytaj więcej…

    Równość muzyki ze słowem czyli SALK na Festiwalu Opole

    2016-05-07 17:19:18

    Niezależnie od tego czy uważacie, że festiwal w Opolu to obciach, ochlaj i wyżerka czy wierzycie, że faktycznie warto zwrócić uwagę na artystów pojawiających się na koncercie debiutantów, miło jest zobaczyć, że będzie tam też ktoś od nas. … czytaj więcej…

    KSM za kulisami: The Duffs

    2016-04-27 23:13:17

    Objęliśmy patronatem debiutancką EPkę The Duffs, bo to, najnormalniej w świecie – fajna muza jest. W międzyczasie zmienił się u nich perkusista, ale EPka się ukazała. Porozmawialiśmy z nimi zarówno o płycie, zmianach, ciężkim życiu poczatkującego muzyka, jak i o kontrowersyjnych konkursach.… czytaj więcej…

    Z Szuflady do internetu

    2016-04-27 16:45:02

    Kilka miesięcy temu pisaliśmy o tym, że Patryk Pater - połowa i tak już przecież minimalistycznego duetu Smoking Barrelz, wydal solowy album. Rzeczone dzieło nazywa się Sekretny Set z Szuflady i znajduje się na nim sporo ciekawych, choć momentami nieco wymagających dźwięków. Dla tych, którzy myśleli, że to tylko fanaberia, która pojawiła się znikąd i zaraz wróci do szuflady mamy informację, która być może zmieni ich podejście.… czytaj więcej…

    Górale w Krakowie

    2016-04-26 00:45:41

    Boga mamy z Niemiec, gwiazdy z Ameryki. Nienawidzimy góralskiej muzyki - śpiewał Maleńczuk w homotwistowej Góralskiej muzyce utyskując na bezmyślne zapożyczenia i brak poszanowania dla rodzimych tradycji muzycznych. Od tego czasu minęło trzynaście lat i na polskim rynku pojawiło się sporo zespołów mniej lub bardziej inspirujących się folklorem. O tym czy to dobrze, czy źle zadecydujcie sami. A jeden z zespołów biorących na warsztat podhalańską muzykę tradycyjną właśnie narodził się w Krakowie.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2016-04-24 20:02:57

    Już prawe ciemno, ale jeszcze nie jest za późno, żeby zaplanować sobie koncerty na nadchodzący tydzień. Wybór nie jest aż tak oszałamiający jak zwykle, ale wybierać i tak jest z czego. Oto nasze typy.… czytaj więcej…

    Imponujący Przegląd Zespołów Bluesroads 2016

    2016-04-19 16:46:56

    Konkursów dla młodych kapel jest bardzo dużo. Niektórzy twierdzą, że za dużo. Część z nich jest zorganizowana lepiej, część gorzej. Wiadomo, jakie kapele takie konkursy. Zgłaszać się jednak warto. Zwłaszcza, jeżeli nagrody są tak atrakcyjne jak w Przeglądzie Zespołów VII edycji krakowskiego Festiwalu Bluesroads!… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2016-04-17 17:35:19

    Nadchodzący tydzień zapowiada się nieco spokojniej. Nie wiemy czy to cisza przed juwenaliową burzą czy efekt wiosennego rozleniwienia muzyków, ale koncertów jest nieco mniej. Nie znaczy to jednak, że nie ma z czego wybierać. … czytaj więcej…

    o kim mamy napisać?

    2016-04-15 13:20:47

    Drogie Zespoły! Nasz newsletter krąży sobie spokojnie wśród około 640 osób. Wyobrażacie sobie, że choć połowa przychodzi pewnego dnia na Wasz koncert? Proponujemy Wam drogę dotarcia do nich – z naszą skromną, rzecz jasna, pomocą.… czytaj więcej…

    Soulstone Gathering nie zwalnia tempa

    2016-04-14 14:17:03

    Jeszcze kurz nie opadł po marcowym Soulstone Gathering: Awakening a organizatorzy już szykują nowe wydarzenia. Najbliższe już 17 kwietnia na deskach Alchemii i, jak zwykle, będziemy mogli usłyszeć solidną dawkę ciężkiego i psychodelicznego rocka. Trzy świetne kapele w miejscu o uznanej marce za jakieś grosze, czego chcieć więcej?… czytaj więcej…

    Juwenalia 2016

    2016-04-13 16:50:41

    Juwenalia - zjawisko przez niektórych znienawidzone, przez innych wyczekiwane. Niezależnie od tego czy drażni was tłum nawalonych studentów i studentek czy nie możecie się doczekać, aby przez kilka dni zapomnieć o nauce i oddać się grom i zabawom na świeżym powietrzu - warto wiedzieć co, gdzie i kiedy sie dzieje. Poczytajcie, a będziecie wiedzieć czego unikać, lub czego szukać. Pozwalamy sobie zebrać wszystkie juwenaliowe koncerty w jednym miejscu, niezależnie od tego jaka uczelnia je organizuje. … czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Szymon Mika

    2016-04-12 16:20:56

    Szymon Mika Trio to projekt wielokrotnie nagradzanego gitarzysty jazzowego, laureata I Nagrody Międzynarodowego Jazzowego Konkursu Gitarowego im. Jarka Śmietany, z udziałem sekcji rytmicznej, tworzonej przez Maxa Muchę (kontrabas) i gwiazdę jazzowej perkusji, pochodzącego z Izraela, a na stałe mieszkającego w Nowy Jorku – Ziva Ravitza. Właśnie ukazuje się debiutancka płyta tria zatytułowana Unseen. Postanowiliśmy porozmawiać z liderem o tym, jak się czuje, wydając swoją ddbiutancką płytę i jak mu się gra w Krakowie.… czytaj więcej…

    ZOOiD is back!

    2016-04-20 16:36:19

    O tym jaką marką zespół ZOOiD cieszył się ponad dekadę temu na krakowskiej scenie, nazwijmy to - alternatywnej, krążą już legendy. Na przestrzeni lat zostały one na pewno podkoloryzowane, ale fakt jest taki, że ogłoszony niecałe dwa lata temu nieoczekiwany powrót obudził fanów z wieloletniego snu. Nas zresztą też, dlatego zaprosiliśmy zespół do udziału w ubiegłorocznej edycji Tak Brzmi Miasto. Klip do utworu Music można z powrotem oglądnąć w serwisie YouTube, mimo, że lata temu został on stamtąd usunięty ze względu na rzekomo obrazoburczą treść. Nie można jednak już więcej znaleźć innych nagrań z tego samego okresu. Dlaczego?… czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2016-04-10 18:52:59

    Niezależnie od tego z czym Wam się kojarzy dzisiejszy dzień, czy uciekliście z wybitnie upolitycznionego dzisiaj Internetu czy pogrążeni jesteście w zadumie, tydzień się sam nie zaplanuje, a koncerty się same nie wysłuchają.… czytaj więcej…

    Juwenalia UEK w komplecie

    2016-04-06 17:03:46

    Do koncertu finałowego tegorocznych Juwenaliów UEK został niecały miesiąc. Przypomnimy: odbędzie się on 05.05 na Kampusie UEK. W poprzednich newsach ogłoszone zostały trzy gwiazdy: Te-Tris, Mikromusic i Taco Hemingway. Tym razem przyszedł czas na headlinera.… czytaj więcej…

    Twoje nagrania w Metalurgii

    2016-04-05 12:24:06

    Wyobrażacie sobie, że w ogólnopolskiej rozgłośni radiowej, czy to publicznej czy komercyjnej, można w sobotni wieczór posłuchać trzygodzinnej autorskiej audycji poświęconej ciężkiej muzie? A w małych, studenckich rozgłośniach takie rzeczy się zdarzają. Jedną z takich audycji jest Metalurgia. Możecie jej posłuchać na antenie radia UJOT FM. A piszemy o tym z dwóch powodów. … czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2016-04-03 16:14:13

    Wszyscy cieszą się, że zrobiło się cieplej i można wyjść z domu i rozkoszować się słońcem. Ja tymczasem usłyszałem dzisiaj od znajomej, że jest wkurzona bo teraz już nie będzie można obudzić się w sobotę rano i zwalić na złą pogodę całodzienne leżenie i czytanie książek, trzeba będzie się ruszać, jeździć na rowerze i robić te wszystkie głupoty, które normalnie robi się w ciepłe dni. Cóż, coś w tym faktycznie jest. Nie zmienia to jednak faktu, że my uparcie polecamy wyjście z domu w celu posłuchania muzyki na żywo. A co nas czeka w tym tygodniu?… czytaj więcej…

    Mag Balay nie uznaje granic

    2016-04-01 14:34:59

    Przedwczoraj pisaliśmy o płycie tria Szymona Miki, a dzisiaj zapowiemy inny, choć również romansujący z jazzem, album. Odpowiedzialna jest za niego Magda Bałajewicz czyli kryjąca się pod pseudonimem Mag Balay wokalistka, pianistka, kompozytorka i aranżerka. Do współpracy przy płycie No Borders zaprosiła dwóch znakomitych muzyków - związanego ze sceną jazzową pianistę Michała Wierbę, oraz poruszającego się w klimatach muzyki elektronicznej, trip-hopowej i indie-pop perkusistę i realizatora Szymona Piotrowskiego. Album pod naszym patronatem ukaże się już w kwietniu.… czytaj więcej…

    Szymon Mika Trio i album "Unseen"

    2016-03-30 15:40:10

    Szymon Mika Trio to projekt wielokrotnie nagradzanego gitarzysty jazzowego, laureata I Nagrody Międzynarodowego Jazzowego Konkursu Gitarowego im. Jarka Śmietany, z udziałem sekcji rytmicznej, tworzonej przez Maxa Muchę (kontrabas) i gwiazdę jazzowej perkusji, pochodzącego z Izraela, a na stałe mieszkającego w Nowy Jorku - Ziva Ravitza. To muzycy znani z występów u boku takich artystów jak Shai Maestro, Lee Koonitz, Esperanza Spalding czy Dominik Wania. Panowie właśnie wydają album Unseen, której postanowilismy patronować.… czytaj więcej…

    zapłać za miłość

    2016-03-29 16:35:43

    Większość początkujących zespołów marzy o tym, aby wyjść w piwnic i kanciap, zacząć grać dla setek rozwrzeszczanych nastolatek i podpisać kontakt płytowy z wielką wytwórnią, który to kontrakt pozwoli im kręcić teledyski z budżetami przekraczającymi PKB większości afrykańskich państewek i grać dla jeszcze bardziej rozwrzeszczanych niewiast. Jednemu na kilka (-naście? -dziesiąt?) tysiecy zespołowi udaje się ta sztuka i okazuje się wtedy, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma i zaczyna się narzekanie na terminy, dietę, lokowanie produktu i inne atrybuty wielkiego szołbiznesu. Zaczyna się jednocześnie marzenie o bezpowrotnie utraconej niezależoności.… czytaj więcej…

    Idźże na koncert

    2016-03-28 15:47:40

    Żurek, sałatka, jajeczko, chrzanik, sernik, babka jedna, babka druga, boczek, kiełbasa, sos tatarski, śledzik, makowiec, "no zjedz coś jeszcze", "tak marnie wyglądasz", "może kawka?", "nic nie zjadłeś, nałożę ci wanienkę bigosiku"... Uff, już prawie po świętach, można iść na koncert.… czytaj więcej…

    Soulstone Gathering zaprasza do Psa

    2016-03-24 13:25:09

    Soulstone Gathering po raz kolejny zaprasza na wyjątkowy koncert. Tym razem rzecz odbędzie się w Pięknym Psie. Organizatorzy zapowiadają to w taki oto sposób: Święta to jeszcze nie powód, żeby odmówić sobie chwili dobroci z sążnistymi riffami i piwkiem w ręku. Ethereal Riffian momentami sprawia wrażenie zespołu niezwykle uduchowionego, także zapraszamy nie na koncert, a na rytuał w ten wielki dzień.… czytaj więcej…

    Zagraj na Life Festival Oświęcim

    2016-03-22 15:29:52

    Oświęcimski life festiwal to inicjatywa zrodzona z potrzeby przełamywania stereotypów kulturowych i przekazywania ducha tolerancji. Idea przyświecająca festiwalowi czyni go wyjątkowym na tle innych wydarzeń muzycznych w Polsce. Budowanie pokojowych relacji ponad granicami kulturowymi i państwowymi oraz walka z rasizmem i antysemityzmem to główne cele LFO. Tak jest napisane na stronie internetowej festiwalu.… czytaj więcej…

    Tydzień z Misteria Paschalia

    2016-03-21 14:38:23

    To prawda, zazwyczaj nie jest nam po drodze z tak zwaną muzyką dawną. Nie znaczy to jednak, że nie potrafimy docenić pracy innych. Właśnie zaczyna się trzynasta edycja festiwalu, który docenić trzeba. Wpisał się on już na stałe w krakowski krajobraz muzyczny i  ciężko sobie wyobrazić kalendarz festiwalowy miasta bez tej pozycji. Mowa oczywiście o Misteria Paschalia.… czytaj więcej…

    Wycięte z Gazety: Rycerzyki

    2016-03-25 13:18:08

    Trzecia recenzja zapożyczona z Gazety Magnetofonowej dotyczy płyty debiutu zespołu Rycerzyki. Miłej lektury. Ciekawe o kim napiszą w następnych numerach.… czytaj więcej…

    Wycięte z Gazety: Lennox Row

    2016-03-24 12:55:06

    Drugim albumem, którego recenzja ukazała się w pierwszym numerze Gazety Magnetofonowej jest zatytułowany złowieszczo debiut duetu Lennox Row. Nietypowo, ale bardzo pomysłowo wydany album How the Fuck Did I Die? ukazał się pod koniec października 2015 i szkoda, że nie do wszystkich zainteresowanych dotarła wersja fizyczna.… czytaj więcej…

    Wycięte z Gazety: Kaseciarz

    2016-03-21 19:32:55

    Drugi numer Gazety Magnetofonowej jest już dostępny w sklepach. Poprzedni zawierał między innymi recenzje czterech krakowskich płyt. Jedna z nich nie była najcieplejsza, udamy więc, że jej nie było. Za zgodą redakcji publikujemy pierwszą z trzech pozostałych - tych pozytywnych. Rzecz dotyczy albumu Gay Acid popełnionego przez Kaseciarza. Mamy nadzieję, że będzie to zachęta do kupna papierowej wersji magazynu.… czytaj więcej…

    Relacja z wnętrza czarnej dziury

    2016-03-23 12:39:12

    Jak przyznaje w wywiadach lider Oranssi Pazuzu, ostatni krążek grupy zatytułowany Värähtelijä opowiada o tym, jak ludzie mogą oddziaływać wzajemnie na siebie i jak muzyka może rezonować w ich stronę. Ciężko mi to ocenić z perspektywy lirycznej ze względu na trzymanie się przez grupę rodzimego języka, jednak ze strony muzycznej jest to zupełnie co innego. Przypomina to bardziej uczucie spadania, którego doświadczamy czasami na granicy jawy i snu. Nie byłem pewny, czy na żywo będą w stanie odtworzyć atmosferę swoich nagrań. Jak się jednak okazało...… czytaj więcej…

    KRK on tour vol. 8

    2016-03-11 17:11:29

    Chyba się trochę zagapiliśmy. Zima skończyła się zanim właściwie zdążyła się  na dobre rozpocząć, krakowskie zespoły obudziły się ze snu zimowego i wypełzły ze swoich kanciap, popakowały busy i jadą podbijać obce tereny. Mamy nadzieję, że publika dopisze i nikomu żadna opona nie pęknie. … czytaj więcej…

    Idźże na koncert!

    2016-03-13 12:51:51

    Serio. To nie tylko slogan. Naprawdę uważam, że powinniście zostawić ajfony i fejsbuki i wyjść z domu posłuchać żywej muzyki, porozmawiać z ludźmi, wypić wino i pobyć razem. Słucham? Nie wiecie gdzie? A, to proszę bardzo. … czytaj więcej…

    Za dużo stoneru

    2016-03-10 13:10:36

    Stonerror - Rattlesnake Moan Kolejny stoner, ile można? Panowie, Kyuss skończył się już w latach 90. Stonerowe twory pojawiały się i znikały. Ich niezliczona ilość coraz silniej, szczególnie w ostatnim czasie, szturmuje bandcampy i wydarzenia na portalach społecznościowych. Można praktycznie co tydzień odwiedzać jakiś klub w poszukiwaniu stonerowych wrażeń. Jednak mimo tego, że wiele zespołów gra na wysokim poziomie i wie, jak posługiwać się instrumentami, to zwykle kończy się to kolejnym schematem. Być może nie o tak powtarzalnej strukturze, jak w reggae[1], ale wciąż niewiele zostaje na w pamięci na koniec, jeśli naprawdę nie jest się zaangażowanym w słuchanie. Pomimo tego, co można wywnioskować z tonu mojej wypowiedzi, nie jestem przeciwnikiem takiego grania. Wręcz przeciwnie. Jednak największą radość sprawia mi znajdowanie zespołów, które zapadają mi w pamięci na dłużej. Czy obcowanie z Grzechotnikiem sprawiło mi satysfakcję?… czytaj więcej…

    "Jest grzyweczka - jest dupeczka" czyli krakowskie zespoły na dzień kobiet.

    2016-03-09 19:33:22

    W 1966 roku James Brown, obleśny, zarozumiały bufon i poniżający wszystkich dookoła damski bokser zaśpiewał po raz pierwszy słowa  ”this is a man's world but it wouldn't be nothing, nothing without a woman or a girl.”. Uroczo! 8 marca zapewnienia o tym jak kobiety niezbędne są światu spływają ze wszystkich stron. Jeśli jednak nie załapałaś się na goździki, rajstopy czy rozczulające, wysyłane seriami sms-y, mogłaś z pewnością liczyć na swój ulubiony zespół! Męskie zastępy muzyków z okazji tego wyjątkowego święta w obawie przed utratą przychylności zastępów fanek, wspięły się na wyżyny swojej kreatywności dostarczając użytkownikom facebooka niekończący się potok najwyższej klasy sztuki dedykowanej paniom. W tym sezonie dominowało klasycznie słowo w każdym wydaniu, nie zabrakło też jednak ambitnych produkcji filmowych, wyjątkowych okazjonalnych utworów muzycznych, intymnych wyznań, czy nawet malarstwa. Redakcja Kundelka postanowiła przyjrzeć się bliżej publikacjom zespołów. Stworzyliśmy szybki, subiektywny przegląd top 5 publikacji, które poddaliśmy ocenie żeńskiej części redakcji. Oto co miały do powiedzenia: -> https://www.facebook.com/meeowpl/videos/vb.406387759390322/1221377351224688/?type=2&theater Ciężko ocenić, czy zaprezentowany przez męską część zespołu Meeow utwór jest wyrazem ich swobody artystycznej, czy jak niektórzy sugerują: mocnych używek. Pewne jest natomiast, że matczyna opieka Pań twórczości zespołu niewątpliwie służy. ~Puszek Ruchy iście kocie, co by się w sumie zgadzało. Widać, że wprawy nabierali przez weekend na jednym z krakowskich klubowych densingów. Zdaje się, że nawet jeszcze coś ich po tych balach trzyma. ~Ciapek Intro rodem z "Śpiewających fortepianów" sprawiło, że moje serce zabiło mocniej. Co prawda, zabrakło imponującej sylwetki imć Rudiego Schuberta, ale trzech muszkieterów z zespołu meeow godnie reprezentuje męski gatunek. ~Pimpek Inwencja twórcza, własna praca i kwiaty - to co dziewczny lubią najbardziej. 5/5 ~ Puszek Podoba mi się. Gdyby dorzucili do tego rajstopy, to byłabym nawet zachwycona. ~Ciapek Zdaje się, że ich rysunki przedstawiają kolejno: Margaretki, Tulipany, Róże i obowiązkowo - Goździki. Wszystko to narysowane pewną kreską, z kunsztem, którego nie powstydziłby się sam Van Gogh. ~Pimpek Otwiera się podręczne lusterko i pojawia smutny wniosek, że Tomek był ładniejszą kobietą od ciebie? Jesteś urażona i twój humor legł w gruzach? Tak oto Sibiga dokonuje selekcji fanek. Jeśli wyglądasz jak Tomek, lub gorzej - nie jesteś targetem, w który mierzą. ~Puszek W wieku 13 lat wyglądałam dokładnie tak, jak Tomasz wokalista. ~Ciapek "Jest grzyweczka - jest dupeczka" - Paolo Coelho. ~Pimpek -> https://www.youtube.com/watch?v=3s6I7HeDuGY Clodie odkurza film, który przeoczyłam rok temu… niemal 8 minut o tym jak jesteśmy wspaniałe. Na pewno istnieje stan emocjonalny, z którego takie produkcje pomagają się podnieść. Na szczęście mi jest on jeszcze obcy. ~Puszek Szacunek za zaangażowanie, ale dotrwałam do połowy. 8 minut to prawie połowa odcinka przeciętnego sitcomu, co nie? ~Ciapek Zespoły muzyczne bardzo często dzięki swojej muzyce pomagają jakoś przetrwać swoim fanom, więc wierzę w sens nagrywania tego typu materiałów. ~Pimpek Obserwując facebookowe poczyniania Piotrka Madeja z Patrick the Pan, można nabrać uzasadnionych przypuszczeń, że po prostu bardzo lubi on kwiaty. Wiecie… niewiele jest okazji by bezkarnie kupić sobie bukiet będąc mężczyzną. ~Puszek Poemat Patricka był całkiem milutki. Taki trochę Kochanowski, ale jednak Tuwim. No i ten Kochanowski raczej bardziej z fraszek niż z trenów. W skrócie - szacun. ~Ciapek Ach, te krakowskie zespoły! Ach, ta kipiąca kreatywność! Ciekawe jak wykażą się dziewczęce zespoły na dzień mężczyzny! Eee… jest taki dzień?… czytaj więcej…

    Przebudzenie Soulstone Gathering

    2016-03-09 16:59:50

    Nie wiem co tam macie zaplanowane na jutrzejszy wieczór ale, jeżeli lubicie nieco cięższe granie, to koniecznie musicie wybrać się do Alchemii. Za jedyne dwie dychy (śmieszne te ceny czasami) macie okazję posłuchać aż czterech kapel. Jak nauczyły nas poprzednie edycje - nie zawiedziecie się. … czytaj więcej…

    Niby mniej, a jednak więcej

    2016-03-08 20:04:55

    Pierwszy raz na koncercie Sublokatora byłem jakieś pięć lat temu w nieistniejącym już w tej formie Lokatorze.  Pamiętam, że swoją muzyką, tekstami, zachowaniem, właściwie wszystkim zrobili na mnie wtedy spore wrażenie. Później kilkakrotnie widziałem ich na żywo i, za każdym razem, były to świetne koncerty. Nawet gdy supportując w Fabryce powracające z zaświatów Pogodno, mieli zagrać dla garstki ludzi – zagrali jakby to był stadion. No i świetny koncert u nas, podczas Tak Brzmi Miasto, też w Fabryce. Za każdym razem były to wyśmienite koncerty, ale jednak niewiele różniły się od siebie nawzajem.… czytaj więcej…

    Zagraj na juwenaliach!

    2016-03-07 17:13:01

    Przed Wami, drogie zespoły, kolejna szana, aby wystąpić na Juwenaliach! Od dzisiaj do soboty, 12.03 można zgłaszać swoje kandydatury. Czasu jest więc niewiele, ale też nie wymaga to wielkiego wysiłku.… czytaj więcej…

    Idź na koncert!

    2016-03-07 10:43:45

    Wiemy, że siedzicie teraz i główkujecie jak zaplanować sobie nadchodzący tydzień. Nie pomożemy Wam w zakupach, praniu, pisaniu pracy magisterskiej ani nie odprowadzimy Wam dzieciaka do żłobka. Możemy Wam za to podpowiedzieć na jaki koncert warto się wybrać. … czytaj więcej…

    wKrakowie

    2016-03-04 14:46:08

    Od wczorajszego wieczora możecie otrzymać egzemplarz bezpłatnego magazynu kulturalnego W Krakowie. Jest to szesnastostronicowa gazeta zawierająca najważniejsze informacje kulturalne z życia Krakowa. Jest też więc sporo muzyki, ale o tym za chwilę.… czytaj więcej…

    Przeciwko przeglądom muzycznym

    2016-03-04 14:17:05

    W zeszłym roku crossoverowy Tester Gier wydał swój pierwszy longplay (o ile można tak mówić o nieco ponad 20 minutach materiału). Jak to się ma do relacji z pierwszego etapu eliminacji do Emergenzy? Album ten nazywa się Muzyka przeciwko przeglądom muzycznym. Co takiego można mieć przeciwko nim? Wystarczy przejść się na jakikolwiek z nich, gdzie decydujący głos ma publiczność, żeby zostać świadkiem zwycięstwa siły przyjaźni nad talentem. Główne nagrody zdobywają nie ci, którzy najciężej trenowali umiejętności muzyczne, a społeczne.… czytaj więcej…

    Dzień kobiet z Sofar Sounds

    2016-03-03 15:07:20

    Macie jakieś plany na dzień kobiet? Panowie, może zamiast goździków i rajstop zabierzecie swoje białogłowy na sekretny koncert? Drogie Panie, może zasugerujcie swoim facetom, żeby was zabrali posłuchać dobrej muzyki? Tylko jasno sugerujcie, żeby nie było nieporozumień.… czytaj więcej…

    Zmartwychwstanie Ducha

    2016-03-02 15:09:15

    Nie, nie będzie to wpis religijny. Chyba, że dla kogoś z Was uczestnictwo w koncercie ma wymiar aż tak duchowy. Będzie to wpis o tym, że ilość zespołów w Krakowie zmienia się tak często jak ustroje państw afrykańskich. Codziennie. Czasem piszemy o początkach interesującej kapeli, czasem - niestety - o ich końcach. Tym razem napiszemy o reaktywacji.… czytaj więcej…

    Metal Nation Festiwal

    2016-03-01 13:57:00

    Zdaje się, że nie brakuje wśród nas fanów muzyki metalowej – specjalnie dla nich (a także dla wszelkich nowicjuszy w tym temacie) w marcu w Krakowie odbędzie się Metal Nation Festival. Ma on na celu przede wszystkim promować metalowe zespoły z Krakowa i okolic, grające black, thrash i heavy, jak informują organizatorzy. 11 marca w Klubie Rotunda zagrają zatem Overdrive, Roadhog, Retribution, Skyanger, Mastemey, Whorehouse, oraz gwiazdy wieczoru: Cementery Of Scream i Hate. Bilety po 40 i 60 PLN (w dniu koncertu) można kupić w Klubie Rotunda, sklepie Metal Shop (Długa 17A) oraz w pubie na Grodzkiej 42. Rozpiska wygląda tak: OTWARCIE BRAM : 15:30 START: 16:00 16:00-16:30 OVERDRIVE 16:40-17:10 ROADHOG 17:20-17:50 SKYANGER 18:00-18:30 RETRIBUTION 18:40-19:20 Mastemey 19:30-20:10 WHOREHOUSE 20:20-21:20 CEMETERY OF SCREAM 21:40-22:50 HATE Wytrzymacie siedem godzin? Jeżeli tak to dołączajcie do wydarzenia. Olga Kosińska… czytaj więcej…

    Pomóż muzyce w Krakowie. Dołącz do nas!

    2016-03-08 09:57:32

    Niektórzy twierdzą, że muzyka obroni się sama. My twierdzimy, że można jej jednak nieco pomóc. Jeśli uważasz podobnie, a przy okazji chcesz robić fajne rzeczy - dołącz do nas!… czytaj więcej…

    Krakowska Premiera Lutego

    2016-02-29 13:25:34

    W zeszłym miesiącu mieliście okazję uczestniczyć w nowej inicjatywie Radia Kraków. Spośród nadesłanych zgłoszeń Piotr Metz (szef redakcji muzycznej Radia Kraków, ale nikomu, kto choć trochę interesuje się muzyką tej postaci przedstawiać raczej nie trzeba) wybrał najciekawsze, które miały szansę, dzięki Waszym głosom zagościć na antenie Radia Kraków. Premierą Stycznia został utwór Let Me Prove zespołu Strach Uszu zostawiając konkurencję daleko w tyle. Jeszcze przez tydzień możecie natomiast głosować na kandydatów do tytułu Krakowskiej Premiery Lutego. … czytaj więcej…

    Gadabit z Fryderykiem?

    2016-02-26 13:34:12

    Każdego roku powołana przez Związek Producentów Audio-Video Akademia Fonograficzna, w której skład wchodzi ponad tysiąc artystów, dziennikarzy muzycznych i specjalistów z polskiej branży fonograficznej, przyznaje Nagrody Muzyczne Fryderyk. Głosowanie podzielone jest na dwa etapy. W pierwszym członkowie Akademii głosują na wybrane przez siebie pozycje z listy wydawnictw fonograficznych danego roku. Z listy prenominowanych wybierane jest zazwyczaj pięć nominacji. Drugi etap to głosowanie na zwycięzcę. Głosowanie jest tajne, a podsumowania wyników dokonuje niezależna firma audytorska.… czytaj więcej…

    Dni Otwarte BIMM

    2016-02-25 15:23:26

    BIMM, czyli British & Irish Modern Music Institute, to sześć niezależnych szkół wyższych pozwalających zdobyć dyplomy zarówno instrumentalistom (gitara, bas, perkusja, wokal) jak i tym, którzy pracują z muzykami (inzynieria dźwięku, zarządzanie imprezami muzycznymi, produkcja muzyczna, tour management czy dziennikarstwo muzyczne. … czytaj więcej…

    Wykład otwarty Tommy'ego Jensena

    2016-02-24 14:55:03

    Kim jest Tommy Jensen? To profesor zarządzania, dziekan Stockholm Business School, gitarzysta rockowy i kompozytor. Prowadzi projekt badawczy "Organizing Rocks", komponując i wykonując utwory muzyczne służące prezentacji wyników badań terenowych. Badania dotyczą problemu zmieniających się relacji władzy we współczesnych procesach pracy i prowadzone są w szwedzkich i kanadyjskich kopalniach.… czytaj więcej…

    Rockowe oblicze Blake'a

    2016-02-29 15:39:00

    Z muzyką Mothers in Furs miałem okazję zapoznać się podczas ich występu w Pięknym Psie. Było ostro, bezkompromisowo i rytmicznie, a przy tym na tyle niebanalnie, że całość po prostu nie mogła się nie podobać. Nie miałem wątpliwości, że to jedna z tych kapel, która nawet jeśli zejdzie w rejony spokojniejszego grania ­­­­– nigdy nie nagra żadnej ballady, że to nie żadna tam – uciekając się do porównań motoryzacyjnych – hybryda na prąd i olej rzepakowy, tylko najprawdziwszy diesel. Przesłuchanie debiutanckiej EPki Matek tylko utwierdziło mnie w pierwotnym osądzie, lecz po kilkunastokrotnym wchłonięciu całości trudno mi się pozbyć wrażenia, że żywiołem zespołu jest jednak scena, a nie studio. Materiał nadal jest mocny – kompozycje bronią się w naturalny sposób, trudno przyczepić się też do brzmienia – ale jednocześnie czuć pewną zachowawczość, jakby krakowskie trio na to kilkadziesiąt minut lekko zdjęło nogę z gazu i jechało zgodnie z przepisami, by czasem nie przeszarżować i nie wypaść gdzieś na zakręcie, podczas gdy na koncercie zafundowało odbiorcy szaleńczą jazdę bez trzymanki. Całość otwiera jazgotliwe The Tyger, przez dwie minuty wrzynające się w bębenki ostrymi riffami i punkowym wrzaskiem, by mniej więcej w połowie utonąć w gitarowej improwizacji zakończonej krotką ścianą brudnego dźwięku. W wolniejszym (co nie znaczy, że spokojnym!) The Land of Dreams gościnnie pojawia się Magda Matyka ze Strachu Uszu, zgrabnie ciągnąc śpiewem ciężko toczącą się, stoner rockową konstrukcję utworu. Rozbrzmiewający następnie Katie Cruel, z charakterystycznym, wpadającym w ucho motywem, to chyba najciekawszy utwór na płycie. Tu dla odmiany jest bardziej grunge’owo, a stopy w naturalny sposób włączają się w pracę sekcji rytmicznej. Jednocześnie pod koniec utworu pojawia się przekonanie, że gdzieś coś podobnego już słyszeliśmy. To podejrzenie na moment ucina Why was I born with a different face, które znowu wchodzi w bardziej psychodeliczne klimaty znaczone motoryczną rytmiką i spuszczoną ze smyczy gitarą, przez dobre kilka minut tkającą zgrzytliwe dźwięki. Album kończy wreszcie świetne, instrumentalne i było nie było – tytułowe – Jisei No Ku, podczas którego wraca wrażenie z końcówki Katie Cruel – że coś podobnego już gdzieś tam kiedyś w głowie grało. Nie ukrywam, że mi od razu skojarzyło się to z dokonaniami grupy Tool w jej najlepszym okresie, a że Toola bardzo lubię – oba wspomniane wyżej utwory spodobały mi się najbardziej. Jak sami widzicie, trudno jednoznacznie opisać muzykę Matek, spotykają się tu tak egzotyczne rzeczy, jak psychodeliczne teksty wyklętego poety wczesnego romantyzmu – Williama Blake’a – i orientalne riffy romansujące z punkiem, grungem i stoner rockiem, a wszystko to podlane jest sosem z przywodzącej na myśl Toola rytmiki oraz brudnej i jazgotliwej gitary. Całość jednakże – bez wątpienia warto polecić, bo mało jest w naszym mieście kapel czerpiących z tak wielu różnych źródeł w tak umiejętny sposób. Dzięki zróżnicowaniu materiału nie sposób się przy Jisei No Ku nudzić nawet przez moment, przy czym warto w kontekście tej kapeli pamiętać, że nawet pomimo wysokiej wartości zebranego materiału – parę dodatkowych gwiazdek zyskuje na koncertach. zapraszamy na fanpage zespołu… czytaj więcej…

    Juwenalia UEK

    2016-02-23 12:44:54

    Do majowego przejęcia miasta przez studentów zostało jeszcze sporo czasu, ale już pojawiają się pierwsze wzmianki na temat organizowanych wtedy imprez. Na początek informacja o Juweliach Uniwersytetu Ekonomicznego w ramach których odbędzie się między innymi Przegląd Kapel Rockowych (o tym będziemy jeszcze na pewno pisać), X-tremalia, Fashion Night, Noc Kinowa oraz, a jakże, koncert. … czytaj więcej…

    Analogowy Limboski

    2016-02-22 15:52:42

    Rogalów Analogowy to nazwa wyjątkowego Studia w Rogalowie pod Lublinem będącego efektem kilkunastu lat pracy, wyrzeczeń i szalonej pasji Wojtka Czerna zwanego Wojckiem. Jest to studio niewątpliwie wyjątkowe studio, bo jako jedyne w Polsce i jedno z niewielu w Europie funkcjonuje w stu procentach wykorzystując analogowe wyposażenie najwyższej klasy. Właśnie tam album One Man Madness nagrał Limboski.… czytaj więcej…

    Hałas zza PM10

    2016-02-22 15:09:44

    Niczym grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się nowe festiwale muzyczne, a co za tym idzie, okres letni przestaje powoli się z nimi kojarzyć. Nie tylko sierpień i otwarta przestrzeń potrafi dostarczyć niezliczonych atrakcji muzycznych, ale również kluby, gdy za oknem pogoda na minusie. Coraz więcej wydarzeń krążących gatunkowo wokół metalu, które pojawiły się w przeciągu kilku ostatnich miesięcy, zwraca coraz większą uwagę na zapotrzebowanie na tę stylistykę wśród słuchaczy. Czy mamy do czynienia z renesansem tego gatunku, można dyskutować godzinami. Noise From Smog wyprzedził konkurencję i wypełnił niszę, w której mogły odnaleźć się krakowskie zespoły. Na jednej scenie, oprócz sławniejszego i większego niż kiedykolwiek wcześniej Terrordome, wystąpiły mniej znane grupy, dla których była to doskonała okazja do zaprezentowania się przed szerszą publicznością.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Pora Wiatru

    2016-02-18 18:11:38

    Pora Wiatru to zespół nieco wymykający się szufladkowaniu. Teoretycznie poruszają się w granicach bluesa, folku i country, ale – zwłaszcza w wersji koncertowej – pokazują niemal rockowego pazura. W najbliższy piątek zagrają koncert w Piwnicy Pod Baranami, ale spotkałem się z nimi, bo w ubiegłym roku wydali ciekawy, choć krótki album oraz zwyciężyli polską edycję festiwalu Emergenza. Na pytania odpowiadali Mateusz Antas i Jakub Wiśniewski.… czytaj więcej…

    Płyta The Duffs już jest!

    2016-02-17 16:33:27

    Oto przed Wami kolejny dowód na potęgę crowdfundingu. Jeszcze niedawno zachęcaliśmy do wsparcia The Duffs, by mogli wydać swoją debiutancką płytę – i oto jest! Pierwsza EPka zespołu jest już do odsłuchania na ich profilu na Soundcloud, ale każdy wie, że selfie z płytą jest lepsze niż selfie z plikiem mp3, a poza tym płytą to się i koledze/koleżance pochwalić można, i na półce ładne postawić, i w ogóle miło się na nią patrzy. W końcu nie tylko wracające do łask winyle są zaprzeczeniem wieszczenia, że fizycznie nośniki muzyczne umierają. Piszcie zatem do The Duffs na theduffs[at]gazeta.pl, ich profilu na Facebooku lub zwyczajnie przyjdźcie na koncert, żeby krążek kupić – i zasłuchujcie się w ich nowych utworach. Nie wiemy czy dla kogoś będzie to argument przemawiający za kupnem płyty, ale objęliśmy ją naszym patronatem. Olga Kosińska… czytaj więcej…

    Piąte urodziny The Perfumes

    2016-02-16 14:13:13

    Im jesteśmy starsi tym coraz mniej lubimy swoje urodziny – ta zasada kompletnie nie sprawdza się w sytuacji zespołów muzycznych. Im dłużej na scenie, tym lepiej! Jeżeli dołuje was perspektywa kolejnego roku, w którym nie dotrzymacie swoich postanowień i i nic nie zdoła już uchronić od zbliżającej się  starości, to serdecznie zapraszamy na fantastyczną imprezę urodzinową! Trzeciego marca w klubie studenckim Żaczek swoje pięciolecie będzie świętować zespół The Perfumes. Oprócz wspomnianych solenizantów, na scenie nie zabraknie również zacnych gości - wydarzenie uświetni występ zaprzyjaźnionych z zespołem formacji: Puffyholic i Ostatni w Raju. Zakładajcie garniaki, polerujcie lakierki i wbijajcie na świetną imprezę! Prezenty niewymagane, a i wstęp jest darmowy. Monika Duda… czytaj więcej…

    runęły mury Fabryki

    2016-02-15 12:51:55

    „A mury runą, runą, runą i pogrzebią stary świat!” - tako rzecze bard Kaczmarski w jednej ze swych sztandarowych pieśni. Kto by pomyślał, że ta sentencja będzie miała wydźwięk zgoła inny niż ten, który objawił się w tej piosence. Mury co prawda runęły, ale nie wyzwoliły nas z żadnego, nawet czysto symbolicznego, więzienia. Natomiast z całą pewnością pogrzebały koncertowy świat na krakowskim Zabłociu.… czytaj więcej…

    Hańba to czy chluba?

    2016-02-12 14:00:04

    Mieliśmy dzisiaj napisać, że jeszcze niedawno wszyscy razem wysyłaliśmy ich do Stanów Zjednoczonych na Nelsonville Music Festival i, że jeżeli nasłuchaliście się już dość dużo dobrego o Hańbie to teraz możecie wreszcie posłuchać i samej Hańby bo ich pierwsza płyta długogrająca właśnie ujrzała światło dzienne. Mieliśmy napisać, że powstała przy współpracy m.in. z Programem 2 Polskiego Radia – i to właśnie na ich antenie odbył się premierowy koncert. Wedle rachunków Hańby premiera odbyła się zatem 7 lutego 1936 r. – a na Waszych półkach może pojawić się już dziś za pośrednictwem Karoryfer Lecolds i Anteny Krzyku. Mieliśmy napisać to wszystko i, choć to - oczywiście - sama prawda, to chyba jednak napiszemy, że jak jeden z najważniejszych dzienników w kraju poświeca dwie strony na wywiad z krakowskim zespołem to jakoś nam cieplej w środku i tak sobie myślimy, że niby hańba, a jednak chluba.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Świetlica

    2016-02-12 12:26:45

    Kraków pełen muzyki i koncertów – to na pewno. Ale Kraków to też miejsce dla niezwykle ciekawych ludzi, którzy dla muzyki działają. Ci z Was, którzy uczestniczą w życiu kulturalnym naszego miasta od niedawna (np. tak, jak ja – od 12 lat) – mogą kojarzyć go z Pięknego Psa, gdzie był odpowiedzialny za booking. Dla nieco bardziej doświadczonych: Wojtek Kozielski to wieloletni organizator, działacz, dziennikarz muzyczny, roadie, pracownik wytwórni, gawędziarz i fan… Po zorganizowaniu kilkudziesięciu koncertów w Pięknym Psie, odchodzi, by założyć Świetlicę i spełniać się. Bez kompromisów i na swoim. Poniżej zapis rozmowy – o tym, jak było, o kryzysie, o pieniądzach, o etosie, o tym, czy na kulturze alternatywnej powinno się zarabiać i przede wszystkim o tym, czym będzie Świetlica.… czytaj więcej…

    Pomóż w rehabilitacji Maczosa!

    2016-02-11 10:10:08

    W lipcu 2014 roku Marcin Machowski doznał udaru niedokrwiennego mózgu. Udar spowodował u niego paraliż prawej strony ciała oraz poważne zaburzenia mowy. Aktualnie porusza się na wózku, na nowo uczy się mówić, poruszać, gestykulować - konieczna jest codzienna opieka rehabilitacyjna fizjoterapeuty i neurologopedy. Marcin walczy z czasem i słabością własnego organizmu, aby odzyskać mozliwie nalepszy stan sprawności fizycznej. Istotne jest to, co wypracuje w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy. Dlatego wraz z bliskimi walczy o każdy gest, ruch słowo... Marcina znacie jako Maczosa - świetnego bębniarza z zespołu Overcolored. Początek roku to czas rozliczeń podatkowych i możliwość przekazania 1% na cele charytatywne. Jeżeli jeszcze nie zdecydowaliście się na co przekażecie swój 1% to, za pośrednictwem Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko", możecie pomóc Maczosowi i jego rodzinie w codziennej walce o zdrowie.… czytaj więcej…

    Zapraszamy na Krakowską Giełdę Płyt Winylowych

    2016-02-10 15:07:42

    Niedawno pisaliśmy o kolejnym Vinyl Swap w Galerii Bronowice, a dla spragnionych dalszych wrażeń z winylami mamy kolejną propozycję: Krakowską Giełdę Płyt Winylowych w Artefakt Café, która odbędzie się 13 lutego. „Od Abby po Alphaville, od B.B. Kinga po Budgie, od Camela po Chicka Corea, od Depeche Mode po Dio”, na koniec świata i jeszcze dalej, jak obiecują organizatorzy. Jeśli chcecie kupić – przyjdźcie. Jeśli chcecie sprzedać – przyjdźcie tym bardziej, a najlepiej zgłoście się wcześniej jako wystawcy. Wejście na giełdę dla kupujących jest całkowicie darmowe – niemniej w razie, gdyby z wrażenia zaschło Wam w gardle, pod ręką zawsze znajdzie się jakieś piwo. Do tego stoisko z gramofonami i, przede wszystkim, możliwość spędzenia kilku upojnych godzin wśród winyli i ich pasjonatów. Giełda startuje o 11:00  i trwać będzie do 16:00 – spieszcie się, macie pod nosem idealny prezent na Walentynki. Olga Kosińska… czytaj więcej…

    MUTE zaprasza do udziału w konferencji

    2016-02-09 13:26:18

    Popular Music Studies to dyscyplina dobrze rozwinięta w krajach anglosaskich, lecz wciąż słabo znana w Polsce. Z tym problemem postanowili się zmierzyć organizatorzy MUTE: Ogólnopolskiej Konferencji Popular Music Studies. Koło Naukowe Teksty Kultury UJ i Katedra Antropologii Literatury i Badań Kulturowych UJ zapraszają do Krakowa 20-22 maja. A że to jeszcze daleko przed nami? Prawda – lecz już teraz możecie spróbować swoich sił jako referenci. MUTE będzie pierwszym tego typu wydarzeniem w naszym kraju i ma na celu zainicjowanie zintegrowanych studiów nad muzyką popularną. Do 15 marca możecie przesyłać abstrakty swoich wystąpień. To jak, widzimy się w maju? Po więcej szczegółów zapraszamy tutaj. Olga Kosińska… czytaj więcej…

    ULTRA fani złapani nago!

    2016-02-19 10:28:26

    2015 przyniósł krakowskiej scenie wiele druzgocących rozstań i muzycznych zgonów. Utyskiwania fanów tęskniących za Straight Jack Cat nadal można podobno usłyszeć spacerując przy pełni po ulicach centrum. Klasyczna tęsknota czy rozczarowanie nie mogą się jednak równać z dramatami, które przeżywają właśnie fani SMKKPM ULTRA.… czytaj więcej…

    UDA z rewolucją wizualną na wiosnę

    2016-02-09 10:21:55

    W 1979 roku zespół Buggles zaśpiewał Video killed the radio star. Cóż, nie jest tajemnicą, że wracamy do kultowych tradycji jaskiniowców i na powrót obrazki stają się podstawą komunikacji, spychając tym samym pozostałe sztuki do roli drugoplanowej. Teledyski stają się koniecznością i, wraz z towarzyszącymi im singlami, lokomotywą współczesnych zespołów. Bez pulsujących radośnie obrazów zespoły mogłyby równie dobrze nie istnieć. Co więc zrobić, żeby nie tylko zaistnieć, ale dodatkowo sprzedać całą twórczość zespołu na raz? Wydać DVD!… czytaj więcej…

    Superformacja Straight Jack Cat jeszcze przed wakacjami!

    2016-02-09 10:14:09

    Śmierć jest to kompleks objawów prowadzących do zmiany stanu życia w stan martwoty. To właśnie spotkało krakowskie koty, które w ubiegłym roku okazały się nie mieć siedmiu żyć. Muzycy ogłosili, że nie udało im się osiągnąć zakładanego sukcesu, rynek ich przerósł, a zewnętrzne trudności nie pozostawały bez wpływu na relacje w samym zespole. Chcąc zachować przyjaźń i dobre wspomnienia, Straight Jack Cat, bo o nich mowa, przy akompaniamencie szlochów fanów w grudniu 2015 roku zagrali swój pożegnalny koncert. Nie można jednak powiedzieć, że słuch o nich zaginął. Pośmiertne podrygi utrzymują się do dziś.… czytaj więcej…

    Rusty Cage planuje rewolucje!

    2016-02-10 10:40:36

    Jak powszechnie wiadomo zespół Rusty Cage ciągle szuka swojej drogi. Rusty Cage nie boi się zaskakiwać, a wieści, które do nas docierają są co najmniej zaskakujące! Całkiem niedawno do zespołu dołączył pianista Michał Urban. Początkowo zmiana ta uznana była za drobny zwrot, który miał zrewolucjonizować brzmienie. Sprawa jednak okazuje się nie być tak oczywista…… czytaj więcej…

    The Guardian chwali Harrisa

    2016-02-05 14:18:32

    Brytyjski dziennik The Guardian opublikował we wtorek artykuł zatytułowany "Dziesięć najlepszych klubów jazzowych w Europie". Obok klubów w Lizbonie, Wiedniu, Paryżu, Pradze, Berlinie czy Kopenhadze znalazł się również krakowski Harris Piano Jazz Bar. Autor - Adam McCulloch - pisze krótko o historii jazzu w Polsce i jego buntowniczym charakterze w czasach stalinowskich po czym płynnie przechodzi do zachwalania talentu Pawła Kaczmarczyka oraz lokalizacji i klimatu Harrisa.… czytaj więcej…

    Róbcie miejsce na nowe płyty

    2016-02-08 15:33:26

    Chciałem napisać, że w nowym roku nadchodzą nowe płyty, ale czy na początku lutego można nadal używać sformułowania "nowy rok"? Nieważne. Wazne, że na najbliższe miesiące kilka kapel zapowiedziało nowe wydawnictwa. Trzeba więc znów będzie zrobić reorganizację kolekcji i wywalić jakieś stare dziadostwa i zrobić miejsce dla młodych. No, powiedzmy, że młodych. Oto co nas czeka już wkrótce.… czytaj więcej…

    Vinyl Swap w Galerii Bronowice

    2016-02-03 13:10:04

    Rok temu patronowaliśmy pierwszej giełdzie vinylowej w Galerii Bronowice. Od tego czasu już kilka takich wydarzeń się w Krakowie odbyło, co tylko udowadnia, że winyl wrócił do łask. Siódmego lutego (czyli w najbliższą Niedzielę) Galeria Bronowice organizuje, już po raz trzeci, Vinyl Swap. Zapraszamy serdecznie. … czytaj więcej…

    Kraków Bluesem stoi - wyniki Blues Top 2015

    2016-02-02 11:03:46

    O tym, że krakowska scena okołobluesowa ma bardzo mocną pozycję wiedzieliśmy od dawna. Wystarczyło spojrzeć na ilość i, przede wszystkim, jakość wydawanych tu albumów, czy na frekwencję na świetnie zorganizowanym festiwalu Bluesroads. Oto jednak ukazały się wyniki organizowanego przez kwartalnik Twój Blues plebiscytu Blues Top 2015 i okazuje się,  że w większości kategorii Kraków jest na podium.… czytaj więcej…

    Janusz Muniak nie żyje

    2016-02-01 10:01:49

    Wczoraj, w jednym z krakowskich szpitali zmarł Janusz Muniak - wybitny jazzowy saksofonista, aranżer i kompozytor. Miał 74 lata.… czytaj więcej…

    Hańba w konflikcie z prawem. Znów

    2016-02-01 12:00:54

    Nie jest jasne co rozpoczęło w ubiegłym tygodniu awanturę na ul. Zamenhofa w Krakowie, której uczestnikami byli muzycy gangu o nazwie “Hańba!”. Oficjalne przekazy donoszą, że powodem brutalnych zachowań policji był donos seniora, który twierdził, że grupa zakłóca mir domowy mieszkańców kamienicy. Nasi informatorzy uważają jednak, że muzycy przebywali w swoim mieszkaniu kiedy doszło do interwencji, której powody miały być czysto polityczne.… czytaj więcej…

    Krakowski Alarm Smogowy upomina The Perfumes!

    2016-02-02 12:00:34

    Kraków boryka się z problemem smogu. Specjaliści donoszą, że normy stanu powietrza w mroźniejszych okresach przekroczone są wielokrotnie. Mieszkańcy podnoszą alarm, organizowane są akcje informacyjne, urząd miasta podpisuje kolejne ustawy, ludzie protestują na ulicach, maski antysmogowe znikają ze sklepów, straż miejska kontroluje piece… a tymczasem na zakrzówku muzycy The Perfumes publicznie palą ogniska z opon.… czytaj więcej…

    TVN poucza Ostatnich w raju

    2016-02-03 13:00:31

    19 stycznia br. muzycy zespołu Ostatni w raju za pośrednictwem fortalu FB (facebook, czyt: fesjbuk) udostępnili wideo prezentujące ewidentny drift w wykonaniu czerwonego volkswagena dostawczego, prawdopodobnie marki Transporter, rocznika (na oko) starego.… czytaj więcej…

    DJ Grzyb i polska Top Model

    2016-02-04 12:00:39

    Romans DJ Grzyba nabiera tempa! We wrześniu tego roku na FB (facebook, czyt: fesjbuk) zespołu Snowid pojawiło się zdjęcie, które zatrzęsło zarówno krakowskim światkiem muzycznym jak i Polską branżą modową. U boku DJ Grzyba wystąpiła na nim uczestniczka ostatniej edycji polskiego popularnego programu modowego emitowanego przez TVN - Top Model. … czytaj więcej…

    By Proxy wchodzi na rynek pornografii

    2016-02-05 11:11:01

    Nie od dziś wiadomo, że muzyka alternatywna to ciężki kawałek chleba. Infrastruktura klubowa zdaje się szybciej zwijać niż rozwijać. Cóż… cierpliwość artystów usiłujących zawalczyć o swoje ma zapewne swoje granice. Przesyt muzyki na rynku jest ogromny przez co, z roku na rok, szanse zespołów na dochodową karierę słabną. Muzycy zespołu By Proxy dostrzegli jednak jak pojemnym terminem jest “sztuka”, odnosząc się do rejonów, w których popyt zawsze przewyższa podaż.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Anielski Orszak Fest

    2016-01-28 15:30:34

    Jeżeli jeszcze nie macie planów na najbliższą sobotę, to być może zainteresuje Was druga edycja imprezy pod tytułem „Anielski Orszak Fest”. Zagrają Luje, Tempe Czopsy, Noria, Anielski Orszak oraz Chaos Territory. Oprócz tego, podobno, możecie się spodziewać niecodziennego rekwizytu. I wszystko to w Zaścianku! O line-up, rekwizyt i samą imprezę zapytaliśmy Tomka Sokołowskiego – współorganizatora całego zamieszania.… czytaj więcej…

    Promo EP Scar Crash już dostępna

    2016-01-28 13:29:19

    W październiku 2014 roku zespół Scar Crash, jako zwycięzca organizowanego przez nas konkursu Pojedź w trasę, zagrał pięć koncertów. Pięć bardzo różnych koncertów. Wszystkie zagrane na tym samym poziomie, a jednak każdy inny. A to publiczność nie dopisała, a to właściciel knajpy nie wypłacił kasy, a to ktoś usiadł na nowym telefonie. Wszystkie jednak łączyło to, że - mimo, że w pracy - całkiem fajnie się bawiliśmy.… czytaj więcej…

    Off Radio Kraków ma już rok. Zapraszamy na imprezę!

    2016-01-28 12:14:53

    Po cudzych dzieciach podobno najlepiej widać jak szybko płynie czas. I faktycznie, wydaje sie, że dopiero co ogłaszalismy otwarcie Off Radia Kraków, a tu już stuknął im rok działalności. Jak każde, tak i te urodziny należy świętować. Impreza otwarcia odbyła sie w klubokawiarni Forum Przestrzenie i tam też, już w najbliższą sobotę, będziecie mogli spotkać część osób tworzących to Radio, pogadać, podzielić się wrażeniami i wnioskami z pierwszego roku działalności oraz, a jakże by inaczej, pobawić się przy muzyce. Zadbają o to związani z radiem DJe: DiscoMule, Piotr Figiel, Daniel Drumz, Herbaciarz, Good Paul, Minoo i Kfjatek. A Wy? wybieracie się na imprezę? Słuchacie Off Radia Kraków?… czytaj więcej…

    Zagraj na Emergenzie!

    2016-01-27 15:17:06

    Festiwal Emergenza jest, a przynajmniej powinien być, znany wszystkim poczatkującym kapelom. Można mieć wątpliwości co do płatnego udziału w konkursie, ale sytuacja jest od początku jasna więc nikt nie powinien mieć pretensji. Prawda jest taka, że nieczęsto ma się okazję zagrać w konkursie, który przyjeżdża do ciebie, więc nie musisz wydawać kasy na podróż. Nieczęsto jest okazja do zagrania w konkursie, który zapewnia pełną, profesjonalną obsługę koncertu i podczas którego nie traktuje się kapel jako zło konieczne. W końcu, nieczęsto jest okazja, żeby zagrać w konkursie, w którym najczęściej każdy kolejny etap to koncert dla nowej publiczności. Przypomnijmy, że w poprzednich latach polskie edycje Emergenzy wygrały między innymi dwa krakowskie składy: ś.p. Straight Jack Cat i Pora Wiatru. Czy i w tym roku po laury zwycięzstwa sięgnie krakowski band? A może zajdzie dalej niż jego poprzenicy?… czytaj więcej…

    Newsletter Projektu Menedżer 7

    2016-01-25 19:36:20

    Przed Wami kolejny newsletter Projektu Menedżer. Sesja już niedługo więc i projekt powoli zbliża się do końca, ale zanim to nastapi jeszcze będzie o czym poczytać.… czytaj więcej…

    "Niedopowieści" teledyskiem roku!

    2016-01-26 12:42:32

    Jakiś czas temu zapraszaliśmy do głosowania na Tak Brzmi Miasto w plebiscycie portalu So!Music. Otrzymaliśmy nominację w kategorii Inicjatywa roku. Polegliśmy w walce o ten tytuł w z takimi tuzami jak Spring Break czy KEXP na Off Festiwalu. Nie rozpaczamy jednak bo, primo: Spring Break lubimy i kibicujemy, bo jest absolutnie wyjątkowe na polskim poletku wydarzenie, a KEXP docenił krakowską Hańbę (a my doceniliśmy ich przecież pierwsi, he he), secundo: w kategorii teledysk roku laury przypadły świetnemu klipowi Patrick The Pan do utworu Niedopowieści, zaśpiewanego w kooperacji z Dawidem Podsiadło. Reżyserem klipu jest Piotr Onopa. Na pewno znacie ten teledysk, ale przecież zawsze możecie go obejrzeć jeszcze raz. .youtube_sc iframe.yp{display:none;}The Adobe Flash Player is required for video playback.Get the latest Flash Player or Watch this video on YouTube.… czytaj więcej…

    Kolejny koniec Kawiarni Naukowej. Co dalej?

    2016-01-25 11:00:54

    To, że nasz mały rynek muzyczny fluktuuje to przecież naturalne. Znikają i pojawiają się zespoły, artyści, menedżerowie, knajpy... Jest jednak w Krakowie jeden lokal, który los nieustannie skazuje na tułaczkę. Mowa oczywiście o Kawiarni Naukowej, która z końcem stycznia po raz czwarty zostaje zamknięta.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Brain's All Gone

    2016-02-03 15:36:55

    Brain's All Gone to trzy urocze dziewczęta wycinające melodyjnego punkrocka. Możecie je znać z udziału w pewnym talentshow, licznych koncertów, a, od niedawna, również z płyty w Empikach. Jeżeli oczywiście w Empikach bywacie. O płycie, przygodach na trasie, koncertach i współpracy w majorsem porozmawiał z dziewczynami Bartek.… czytaj więcej…

    Newsletter Projektu Menedżer 6

    2016-01-19 13:53:53

    Przed Wami kolejna porcja newsów od zespołów biorących udział w Projekcie Menedżer. Zapraszamy!… czytaj więcej…

    Recenzja - Piotr Budniak Essential Group

    2016-01-22 13:23:47

    Przychodzi mi omawiać ostatnio już drugą płytę z poletka polskiego jazzu, której twórcy identyfikują się nazwą mającą coś z „esencji”. Wcześniej był to debiutancki krążek Olgi Boczar i jej Music Essence, a teraz będzie mowa o również debiutanckim dokonaniu ansamblu Piotr Budniak Essential Group.… czytaj więcej…

    Smog muzyką zwalczany?

    2016-01-18 16:19:57

    Aktualny poziom smogu w Krakowie wynosi 208% normy. Nikogo to już chyba niestety nie dziwi. Można więc chodzić w maskach, wyprowadzić się w Bieszczady albo... zrobić koncert.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Pastwisko

    2016-01-18 15:15:03

    Tomek Niziołek jest facetem odpowiedzialnym za serię filmów „Płyta Tygodnia” oraz „Pastwisko”. W tej drugiej w emocjonalny sposób opowiada o młodych, rozpoczynających dopiero swą karierę, zespołach. Właśnie ruszyła akcja crowdfungowa na portalu PolakPotrafi, która ma pomóc Tomkowi rozwinąć skrzydła. Wspieramy i o wsparcie prosimy, bo o młodych kapelach mówić trzeba. Dlaczego robi to Tomek? O to też go zapytaliśmy.… czytaj więcej…

    Kuba Tracz nową gwiazdą TVP!

    2016-01-18 10:59:12

    Kuba Tracz, basista kojarzony z zespołem Clock Machine, ma szansę zrobić karierę aktorską. Z naszych źródeł wynika, że muzyk otrzymał intratną propozycję zagrania w wiodącym serialu telewizyjnej Jedynki. „Kuba zawsze palił się do aktorstwa, już w podstawówce pchał się do każdego przedstawienia i płakał, gdy nie obsadzono go w głównej roli. Od najmłodszego miał parcie na szkło.” - zdradza nasz informator, bliski przyjaciel Tracza. Wygląda na to, że jego marzenia wkrótce mogą się spełnić. Niestety, musimy rozczarować jego fanów. Wszystko wskazuje na to, że Tracz nie dostał angażu ze względu na talent. Jeden z informatorów naprowadził nas na niezwykle cenny trop. Mówi się, że muzyk otrzymał rolę dzięki koneksjom swojego niezwykle wpływowego krewnego – Janusza Tracza, cieszącego się złą sławą gangstera z Tulczyna. Ich domniemane pokrewieństwo nie zostało jednak potwierdzone i niewiele osób jest chętnych, aby wypowiadać się na ten temat. Naszym zdaniem fizyczne podobieństwo jest niezaprzeczalne, a i słabość obu mężczyzn do pieniędzy i pięknych kobiet daje do myślenia. Drodzy Kundelkowicze, jak myślicie? Jest coś na rzeczy? Póki co, nie wiemy jakie powiązania łączą aspirującego aktora z polską mafią, ale obiecujemy Wam, że będziemy trzymać rękę na pulsie. Sprawdź fejsbuczka, może już dziś jesteś na: Kundelek – pieskie życie krakowskich artystów.   Zdjęcia źródło: krakowska scena muzyczna/TVP.pl… czytaj więcej…

    Wiosenna przerwa na słuchanie muzyki - Spring Break

    2016-01-14 15:19:25

    Dziesiątki fantastycznych zespołów, małych, dużych, znanych i mniej. Kilkadziesiąt miejsc na mapie miasta. Panele dyskusyjne i cała branża muzyczna na miejscu. Wszystko to w ciągu trzech dni podczas kolejnej edycji festiwalu Spring Break.… czytaj więcej…

    Krakowski Kundelek

    2016-01-12 19:33:31

    Oto i nadszedł ten dzień. Dzień sądu. Nasi specjalni korespondenci nie śpią i wciągają hektolitry kawy ze Starbucksa, węsząc i obserwując. Każdy krok krakowskiego muzyka jest dla nas inspiracją do nowej ploteczki. Nie ukryjecie się przed nami nigdzie. Bądźcie ostrożni. Nie wiecie jak, ani kiedy możecie stać się tematem naszej nowej rewelacji. Jesteśmy wszędzie, przybieramy najróżniejsze postaci. Każde dziecko z jednorazowym aparatem z marketu może być tak naprawdę naszym wykwalifikowanym dziennikarzem z licencją na plotkowanie. Od teraz naszą misją jest informowanie fanów o wszystkich poczynaniach ulubionego zespołu. Plotka jest piątą władzą, a my chcemy zapanować nad światem! Uważajcie! Groźni dziennikarze o znamiennych, konspiracyjnych pseudonimach: Pimpek, Ciapek i Puszek są na Waszym tropie! Sprawdź fejsbuczka, może już dziś jesteś na: Kundelek – pieskie życie krakowskich artystów.… czytaj więcej…

    Hańba zdobywa amerykańskie podwórka!

    2016-01-13 11:52:48

    Co prawda Franklin Delano Roosevelt, wprowadzając New Deal, jako tako poradził sobie z kryzysem, ale zbliżają się wybory prezydenckie i nie wiadomo kto zajmie jego miejsce. Chodzą słuchy, że Maine popiera Alfa Landona z Partii Republikańskiej, ale czy jest on wystarczająco mocną osobowością aby wygrać z urzędującym prezydentem? Huey Long, świeć Panie nad jego duszą, mógł mu co prawda zagrozić, ale już po chłopie. O czym on, krucafuks, gada? - moglibyście zapytać. Ano o tym, że Zbuntowana Orkiestra Podwórkowa Hańba! w roku 1936 (dla niezorientowanych - teraz, właśnie teraz) udaje się na wyprawę do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Nie będą oni jednak obserwatorami podczas zbliżających się wyborów prezydenckich. Jadą po to by zagrać świetny (bo innych przecież nie potrafią grać) koncert w ramach Nelsonville Music Festiwal. Oprócz tego niebawem ukaże się ich debiutancki album, uruchomili nowa stronę internetową, a już niebawem (być może nawet dzisiaj) będziemy mieli dla Was niespodziankę.… czytaj więcej…

    Wyślij Kraków w Alpy

    2016-01-12 16:32:00

    SnowShow to zimowe wyjazdy narciarsko-snowboardowe dla młodych i aktywnych. Osób z pasją, które szukają najlepszego towarzystwa oraz masy atrakcji na najwyższym poziomie w najlepszych alpejskich resortach. Nie, nie zmieniamy nazwy na Krakowska Scena Turystyczna. Piszemy o tym dlatego, że SnowShow jest pomysłodawcą projektu Peak Up The Sound, którego finał odbędzie się podczas marcowego wyjazdu w Alpy. Etap przyjęć zgłoszeń jest już zamknięty, ale możecie pomóc krakowskim składom dostać się dalej. … czytaj więcej…

    Krakowska Piosenka Miesiąca

    2016-01-11 15:19:40

    Co bardziej uważni z Was już o tym pewnie wiedzą, ale i tak musimy o tym napisać. Takiego dostaliśmy mejla: "Informuję z radością, że z inicjatywy Komisji Dialogu Obywatelskiego ds. Kultury w Krakowie, Radio Kraków właśnie uruchomiło nową inicjatywę. Codziennie prezentowana tam będzie krakowska premierowa piosenka! Akcja nosi nazwę Krakowska Piosenka Miesiąca, ponieważ na stronie www Radia Kraków co miesiąc odbywał się będzie plebiscyt, rodzaj wirtualnej listy przebojów. Gorąco zachęcam do przesyłania PREMIEROWYCH piosenek na adres Piotr.Metz@radiokrakow.pl" Fiu, fiu - chciałoby się rzec, nieprawdaż? Drogie zespoły, macie teraz dwie możliwości - siedzieć i ględzić jakie to te media przestarzałe i nikt nie chce puszczać Waszych arcydzieł, albo spiąć się, nagrać coś nowego i wysłać. Wybór oczywiście zależy od Piotra Metza, ale skoro codziennie ma lecieć krakowska muzyka to chyba warto spróbować, nie?  Oprócz utworu w formacie mp3 należy wysłać krótkie bio zespołu, listę autorów utworu oraz informację o tym w jaki sposób piosenka związana jest z Krakowem lub Małopolską. zdjęcie pochodzi ze strony internetowej Radia Kraków… czytaj więcej…

    Newsletter Projektu Menedżer 5

    2016-01-11 16:33:25

    Nowy rok, nowe wiadomości z Projektu Menedżer. Kto co nagrał i kto gdzie zagra?… czytaj więcej…

    Nowy album Overdrive już w drodze!

    2016-01-06 13:06:57

    A właściwie to jest już na miejscu. Płyta będzie nosić pończochy. To znaczy, taki będzie jej tytuł. Wygląda na to, że znajdzie się na niej siedem numerów, które powinny spodobać się każdemu miłośnikowi rasowego hardrockowego grania. Jeżeli chcecie być na bieżąco to możecie dołaczyć do tego wydarzenia. Utworów można również posłuchać na stronie internetowej zespołu, a my tymczasem przypominamy fragment ich występu podczas naszych pierwszych urodzin. Kiedy to było, ech...… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Terrordome

    2016-01-08 14:26:01

    Ubiegły rok był dość dobrym rokiem w karierze zespołu Terrordome - wydali album Machete Justice, zagrali sporą trasę koncertową promującą ten album i nagrali teledysk. Rok 2016 zapowiada się jeszcze ciekawiej, bo panowie właśnie pakują mandżury i wyjeżdzają podbijać serca i inne części ciała niewiast w Brazylii i Japonii. To imponujące. Na pytania o te sukcesy odpowiada Przemek "Paua Siffredi" Pałka - gitarzysta formacji. … czytaj więcej…

    Niezwyciężona Ścianka

    2016-01-05 20:20:28

    „Alternatywa” to słowo, które – w kontekście muzyki – było już niezliczoną ilość razy używane i nadużywane; mówi się już tak na masowe produkty zespołów wydających ten sam album w kółko. Alternatywą staje się współcześnie tylko dlatego, że brakuje lepszego określenia. Gdybym miał wybrać jeden zespół, który jak żaden inny zasługuje na to miano, byłaby nim Ścianka. Tworzy już od ponad 20 lat. Każdym swoim wydawnictwem i nagraniem zabiera w muzyczną podróż w odmienne rejony. Na przestrzeni lat zdobyła ogromne uznanie na scenie niezależnej i zyskała grono oddanych słuchaczy. Nie nagrywa pod presją, ale dla własnej satysfakcji, co czuć. Ich tegoroczne dzieło zatytułowane Niezwyciężony to dwa utwory nagrane specjalnie do słuchowiska na podstawie powieści Stanisława Lema pod tym samym tytułem. Publiczność Ścianki jako jedna z pierwszych miała okazję usłyszeć oba te utwory na żywo.… czytaj więcej…

    Newsletter Projektu Menedżer 4

    2015-12-30 14:58:50

    Jutro ostatni dzień w roku. Zanim pójdziecie mrozić wódkę i prasować koszule poczytajcie o tym co nowego u zespołów uczestniczących w Projekcie Menedżer. … czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Homerecording dla każdego

    2015-12-23 13:54:54

    Piotr Kardas to producent muzyczny, realizator dźwięku i specjalista w dziedzinie domowego, ale jednocześnie profesjonalnego nagrywania. Właśnie o tym postanowił napisać książkę. Homerecording dla każdego – bo taki tytuł ma ta pozycja – jest już dostępna w niektórych sklepach muzycznych oraz w salonach Empiku. O tym jaka, dla kogo i po co napisana jest ta książka, porozmawiałem z Piotrkiem przy przedpołudniowej kawie.… czytaj więcej…

    Newsletter Projektu Menedżer 3

    2015-12-14 19:29:47

    W trzecim newsletterze Projektu Menedżer przeczytacie o tym, kto gdzie zagra oraz gdzie można posłuchać nowych dźwięków. Zapraszamy.… czytaj więcej…

    Newsletter Projektu Menedżer 2

    2015-12-08 15:36:46

    Drugi newsletter Projektu Menedżer. Przed Wami garść informacji o tym, kto i gdzie zagra, kto tworzy nowe dźwięki i na fanów którego zespołu czeka mikołajowa niespodzianka.… czytaj więcej…

    Funeral Party, czyli stypa w Alchemii

    2015-12-03 15:39:50

    Panie i Panowie, drodzy goście, czcigodna rockowa rodzino. Przybyliśmy tutaj tak tłumnie, aby pożegnać jeden z najlepszych krakowskich zespołów.… czytaj więcej…

    Newsletter Projektu Menedżer

    2015-12-01 17:21:14

    Jakiś czas temu zapraszaliśmy poszukujące menedżmentu zespoły do uczestnictwa w Projekcie Menedżer organizowanego przez nas we współpracy z Instytutem Kultury UJ. Zgłoszone zespoły rozpoczęły już współpracę ze studentami – menedżerami, a my, podobnie jak rok temu, mamy dla Was newsletter, czyli tygodniowy przegląd tego, co z tejże współpracy wyniknęło.  Zapraszamy do lektury.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Gazeta Magnetofonowa

    2015-11-30 13:12:29

    Mówią, że papierowa prasa muzyczna to już od dawna trup, ale podobnie przecież mówiono o winylach czy albumach zamkniętnych na jakimkolwiek nośniku. Jest jednak spora grupa ludzi, która winylom umrzeć nie pozwala. Czy papierowe periodyki mają równie liczną rzeszę niezaspokojonych odbiorców? Przekonamy się już za chwilę. Na rynku ukaże się bowiem "Gazeta Magnetofonowa" - strustronicowy kwartalnik traktujący o polskiej muzyce. Pomysłodawcą Gazety jest Jarek Szubrycht i, sądząc po nazwiskach, które publicznie namawiają do wsparcia - wymienię tylko takie postaci, jak Artur Rojek, Maryla Rodowicz, Dawid Podsiadło, Piasek czy Peter z Vadera - będzie to pozycja godna zainteresowania. Pijąc niedzielną kawkę, podpytałem Jarka o to, jaka będzie to gazeta, przez i - przede wszystkim - dla kogo będzie tworzona i, oczywiście, co się w niej znajdzie. Przeczytajcie wywiad i jeśli, tak jak ja, poczujecie potrzebę truptania nóżkami w oczekiwaniu na zapach świeżej gazety - dorzućcie swoje dwa grosze (z zaleceniem na więcej) i pomóżcie Gazecie Magnetofonowej wystartować.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Mord'A'Stigmata

    2015-11-27 20:01:52

    Koncertem w Zaścianku Mord’A’Stigmata zakończyła niedawno składającą się z dziewięciu koncertów trasę. O tym, jaki był to koncert, możecie przeczytać w relacji. Jej autor, Michał Smoll, przeprowadził przed koncertem krótki, ale treściwy wywiad. Można go było posłuchać tydzień temu w prowadzonej przez Michała audycji Metalurgia na antenie UJOT FM, a u nas możecie go przeczytać. Na pytania odpowiadał gitarzysta MAS – Static.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Livin Fire

    2015-11-25 19:36:24

    Livin Fire to młody zespół poruszający się w hardrockowej stylistyce. Właśnie wydali trzyutworowy materiał promocyjny i między innymi o nim chcieliśmy z nimi porozmawiać. Na pytania odpowiadają Alda Reï – wokalistka, oraz J. K. Shredd – gitarzysta zespołu.… czytaj więcej…

    Dni spędzone w ciemnościach

    2015-11-23 14:30:14

    Polski black metal zatacza coraz szersze kręgi. Nie tylko pod względem zasięgu słuchaczy, ale również stylistycznych wycieczek. Jeszcze nieco ponad 10 lat temu śmiałe zapuszczanie się w nieprzewidywalne rejony i wymyślanie nowych sposobów na robienie hałasu było postrzegane przez fanów „smutnych pand” jako co najmniej nietakt. Dzisiaj niemal każdemu zespołowi ze starej gwardii towarzyszą nieobliczalni eksploratorzy ponurych dźwięków. Mimo że Blaze of Perdition do najstarszych grup parających się ekstremalnym metalem na naszym rodzimym poletku nie należy, to po pierwszym krążku zapisał się wśród klasyków gatunku. Ich ostatnie dzieło Near Death Revelations, mimo że bardziej różnorodne od wcześniejszych dokonań, cały czas podąża ścieżką wzorcowego black metalu. Nie zaszkodziło to jednak lublinianom w zaproszeniu na trasę dwóch zespołów, które pomysły na ekstremum w muzyce mają nieco bardziej liberalne.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Weimar

    2015-11-19 10:46:36

    Formacja Śmiałek była zjawiskiem unikalnym na rodzimej scenie muzycznej. Niestety zniknęła z niej, zanim wypuściła swój debiutancki album. I kiedy już wyschły łzy żalu za utraconym materiałem, nagle wyłonił się Weimar, nowa odsłona dawnych pomysłów. Już 23 listopada do dystrybucji trafi album Spoza. O tym, co było, jest i będzie z mózgiem operacyjnym Weimar, Pawłem Szarkiem, rozmawia Krzysztof Grudnik.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Bartosz Słatyński

    2015-11-13 14:18:07

    Bilety na niedzielny koncert można wygrać na naszym fanpage’u, a tymczasem pewnie się zastanawiacie, kim jest jegomość, który będzie towarzyszył Besides w Zaścianku. Aby przybliżyć Wam tą postać, postanowiliśmy z nim porozmawiać.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Besides

    2015-11-11 17:31:25

    Konferenecja już za nami i powoli dochodzimy do siebie. Jesteśmy jednak ludźmi, którzy zbyt długo nie potrafią usiedzieć na miejscu, więc zaczynamy nowy sezon koncertowy! Postanowiliśmy otworzyć go koncertem, który będzie nawiązaniem do czerwcowego festiwalu. Jednym z zespołów, który wystąpił wtedy w Fabryce, był świetnie przez Was przyjęty zespół Besides – nowy sezon koncertowy zaczynamy więc od ich koncertu. Potowarzyszy im Bartosz Słatyński. Nowością będzie też miejsce. Dotychczas nie organizowaliśmy jeszcze nic w Zaścianku, ale liczymy na to, że nie będzie to ostatni raz. Na pytania dotyczące koncertu będącego częścią trasy promującej nowy album Besides odpowiada ich gitarzysta – Piotr Świąder-Kruszyński.… czytaj więcej…

    Uchem Wuja: Zrób to sam, albo człowiek-orkiestra

    2015-11-02 13:35:15

    Igor Herzyk – The Vacation is Coming to an End oraz Micro Symphonies Igor Herzyk to jedna z ciekawszych postaci krakowskiego światka muzycznego, a przy tym duch niespokojny. Podążając własnym artystycznym szlakiem, przewinął się przez kilka nietuzinkowych kapel – jak Uda, Vladimirska, Sztuczne Kwiaty czy Kind of Venus – w żadnej nie zagrzewając jednak długo miejsca. Można się domyślać, że chodzi o to, co zwykle: ambicję, indywidualizm, perfekcjonizm i pragnienie kontroli, które to cechy nie ułatwiają artystycznej współpracy. Obecnie Igor zakotwiczył w obiecującym projekcie Them Pulp Criminals, gdzie odpowiada za (jakżeby inaczej) całość muzyki. Ale o tej płycie opowiem Wam innym razem. Dzisiaj o innych.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Be Water My Friend, The Flatmind, 9Kidneys

    2015-10-29 15:14:29

    Już dzisiaj w Pięknym Psie zagraja trzy krakowskie kapele: The Flatmind, 9Kidneys oraz Be Water My Friend. Skład ciekawy więc koncert polecamy. Zazwyczaj przy wspólnych koncertach przeprowadzamy wywiady z każdym zespołem. Tym razem jest inaczej bo porozmawialiśmy z wszystkimi zespołami jednocześnie. Na pytania odpowaidali więc Kuba Badecki (BWMF), Maks Bernatowicz (The Flatmind), Jakub Wojtas i Jaromir Rusnak (9Kidneys).… czytaj więcej…

    Konferencja Tak Brzmi Miasto - odpalamy!

    2015-10-23 09:47:29

    W ostatnich dniach przed konferencją każdy z nas – organizatorów (a, wbrew pozorom, nie jest nas dwadzieścioro) ma rozdwojenie jaźni. Kłócą się w nas dwie postaci. Pierwsza to wyluzowany stoik myślący: „Wszystko w porządku, kawał dobrej roboty”. Co jakiś czas jednak pojawia się drugi – choleryk drący się w niebogłosy: „Olaboga, Jezusie świnty, Maryjo, Matko Boska Prokrastynacka! Zapomnieliśmy o tym i o tamtym!”. Im bliżej weekendu, tym ten drugi wydziera się głośniej, ale rzadziej. Bo już niewiele więcej da się zrobić. Co zatem zrobiliśmy? Konferencję!… czytaj więcej…

    8Merch na konferencji Tak Brzmi Miasto

    2015-10-22 10:33:22

    Czasy dominacji dużych wytwórni płytowych dyktujących artystom swoje warunki minęły. Internet dostarcza muzykom całą paletę skutecznych i nierzadko darmowych rozwiązań, które pozwalają w pełni kontrolować swoje interesy. Jednym z nich jest polska platforma 8Merch.com. Ich przedstawicieli będzie mogli spotkać już w najbliższy weekend w Forum Przestrzenie podczas targu w ramach konferencji Tak Brzmi Miasto.… czytaj więcej…

    MaxFlo na konferencji Tak Brzmi Miasto

    2015-10-20 16:22:18

    Kolejnym wystawcą, którego chcemy nieco szerzej Wam zaprezentować, jest MaxFloRec – wytwórnia opiekująca się takimi artystami, jak GrubSon, Pokahontaz, Buka, Rahim, K2, Bob One czy Jarecki & BRK. Tak zapraszają na swoje stoisko: „Jeśli nie obce są Ci hasła, takie jak: hip-hop, reggae, dancehall, soul, r'n'b, elektronika, otwartość na gatunki, streetwear i najwyższa jakość – nie może Cię zabraknąć na stoisku MaxFlo! Przyjdź, pogadaj, zostaw swoje demo i... wydaj płytę!… czytaj więcej…

    Akademia Multi Art na konferencji Tak Brzmi Miasto

    2015-10-19 11:55:59

    Kolejnym wystawcą targu podczas konferencji Tak Brzmi Miasto, którego chcieliśmy Wam przybliżyć, jest Akademia Multi Art – Szkoła Filmowa stworzona przez praktyków i pasjonatów kina o międzynarodowym doświadczeniu. AMA specjalizuje się w profesjonalnym kształceniu z zakresu nowoczesnych dziedzin audiowizualnych: reżyserii, sztuki operatorskiej, postprodukcji obrazu i dźwięku, scenariopisarstwa, gry aktorskiej oraz kreatywnej produkcji filmowej. Zajmą oni stoisko na naszym targu oraz pomogą w rejestracji video konferencji, za co dziękujemy.… czytaj więcej…

    Nowa Nuta na konferencji Tak Brzmi Miasto

    2015-10-16 13:28:23

    Pod koniec września 2014 roku na fejsbuku Zbuka (fejZbuku?) pojawił się długi i pełen emocji wpis opowiadający o tym, jak po ośmiu latach zwija się jeden interes i w pół godziny przerzuca się środek ciężkości swojego zawodowego życia na coś zupełnie innego, o wiele bliższego pasji Zbuka – muzyce. Pomyślałem wtedy, że chłop musi mieć jaja, żeby coś takiego zrobić i, jednocześnie, musi być nieco szalony.… czytaj więcej…

    Jezus, Piraci i Lovecraft. Relacja z Soulstone Gathering Festival 2015

    2015-10-13 13:41:04

    Stoner w Polsce rośnie w siłę. Dowodem na ten stan rzeczy mogą być wyrastające jak grzyby po deszczu kolejne festiwale skupione na tym rodzaju uprawianej muzyki. Red Smoke Festival czy Stoner & Doom to tylko mały wycinek tego fenomenu. Kraków jednak nigdy nie miał swojego wydarzenia. Aż do czasu Soulstone Gathering Festival, które ową lukę zapełniło.… czytaj więcej…

    Dyskoteka w lesie

    2015-10-12 13:54:55

    „– A tu taka trochę inna muzyka” – usłyszałem, odbierając płytkę do recenzji. Będąc spokojnym, że sformułowanie „trochę inna” może oznaczać co najwyżej coś w rodzaju jazzowych eksperymentów z wykorzystaniem cymbałów zrobionych ze słoików po ogórkach, trójkąta basowego i starego tapczanu zmienionego w akordeon, ze spokojem wkładałem ją do czytnika. A potem stało się coś dziwnego.… czytaj więcej…

    Rozgrzej scenę przed: Wojtek Mazolewski Quintet

    2015-10-08 14:13:03

    Mamy dla Was, drogie zespoły, propozycję supportu. Nie jest łatwo, bo kwintet Wojtka Mazolewskiego to nie przelewki. Grają 22 października w Fortach Kleparz, wraz z którymi ten mini konkurs organizujemy.… czytaj więcej…

    Muzyka wykrzywiona cierpieniem

    2015-10-05 14:48:37

    Mord’A’Stigmata - Our Hearts Slow Down Dla niektórych sporym zaskoczeniem może być fakt, że Ansia nie jest debiutem Mord’A’Stigmata. Ostatni album krakowskiej formacji był dla nich dziełem przełomowym, wraz z jego wydaniem weszli na zupełnie inną ścieżkę. Kojarzeni wcześniej z typowo blackmetalowym graniem, oddalili się w regiony bardziej awangardowe i post-blackmetalowe. Jak się wkrótce okazało, wyszło im to tylko na dobre. Momentalnie wysunęli się na czoło peletonu zespołów parających się tego typu muzyką, przez co zostali zauważeni nie tylko w kraju, ale również poza jego granicami. Zaangażowanie, jakie wkładają w kompozycje, przełożyło się nie tylko na wspólne trasy z Behemoth, Thaw czy Morowe, ale również współpracę z amerykańską Dullest Records (po winylowej wersji Ansia ukazał się tam również split krakowskiego Fleshworld z Kehlvin). Kolejny krokiem Mord’A’Stigmata, którego wszyscy się po nich spodziewają, jest podążanie dalej, nie do końca jeszcze wytyczoną ścieżką post-blackmetalowego grania. Naszą podróż przez Our Hearts Slow Down zaczynamy w wolnym tempie, z niemal mantryczną perkusją. Uderza nas zarówno hipnotyzująca prostota wchodzącego po chwili riffu, jak i skumulowany ciężar. Gdyby nie siarka, która napędza intro, można by odnieść wrażenie, że mamy styczność z nagraniem stonerowym. Z tego błędnego przekonania wyprowadza nas po chwili krzyk Iona, wraz z którym The Mantra of Anguish nabiera coraz większego rozpędu. Nie mamy jednak w tym przypadku do czynienia z utworem, który, niczym maszyna napędzana wściekłymi dźwiękami i zyskująca na prędkości, finalnie rozbija się o mur hałasu. W kompozycji dominuje melancholia, która przejawia się głównie w spokojnych i nostalgicznych melodiach. Na zasadzie kontrastu z pierwszym utworem zbudowany jest drugi na liście Those Above, który już samym swoim początkiem zapowiada solidną blackmetalową sieczkę. Nic bardziej mylnego. Chociaż Our Hearts Slow Down brzmi niczym kontynuacja Ansia, to mniej w niej czarnego metalu. Mimo że ostatni długograj grupy odszedł od ekstremum w stronę awangardy, to wciąż było ono silnym fundamentem. W przypadku EP-ki, a szczególnie Those Above, silniej rysują się obecne aspiracje Mord’A’Stigmata. Black metal wciąż przebrzmiewa w tle, a sam zespół nie ucieka na siłę od swoich korzeni, jednak staje się on w tym przypadku tylko jednym ze środków wyrazu. Nawet perkusyjne blasty używane są tylko w ostateczności. Zamroczeni potężnym początkiem, dostajemy chwilę na przystanie i przysłuchanie się wręcz psychodelicznemu riffowi w dalszej części kompozycji. Kończący stawkę pięciominutowy utwór tytułowy to miniaturka, nie tylko pod względem długości (w porównaniu z ponaddziesięciominutowymi poprzedzającymi go wałkami), ale również brzmieniowym. Pozbawiony wokalu snuje się niczym mgła, będąc jednocześnie epilogiem do tej krótkiej, acz bogatej w dźwięki i emocje EP-ki. I niczym mgła rozwiewa się pod koniec, nie mając stanowczego zakończenia. Pozostawia słuchacza w oparach tajemnicy, błagającego o więcej. Our Hearts Slow Down to w porównaniu z Ansia jeszcze większy ukłon w stronę post-metalowego, a miejscami wręcz ambientowego grania. Grupa unika jednak znanego z wielu post-rockowych i post-metalowych kompozycji instrumentalnego przepychu, kładąc większy nacisk na atmosferę nagrania. Mord’A’Stigmata znalazła sobie niszę, w której co prawda jeszcze nie zadomowiła się na dobre, ale już czuje się komfortowo. zapraszamy na fanpage zespołu… czytaj więcej…

    Zespole! Szukasz menedżera? Czyli Projekt Menedżer II

    2015-09-23 14:38:46

    Szukasz menedżera? A kto nie szuka... Menedżera znaleźć jest ciężko i większość początkujących (i nie tylko!) zespołów siłuje się z branżą samodzielnie. Nie uważamy, że to coś złego, ale w pewnym momencie liczba obowiązków organizacyjnych spoczywających na MUZYKU staje się obezwładniająca, a jakby nie to powinno być meritum bycia MUZYKIEM. I tu wkraczamy my. My i Uniwersytet Jagielloński to jest. Wraz z Instytutem Kultury UJ prezentujemy Wam, drogie zespoły, drugą odsłonę Projektu Menedżer. W zeszłym roku w projekcie brało udział ponad 25 zespołów (wśród nich m.in.: Besides, SMKKPM Ultra, Kind Of Venus, Meeow...) oraz ponad 50 studentów-menedżerów, którzy pod naszym okiem opiekowali się nimi. Nasz eksperyment trwa przez semestr zimowy (do końca sesji zimowej) - to niedługo, jednak jeśli przypadniecie sobie do gustu, nic nie stoi na przeszkodzie by współpracę kontynuować poza projektem uczelnianym (do czego gorąco zachęcamy). Jeśli chcesz wziąć udział w projekcie w tym roku, WYPEŁNIJ FORMULARZ. Czekamy na zgłoszenia do 10 października.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Chicago Jazz

    2015-09-18 17:42:12

    Jutrzejszy koncert Chango w Chicago Jazz zapowiadaliśmy przedwczoraj wywiadem z gitarzystą Chango. Dzisiaj mamy dla Was wywiad z Kordianem Firgankiem – świeżo upieczonym managerem klubu Chicago Jazz. Często jest tak, że aby dostrzec zalety i wady pewnego środowiska, należy na nie spojrzeć z zewnatrz. Tak na krakowskie środowisko koncertowe popatrzył Kordian. W tym wywiadzie obrywa się więc i knajpom, i kapelom i, pośrednio, Wam – bywalcom koncertów. Czy słusznie? Zapraszamy do lektury i dyskusji na ten temat.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Patryk Pater

    2015-09-17 15:20:53

    Kiedy Smoking Barrelz dali się poznać światu, a przynajmniej Krakowowi i okolicom, jedni zastanawiali się, czy oznacza to rozpad Clock Machine, a inni chwalili minimalistyczne podejście duetu. Ci drudzy mogą być teraz zadowoleni. Oto bowiem Patryk Pater wydaje solową płytę. Uspokajamy jednak – to nie jest rozpad Smoking Barrelz. Co to jest? O tym opowie Wam sam sprawca całego zamieszania. … czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Chango

    2015-09-16 19:24:03

    Od jakiegoś czasu wszyscy, poniekąd słusznie, narzekają na zamykane w Krakowie knajpy koncertowe. Informacja, że jakiś lokal otwiera się koncertowo, cieszy więc podwójnie. Niedawno pisaliśmy o Coffee Cargo, niebawem będziemy mięc dla Was wywiad z managementem Chicago Jazz. W najbliższą sobotę bowiem w tym ostatnim wystąpi zespół Chango składający się z muzyków znanych miedzy innymi z formacji Big Fat Mama, Łona, Webber & The Pimps czy Jan Gałach Band. Koncert polecamy. Tym bardziej, że wspomagać ich będzie duet Bartek Przytuła i Damian Skóra, a obok nich, jak wiadomo, nie da się przejść obojętnie. Najpierw jednak wywiad z Szymonem Drabkowskim – gitarzystą grupy Chango.… czytaj więcej…

    Polak, Anglik - dwa bratanki

    2015-09-09 13:23:05

    Zawsze zastanawiałam się nad fenomenem brytyjskiej muzyki. Dlaczego tak jest, że spora ilość najlepszych zespołów na świecie wywodzi się właśnie z Wielkiej Brytanii? Odpowiedź odnalazłam podczas mojego pobytu w niewielkich angielskich miasteczkach. Każdy pub tętnił tam życiem i muzyką. I to jaką muzyką! Nigdy wcześniej w swoim krótkim żywocie nie widziałam tak zdolnych ludzi brzdękających innym do piwa. Podobny klimat można znaleźć także w Polsce, na przykład w Krakowie. W zasadzie codziennie można załapać się tutaj na jakiś koncert. Niestety, na tym podobieństwa się nie kończą. W obu krajach równie trudno zaistnieć na rynku muzycznym i wybić się z czymś świeżym, nowym. Na Wyspach niegasnącą popularnością cieszą są tzw. tribute band, a w Polsce też jakoś więcej osób gromadzi się w miejscach, gdzie odgrzewa się stare kotlety. Mnogość zalewających nas disco pubów i muzyki tworzonej na jedno kopyto jest zatrważająca. Kultowe powiedzenie z Rejsu, że najbardziej podobają się kawałki, które już się kiedyś słyszało, jest ciągle aktualne. I chyba będzie aktualne już zawsze.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: FestGranie

    2015-09-04 18:25:00

    FestGranie to wakacyjny cykl koncertów odbywających się w każdy piątek w Dworku Białoprądnickim. W tym roku mieliśmy przyjemność patrnować temu wydarzeniu. O tym, jak się udało, kto zagrał i co w ogóle dzieje się w Dworku Białoproądnickim, porozmawialiśmy z Dorotą Halberdą.… czytaj więcej…

    KSM za oceanem: Clödie

    2015-09-02 17:16:17

    Ile znacie młodych zespołów z naszego podwórka, które zagrały trasę po USA? No właśnie, my też żadnego, więc jak tylko dotarła do nas informacja, że przygoda z koncertami za oceanem czeka zespół Clödie, postanowiliśmy nieco ich podpytać. Przed Wami dwa wywiady. Pierwszy z Klaudią Trzepizur – uroczą wokalistką, drugi z Robertem Kasprzykiem, który w Clödie siedzi za bębnami.… czytaj więcej…

    Uchem Wuja: Post-hard-konfekcja

    2015-08-28 14:00:42

    Beyond the Mist – what else could we say Z Internetów Wuj powziął wiadomość, że młody krakowski kwintet Beyond the Mist uprawia gatunek muzyczny zwany post-hardcorem. „Ooo – ucieszył się serdecznie – będzie dobry łomot i opętańczy wrzask!” Pamiętał wszak, że taką (w istocie dość pojemną) etykietkę krytyka przypinała na przestrzeni ostatniego trzydziestopięciolecia tak różnym kapelom, jak Nomeanso, Fugazi, The Jesus Lizard, Shellac czy At the Drive-In. Kapelom, które łączyło przede wszystkim jedno: oczywista i niepodważalna bezkompromisowa zajebistość. Myśl, że podobną muzykę będzie mógł usłyszeć na żywo w jednym z krakowskich klubów, skłoniła go do sięgnięcia po EP-kę o (prawidłowo) zadziornym tytule what else could we say.… czytaj więcej…

    Uchem Wuja: Pizza della Elegia

    2015-08-25 19:00:43

    Die Flöte – Pizza Płyta równie bezpretensjonalna, treściwa i smaczna, jak tytułowa potrawa. Wpieprzając Pizzę (bo, umówmy się, włoskie placki z tymi różnościami na wierzchu się wpieprza, a nie degustuje), opiszę Wam, dlaczego debiutancki album Die Flöte jest po prostu dobry.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Karl Culley + So Flow

    2015-08-13 16:11:53

    Piątkowe wieczory są zazwyczaj ostre, mocne i szybkie. Musi się dziać dużo i jednocześnie. Ale w taki upał? Może lepiej posłuchać czegoś mniej agresywnego? W Coffee Cargo będziecie mogli spokojnie posiedzieć i posłuchać muzyki, która nie włazi z buciorami w życie, ale delikatnie się w nie wkrada, a jak już przyciągnie Waszą uwagę… Sami zobaczcie, koncert zagra dla Was So Flow – skład, który czerpie inspiracje z wszelkich okołojazzowych zjawisk, ale mieli je i podaje w sposób wysmakowany i wielce intrygujący. Oprócz nich wystąpi fenomen. Karl Culley to „chłopak z gitarą”, który nie ma nic wspólnego z tradycyjnymi skojarzeniami z tym określeniem. Nienachalnie wciągnie Was w swój świat. Zdziwicie się ile można wycisnąć z tak skromnej formy. Zadaliśmy kilka pytań Karlowi. A w imieniu So Flow wypowiedzieli się Karolina Teernstra i Mateusz Mazurkiewicz. … czytaj więcej…

    Psychodeliczny kowboj i fantastyczna czwórka

    2015-08-14 15:20:32

    U schyłku tego niezwykle parnego lipca wkraczam do lokalu Betel i cierpliwie czekam. Dookoła same obce twarze i ja na dokładkę. Przyszłam tu tylko dla niego... Pamiętam Cassady’ego. Cassady, Neal Cassady. Był idolem ludzi drogi, Deanem Moriartym z powieści W drodze Jacka Kerouaca. Denver Kid, który wciąż pędził przez Stany, goniąc i przeganiając życie. Zwariowany czterdziestolatek z dzieła Toma Wolfe’a Próba kwasu w elektrycznej oranżadzie. Czekaj, czekaj... Jaki czterdziestolatek? Przecież ten Neal kręcący się koło sceny to zaledwie młodzieniec, a jego twarz, póki co, nie nosi żadnych oznak smagania pustynnego wiatru i hulaszczego trybu życia! Proszę się uspokoić i chlapnąć nieco whiskey na skołatane nerwy. Otóż nie, nie zwariowałam. Owy młodzian to Rafał Klimczak, który przybrał pseudonim Neal Cassady właśnie, ale tak się składa, że istniał pewien amerykański poeta o tym nazwisku. Znany nie tyle ze swej twórczości, co ze specyficznego usposobienia i bycia przedstawicielem awangardowego ruchu Beat Generation. Jego postać została uwieczniona w utworze That's It For The Other One zespołu Grateful Dead, który wykonuje muzykę folk-rockową pożenioną z country. Dzięki temu skojarzeniu możemy niezwykle trafnie wywnioskować co ma nam do zaoferowania Neal Cassady & Fabulous Ensemble. Zatem, jeżeli ktoś lubuje się w soczystym, porządnym rockowym graniu w klimacie country z domieszką folku, to trafił w dziesiątkę.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Berlińska Dróha

    2015-08-08 12:40:30

    Wczoraj przedstawiliśmy Wam krótki wywiad z Dzieciukami. Dzisiaj, z okazji tego samego koncertu, na który serdecznie zapraszamy, mamy dla Was wywiad z zespołem Berlińska Dróha.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Dzieciuki

    2015-08-07 15:06:45

    Jutro, Panie i Panowie, w Klubie Piękny Pies odbędzie się wyjątkowy koncert. Zagrają trzy zespoły: Dzieciuki - znani Wam już z poprzednich, świetnych koncertów Białorusini, śpiewająca po serbołużycku Berlińska Dróha oraz nasz, krakowski Sublokator. Zapowiada się więc bardzo ciekawy wieczór, więc zachęcamy do rezerwacji wieczoru. My będziemy bo objęlismy koncert naszym patronatem. A na zachętę mamy dla Was krótki wywiad z chłopakami z Dzieciuków.… czytaj więcej…

    Nieznana lista wykonawców, sekretna lokalizacja i blisko 200 osób czekających na wejściówkę czyli krótko o tym, jak Sofar Sounds radzi sobie w Krakowie.

    2015-07-29 18:08:52

    Sofar Sound jest obecny w Krakowie dopiero od 1 kwietnia, a w zeszły piątek odbyła się już piąta edycja eventu. Inicjatywa ta powstała w Londynie w 2009 - zrodziła się z tęsknoty za kontemplacją muzyki z daleka od zgiełku rozmów i brzęku kufli. Dzisiaj, wydarzenia sygnowane tą marką odbywają się regularnie w ponad 30 miastach na pięciu kontynentach. Są to koncerty w prywatnych mieszkaniach i kameralnych wnętrzach dla maksymalnie kilkudziesięciu osób.… czytaj więcej…

    Wyłącz telewizję, wyjdź na ulicę!

    2015-08-17 12:43:22

    Dealer – Dealer Hardcore to nie muzyka mająca ujmować za gardło epickimi i podniosłymi dźwiękowymi pasażami. Nie znajdziecie w niej progresywnych roszad. Dobry album hardcorowy poznaje się po tym, że łapie słuchacza za twarz i niczym Shia LaBeouf w słynnym motywacyjnym filmiku krzyczy prosto w nią: „Just do it!”.… czytaj więcej…

    Prawo Mleczy do Hałasu

    2015-08-21 15:42:52

    Katie Caulfield - Sow - thistles Niektórych młodych zespołów słucha się fajnie, bo nawet gdy nie są jeszcze dobre i nie do końca umieją grać albo komponować, nadrabiają to emocjami, szczerością i jakąś taką fajną naiwnością. Katie Caulfield widziałem ze dwa razy na żywo, zanim nagrali płytę. Każdy z tych koncertów odbywał się w małej krakowskiej knajpie – jednej podłej, a drugiej modnej – dla garstki osób, a nagłośnienie było złe lub bardzo złe. Ogólnie sytuacja typu hałas na maksa, wokalu nie słychać, ale jest fajnie. Czyli tak, jak to często bywa na początku kariery młodych gitarowych bandów. A młodość, jak wiadomo, rządzi się swoimi prawami, w tym prawem do hałasu.… czytaj więcej…

    Nashville pod Wawelem

    2015-08-19 13:42:14

    Kraków Street Band - Dedicated to Jerzy Wójcik Już na wstępie zaznaczę, że na co dzień nie jestem fanem bluesa, folku, country i odmian tychże, ostrożnie ograniczając swój kontakt z nimi do wczesnego Dylana. Do tej pory słowo banjo kojarzyło mi się raczej ze skakaniem z mostów na gumie, a nie z instrumentem muzycznym (iluminacja przyszła dopiero, gdy w Internecie natrafiłem na temat: „Drogie Bravo, znalazłem na śmietniku taką małą, pięciostrunową gitarkę, tata mówi, że to banjo. Czy można na to wyrywać panienki?”) co ma taki skutek, że potencjalny czytelnik, który jakimś cudem trafił na tekst powyższej recenzji (i jeszcze dobrnął do drugiego zdania – moje gratulacje) może przestać liczyć na „precyzyjną analizę porównawczą”, „próbę usytuowania dźwięków na muzycznej pięciolinii świata”, oraz zachwalanie „energii, która objawia się w wieloraki sposób, począwszy od artykulacji przez polirytmię, a na dobrze zgranej sekcji skończywszy” i „formy wariacyjnej, która objawia się w stopniowym nabudowywaniu tematów”. Nie ma mowy, będzie tylko o emocjach.… czytaj więcej…

    MONTAŻYSTA WIDEO POSZUKIWANY (wolontariat)!

    2015-07-08 20:22:05

    Jeśli zaczynasz (lub chcesz zacząć) swoją przygodę z montażem i potrzebujesz 1. zdobyć wiedzę i doświadczenie 2. zbudować portfolio 3. robić przy okazji fajne rzeczy to tutaj jesteśmy, o!… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Chris Detyna

    2015-07-15 17:06:56

    Jakiś czas temu napisał do nas facet kryjący się pod pseudonimem Chris Detyna. Wysłał nam linka do nagranej w domu płyty zatytułowanej Anatidaephobia. Żeby zaoszczędzić Wam czasu na guglowaniue – jest to lęk przed byciem nieustannie obserwowanym przez kaczkę. Tak. Zaintrygowało nas jednak to, że w tym samym mejlu zadeklarował, że nie gra i nie chce grać koncertów, a płyta jest za darmo w akcie protestu przeciwko istnieniu podatku dochodowego. W piątkowy wieczór spotkałem się więc z Krzyśkiem i, oganiając się od latającego robactwa, porozmawialiśmy trochę o tym, dlaczego nie chce tych koncertów grać, skąd i po co biorą się te dźwięki oraz o kilku innych rzeczach. Zapraszamy do lektury i do posłuchania rzeczonej płyty tutaj.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Cheap Tobacco

    2015-07-21 16:37:15

    Kraków jest kolebką bluesa – do takiego wniosku doszliśmy razem z Natalią Kwiatkowską i Robertem Kapkowskim z Cheap Tobacco. Spotkaliśmy się z okazji premiery ich debiutanckiego pełnowymiarowego krążka Promises of Tomorrow. Co miało być krótkim wywiadem z okazji wydania płyty, przerodziło się w ciekawą, momentami zabawną, a także inspirującą rozmowę o muzyce, biznesie muzycznym, spadaniu ze sceny, festiwalu Bluesroads, wygrywaniu wszystkiego, a także o tym, że da się owocnie i skutecznie prowadzić zespół all by yourself!… czytaj więcej…

    Przez dolinę strachu

    2015-07-14 15:33:24

    Sun Dance – Valley of Fears Podobno polska scena southernowa nie ma się najlepiej. Jednak jeśli rozejrzymy się dokładniej, okaże się, że zespołów uprawiających ten gatunek muzyki nad Wisłą nie brakuje, a wręcz jest ich coraz więcej. Mam nadzieję, że rodzime wytwórnie dostrzegą w końcu potencjał, jaki tkwi w tym gatunku. Mówi się o Polsce jako kraju death i black metalu, jednak rosnąca ilość i popularność festiwali oscylujących wokół stoneru i southernu świadczy tylko o rosnącej popularności i potrzebie fanów do uczestniczenia w koncertach tej sceny. Jednym z takich festiwali jest krakowski Soulstone Gathering, który ma być z założenia wydarzeniem skierowanym bezpośrednio do fanów tego typu brzmień. Wystąpią na nim, oprócz zespołów, które istnieją w świadomości każdego fana południowego grania w Polsce, takich jak  J. D. Overdrive czy Weedpecker – także zyskujący coraz większą popularność adepci tego gatunku. Wśród nich znalazł się Sun Dance, o którym, jeśli tylko śledzicie ten rodzaj grania, na pewno jeszcze usłyszycie.… czytaj więcej…

    Rock'n'Roll, Jazz, Funk, Indie, World Music... FestGranie!

    2015-07-02 16:58:07

    Czyż nieatrakcyjnym może być wakacyjny piątkowy wieczór spędzony na zewnątrz, przy zachodzącym słońcu, w rytmach dobrej, krakowskiej muzyki? Taką możliwość stwarza Wam festiwal FestGranie organizowany już po raz drugi przez Dworek Białoprądnicki. W tym roku mamy przyjemność być patronem tego wydarzenia! Co się będzie działo? Kto będzie grał? Gdzie? Jeśli chcielibyście posłuchać w każdy piątek zupełnie innej muzyki na żywo, to macie bardzo dobrą okazję. Całe wydarzenie otworzy znany Wam dobrze krakowski rock and rollowy Cinemon! 3 lipca poznacie definicje raw popu oraz rockowego grania. 10 lipca młody, zdolny Wojtek Budzyń, czyli skręt bardziej w nowoczesną alternatywę, zakorzenioną w starym klimacie. Muzyk jest autorem m.in. muzyki do dwóch filmów pełnometrażowych, a na początku tego roku wydał debiutancką EPkę. 17 lipca wystąpi grupa rockowa, złożona z samych aktorów. Kurtyna Siemiradzkiego to zespół istniejący już od ponad 15 lat, składający hołd największym legendom gatunku. Na swoich koncertach wykonują własne nowatorskie interpretacje utworów takich grup, jak: The Doors, The Rolling Stones, Pink Floyd czy The Animals. 24 lipca ostrzejsza zmiana gatunku. Fusion jazz, folk i world music. Qferau + Zora, zwycięzcy V edycji Megafonu, prezentują utwory inspirowane muzyką ludową, z szerokim spektrum instrumentów perkusyjnych czy rzadko spotykanym wibrafonem. W ostatni dzień lipca wystąpi Moribunda. Dopiero co powstały projekt Grzegorza Kota to muzyka wirtuozerska, tajemnicza, mająca wciągać słuchacza w świat zupełnie inny od codziennego. Koncerty sierpniowe otworzy Kapelanka. 7 sierpnia upłynie pod znakiem akustyczno-popowo-indie-elektronicznego grania. Poza ciekawymi kompozycjami, grupa wykonuje też covery znanych przebojów, a jeden z nich, utwór Tightrope, zyskał aprobatę samej Janelle Monae, nominowanej do Grammy. 14 sierpnia to czas na funk. Dosłownie. Time For Funk, sprawnie funkcjonujący już od ponad pięciu lat na krakowskiej scenie muzycznej, dzięki niespotykanemu talentowi wokalistki Zuzanny Skolias, oraz jej fenomenalnym stylizacjom, razem tworzy dopracowany w każdym szczególe zespół jakich mało. Jeśli lubisz koncerty, na których, poza samą muzyką, coś się dzieje - to to jest właśnie koncert dla Ciebie. 21 sierpnia to Vladimirska. Zespół poruszający się w klimatach indie folk-popwych prezentuje ciekawe instrumentarium. Banjo, akordeon, saksofon, trąbki gitara oraz perkusja razem tworzą rozrywkowy podkład do delikatnego głosu Scotii Gilroy. Festgranie zamknie grupa S.T.O.R.M. prezentująca pop-rockowe granie z polskimi tekstami. Czasami lubią wplatać do swojej muzyki bardziej ostre riffy, co dobrze im wychodzi. Idealni na grande finale. Jak sami widzicie, będzie różnorodnie. Będzie rock od strony surowej, jak i popowej. Będą popisy wirtuozerskie, jak i bardziej zespołowe. Będzie funk, jazz, indie i ludowo. Będzie alternatywnie. A to wszystko za darmo w Dworku Białoprądnickim przy ul. Papierowej 2. Zapraszamy i polecamy!… czytaj więcej…

    Ze strachu przed eksperymentem

    2015-06-23 15:18:01

    Jest taki stary (i suchy) dowcip – rock to muzyka składająca się z czterech akordów, której słuchają tysiące ludzi, podczas gdy jazz to utwory złożone z tysięcy akordów i słuchane przez czterech ludzi. Zgarnąłem do recenzji debiutancki album Rachus Quartet i choć z klasyką gatunku jestem dość solidnie zaznajomiony (a można właśnie dlatego) – z miejsca tego pożałowałem. Pomimo bowiem tego, że zapoznałem się z Globetrotter naprawdę porządnie – tradycyjnie już – słuchając jej w domu, w pracy i w toku przemierzania odległości pomiędzy jednym a drugim – na dwie godziny przed tym, jak zasiadłem do pisania, miałem taką pustkę w głowie, że jedyne, co byłem w stanie zrobić, to gapić się tępo w ścianę, jakby miał mi się tam zaraz wyświetlić John Coltrane i podyktować poszczególne słowa. W panice zacząłem szukać kogoś, kto w gatunku zasadzony jest jeszcze bardziej i będzie w stanie potwierdzić moje intuicje. „Co to, jazz?” – zapytał brat, widząc moją strapioną minę. – „Bałbym się recenzować takie rzeczy” – dobił mnie.… czytaj więcej…

    10 pytań do... Besides

    2015-06-08 18:01:24

    Przed Wami trzeci miniwywiad przed sobotnim festiwalem. Jeżeli zastanawialiście się kiedyś, czy płyta jest dobrym przedmiotem na łapówkę post factum, to Wasze wątpliwości niniejszym rozwieją panowie z Besides.… czytaj więcej…

    10 pytań do... Patrick the Pan

    2015-06-10 18:12:21

    Na dziesięć pytań odpowiedział także Piotrek zwany Patrykiem. Już w Sobotę zagra u nas materiał promujący nowy album. Czekamy z niecierpliwością i zapraszamy serdecznie.… czytaj więcej…

    10 pytań do... Straight Jack Cat

    2015-06-09 17:15:23

    Czy wiecie, skąd wzięła się nazwa Straight Jack Cat? Jeżeli nie wiecie, to nie pytajcie o to zespołu. Przed Wami kolejny wywiad z kolejną gwiazdą Tak Brzmi Miasto. Już za kilka dni w  w Fabryce!… czytaj więcej…

    10 pytań do... ZOOiD

    2015-06-12 13:30:21

    Na każdy z zespołów, które wystąpią w tym roku na Tak Brzmi Miasto, czekamy z różnych względów „najbardziej”. ZOOiD jest zespołem, który w Krakowie obrósł już legendą. Tak zwane życie zmusiło ich do zawieszenia działalności, ale zeszłorocznym koncertem w Psie udowodnili, że takie powroty mogą się udać. Jak tylko dowiedzieliśmy się, że w czerwcu cały skład będzie znów w Krakowie, wiedzieliśmy, że nie może ich u nas zabraknąć. Przeczytajcie odpowiedzi zespołu na kilka krótkich pytań i szykujcie się na wyjątkowy wieczór!… czytaj więcej…

    10 pytań do... Bad Light District

    2015-06-11 15:26:40

    Dziesięć pytań do zespołu Bad Light District. Jak zwykle krótkie, treściwe i pozornie nie dostarczające Ci, Drogi Czytelniku, wielu informacji. Jeśli więc po przeczytaniu stwierdzisz, że chciałbyś się dowiedzieć czegoś więcej, mamy dla Ciebie wywiad wideo. I koniecznie przyjdź w sobotę do Fabryki :)… czytaj więcej…

    10 pytań do... Snowid

    2015-06-07 20:48:24

    Kolejny wywiad przed Tak Brzmi Miasto powinien być poprzedzony ostrzeżeniem Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej przed skutkami braku poczucia humoru. Jeżeli jesteś naburmuszonym gburem i nie lubisz absurdalnego podejścia do rzeczywistości – możesz przestać czytać w tym miejscu. Dla całej reszty na pytania odpowiedział zespół Snowid.… czytaj więcej…

    10 pytań do... Teddy Jr.

    2015-06-05 18:03:11

    My tu pitu pitu, a już za osiem dni Tak Brzmi Miasto! Jeżeli, jakimś cudem, jeszcze nie dotarła do Was informacja, kto zagra 13.06 w Fabryce, to tutaj jest wydarzenie ze wszystkimi szczegółami. Postanowiliśmy w szybki sposób przepytać każdego wykonawcę. Przed Wami zatem pierwszy z siedmiu krótkich, szybkich wywiadów mających na celu przybliżenie Wam występujących na festiwalu gwiazd. Na pierwszy ogień idzie Teddy Jr & The Undertakers.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Piotr Budniak

    2015-06-25 16:24:21

    Piotr Budniak to były perkusista grupy LemON, który odszedł, aby spełniać marzenia i pragnienia serca. Bardzo odważna decyzja. Pierwszym jej przejawem jest album Simple Stories About Hope & Worries, któremu mamy przyjemność patronować. Miesiąc po premierze i kilku koncertach promocyjnych spotkałem się z liderem zespołu, aby porozmawiać o debiutanckim krążku, graniu dla pustych i pełnych sal, przeprowadzkach, sytuacji muzycznej w Krakowie, Arce Noego i wielu innych, nie mniej ciekawych tematach.… czytaj więcej…

    10 pytań do: Overcolored, Vivian Void, SoundQ

    2015-05-27 17:37:23

    To już ostatni koncert z serii Majsterstück. Ostatni w tej edycji, bo – jak Bóg da i Partia pozwoli – za rok ruszymy ponownie. Przypomnijmy: pierwszymi gośćmi w Krakowie byli Panowie z Vladiwoodstock. Zagrali oni koncert razem z Sokół Orkestar oraz Hańbą! Ci drudzy zdobyli więcej głosów i pojechali reprezentować Kraków w Norymberdze. Zagrali tam koncert-konkurs, który wygrał zespół Meloco. Panowie, wraz z produkowanym przez siebie piwem, przyjechali do Krakowa, by, wraz z zespołami Milion Much i Coffinfish, zagrać fenomenalny koncert. Z tej potyczki zwycięsko wyszedł Milion Much, a ostatni koncert w Norymberdze wygrały urocze Panie z zespołu Vivian Void. Zagrają one w najbliższy czwartek w Alchemii, a towarzyszyć im będą SoundQ, które właśnie wydało nowy singiel, oraz powracające po długiej nieobecności Overcolored. Zespołom zadaliśmy po dziesięć pytań, a Was już dzisiaj zapraszamy na czwartkowy koncert. Przyjdźcie, posłuchajcie i zadecydujcie, kto pojedzie do Niemiec. SounQ czy Overcolored, Overcolored czy SoundQ?… czytaj więcej…

    Bilety On-line wersja ALPHA

    2015-05-26 20:41:55

    W wersji on-line dostępne jest już chyba wszystko: zakupy, szkoła, randki, życie... Dostępne muszą być więc również bilety na krakowskie koncerty. Dlatego jakiś czas temu uruchomiliśmy dział BILETY ON-LINE, gdzie można nabyć wejściówki na wydarzenia organizowane przez naszą fundację.… czytaj więcej…

    KRK on tour vol. 7

    2015-05-21 16:01:37

    No to się zaczyna. Co Wy wszyscy widzicie w tym tygodniowym siedzeniu w busie, spaniu po krzakach i odżywianiu się hot-dogami i kawą? Nie lepiej posiedzieć w domu i pograć w planszówki? Jasna cholera, ale Wam zazdroszczę!… czytaj więcej…

    Winyl Bazar #2

    2015-05-22 18:13:45

    Znaki świadczące o powrocie czarnych krążków do łask obserwujemy już od dawna. Coraz większa ilość wydań winylowych, wznowień a także kolejne giełdy, spotkania wyznawców winyli - zarówno tych, którzy są kolekcjonerami od dawien dawna, jak i tych którzy pojawili się razem z modą. Warto też wspomnieć o święcie Record Store Day, bardzo popularnym w Stanach Zjednoczonych, a w tym roku równie hucznie obchodzonym w Krakowie. Bardzo nas to cieszy, że w dobie Spotify, nielegalnych MP3, powraca chęć kupowania muzyki w najlepszej jakości, w dodatku w pełnym wydaniu.… czytaj więcej…

    Uchem Wuja: Na pohybel wszystkim!

    2016-01-15 17:00:14

    Hańba! – Figa z makiem, Guma i Gówno, Prosto w serce Czasy w Polsce nastały paskudne. Mający rozeznanie w ojczystych dziejach (nie mylić z cukrowaną mitologią dla gimbazy) inteligent zgrzyta zębami ze złości, bo oto nadciąga polityczny zaduch znany z opowieści dziadków, których młodość upłynęła pod butem sanacyjnych oficerów. Wprawdzie – jak mawiał hipsterski myśliciel z Trewiru – historia powtarza się jako farsa, ale fakt, że Naczelnik 2.0 przypomina wyglądem Bagginsa z Sackville, a zamiast Kasztanki dosiada kota, jakoś nie łagodzi narastającego wkurzenia.… czytaj więcej…

    Sofar Kraków II już jutro!

    2015-05-20 19:36:45

    Już jutro odbędzie się drugi tajemniczy koncert z serii Sofar Kraków. Gwiazdami pierwszej edycji byli Inqbator, Milky Wishlake i Lennox Row. Tutaj możecie zobaczyć, jak było. Kto zagra jutro? Tego, oczywiście, jeszcze nie wiemy.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Bluesroads

    2015-05-20 21:31:14

    Bluesroads Festival to wydarzenie cykliczne, odbywające się już od czterech lat, a od dwóch pod honorowym patronatem Wojciecha Waglewskiego. Z roku na rok przyciągająca coraz większą ilość ludzi, a także gwiazdy z zagranicy. W tym roku: podwójny laureat prestiżowej nagrody Blues Music Awards Doug MacLeod, Stan Skibby (jeden z najbardziej uznanych interpretatorów Jimmi'ego Hendrixa), Jan Chojnacki (członek Akademii Muzycznej Trójki), Leszek Cichoński i inni. Prezentujemy dla Was wywiad z organizatorem festiwalu, miłośnikiem bluesa, Bartkiem Stawiarzem!… czytaj więcej…

    Hard’n’roll w świetle neonów

    2015-06-01 15:45:14

    Czy to aby na pewno płyta metalowa? Można mieć pewne wątpliwości, rzucając okiem na okładkę Neonów. Obawy te znikają po zbadaniu wkładki. Nie znajdziemy w niej tekstów, ale zdjęcia zespołu w ciemnej przestrzeni baru. Taka stylistyka nie jest przypadkowa.… czytaj więcej…

    Juwenaliowy Space.R z LemONem

    2015-05-22 15:50:27

    Jared Leto, wokalista 30 Seconds to Mars, miał niegdyś powiedzieć, że jeżeli przyjdzie mu zostać bożyszczem nastolatek, to popełni samobójstwo. Zawsze zastanawiał mnie fakt, iż płeć piękna jest bardziej skora do dziwnych i fanatycznych zachowań względem ubóstwianych przez siebie zespołów. Prawdopodobieństwo to znacznie wzrasta, gdy front jest niezwykle reprezentatywny wizualnie, a co gorsza zdaje się odwzajemniać miłość do swych fanów i szczodrze to potwierdza, sypiąc deklaracjami jak z rękawa. Oczywiście nie jest to regułą, zdarzają się także męskie przypadki noszące przy tym niezbyt chlubną nazwę: fanboy. Dlatego piski, wrzaski i histeryczne zachowania każdemu miłośnikowi muzyki koncertowej są niestety dobrze znane. Instrukcja postępowania: trzeba zacisnąć zęby, powstrzymać się od bicia i po prostu przywyknąć. Wydaje mi się, że zespół LemON należy do twórców, których rzesza fanów to w znacznej części dziewczęta. Utwierdziła to przekonanie publiczność przybyła na ich juwenaliowy koncert. Dlatego spodziewałam się obrazków opisanych powyżej. Na szczęście, ku mojemu zadowoleniu, nie odnotowałam żadnych podobnych zachowań. Wydaje mi się (i mam nadzieję, że muzycy Space.R to odczuli), że tłum przywitał support ciepło i z klasą wytrzymywał czas oczekiwania na Igora Herbuta i spółkę. Z niewielkim opóźnieniem na scenie pojawiła się krakowska grupa Space.R. Z ukontentowaniem zauważyłam, że tym razem na supporcie zgromadziło się sporo osób. Kolektyw jest sekstetem, więc zapowiadało się obiecująco. Muzycy zaprezentowali swój materiał, który zarejestrowali na EPce Single drop. Kompozycje są bardzo dobre, jednak czegoś mi brakowało podczas tego występu. W tym przypadku frontem był nie tylko wokalista, ale i wszyscy trzej gitarzyści (tak, basista to również gitarzysta). Szczególne pochwały należą się właśnie im. Bardzo szybko skupiłam się właśnie na nich, bo wokalista całkowicie nie przykuwał mojej uwagi. Nie wiem, czy winne temu było zmęczenie, czy po prostu brak obycia ze sceną. Maciej Bączyk jest sprawnym wokalistą, niestety nie wykazał się zupełnie sceniczną charyzmą. Publiczność również trzymała pewnego rodzaju dystans. Mimo że obecne były głównie dziewczęta, sześciu chłopa nie dało rady porwać je do tańca. Może lepiej na ich miejscu odnalazłby się środowy support Braci Figo Fagot – O.Torvald. Deklarowali ponoć, że do Polski przyjechali dla pięknych kobiet. Jak się okazuje, dziewczęta są bardzo wymagającą publicznością. Prócz tego naprawdę nie ma do czego się przyczepić. Space.R oprócz swoich numerów, takich jak: Not Alone, Single Drop czy Sleeping Awake, zagrali również jeden cover – Time is running out zespołu Muse. Dzięki niemu akurat u mnie zaplusowali, bo uwielbiam ten zespół. Zmierzenie się z genialnym wokalem Matta Bellamy'ego to nie lada wyzwanie, któremu Maciej Bączyk sprostał. Na szczęście w drugiej połowie koncertu przybyło znacznie więcej ludzi i chętniej podrygiwali w rytm muzyki. Gdy ich czas się skończył, publika poprosiła o bonusowy numer, jednakże muzycy zdecydowali się jedynie na koncertowe selfie z tłumem. W dalszym ciągu budzi to niezwykły entuzjazm publiki. No i jakim genialnym zdjęciem grupa może pochwalić się potem na fejsie! Gdy młody zespół zszedł ze sceny na mikrofonie pojawiła się flaga łemkowska – znak rozpoznawczy zespołu LemON. Podczas obowiązkowej przerwy technicznej prawie nikt spod sceny nie ruszył się z miejsca. Dało się wyczuć wyczekiwanie na gwiazdę wieczoru. W tym momencie muszę się do czegoś przyznać. Gdy wybierałam się na koncert zespołu, miałam mieszane uczucia. Miłośniczką kolektywu nie jestem, ich muzyka dla mnie zawsze była mdła i komercyjna, a teksty o jednym i tym samym. Po koncercie może nadal nie mogę nazwać się fanką twórczości LemONa, ale jestem pod sporym wrażeniem członków tej formacji. Dlatego z całego serca polecam wyjście czasem na koncert, który nie jest do końca kompatybilny z naszym gustem muzycznym. Otwiera to nasz umysł i zmusza, abyśmy za bardzo nie przyrośli do naszej szuflady. Rekomenduję całkiem przyjemne doznanie. Jakie ja wyniosłam wnioski po konfrontacji z zespołem LemON? Owszem, jest to muzyka wręcz idealna do rozgłośni radiowych. Dalej nie zmienię zdania co do tekstów, które całkowicie mnie nie przekonują. Jest to tylko moja subiektywna opinia, wszak nie każdy lubi słuchać piosenek, które traktują w głównej mierze o miłości. Jednakże muszę przyznać, LemON jest genialnym zespołem koncertowym. Kiedy wśród dymu i przygaszonym blasku świateł pojawił się skrzypek, wiedziałam, że koncert mi się spodoba. Ponownie na scenie pojawiło się sześć osób. Ich niesamowita zespołowość zrobiła na mnie spore wrażenie. Na wyjątkowe uzdolnienie muzyków wskazuje fakt, że cały skład poznał się dopiero na próbie przed nagraniem do Must Be The Music. Wygrana programu mówi sama za siebie. Igor Herbut jest bardzo charyzmatycznym i obdarzonym świetnym głosem wokalistą. Bardzo zapunktował u mnie zachowaniem scenicznym i szacunkiem do publiczności. Wydał mi się bardzo skromnym i pokornym artystą, któremu występy sceniczne sprawiają niesamowitą frajdę. To udzieliło się publiczności, w tym również i mnie. Nie będę opisywać poszczególnych członków zespołu, bo wydłużyłoby to niepotrzebnie relację. Wszyscy zrobili na mnie fantastyczne wrażenie. Kolektyw zagrał utwory takie, jak: Wkręceni.. .nie ufaj mi, Nice, Napraw czy Scarlett – po raz pierwszy publicznie w wersji akustycznej. Ten ostatni rozbrzmiał także w ramach bisu, jednakże już w tradycyjnym wykonaniu. Dla mnie ogromnym plusem było zagranie fragmentu Seven Nation Army The White Stripes oraz Song 2 zespołu Blur. W tej drugiej piosence cały zespół pokazał niesamowitą energię, a Igor udowodnił, iż jest wszechstronnym wokalistą. Mogłam też dzięki temu coś zaśpiewać, bo muszę przyznać, że jeżeli idzie o znajomość tekstów grupy, to byłam w przytłaczającej mniejszości. Przedostatni dzień Juwenaliów AGH udowodnił, że impreza trzyma poziom. Nie ma przypadkowych zespołów, line-up został dobrze przemyślany. Nie wybawiłam się może tak, jak na wcześniejszych koncertach, ale mogłam przemyśleć parę spraw odnośnie muzyki. Space.R jest bardzo obiecującym młodym zespołem, a LemON... Powiem tak: cieszy mnie, że w rozgłośniach puszczają też dobrej jakości muzykę. Wykonywaną przez zdolnych muzyków, a nie syntezatory i auto-tune. Z całą pewnością nie jest to prymitywny pop. Muzycy bawią się popowo-rockowym brzmieniem i czasami udało mi się dostrzec nawet elementy bluesowe czy soulowe. Na koniec, powtarzając za Igorem Herbutem, przytoczę znaną sentencję: nie chodzi o to, żeby złapać króliczka, ale żeby go gonić. Zatem życzę radości z samego polowania i zachęcam, aby chodzić na koncerty. Wszystkie na jakie tylko macie okazję. Dzięki temu można doznać czegoś nowego i zrewidować trochę swoje poglądy. Tutaj możecie obejrzeć więcej zdjęć z koncertu.… czytaj więcej…

    Melodia (nie)ulotna

    2015-05-25 15:00:59

    Ostatni dzień Juwenaliów organizowanych przez AGH odbył się pod znakiem dwóch frapujących żeńskich głosów. Chociaż preferuję męskie wokale, nie mogę odmówić talentu kobietom, które tego dnia pojawiły się na scenie. Pierwsza utalentowna pani pojawiła się punktualnie o godzinie dziewiętnastej. Rola supportu przypadła krakowsko-toruńskiemu kwintetowi The Fuse. Zespół zaprezentował się co prawda przed stosunkowo niewielką publicznością, ale zagrał tak, jakby przed sceną stał tłum fanów. Kolektyw zaprezentował twórczość, którą najprościej można opisać jako chillout, z wyraźnym zacięciem soulowo-funkowym. Od samego początku zachwycił mnie intrygujący soulowy wokal Agnieszki Sieńkowskiej. Nadawał kompozycjom charakteru i nadzwyczaj ciepłego klimatu. Sama wokalistka wydaje się być bardzo sympatyczną osobą, często mówiła do widzów i zarażała ich swoją energią. Bardzo tym u mnie zaplusowała, ponieważ dla mnie niezwykle ważna jest komunikacja z publicznością. Jeżeli zespół odcina się od publiki, to stwarza to pewien nienaturalny podział. U niektórych taka koncepcja się sprawdza, ale najczęściej bawię się lepiej na koncertach, gdzie zespół zauważa obecność widzów. The Fuse absolutnie postawili na komunikację i opłaciło się, bo publiczność była żywo zainteresowana zespołem. Większości udzieliła się radość płynąca ze sceny i stale się uśmiechała.… czytaj więcej…

    Deszczowa Bożenka

    2015-05-11 16:26:46

    Kiedy wkroczyłam punktualnie o dziewiętnastej na teren Strefy Plaża, napotkałam na swej drodze jedynie garstkę ludzi. O wiele więcej można było zauważyć w pozostałych częściach Miasteczka Studenckiego AGH. Niestety, znowu tradycyjnie olewano support. Jednak dzięki temu mogłam zająć sobie miejsce tuż przed barierkami i oczekiwać na kijowski zespół O.Torvald, który miał wkrótce pojawić się na scenie.… czytaj więcej…

    Nad rzeką

    2015-05-13 18:00:09

    Nie mam dziś ochoty na stopniowanie napięcia, więc już na wstępie ogłaszam, że po gruntownym skatowaniu debiutanckiej EP’ki So Flow, nasuwają mi się trzy refleksje: Po pierwsze, że to bardziej portfolio niż album (nawet w wersji mini), innymi słowy coś w rodzaju manifestu krzyczącego „Patrzcie, na co nas stać!’. Materiał zawarty na płytce jest bardzo zróżnicowany, w zasadzie w każdym kawałku mamy do czynienia z czymś innym, a to zmienia się język, a to stylistyka (choć ta w każdej wariacji daje się wrzucić do worka z napisem nu jazz, charakteryzującego się ciekawym zmieszaniem „staroszkolnego” grania z nowoczesną elektroniką). Można postrzegać to jako wadę, można i traktować jako zaletę, do czego sam się przychylam, bo dzięki temu całość szybko się nie znudzi.… czytaj więcej…

    Lot nad jarunim gniazdem

    2015-07-06 14:50:04

    Jarun - Pod niebem utkanym z popiołu Z ręką na sercu (lub raczej – pozostałościach organu odpowiedzialnego za pompowanie krwi) przyznaje, że Jarun do ostatniego momentu wyglądał mi na zespół pagan lub w ostateczności folk-metalowy. Bo i wszystko na to wskazywało – zabawna nazwa, mniej zabawna, choć wciąż, okładka i zupełnie już komiczna czcionka. A tu niespodzianka. Jarun nie jest bowiem kolejnym gromowładnym słowiańskim bogiem o co najmniej kilku twarzach, a wsią w Libanie. Gospdarka Jarunu opiera się głównie na hodowli pszenicy, oliwek i tytoniu.… czytaj więcej…

    Nierówno skoszona łąka

    2015-05-07 15:51:44

    Informacja o tym, że krakowskie zespoły będą występować podczas większości koncertów w ramach Juwenaliów AGH, ucieszyła mnie bardzo. Odczytałem ją jako znak, że coś się w Krakowie zmienia. Drobny to kroczek, ale jednak istotny. Pierwszą gwiazdą Juwenaliowych koncertów był zespół Łąki Łan. Wybrałem się tam tym chętniej, że Kraków reprezentował kolektyw SMKKPM Ultra – postrach konferansjerów niezawodnie rozkręcający każdą imprezę.… czytaj więcej…

    Jack Daniels i południowa krew

    2015-05-05 14:07:59

    Polska scena southernowa nie istnieje. Przynajmniej wg wokalisty J. D. Overdrive. Jednak gdyby można było o niej mówić, to obecnie The Kindest Of Deaths byłby jednym z albumów, które stanowiłyby jeden z czołowych osiągnięć tego gatunku. Można mówić o rosnącej popularności stonera, o czym świadczy choćby coraz większa ilość zespołów w naszym kraju grających taką właśnie muzykę. Wciąż ich przybywa, a jakość granej przez nich muzyki stoi na wysokim poziomie. Niestety południowe granie wciąż nie jest odpowiednio zauważane. Jedynie chyba Corruption istnieje w szerszej świadomości słuchaczy. Mam jednak nadzieję, że do niego dołączy również niedługo Death Denied i oczywiście J. D. Overdrive.… czytaj więcej…

    Uchem Wuja: Maynard, growl i nożyczki

    2015-04-30 15:26:32

    Brain Architect – DAGS Dwie największe zalety zespołu Brain Architect? Po pierwsze, nie śpiewa w nim afektowana walkiria w czarnych szmatach. Po drugie, żaden z czterech muzyków nie gra na klawiszach. No i skrzypiec nie ma – o, to już trzecia. Dobra, żartowałem, wcale nie jest aż tak źle. Przesłuchanie ich debiutanckiej EP-ki zatytułowanej DAGS wprawiło mnie jednak w pewną konfuzję. Jako że krakowski zespół opisuje swoją twórczość hasłami takimi, jak „metal”, „progresja” i „rock strukturalny”, spodziewałem się grania ciężkiego, ostrego, precyzyjnego jak skalpel i skomplikowanego rytmicznie. A tu nic z tych rzeczy. Pierwszy numer, After, zaczyna się i kończy odgłosami burzy. Mógłbym kpić, ale przecież w tekście też jest coś o burzy. Przynajmniej nie ma syren ani dzwonu. Przewodni motyw dałoby się nazwać Sabbathowym, gdyby nie został wykonany bez energii, ognia i ciężaru. Przecież nie można grać muzyki bądź co bądź metalowej z entuzjazmem godnym lo-fi indie rocka… Po tym średnio obiecującym początku robi się jednak lepiej. Pozostałe trzy numery – łagodny i nostalgiczny Don’t, takiż Speechless oraz bardziej dynamiczny Ghastly Garden – dość wyraźnie nawiązują do twórczości Perfect Circle. Muzycznie i wokalnie. Barwa głosu i sposób ekspresji Marcina Potońca od razu kojarzą się z Maynardem Jamesem Keenanem, nawet jeśli trochę brakuje mu technicznego szlifu, który w tego rodzaju śpiewie jest rzeczą niezbędną. Ale, na bramy Asgaardu, po cholerę ten growl? Niczym ryknięcie pękniętego tłumika wchodzi to coś niespodziewanie w pierwszym i ostatnim numerze, wieśniacko psując dobry skądinąd nastrój słuchacza. Nie, nie i jeszcze raz nie. Marcin, ogarnij się! Muzycznie najlepsze jest Speechless, przede wszystkim z powodu ładnych melodii i riffów a’la John Frusciante z okresu 1999-2002. Utwory mają jednak i słabe strony. Kilka nudnych, czasem rzewnych, czasem „progresywnych” solówek gitarowych aż prosi się o potraktowanie nożyczkami. W paru miejscach rozjeżdża się aranżacja, zaś po ciekawych i przemyślanych fragmentach wchodzą części dużo słabsze i grane trochę „na siłę”. No i dlaczego numery trwają aż 6-7 minut? Za mało się w nich dzieje, żeby na tak długi czas zdolne były przykuć uwagę słuchacza. Ciach, ciach – nożyczki. Plusy: szlachetne inspiracje, fajny Maynardowy wokal, ucho do ładnych melodii. Minusy: niedopracowane aranże, za mało precyzyjne – jak na ten gatunek muzyki – wykonawstwo, za bardzo garażowe i oklapłe brzmienie. Numery za długie. Ale za to: słychać potencjał, a kapela nie jest obarczona żadnym muzycznym grzechem pierworodnym w stylu miauczącego lidera albo uwielbiających muzyczny onanizm instrumentalistów, więc niedociągnięcia da się zapewne wyeliminować. No to do roboty chłopaki i pokażcie światu, na co Was stać. Tylko – proszę – Marcin, już nie growluj… Powyższy tekst wyraża subiektywny osąd autora i nie jest tożsamy z oficjalnym stosunkiem Krakowskiej Sceny Muzycznej do komentowanego materiału. zapraszamy na stronę zespołu… czytaj więcej…

    Kameralna alternatywa, Post Rock i psychodeliczny rock - Besides, Peter River i Ania Rusowicz!

    2015-04-29 16:26:19

    Mają rozmach i poczucie humoru w Fabryce. Trzy koncerty jednego wieczoru, a każdy z innej szuflady. Kameralna alternatywa, post rock i niespodziewanie psychodeliczny rock w odstępie niespełna czterech godzin. Wszystko punktualnie, z bardzo dobrym nagłośnieniem i fajnymi wizualizacjami. Muzyczny set w przerwach między koncertami wchodził trochę za szybko i nie bardzo pasował do muzyki granej na żywo, ale wybaczamy. Plus za organizację, teraz o muzyce. Peter River Punktualnie o 19 na scenie pojawiła się trójka z Peter River. Światło zgaszone, dymy przykrywają scenę - jedziemy. Koncert zainaugurowała plama dźwięku, za chwilę niespiesznie dołączenie perkusji i wreszcie jednoosobowy chórek odpowiedzialny za całą melodykę openera. To Apolla, jedyny utwór w trakcie tego koncertu, którego później można sobie przesłuchać w Internecie. Kawałek roztacza spokojny i nieco monotonny pejzaż i stanowił niezły punkt wyjścia dla tego, co będzie działo się później. Dwójka - American Star - nie odbiega daleko, przejmuje chłodem klawiszowego outro. Potem mieliśmy jeszcze wejście w postdubstepowe buty na Sweat Pea z histerycznym keyboardowym solo, zadziorny gitarowy hook na Fell i eksperymentujące Cold Outside. I to generalnie tyle po pięciu piosenkach - utwory Peter River sprawiają wrażenie niedokończonych szkiców, wyczuwalny jest brak stylistycznej tożsamości - surowa, garażowa perkusja współistnieje tu z intensywnymi plamami syntezatora i oddaje im pola, pozbawiając brzmienie kręgosłupa. Brzmienie nasuwa wiele skojarzeń, lecz brak mu spójności. Z jednej strony nie ma tu basowej głębi i produkcyjnego szlifu znanych choćby z poczynań ultrapopularnego The xx. Z drugiej cała rockowa przestrzeń między uderzeniami w bębny i struny gitary jest absorbowana przez elektroniczne plamy, ze szkodą dla tych pierwszych. Wreszcie z trzeciej strony, zespół unika pisania bardziej przebojowych kawałków i szkoda, bo z takim instrumentarium nic, tylko zasłuchać się w lata 80 i robić post punk. Z tym ostatnim chyba nawet jest coś na rzeczy - spójrzcie na fejsa Peter River i tylko spróbujcie powiedzieć, że ta grafika nie ma nic wspólnego z okładką Unknown Pleasures! Tyle byłoby uwag po pięciu z sześciu piosenek Peter River tego dnia. Szóste było Night. Rzut oka w notatki z koncertu: "nastrojowy", "dostojny", "zimnofalowy", "masywny". Z wrażeniami tam na żywo nie ma co dyskutować. Dalej znajduję jeszcze skojarzenie syntezatora z Push the Sky Away Nicka Cave'a i Do Rycerzy... Heya, wreszcie wymyślam nowy gatunek - "lo fi post rock". Innymi słowy, było nieźle. To właśnie na tym kawałku wszystkie dźwiękowe elementy układanki zespołu znalazły się na swoim miejscu wnosząc jeszcze wartość dodaną - niepowtarzalny nastrój. Szkoda, że musieli kończyć. I szkoda, że nie można znaleźć tego na yt. Besides No i przez przypadek hasło "post rock" pojawiło się wcześniej niż miało. Jednak dopiero w muzyce Besides nabiera ono właściwego, archetypicznego (a nawet karykaturalnego) wydźwięku. Besides wygrali muzyczny talent show Polsatu, więc kto oglądał, ten wie. Reszta mogła w Fabryce na własne oczy przekonać się kim zachwyca się (nowy, wygładzony) Rogucki. Jaki jest koń, każdy widzi. Besides nie wzorują się na pionierach - to nie garażowe eksperymenty Slint, odjechane kompozycje Talk Talk ani formalne eksperymenty Godspeed You! Black Emperor. Post rock w wykonaniu polskiej czwórki jest homogenizowany, lekkostrawny, sprowadzony do gitarowych ballad bez wokalisty, oparty na ogranym do bólu schemacie głośno-cicho, taki trochę bardziej wyszukany muzak. Okej, tyle marudzenia. Taki post rock na żywo, no kurde!, daje radę. Zostawiając na boku stylistyczne zaszłości, zagadnienie nowatorstwa, autentyczność i autentyczność na siłę, na samym końcu zostaje muzyka, instrumentalna maestria i naiwna radość obcowania z żywym brzmieniem. Wystarczy rzut oka na scenę - trzech gitarzystów z przodu, perkusja z tyłu i tak bez zmian przez godzinę. Mogliby tak drugie tyle (i trzecie). Zaiste widowisko to w jak najbardziej zachodnim wydaniu i takie God Is an Astronaut, które widziałem w tym samym miejscu rok wcześniej nie ma niczego, czego brakowałoby polskiej czwórce. Za to bilety tańsze i miejsca pod sceną więcej. Nieporównywalnie więcej. I jeszcze koniec koncertu, z odkładającymi po kolei instrumenty muzykami, tak że wreszcie zostaje sam perkusista - rzecz widziana nie raz, a zawsze robi wrażenie. Ania Rusowicz I czas na gwiazdę wieczoru. I kolejna stylistyczna wolta, chociaż nie taka, jak mogłoby się na oko wydawać. Ania Rusowicz z debiutu to nie ta sama Ania Rusowicz, co na płycie Genesis i promujących ją koncertach. A więc zamiast bigbitowej stylizacji i gry PRL-owską kliszą mamy psychodelizujące animacje, czterech Czesławów Niemenów w zespole i spowitą w zwiewne szaty piosenkarkę. To nic nowego powiedzieć, że nie sposób znaleźć w Polsce artystki penetrującej obszary bliskie Rusowicz. Za to można zaryzykować stwierdzenie, że i w przeszłości nie znajdziemy jej odpowiedniczki. Nie będzie nią Janis Joplin ani Mira Kubasińska. Rusowicz nie wyłamuje się ze współczesnej konwencji, a jedynie zręcznie wykorzystuje wyobrażenia na temat muzyki sprzed lat. Jej koncert był pełen solidnych, rockowych melodii, z promującym Genesis kawałkiem To Nie Ja na czele. Jednostajny, ciężki rytm, przesterowany riff i bezbłędny refren porwały do tańca publiczność, która wreszcie wypełniła szczelnie miejsce pod sceną Fabryki. A i tak największe wrażenie zrobiło wykonanie Whole Lotta Love - w końcu jak szaleć, to na całego. W tym miejscu należą się wyrazy uznania dla Niemenów - akompaniujący zespół zrobił wszystko, żeby ze średnich kompozycji wyciągnąć maksimum rockowej energii. Standardowy zestaw perkusja, gitara, bas wzbogacony o organy Hammonda brzmiał i wyglądał (jeansowe kamizelki, spodnie dzwony, zarost i włosy w stylu "Jezus") znakomicie. Docenić trzeba też interakcję samej Ani Rusowicz z publicznością, a także wielkoduszność jednego z fanów, który w końcówce oddał artystce własne piwo. Chwilami bywało też drętwo, jak wtedy, gdy po raz trzeci usłyszeliśmy, że jesteśmy "zajebiści", albo że "politycy handlują naszym życiem i robią sobie z nas jaja", albo że piosenka Ptaki wcale "nie jest o męskich genitaliach". Trudno. Bisy wybrzmiały przed 23.00, a cały dzień można uważać za zamknięty i udany. Wszyscy wykonawcy pokazali się z dobrej strony. Pod adresem każdego można sformułować krytykę. Peter River potrzebuje dopracowania materiału i więcej stylistycznej spójności. Besides przeciwnie - wpadli w pułapkę stojącego w miejscu gatunku, za to osiągają na tym polu wyżyny. Ania Rusowicz zasłania wykreowanym wizerunkiem i świetnym zespołem przeciętność materiału. Ale skoro ja i reszta publiczności bawiliśmy się naprawdę dobrze, przywołane zarzuty mają drugorzędny charakter. Maciek Cierpioł. Galeria zdjęć z koncertu: http://krakowskascenamuzyczna.pl/gallery/besides-peter-river-ania-rusowicz-fabryka/#_… czytaj więcej…

    Zanim wejdziesz do studia

    2015-04-24 20:02:36

    Poradniki tego typu zazwyczaj zawierają wiele informacji dotyczących dobrego przygotowania technicznego (wymiana strun, naciągów, praca z metronomem). Wraz z muzykami jazzowo-bluesowymi spojrzeliśmy na to zagadnienie w nieco inny sposób. Rozmawialiśmy między innymi na temat emocji, jakie towarzyszą podczas nagrania (a jest ich niemało), walki ze stresem, zaletach i wadach nagrywania na setkę. Nie są to jednak jedyne tematy poruszone w wywiadzie, resztę odkryjecie sami, czytając ten artykuł. Rozmowa została przeprowadzona przez przedstawicieli Studia Nagraniowego Dworek Białoprądnicki, a na pytania odpowiadali: Bartek Przytuła – wokalista, Mateusz Gawęda – pianista, Sławek Pezda – saksofonista i Andrij  „Vedomyr” Volynko grający na instrumentach perkusyjnych.… czytaj więcej…

    MOTYLE, ŚWIETLIKI I KUPA TRZYLATKA

    2015-04-20 19:45:25

    Warstadt - Warstadt Zdarzają się sytuacje, kiedy z szacunku do odbiorcy najwłaściwszą metodą narracji jest zakomunikowanie swoich konkluzji w sposób bezpośredni. Może mieć to miejsce chociażby wtedy, gdy teza na temat omawianego zagadnienia jawi się nad wyraz oczywistą i każdy dodatkowy akapit ponad niezbędne minimum treści krytycznej skutkuje wyłącznie stratą czasu, na nadmiar którego nie cierpi przecież nikt. Innym wariantem tego scenariusza jest okoliczność, w której przedmiot rozważań jest po prostu zbyt nieprzyjemny, aby zajmować się nim chociażby moment dłużej niż to konieczne. W zastanej sytuacji dziejowej, jaką stanowi debiutancki materiał zespołu Warstadt, obie opisane powyżej sytuacje mają miejsce jednocześnie.… czytaj więcej…

    Do Norymbergi jedzie Milion Much

    2015-04-18 13:23:59

    Kto nie był w czwartek w Alchemii powinien żałować. Wszystkie trzy kapele spisały się na medal. Najpierw Milion Much, którzy w bezczelny sposób przypominają o co chodzi w rokendrolu. Później goście z Niemiec - Meloco. Widać było, że chłopaki znają się jak łyse konie i niejeden koncert już zagrali. Mocno, ale melodyjnie. Na koniec Coffinfish, i to był bardzo mocny koniec. Ciężkie granie tworzące gęstą atmosferę. W sam raz na zakończenie wieczoru.… czytaj więcej…

    Rozgrzej Scenę... Juwenalia AGH!

    2015-04-17 16:01:48

    Nasz projekt Rozgrzej Scenę Przed... powraca z czterokrotnie większą siłą! Tym razem dzięki współpracy z Fundacją Academica oraz Klubem Studio dajemy Wam możliwość zagrania na Juwenaliach AGH! Niesamowita atmosfera, niezapomniana impreza, plaża, gwiazdy oraz oczywiście wyjątkowa publika! 5-10 maja w Strefie Plaża, odbędzie się szereg koncertów i wydarzeń. Które najbardziej powinny was zainteresować? - 05/05, wtorek - Łąki Łan; - 06/05, środa - Bracia Figo Fagot; - 09/05, sobota - LemON; - 10/05, niedziela - Mela Koteluk. Dlaczego? Bo to właśnie przed tymi wykonawcami możecie zagrać support! Każdy zespół, który czuje się na siłach aby stanąć przed trzytysięczną publiką oraz uważa, że jego twórczość pasuje stylistycznie do danego artysty, niech się zgłasza! Jest tylko jeden warunek. W przypadku Braci Figo Fagot, na wyraźne życzenie zespołu, wymagany jest metalowy zespół. Paradoksalnie, może być to najbardziej pasująca stylistyka do imprezowego klimatu chłopaków! Jak się zgłaszać, do kiedy, i co powinno zawierać zgłoszenie? Zgłoszenia wysyłamy na adres: mike[at]krakowskascenamuzyczna.pl . Do kiedy: do poniedziałku (20/04), do godziny 16:00. Jak: W tytule maila wpisujecie: Support Juwenalia - wybrany zespół. Co powinno zawierać zgłoszenie: Krótki opis zespołu (nie całą historię), LINKI do muzyki (przynajmniej dwa utwory), LINK do występu na żywo, zdjęcie zespołu, rider dźwiękowy. Bardzo prosimy: Nie wysyłajcie nam mailem plików MP3. Zabijecie nasze skrzynki 🙂 Zasady wyboru zespołów: I etap to przysyłanie zgłoszeń. II etap to wybór przez nas 5 zespołów dla każdej z gwiazd, a następnie przesłanie propozycji do managementów, którzy wybiorą jeden zespół na support. Każdą decyzję będziemy ogłaszali najszybciej jak tylko ją otrzymamy. Zgłaszający się zespół, musi mieć przygotowany materiał na przynajmniej 30 minut występu, na bardzo dobrym poziomie wykonawczym i artystycznym. Powodzenia!… czytaj więcej…

    10 pytań do: Meloco i Milion Much

    2015-04-14 19:29:37

    Guten Abend. W najbliższy czwartek w Alchemii będziemy mieli przyjemność ugościć niemiecki zespół Meloco. Zjawią się tutaj, bo zagrali w norymberskiej edycji programu wymiany muzycznej Majsterstück, który mamy przyjemnośc współorganizować. Dla przypomnienia – podczas pierwszego koncertu zwyciężyła Hańba! i to oni pojechali do Norymbergi reprezentować Kraków. Meloco wygrało tamtejszy konkurs, a u nas zagrają w towarzystwie zespołów Coffinfish oraz Milion Much. Jak poprzednio, zadaliśmy zespołom po dziesięć krótkich pytań. Oto odpowiedzi Meloco i Miliona Much. Zespół Coffinfish niestety nie zgodził się odpowiedzieć na te pytania. Są one, według nich, zbyt infantylne i odpowiadanie na nie byłoby sprzeczne z wizerunkiem zespołu, który wypracowali sobie do tej pory. Decyzję szanuję, choć nie do końca rozumiem.… czytaj więcej…

    W karawanie gwiazd

    2015-04-16 17:11:59

    Warstadt - Warstadt Początki tej kapeli to klasyk w czystej postaci: od pierwszych prób w garażu (warsztacie) w 1997 r., poprzez koncerty w klubach i większe bądź mniejsze sukcesy (dwie demówki, szczyty lokalnych list przebojów i wyróżnienia w przeglądach kapel studenckich), po rozejście się składu i zawieszenie działalności w 2004 r. oraz późniejsze, incydentalne już tylko występy w ramach wydarzeń tak różnych, jak festiwal CHEPPA w belgijskiej Brukseli i jasełkowy koncert w Krakowie. Finał takich historii jest przewidywalny i ma zazwyczaj poniższy przebieg: płomień młodzieńczego buntu wypala się do cna, instrumenty wędrują na kołki, a muzycy zapuszczają brzuchy i podczas okazyjnych spotkań na grillu – przy piwie, kiełbasie podwawelskiej (w końcu to Kraków!) i krzyku gromady dzieciaków – wymieniają kurtuazyjne: „wiesz, Wiesiek, musimy się kiedyś spotkać i pograć, jak za dawnych lat!”, do czego oczywiście nigdy nie dochodzi (i chwała Bogu, to mogłoby być straszne jak koncerty reaktywowanego Guns’n’Roses). Szczęśliwie jednak – powyższa ponura historia zupełnie nie tyczy się Warstadt. Nie mam pojęcia, co robili po zawieszeniu działalności, lecz po przesłuchaniu ich pierwszego, wydanego po jedenastu latach longplaya, mimo początkowego sceptycyzmu zmuszony jestem przyznać, że ten zespół to zupełnie inna bajka. Na dodatek z morałem, o czym poniżej. Macie czasem tak, że kładziecie krążek CD pod laser i zupełnie nie wiecie, czego się spodziewać, nie? Zazdroszczę, bo mi się to nigdy nie zdarza. Zanim zapuściłem sobie recenzowany album, przebiłem się przez Internet i zaliczyłem obie demówki, dokonując kompleksowego sprawdzenia, z czym mogę mieć do czynienia. Krótko – nie spodobało mi się. Nie był to może poziom występu kapeli studenckiej, w czasie którego bez żalu wychodzi się opróżnić pęcherz, by nie ganiać do WC w czasie popisu gwiazdy wieczoru, ale czegoś brakowało. Był zgiełk, było szaleństwo w tekstach, ale w tym wszystkim nie było polotu. Po takim wstępie, przed zapuszczeniem longplaya w enigmatycznym i oszczędnym w barwy opakowaniu, nastawiłem się na ciężką przeprawę i podejście „na wymęczenie materiału” w stylu – posłucham 200 razy, to może coś mi się spodoba (po tylu razach można polubić nawet dźwięk wiertarki, albo młota udarowego, skądś się przecież biorą fani brutal death metalu). Jakież było moje zdziwienie, gdy odpaliwszy pierwszy kawałek (Joyride) przywitał mnie nie tylko ciekawy, wpadający w ucho motoryczny riff i wyjątkowa dobra robota sekcji rytmicznej, ale też śpiew i polskie teksty na poziomie sporo wyższym niż na wspomnianych demówkach! Fakt, że instrumentaliści odrobili lekcję, nie powinien dziwić, bo jeśli ktoś po austriacku nie trzyma ukochanego sprzętu w piwnicy, to zawsze, choćby odruchowo trochę pobrzdąka, nabierając większej wprawy, ale wokal zazwyczaj usprawnia się poprzez wymianę wokalisty. „Okay, nagrali jeden dobry kawałek, rzucili na początek i liczą na oklaski” – pomyślałem z rezerwą, ale gdy flażoletowy wstęp do Rutger Hauera przeszedł w przesterowaną zagrywkę, byłem już równie daleki od sceptycyzmu, co stary Lubaszenko od trzeźwości w piątkowy wieczór. To zupełnie nieoczekiwanie brzmiało naprawdę dobrze! Potem oczywiście przyszło lekkie rozczarowanie w postaci balladowej Mariposy (którą jako jedyną zwykłem wycinać z playlisty, jako zbyt monotonną i nużącą), ale akcje Łorsztadu ponownie poszybowały w górę przy „rozjeżdżonym” Drive i pulsującym rytmem basu My Bloody Valentine, które nieźle wprowadzały w królestwo rockowego zgiełku, do jakiego niewątpliwie zaliczają się mocne Deal i króciutki Franz Ferdinand. I jeśli już w tym momencie miałem w głowie przynajmniej zarys późniejszej recenzji, to finalne podejście przewartościował mi, ostatni na płycie, tytułowy Warstadt – kompletnie niepodobny do żadnego innego utworu na krążku. Po nim była już niestety tylko cisza (album jak na longplay jest raczej krótki, to zaledwie trzydzieści minut muzyki), ale replay wpuścił mnie do Warsztadtu jeszcze raz. Nie zrozumcie mnie źle – gdyby ktoś opisał mi tę muzykę, tak jak zwykło się ją opisywać – „polskojęzyczny, oryginalny rock”, to, po pierwsze: nie uwierzyłbym, że to może działać (a zapewniam, że teksty zachwycają, gdyż pełne są inteligentnego humoru i jednocześnie pozbawione rymowania na poziomie „na ulicy wrzeszczą psy – herbata wzniosła krzyk”), a po drugie: wątpiłbym w oryginalność („oryginalny polski zespół” brzmi współcześnie jak oksymoron, przecież u nas 9/10 kapel jest kopią kopii z kopii jakiegoś zachodniego bandu). Tymczasem tak jest w istocie – Warstadt to oryginalny, polskojęzyczny rock, którego obecnie ze świecą u nas szukać, nawet nie dlatego, że niemal wszyscy śpiewają po angielsku, a gdy już zaczynają śpiewać po polsku, to słuchacz żałuje, że zna ten język (gdy parę lat temu w Loch Ness zobaczyłem długowłosego, ponurego faceta śpiewającego, że jego „dziewczyna jest czarownicą”, to zacząłem żyć w przekonaniu, że polski rock skończył się na Chopinie), lecz z uwagi na fakt, że poszczególne kompozycje są tu przemyślane, doskonale zagrane, a całość całkiem nieźle wyprodukowana. Jak wiadomo, dobra produkcja kiepskiej kapeli nie uratuje, ale kiepska dobrą z pewnością położy, więc słucha się tego z przyjemnością i bez zgrzytów. Może zresztą momentami trochę „za łatwo” to wchodzi jak na muzykę rockową (sami zobaczycie, po trzykrotnym przesłuchaniu zaczniecie nucić), ale nawet przez moment nie czuć tu tej „jarmarczności” charakterystycznej dla „rocka” płodzonego nad Wisłą i jeśli miałbym na siłę wepchnąć Warstadt do jakiejś szuflady (choć najczęściej dałbym jej własną), to wepchnąłbym ją tam, gdzie wrzucono Republikę (czyli zdecydowanie do tej, w której określenie „polski rock” nie jest obrazą), która wszakże celowała w zupełnie inne rejony artystyczne niż stosy lejdipanków, perfectów, dżemów czy innych sedanów Skawińskiego. Podczas przygotowywania się do recenzji znalazłem gdzieś zdanie porównujące wokalistę do Muńka Staszczyka, szczególnie pod względem barwy głosu – i przyznam, że są fragmenty, gdy pewne podobieństwo się przebija, ale trudno mi sobie wyobrazić lidera T-Love za mikrofonem Warstadtu, i jednocześnie niełatwo wyobrazić sobie Warstadt bez głosu Tomasza Jana. W jego śpiewie jest bowiem coś oryginalnego (przede wszystkim dość niecodzienna artykulacja unikająca zaciągania – bardziej melodeklamacja więc niż tradycyjny śpiew), co wymusza na nim zapewne też dość skomplikowana struktura piosenek, jak i konstrukcja tekstów. Zresztą, jeśli już przy śpiewie jesteśmy, to w mojej opinii, choć TJ udowadnia, że potrafi wrzasnąć, jak w dynamicznym Franz Ferdinand, o wiele lepiej wychodzą mu bardziej stonowane fragmenty. Zmierzając do końca, muszę przyznać, że jest jednak coś, co chłopaki z Warstadtu odwiesili na kołki. Otóż ów młodzieńczy bunt, który jeszcze wyzierał z demówek faktycznie gdzieś się zapodział (dojrzał?), zastąpiony przez mniej lub bardziej uchwytną melancholię oraz nostalgię, i tylko opary surrealizmu – tak charakterystyczne dla całej twórczości tej kapeli – w których skąpane są poszczególne dźwięki i słowa, pozostały bez zmian. Bije to zwłaszcza z mojego ulubionego (życzyłbym sobie całego albumu utrzymanego w tym klimacie, nawet za cenę oczywiście mniejszego potencjału koncertowego), tytułowego Warstadtu, który stanowi swego rodzaju rozliczenie z młodością i który sprawił, że przestałem postrzegać Warstadt jako bardzo ciekawy, ale jednopłytowy wyczyn, a zacząłem czekać na kolejny album. Jeśli będzie on choć w połowie tak dobry jak pełnowymiarowy debiut, który miałem przyjemność przesłuchać, to z pewnością jest na co czekać.… czytaj więcej…

    Pralnia Talentów

    2015-04-10 17:23:15

    Słyszeliście, Panie i Panowie udzielający się w krakowskich zespołach,  o internetowym radiu MadRockHouse? Jeżeli nie, to powinniście to jak najszybciej nadrobić! Tam właśnie, w audycji Pralnia Talentów, można zaprezentować swoje utwory. Jeżeli więc narzekacie, że nigdzie Was nie chcą grać, to powinniście się zgłosić. A jak grają Was wszędzie – to tym bardziej.… czytaj więcej…

    Uchem Wuja: Sześć mgnień wiosny na jeziorze Kisajno

    2015-04-13 17:30:35

    The Perfumes – Wiosna? Wnosząc ze słodko pachnącej nazwy oraz internetowej wizytówki, w której mowa jest o „zmanierowanych, eleganckich i kulturalnych młodzieńcach”, krakowski zespół The Perfumes adresuje swoją muzykę do dorastających dziewcząt, tudzież ich matek-kuguarzyc. Podejście ze wszech miar słuszne. Bo niby w jakim celu George Beauchamp skonstruował w 1931 r. pierwszą gitarę elektryczną? Przecież nie po to, żeby podczas Światowych Dni Młodzieży donośniej mógł zabrzmieć szlagier „Barka” (notabene również traktujący o łowieniu serc)… Jako siwiejący, heteroseksualny i niewyświęcony mężczyzna jestem odporny na feromonalne oddziaływanie czterech młodzieńców tworzących The Perfumes. Ten handicap pozwolił mi na względnie niezaburzony odsłuch ich liczącej sześć utworów debiutanckiej płyty pt. Wiosna?. Jeszcze przed uruchomieniem odtwarzacza wiedziałem (z fejsbuka), że panowie „wzorem zespołów z Wysp Brytyjskich uwielbiają gitarowe brzmienia i chwytliwe melodie”. Ja też je lubię – np. u Beatlesów albo The Verve. Po odpaleniu płyty okazało się, że muzyka Pachnideł zdecydowanie bliższa jest stylistyce takich brytyjskich kapel, jak The Libertines i Babyshambles, do inspiracji którymi młody zespół explicite się zresztą przyznaje. No dobrze: określenie „zdecydowanie bliższa” to eufemizm. Pachnidła po prostu naśladują manierę obu formacji Pete’a Doherty’ego. Płyta młodych krakowian znakomicie ilustruje generalną przypadłość rodzimego szołbiznesu. Jak to szło, suchotniczy Wieszczu? „Pawiem narodów byłaś i papugą”? Wiedz przeto, że w polskiej muzyce rozrywkowej jest podobnie. Nasze zespoły żywią się wtórnością, rżnąc w skali 1:1 z zachodnich mód i trendów. Pół biedy, że w dobie powszechnej dostępności muzyki (Internet) słychać to od razu. Wszak większość publiczności ma umysły ścisłe, jak inżynier Mamoń. Podobają się jej te piosenki, które już raz słyszała. Gorzej, gdy imitacja okazuje się nieudolna. A tak jest w przypadku The Perfumes. Czegokolwiek by o Dohertym nie powiedzieć, jego piosenkom nie sposób odmówić łobuzerskiego sznytu i bezczelnej energii. Tymczasem z kompozycji Zbigniewa Adamka wieje żałobną nudą i bliżej nieokreśloną bezpłciowością. Co gorsza, niektóre zagrywki i zaśpiewy przywołują dość makabryczne skojarzenia z twórczością Elektrycznych Gitar i Happysad, jak również formacji dowodzonych przez Grabaża. Obrazu całości nie poprawia naprawdę słabe wykonawstwo – zagrane jest to krzywo i bez przekonania, a na domiar złego co jakiś czas nie stroją gitary. Rany boskie – istnieją przecież takie magiczne urządzenia, jak metronom i tuner… Słabym punktem Pachnideł jest wokal. Brak ciekawej barwy, drżące beczenie, gryzące fałsze i nieporadne frazowanie – to nie jest przepis na sukces. O tekstach bym nawet nie wspomniał, gdyby nie deklaracja chłopców, że „piszą wiersze i śmią to zwać poezją”. Znaj proporcją, mocium panie! Poezja to coś takiego, co robią Marcin Świetlicki i Zbigniew Herbert, capisce? Częstochowskie rymowanki to za mało, aby drapać się na Parnas. „Bańki mydlane, one lecą w nieznane / Dziwnie nastrajają, później pękają”. Słodki Jezu… „Nastolatki ślinią się do czyjejś matki”. A nie mówiłem, że będzie o kuguarzycach? Albo to: „Środek maja, a dokoła / Wszyscy myślą, że mam doła” – też złapałem, jak tej grafomanii słuchałem. Debiutancka płyta The Perfumes potwierdza znaną regułę, że Polacy nie umieją fajnie podrobić brytyjskiej muzyki. O czym przypomina nie tylko wczesne Myslovitz, ale i takie polbritpopowe „perełki” z lat 90. XX wieku, jak Lizar czy Rotary (pamięta ktoś jeszcze ten szajs?). Albo – nomen omen – Negatyw. Jeśli jest to muzyka „z Wysp”, to raczej z takich, jak Dębowa Górka i Wronie Kępy na jeziorze Kisajno. Wuj Albert Powyższy tekst wyraża subiektywny osąd autora i nie jest tożsamy z oficjalnym stosunkiem Krakowskiej Sceny Muzycznej do komentowanego materiału. zapraszamy na fanpage zespołu.… czytaj więcej…

    Tak naprawdę nie lubimy długich utworów

    2015-04-08 21:50:23

    Zespół Archive istnieje już ponad dwadzieścia lat i w Polsce znany jest bardziej niż w rodzinnej Wielkiej Brytanii. W teatrze Łaźnia Nowa zagrali niedawno jeden z ostatnich koncertów tej trasy. Współzałożyciel zespołu – Danny Griffiths odpowiedział na kilka pytań dotyczących między innymi historii zespołu, popularności za granicą i zmianach personalnych. Wywiad nie jest zatytułowany „KSM za kulisami”, tak jak to mamy z zwyczaju, bo przeprowadził go Jan Król prowadzący audycję Scena Rozmaitości w Radiofonii. W tej audycji można było wywiad usłyszeć, a, dzięki uprzejmości Janka, u nas możecie go przeczytać.… czytaj więcej…

    Uchem Wuja: Grzmiąca dwururka

    2015-04-07 17:50:10

    Smoking Barrelz – Na Zjeździe Przepis na dobrą muzykę rockową: bębny radośnie tłuką w rytmie 4/4, przesterowana gitara wycina hultajskie riffy poprzetykane psychodelicznym melodiami, a wokalista zdziera gardło, ile tchu w piersiach. Nie zaszkodzi też szczypta bluesa z delty. No, może więcej niż szczypta. Ten liczący pół wieku patent jest systematycznie odgrzewany i ogrywany przez kolejne generacje szarpidrutów, przebijając się co pewien czas do mainstreamu. Zazwyczaj z bardzo odświeżającym ówże mainstream skutkiem. W ostatnim piętnastoleciu wskrzesili ten rodzaj grania The White Stripes i The Black Keys, redukując zresztą przepis do kilku najprostszych i najsmaczniejszych składników, rozpisanych na ascetyczny duet.… czytaj więcej…

    Obywatel w wolnym świecie

    2015-04-03 16:00:50

    Wchodząc do Jazz Rocka w dniu koncertu można się poczuć niczym na rodzinnej balandze. Wszędzie dookoła znajome twarze, a nawet te mniej znajome jakby radośniejsze niż to średnia krajowa przewiduje. Trudno jednak o bardziej pokojowe nastawienie, gdy zespoły występującego tego wieczora to uosobienie rock’n’rollowego stylu życia. Nie ma wątpliwości, grupa która występiła jako pierwsza podczas tego wydarzenia ma pomysł na nazwę. Hasselhöff to nazwisko aktora kojarzonego głównie z serialem Słoneczny Patrol. W rubryczce gatunek wpisują sobie za to tzw. umlaut rock. Nie mam pojęcia, co chłopaki mieli na myśli przez to wyrażenie, ale jeśli chcieli w ten sposób odwołać się do muzyki tworzonej przez takie legendy jak Motörhead, czy Mötley Crüe (tak jak się deklarują w inspiracjach), to chyba powinni jeszcze trochę popracować nad warsztatem. Przez cały czas trwania koncertu nie mogłem pozbyć się wrażenia, że słyszę patenty, które były już eksploatowane nie raz. A wszystko to zaserwowane w sposób wtórny i bez energii. Panowie! Dajcie się ponieść! Jednak dzięki wokaliście, trzeba uznać występ Hasselhöff za udany. Marcin Kania swoim mocnym i wyrazistym głosem jest najciekawszym elementem zespołu. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie przyczepił się do tekstów, które miejscami zalatywały mi wręcz happysadową, gimnazjalną infantylnością i sileniem się na wydumaną literackość. Bardziej wyrozumiałe okazały się jednak fanki. Cytując jedną z nich: „trudno uwierzyć, że tak niepozorny wokalista może mieć aż tak seksowny głos”. Chaos Engine Research to zespół, który fana metalu może zainteresować na wiele różnych sposobów, tak jak różnorakie odmiany ciężkiego brzmienia odcisnęły swoje piętno na muzyce grupy. Mamy wyraźnie zarysowaną linię basu, gitara przechodzi od djentowych breakdownów, przez corowe mocne uderzenie, aż po zwolnienie któremu zwykle towarzyszy mniej growlowany, a bardziej śpiewany wokal. Można przebierać w różnorodności. Mówi się, że od przybytku głowa nie boli, jednak czasami miałem wrażenie, że trochę tego za dużo. Nieraz riff który miał potencjał urywał się nagle w połowie, zastępowany całkiem niepotrzebnymi zapychaczami. Nie ma jednak wątpliwości, że panowie wiedzą jak dorzucić do pieca i sprawić, żeby publika bawiła się dobrze. Jestem bardzo sceptyczny jeśli chodzi o damskie wokale w ciężkiej muzyce. Postanowiłem jednak, że dam Sliver i jego wokalistce Trisz szansę. I było całkiem nieźle… dopóki nie weszły czyste wokale. Nie chciałbym wyjść na szowinistę, ale damski śpiew w metalu to zupełnie nie moja bajka. Nie należę również do fanów metalcorów, jednak ten połączony z hardcorem przez ekipę Sliver (a czasami miałem wrażeniem, że zahacza nawet o stoner), wyszedł poprawnie. Nie zmęczyłem się podczas ich koncertu, co często mi się zdarza, gdy słyszę pretensjonalne metalcorowe zagrywki. Z przyjemnością wsłuchiwałem się w wokal Trisz, gdy ta growlowała, lecz kiedy wchodziła w wyższe rejestry wolałem się wsłuchać w pracę instrumentów. Za rok będą obchodzić 15 urodziny. Do swojego muzycznego CV Heart Attack mogą już wpisać występu u boku m.in. Hunter, Decapitated, Virgin Snatch, czy Frontside. Gitarzysta tego ostatniego zespołu – Demon, zdążył nawet zaliczyć gościnny występ w teledysku do Obywatela świata wygłaszając soczystą frazę skierowaną w stronę zespołu. Nie zdradzę Wam więcej, przekonajcie się sami. To co da się usłyszeć w studyjnych nagraniach Heart Attack, to przede wszystkim udana kolizja wielu odmian rocka i metalu z naciskiem na hard rock. Zupełnie inaczej sprawy się mają gdy przychodzi zobaczyć i usłyszeć ich na żywo. Na pierwszy plan wybija się metalowe oblicze grupy. Nie da się wymienić jednego elementu, ani członka składu, który byłby za to odpowiedzialny, ponieważ ma się wrażenie, że wszystko ze sobą doskonale współpracuje. Zespół sprawdził się w stu procentach z nowym materiałem, który zabrzmiał potężnie i przekonująco. Mocnym punktem programu była również gitara. Od solówek po riffy, wszystko na wysokim technicznie poziomie. Uwagę jednak jeszcze bardziej przykuwał wokal. W jednym momencie zachrypły, hardrockowy, jakby zalewany przez wiele lat dobrą whisky, a w drugim przechodzący w growl. Jakby tego było mało, zespół zaprosił na scenę kilku gości, którzy wsparli go wokalnie. W tym Trisz ze Sliver, Młodego z Chaos Engine Research i największego metalowca wśród poetów i największego poetę wśród metalowców, czyli Roberta Kasprzyckiego. A na koniec zabrzmiały nieśmiertelne klasyki – Highway to Hell AC/DC i Rockin’ In The Free World Neila Younga. Kto był i siedział wtedy na tyłku, zamiast śpiewać razem z zespołem, ten trąba. Michał Smoll… czytaj więcej…

    Zapraszamy na casting!

    2015-04-01 19:42:28

    Wiemy, rzadko zapraszamy Was na castingi. Ale to dlatego, że organizatorzy tychże nie piszą do nas z prośbą o publikację. Tym razem jednak napisali, więc informujemy: jutro, ul. Józefa 40. Wokaliści i wokalistki chcący wystąpić w reklamie jogurtu powinni stawić się w godzinach 12:00-20:00. Serio. W grę wchodzą pieniądze! Outside Studio poszukuje osób, które dysponują dobrym głosem, pewnością siebie przed kamerą oraz w dniach 16-23 kwietnia 2015 mogą stawić się na zdjęcia w Warszawie. Poszukiwani są: – bliźniaczki w wieku 15-25 lat – styl muzyczny pop/disco polo; – kobiety w wieku ok 50-60 lat – styl muzyczny rock; – pary w wieku 25 lat – styl muzyczny pop; – kobiety i mężczyźni w wieku od 30 do 70 lat – styl muzyczny opera; – dzieci w wieku 8-12 lat – styl muzyczny pop/disco polo/rap. Sprawa jest więc prosta: należy przyjść, zaśpiewać swój ulubiony utwór, z akompaniamentem lub bez, spodobać się, dostać się i zostać sławnym! Powodzenia!… czytaj więcej…

    Krk on tour vol. 6

    2015-04-09 16:37:44

    Wiosna, Panie Sierżancie! Czas pakować graty i ruszać w świat, szerząc krakowską muzykę! Niech wiedzą w tych Łodziach i innych Koluszkach, że to miasto wcale nie należy tylko do Grzegorza Turnaua i Zbigniewa Preisnera. Do kogo jeszcze ono należy?… czytaj więcej…

    Rozgrzej Scenę Przed: Turbo, KAT & Roman Kostrzewski - Etap II

    2015-03-30 19:57:00

    Support - błogosławieństwo czy przekleństwo? Z tym problemem zmierzył się chyba każdy zespół, na różnych szczeblach kariery. Nie da się udzielić jednoznacznej i prostej odpowiedzi. Odwieczne rozterki: sprzęt, miejsce na scenie, czas grania, nocleg, kontakt z gwiazdą, kasa... Czasami jest ciężko, czasami aż się nie chce grać, czasami jest to spełnienie marzeń a czasami po prostu kolejny koncert. Wiemy o tym. Dlatego już od dwóch lat organizujemy konkurs: Rozgrzej Scenę Przed..., gdzie staramy się, na tyle, na ile pozwalają nam siły oraz możliwości, stwarzać godne warunki do grania supportów. Są bariery, których nie przeskoczymy, ale są też takie miejsca, tacy organizatorzy, którzy pozwalają nam na więcej. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Old School Festival organizowany przez Fabrykę, 17 kwietnia. Jako gwiazdy: 2/3 Świętej Trójcy Heavy Metalu z lat 80. Turbo i KAT & Roman Kostrzewski - kto nigdy nie śpiewał Dorosłych Dzieci, niech podniesie rękę. Dodatkowo: Betrayer, Kreon i 230 Volt. Dzięki współpracy z organizatorami, to jeden z Waszych zespołów będzie mógł otworzyć ten festiwal. Zgłoszeń było bardzo dużo, wszystkie na bardzo wysokim poziomie, bardzo trudno było nam wybrać, a po drodze wystąpiło jeszcze kilka problemów. Niemniej jednak: WINGLESS i CROWD, te dwa zespoły przechodzą do drugiego etapu. Teraz wszystko w Waszych rękach! W komentarzach pod tym artykułem, wpisujcie nazwę zespołu, który Waszym zdaniem, powinien wystąpić przed legendami w Fabryce, na Zabłociu. Każdy może oddać tylko jeden głos (tak, sprawdzimy to!), macie czas do 7 kwietnia do 17:00. Do posłuchania: CROWD: https://www.facebook.com/zespolCROWD/app_2405167945 WINGLESS: https://www.facebook.com/winglessofficial/app_2405167945 Możecie już kupić bilety, zanim braknie! Piękne, kolekcjonerskie, idealna pamiątka z koncertu! http://knockoutprod.net/sklep/bilety/old-school-festival-kat-romas-turbo-go%C5%9Bcie-krak%C3%B3w… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Heart Attack

    2015-03-25 20:30:25

    W najbliższy piątek w Jazz Rock Cafe zagra Heart Attack w towarzystwie zespołów Hasselhöff, Sliver i Chaos Engine Research. Cała impreza z okazji wydania nowego albumu Heart Attack. Płyta zapowiada się ciekawie, więc postanowiliśmy objąć koncert naszym patronatem. Na kilka pytań z tej okazji odpowiedzieli Paweł Hevi Szostak oraz Radek Dźwiedziu Nattich.… czytaj więcej…

    Uchem Wuja: Stefan i nadzieja na krakowskich ulicach

    2015-03-24 16:00:47

    Kraków Street Band – Kraków Street Band „Póki Stefan gra na skrzypcach – śpiewał Maciej Maleńczuk – póty będę miał nadzieję”. Wprawdzie śp. Stefan Dymiter opuścił nas już 13 lat temu, ale nadzieja umiera ostatnia. Rzecz jasna w dziedzinie gry na krakowskim streecie od dawna nie jest nią pan Maciej, który porzucił to zajęcie przed ćwierćwieczem (notabene moja wiara w jego sztukę kojfnęła jeszcze wcześniej niż cygański wirtuoz smyczka, gdzieś w okolicach pierwszego zgonu Homo Twist). Na szczęście natura horret vacuum i na krakowskim Rynku nadal można usłyszeć zacną muzykę. Ot, choćby w wykonaniu formacji Kraków Street Band. Znacie ją, nawet jeśli nigdy nie słyszeliście, jak przed Bazyliką NMP żwawo zapodaje smakowitą mieszankę dźwięków, na którą składają się korzenny blues, jazz, gospel, soul i bluegrass. Widzieliście za to chłopców w telewizji, gdy dotarli do finału VII edycji Must Be The Music, zasłużenie zbierając świetne recenzje. Być może nawet niektórzy z Was, mili centusie, dorzucili się do sfinansowania ich debiutanckiego albumu w ramach udanej kampanii crowdfundingowej. Formacja dobrze wykorzystała szczodrobliwość swoich fanów, nagrywając wyśmienity krążek (jego zawartość możecie legalnie pobrać z sieci za darmo). Na płycie znalazło się 13 utworów. W większości są to – jak na uliczną orkiestrę przystało – standardy, szlagiery i inne evergreeny, choć nie zabrakło dwóch udanych i zgrabnie osadzonych w stylistyce albumu kompozycji autorstwa Tomasza Kruka, który w KSB zasuwa na gitarze i bandżo. Krążek otwiera nieśmiertelne Flip, Flop & Fly – nóżka chodzi bodaj lepiej niż przy wykonie The Blues Brothers, a dęciaki po prostu niszczą system. W utworze tym po raz jedyny na płycie pojawia się gitara elektryczna, bo z zasady chłopaki grają akustycznie. Duch Jake’a i Elwooda powraca jeszcze na płycie KSB kilkukrotnie, choćby w żywiołowo odegranym gospelowym Keep Your Hand on the Plow czy Built for Comfort oraz Can’t Judge a Book Willy’ego Dixona. O instrumentalnych kompetencjach KSB nie ma się co rozpisywać – to profesjonaliści, tutaj każdy dźwięk się zgadza. Werbel z kontrabasem zapewniają niesamowity groove, żwawo zasuwają bandżo i ukulele, dźwięczą akustyczne gitary, pozytywną energią kipi sekcja dęta. Mocnym punktem kapeli jest śpiew Łukasza Wiśniewskiego – gdybym nie wiedział, że to autochton, mógłbym go miejscami wziąć za przybysza z Chicago czy innej Alabamy. Sceptyk rzekłby: phi, ale grać covery to każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej. Tak? Otóż nie. Osobną i wartą podkreślenia kwestią jest bowiem aranżacyjna kreatywność panów z KSB. Weźmy takie Don’t Let Me Be Misunderstood, które doczekało się przecież wielu fenomenalnych wersji. Grali to już w bardzo fajny sposób Nina Simone, The Animals, a nawet (nie śmiejcie się) Joe Cocker – a KSB robi to po swojemu, stylowo i z wdziękiem. Podobnie jest z In the Midnight Hour – okazuje się, że można ten numer zagrać i zaśpiewać zupełnie inaczej niż genialny Wilson Pickett. Zupełnie nie soulowo, a i tak… zajebiście (przepraszam za ten prymitywizm, ale nie znajduję trafniejszego określenia). KSB radzi sobie też z wyzwaniami trudniejszymi. Potrafi wydobyć klasowe numery nawet z koszmarnych szlagierów epoki disco. Hot Stuff Donny Summer mógłby wszak w akustycznej wersji zabrzmieć jak kabaretowy niewypał. A tu niespodzianka: pojawia się klimat The Blues Brothers, okraszony fantastyczną, góralską solówką na flecie prostym. Da się? Jednak moim faworytem – i to bodaj w skali całej płyty – jest… I Was Made For Loving You. Z żenującego, dyskotekowego hymnu Kiss panowie z KSB wyczarowali rasową, bluesową balladę, która chwyta za serce już od szlachetnego wstępu na kontrabasie. Wymiauczane w oryginale przez Paula Stanleya wyznanie napalonego gimnazjalisty zabrzmiało w ciepłej interpretacji Łukasza Wiśniewskiego niemal jak sonet Petrarki. Super. Mam nadzieję, że KSB zmierzy się kiedyś z kompozycjami Martina Gore’a. Skoro chłopcy potrafią z naprawdę obciachowego gniota wyłuskać perełkę, to co dopiero wykrzesaliby z takich depeszowych klasyków, jak Stripped czy Never Let Me Down Again… Kraków Street Band reklamuje się w Internecie jako „formacja, która powoli staje się nową muzyczną wizytówką miasta dla przybyszy z kraju i zagranicy”. Należy sobie życzyć więcej takich wizytówek Krakowa. Na pohybel duszącemu smogowi, srającym pidżynom, Cocomo i Hush Live. Panie Stefanie – melduję, że jest nadzieja! Wuj Albert zapraszamy na fanpage zespołu… czytaj więcej…

    bezkompromisowi, bez nazwy, audiowizualni.

    2015-03-27 16:00:33

    Pewien słynny reżyser mawiał, że film najlepiej zacząć trzęsieniem ziemi, a potem należy już tylko stopniowo zwiększać napięcie. Mniej więcej tak wyglądał scenariusz na koncertowy wieczór z NoName w klubie The Stage. A zresztą, może wyglądał zupełnie inaczej.… czytaj więcej…

    Uchem Wuja: Homo Sabbath i kakao

    2015-03-18 16:00:25

    Winona Rider – Winona Rider „Wujek, ch… z produkcją!” – orzekł zaprzyjaźniony gitarzysta, przeczytawszy recenzję, w której pastwiłem się nad fatalną realizacją dźwięku pewnej EP-ki. „Ważne co chłopaki mają w głowach” – perorował, aby następnie doradzić: „pij trochę więcej kakao przed pisaniem”. Do wysłuchania nowej płyty zespołu Winona Rider zasiadłem więc, uzupełniwszy poziom cukru aż po korek. Tak na wszelki wypadek. Dygresja dla tych, którzy nie mieli jeszcze przyjemności z Winoną: jest to klasyczne trio – gitara, bas i bębny – wykonujące utwory instrumentalne. Czyli bez wokalisty. Grają ciężko, hałaśliwie i trochę krzywo. Garaż, dwa browary i blancik, bez napinki i na luzie. Do tego z fantazją i humorem. Widziałem i słyszałem na żywo: sempiterny nie urywa, ale pozostawia niezłe wrażenie. A płyta? Przydało się kakao. Albowiem założenie, aby skupić się na tym, co chłopaki z Winony mają w głowach, poszło się paść w momencie, gdy wcisnąłem „play”. Psiakrew. Choćbym zassał całą czekoladową rzekę z fabryki pana Wonki, i tak wykrzywiłoby mi facjatę. Nie, nie czepiam się. Wyobraźcie sobie, że ktoś każe Wam obcować z malarstwem mistrzów holenderskich za pośrednictwem wymiętych kserokopii. Albo pić trzydziestoletnią whisky z nieumytego kubka po rosole. No właśnie… Winona Rider to niestety krążek źle zrealizowany. Brzmienie jest żadne (naprawdę nie przychodzi mi do głowy bardziej adekwatne określenie), a miks – płaski i pozbawiony dynamiki. Poziomy ustawione bez wyczucia – cały czas jest głośno i męcząco. Świdrujące tony wysokie nadają się do torturowania więźniów w Starych Kiejkutach. Mógłbym tak dalej, ale – tu: solidny łyk kakao – sadokrytycyzm jest głupi, a za kiepskie brzmienie winić można tylko niski budżet. Z pustego i Steve Albini nie naleje. Przyjrzyjmy się zatem treści muzycznej. Otwierające płytę Moje małe bamboleo zaczyna się od gitarowych szmerów, aby następnie zaatakować surowym, przesterowanym basem i zgrzytliwym, blacksabbathującym riffem. Psychodeliczne melodie nieodparcie kojarzą się z wczesnym Homo Twist – fajnie, bo to nieczęsto spotykana inspiracja. Drugi numer to dwuminutowy Róż w wodzie – hipnotyczny motyw gitarowy zgrabnie komponuje się w nim z jazzującą partią saksofonu, na którym gościnnie zagrał Bartek Banasik. Wchodzą transowe, dudniące bębny i grunge’owy riff – ostra, dynamiczna Bro Suta to kawałek mocno zalatujący stylistyką Screaming Trees. I dobrze, bo to świetny, choć niedoceniany i zapomniany zespół. Bardzo, bardzo sabbathowo robi się w doomowej Czarnej Wołdze – numer sporo zyskuje dzięki saksofonowi Banasika. Sześciominutowy Żarcik brzmi z kolei jak wczesne Homo Twist mieszające reagge z ostrymi gitarami. Następna Szisza – zgodnie z tytułem – to utwór o nieco orientalnej melodyce w stylu – zgadliście – wczesnego Homo Twist. Płytę kończy alternatywny miks Różu w wodzie – nie różni się znacząco od pierwszego, ale zdecydowanie lepiej wypada tu sfuzzowana gitara. Muzyczna mapa, po której poruszają się muzycy Winony Rider ma dość wyraźne punkty orientacyjne: Black Sabbath, Homo Twist i grunge z domieszką klimatów surfrockowych i psychodelicznych. Czyli – krótko mówiąc – porządny, garażowy alt-rock z lat 90. ubiegłego stulecia. Kapela raczej nie odkrywa nieznanych lądów, ale łoi fajnie i skocznie. Wykonawstwo – eufemistycznie mówiąc – nie powala, natomiast klimatu twórczości chłopaków odmówić nie można. Do płyty raczej nie wrócę, nawet z kakao, ale na koncert z pewnością się wybiorę, aby pod Winonowe granie chlapnąć kilka browarów. Wuj Albert zapraszamy na fanpage zespołu Powyższy tekst wyraża subiektywny osąd autora i nie jest tożsamy z oficjalnym stosunkiem Krakowskiej Sceny Muzycznej do komentowanego materiału.… czytaj więcej…

    Czarno to widzę

    2015-03-20 15:00:22

    Rozpoczynanie kariery jako muzyk sesyjny wielkiego i znanego artysty, nawet poza granicami własnego gatunku, to zadanie karkołomne. Oczy i uszy wszystkich skierowane są na osobę podpisującą się swoim nazwiskiem lub pseudonimem na okładkach. Nie ma się możliwości przeforsowania swoich pomysłów i kompozycji w sposób demokratyczny, a na koncertach jest się zwykle spychanym w cień. Jedyne do czego większość sesyjnych muzyków ma okazję, to odbijanie światła prawdziwej „gwiazdy”. I w tym momencie pojawia się wyjątek potwierdzający regułę. A na imię mu Zakk Wylde.… czytaj więcej…

    KSM Za Kulisami: KraFcy

    2015-03-13 14:32:21

    Zespół KraFcy działa na scenie już od ponad 15 lat, w tym czasie ukazał się ich debiutancki album eF, demo 2003, a w tym roku, 27 lutego, maxi singiel Psycho, zawierający dwa premierowe utwory, nagrane z nowym wokalistą Łukaszem Szczepanikiem. Obydwie piosenki utrzymane w stylistyce muzyki pop-rockowej, jednak nie prostej, banalnej, opartej na dwóch akordach, a raczej przywołującej na myśl twórczość spod znaku A-HA. Teksty w języku polskim, bardzo dobra produkcja, przemyślne kompozycje i budowy numerów – to tylko kilka z zalet, resztę możecie sprawdzić sami, kupując krążek. Warto też wspomnieć, że płyta została wydana dzięki wsparciu fanów na portalu megatotal. Na krążku, poza utworami Psycho i Casting, znajdują się również ich remiksy. Co zaskakujące, ten drugi zyskał brzmienie całkowicie dyskotekowe. O tempie pracy, zmianach personalnych, możliwościach dla młodych kapel w Polsce i planach na przyszłość, porozmawialiśmy z Robertem Laską – gitarzystą zespołu.… czytaj więcej…

    Album, który się nie starzeje

    2015-04-22 16:24:00

    Dwa lata po pierwotnej premierze Something Of an End i niewątpliwym sukcesie albumu, szczegółowe ocenianie go i opisywanie utwór po utworze może zakrawać na banał, a nawet lenistwo. Dlatego pozwolę sobie dotknąć temat nieco szerzej.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: NoName

    2015-03-11 19:48:48

    Jakiś czas temu na nasze skrzynki mejlowe przestał przychodzić newsletter od zespołu NoName. Nie wnikaliśmy, dlaczego tak się dzieje – czekaliśmy. Minęło sporo czasu i dostaliśmy propozycję patronowania koncertu połączonego z premierą teledysku. Oczywiście się zgodziliśmy. Znajomi i Przyjaciele zespołu NoName! Zapraszamy 15 marca do klubu The Stage. O koncercie, chwilowej nieobecności i byciu rock’n’rollowcem porozmawialiśmy ze ZBuKiem.… czytaj więcej…

    Składowy blog o seriach gitar Fendera

    2015-03-10 18:41:44

    Gitary firmy Fender są szanowane na całym świecie. Niepowtarzalne brzmienie, grywalność i design zapewniły im sukces, dzięki któremu ten producent sprzętu muzycznego stał się żywą legendą. Przez dziesięciolecia Fender dostarczał gitarzystom najlepsze, klasyczne już rozwiązania, będąc jednocześnie jednym z najbardziej innowacyjnych przedsiębiorstw, rozwijającym nowe idee i technologie. Każdy, bez względu na wykonywany styl muzyczny znajdzie w szerokiej i różnorodnej ofercie tego amerykańskiego producenta coś dla siebie.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Young Stage

    2015-03-06 20:04:17

    Przeglądów, konkursów dla młodych kapel jest naprawdę bardzo dużo. Z różnymi nagrodami, z różnymi zasadami. Jednak gdy za organizację takiego wydarzenia bierze się grupa nastolatków, może się to skończyć albo bardzo dobrze, albo bardzo źle. Na szczęście, organizatorka przeglądu Young Stage, któremu patronujemy, jest osobą potrafiącą się świetnie zorganizować, a także razem z pozostałymi uczestnikami Projektu Społecznego: Rusz4Litery, chcącą się wiele nauczyć. Przed Wami Gabriela Dziedzic!… czytaj więcej…

    Rockowy Przybytek

    2015-03-04 19:10:39

    Projekt Menadżer już się zakończył, a jeszcze w jego ramach odbył się koncert. Chociaż rok 2015 rozpoczął się dość leniwie, to już 8 stycznia krakowski klub Mezcal zmienił się w przybytek rockowego brzmienia. Tego wieczoru, za symboliczną kwotę należną przy wejściu, mogliśmy zobaczyć i posłuchać dwóch kapel – High Horse oraz Winona Rider. Chociaż różnią się nieco stylistyką, całość brzmiała bardzo dobrze. Trzeba przyznać, że i wybór miejsca na koncert był trafiony. Chociaż wiele słyszałam o samym Mezcalu, tego wieczoru odwiedziłam go po raz pierwszy. Co tu dużo mówić – przedwojenna synagoga zmieniona na klub muzyczny robi naprawdę spore wrażenie. Zatem rock wybrzmiał, klimat był, a zimne piwo polało się strumieniami. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, czy pójście na koncert to prawidłowy sposób na spędzenie mroźnego czwartku, odpowiadam za niego – nie ma lepszej opcji.… czytaj więcej…

    Uchem Wuja: Brzydkie Kaczątko

    2015-03-05 19:37:14

    Strach Uszu – Kuranty Będzie to powiastka z morałem. Zaczerpniętym z jednej z nielicznych bajek Hansa Christiana Andersena, które nie kończą się śmiercią w płomieniach, zamarznięciem lub wyrzuceniem na śmietnik (z duńskich produktów eksportowych smutniejszy jest tylko Søren Kierkegaard; stanowczo polecam za to wikingów, klocki LEGO i Christianię). Źródłem inspiracji nie będą jednak tym razem – jakże adekwatne w stosunku do wielu zespołów – Nowe szaty cesarza. Nie, nasz dzisiejszy bohater z pewnością nie jest ani artystycznie nagi, ani otoczony zgrają fałszywych pochlebców.… czytaj więcej…

    Bazar winylowy w Klubie Kombintor

    2015-02-27 15:46:25

    Od dłuższego czasu obserwujemy wzrastające zainteresowanie płytami winylowymi, a nawet mówimy o panującej ”modzie na winyle”. Czarne krążki wracają do łask, nie tylko pod postacią wznowień starych wydawnictw, ale również jako zupełnie nowe, nagrane w dzisiejszych czasach. Coraz to młodsze zespoły, czasami nawet lokalne wydają swoje albumy na winylach. Oczywiście, każdy kolekcjoner tego nośnika, który zbiera płyty nie dlatego że jest to modne, wie doskonale, że największą wartość mają stare wydawnictwa z lat 60., 70. czy 80. Jednak dzisiaj nie o jakości, a o akcji. Razem z wracającymi winylami, wracają również różnego rodzaju giełdy, bazary na których każdy może wymienić, kupić czy też sprzedać płyty. Na festiwalu Tak Brzmi Miasto w 2014 roku odbył się swap winylowy, w Galerii Bronowice w 2015 roku również, a teraz mamy zaszczyt zaprosić Was na bazar winylowy, którego jesteśmy patronem. 1 marca w Klubie Kombinator (os. Szkolne 25), w godzinach 12:00-16:00, odbędzie się Bazar Winylowy. Jesteś kolekcjonerem? Chcesz zostać kolekcjonerem? Masz ochotę wymienić jakieś płyty? Sprzedać? Kupić? Porozmawiać z innymi miłośnikami czarnych krążków? A może po prostu znalazłeś na strychu starą płytotekę rodziców i chcesz się jej pozbyć? To wydarzenie jest właśnie dla Ciebie! Pierwszego marca muzyka będzie tylko z winyli, za adapterami stanie DJ Wake Up, a towarzyszyć nam będzie leniwy, snujący się jazz. Organizatorem całej akcji jest Klub Kombinator. Partnerzy: Grolsch, Teatr Łaźnia Nowa i Krakowska Scena Muzyczna.… czytaj więcej…

    Uchem Wuja: Hipster Kocia muzyka

    2015-03-02 16:28:44

    Straight Jack Cat – EP 2 Szanowny Czytelniku! Jeśli (1) orientujesz się, trawestacją jakiego dzieła jest tytuł recenzji, oraz (2) przeczuwasz jego subtelnie aluzyjne związki z ocenianym tu krążkiem, otrzymujesz plus dziesięć do seksapilu (wszak największym organem erotycznym jest mózg, nawet jeśli anatomia śp. Johna C. Holmesa sugerowała coś zupełnie innego). Jeśli nie, to jedynkę musisz per aspera ad astra wyguglać, dwójka zaś zostanie Ci obszernie i przystępnie wyłożona.… czytaj więcej…

    Do Norymbergi jedzie Hańba!

    2015-02-21 18:25:45

    Tytuł wszystko wyjaśnia, więc nie będzie niespodzianki. Choć, być może dla niektórych będzie to jednak zaskoczenie. Pierwszym zespołem, który pojedzie reprezentować Kraków w Norymberdze bedzie zbuntowana orkiestra podwórkowa Hańba!… czytaj więcej…

    10 pytań do: Gypsy & the Acid Queen, Neal Cassady and the fabulous ensemble, Wicked Heads

    2015-02-24 16:00:47

    Wiecie, komu marzą się karły w krakowskich strojach, kto chciałby zagrać z Mikem Oldfieldem, a kto opił Łotrom bębniarza-zastępcę? Już po tych odpowiedziach widać, że to nie będzie jeden z kolejnych koncertów. Pojutrze w Kolanku będziecie świadkami czegoś odjechanego. Zapnijcie pasy i przeczytajcie wywiad!… czytaj więcej…

    KRK on tour vol. 5

    2015-02-23 18:33:44

    Ostatnimi czasy jesteśmy dość mocno zabiegani i zajęci koncertami. Zarówno tymi naszymi, jak i tymi, którym patronujemy. Nieco zaniedbaliśmy informowanie Was o tym, który zespół gdzie pojedzie, a trochę się tego nazbierało. Przepraszamy i nadrabiamy zaległości.… czytaj więcej…

    Podróż w kosmos i rock'n'rollowa balanga

    2015-02-27 17:00:34

    Godzinę i piętnaście minut. Tyle kazały na siebie czekać dwa zespoły złożone łącznie z trzech muzyków.  Całkiem sporo jak na lokalne grupy. Mimo wszystko, niewielka sala Re zapełniła się niemal po brzegi. Jak się okazało, głównie dobrymi znajomymi muzyków. Grono niemal rodzinne. Miałem nadzieję, że tak zmotywowane gwiazdy wieczoru dadzą z siebie jak najwięcej i zaprezentują wszystko, co najlepsze w ich aranżacjach. Patrząc raz po raz na zegarek i przestępując z nogi na nogę, postawiłem im wysokie wymagania. „Jeśli bawicie się choć w połowie tak dobrze jak ja, to macie w tej chwili kosmos w głowie”. Takie stwierdzenie padło z ust Kuby Jaworskiego, który sam tworzy Gypsy and The Acid Queen. I rzeczywiście można było odnieść wrażenie, że znajduje się w swoim własnym, osobistym mikrokosmosie. Niestety nie wszystkim było dane odebrać ten szczególny rodzaj fal płynących ze sceny. Jedno trzeba przyznać Kubie – świetnie opanował obsługę loopera. Zapętlając swój głos i gitarę, potrafi zastąpić dobrze współpracujący duet gitarowy. I przy tym powinien zostać, ponieważ naśladowana przez niego aparatem głosowym perkusja w rytmie „stopa-werbel-stopa-stopa-werbel”, która miała być na początku tylko podtrzymującym rytm dodatkiem, stała się w końcu najbardziej irytującym elementem jego występu. Jak udowodnił Piotr Wykurz ze Smoking Barrelz, który zasiadł za perkusją na jeden numer podczas tego koncertu, Gypsy and The Acid Queen nie zaszkodziłyby epizodyczne wstawki elementów prawdziwej perkusji, które dodały nieco dynamiki temu sennemu występowi. Nie zrozumcie mnie źle. Jestem miłośnikiem także ckliwych numerów, jednak w zrównoważonej proporcji. Utrzymane w kołysankowej konwencji utwory o trudnych damsko-męskich relacjach potrafią być monotonne przy którymś z kolei podejściu. A szkoda, bo jak Kuba udowodnił, potrafi także nieco poeksperymentować z dobrym skutkiem. Ukołysany przez Gypsy and The Acid Queen, byłem kompletnie nieprzygotowany na bombę, jaką zrzucił na mnie duet Smoking Barrelz. Żywiołowy rock’n’roll zaprezentowany przez chłopaków zelektryzował mnie od pierwszych dźwięków. Nie mnie jedynego. Oba koncerty znacząco różniły się reakcją publiki. Podczas pierwszego z nich udali się oni w melancholijną podróż, obserwując scenę z perspektywy podłogi. Nikt nie był w stanie usiedzieć, gdy Smoking Barrelz zaczęli grać. Niewielka sala w samym centrum Krakowa zaczęła falować w rytm energetyzującego rocka. W kompozycjach zaprezentowanych przez Patryka i Piotra dało się odczuć naturalność i radość z możliwości podzielenia się swoją wizją grania. Trudno mi było uniknąć porównań do białoruskiego The Toobes, które nie tak dawno szturmem zdobyło polską rockową scenę. Coraz częściej pojawia się potrzeba na więcej prawdziwej, niewymuszonej i nieposkromionej muzyki, która bez kombinowania potrafi sprzedać słuchaczowi solidnego kopniaka i zmusić do podrygiwania. Ten duet ma predyspozycje, żeby dokonać tego w stu procentach, dobrze się przy tym bawiąc i porywając do tej zabawy innych. Udowadnia to także ich debiut Na zjeździe, który jest wręcz stworzony do wykonywania na żywo. Był to wieczór pełny kontrastów i mimo sporej obsuwy czasowej – nie był stracony. Gypsy and The Acid Queen zaczarował wszystkie melancholijne dusze swoimi smutnymi balladami idealnymi na wieczorową porę przy ognisku. Tymczasem Smoking Barrelz porwał do tańca w rytmie nieujarzmionego rock’n’rolla.  Nie ma wątpliwości, że każdy znalazł coś dla siebie. więcej zdjęć z koncertu możecie obejrzeć tutaj… czytaj więcej…

    Dworek Białoprądnicki testuje mikrofony

    2015-02-25 16:50:58

    Często na forach internetowych można znaleźć pytania odnośnie dobrych mikrofonów do nagrywania wokalu w warunkach domowych. Muzycy zastanawiają się czy brzmienie tradycyjnego Shure’a SM 58 będzie wystarczająco dobre czy też warto zainwestować w droższy mikrofon pojemnościowy. A co jeśli kupimy już określony mikrofon? W jaki sposób podłączyć go do komputera? Czy wystarczy zwykły mikser za 300 PLN?… czytaj więcej…

    10 pytań do: Hańba!, Vladiwoodstock, Sokół Orkestar

    2015-02-16 17:00:59

    Bułgarscy naukowcy odkryli, że w roli detoksu po walentynkowym weekendzie najlepiej sprawdza się koncert. My wiedzieliśmy o tym od dawna, dlatego też już w najbliższy czwartek będziecie mieli okazję uczestniczyć w wyjątkowym koncercie, który odbędzie się w Alchemii. Zagrają nasi goście z niemiec – Vladiwoodstock, a towarzyszyć im będą dwa wyjątkowe krakowskie składy: Hańba! i Sokół Orkestar. Wszystko to w ramach pierwszej odsłony projektu Majsterstuck, o czym pisaliśmy już wcześniej. Niech lektura krótkich wywiadów z zespołami zachęci was do przyjścia na koncert!… czytaj więcej…

    Uchem Wuja: Bez wypełniacza

    2015-02-17 16:00:59

    Bad Light District – Science of dreams Jak na uczonego męża przystało, wysłuchanie najnowszego krążka Bad Light District poprzedziłem gruntowną kwerendą blogów muzycznych. Szablony i klisze są wszak podstawowym narzędziem recenzenckiego rzemiosła, a i dyskretnym plagiatem można się w chwili niepewności podeprzeć. Tym bardziej, że choć płyta zatytułowana Science of dreams ujrzała światło dzienne przed zaledwie dwoma miesiącami, to już zdążyła niejaki odzew w Internetach wzbudzić. A miejscami wręcz i zachwyt. Lektura obiecywała dzieło ponadprzeciętne, a może i wybitne, prawdziwą muzyczną ucztę. Ktoś się nawet w trakcie tego ucztowania, pardon my French, „zesrał”.… czytaj więcej…

    Grunge w pomarańczowej koszuli

    2015-02-19 16:28:38

    Z pewnością nieraz zdarzyło Wam się trafić na koncert kompletnie Wam nieznanego zespołu i wyjść z imprezy zachwyconym, ba!, wręcz zauroczonym! Mnie spotkało to ostatnio, wieczorem 5 lutego w Pięknym Psie.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Smoking Barrelz

    2015-02-11 16:00:36

    Przed koncertem premierowym, z okazji ich debiutanckiej płyty  Na Zjeździe, spotkałem się z Patrykiem Paterem – gitarzystą, wokalistą, twórcą duetu Smoking Barrelz. Z niemalże 30-minutowej rozmowy zrodził nam się bardzo konkretny wywiad, w którym poruszyliśmy praktycznie wszystkie aspekty działalności młodego zespołu, a także wady i zalety wynikające z funkcjonowania jako duet. A przede wszystkim, próbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie nurtujące wielu muzyków (i nie tylko): jak to jest grać bez basisty? I jak wypełnić tą lukę w brzmieniu?… czytaj więcej…

    Kraków spragniony lata

    2015-02-13 16:53:17

    W najlepsze trwa karnawał. Niestety, w Polsce zapewne nigdy nie uświadczymy w tym okresie gorącej temperatury i atmosfery takiej, jak w Rio de Janeiro. Biorąc pod uwagę, że Polak zarówno bawić, jak i napić (a jakże!) się musi, Cydr Lubelski, yMusic oraz Krakowska Scena Muzyczna postanowili nieco odczarować otaczającą nas, ponurą aurę.… czytaj więcej…

    Covan Wake The Fuck Up!

    2015-02-12 17:45:27

    O muzyce metalowej mówić można wiele rzeczy. Że przeminęła, że nie da się jej słuchać, że się z niej wyrasta. Możemy się z tym zgadzać lub nie, ale jest jedna rzecz, której zaprzeczyć się nie da: wierność fanów. Czegoś takiego nie spotyka się przy innych gatunkach, tak silnej więzi łączącej dany zespół z ich słuchaczami, a także więzi łączących ich samych. Gdy pojawia się temat pomocy, niezależnie od samego celu, mobilizacja nie ogranicza się tylko do „wyznawców” jednej grupy. Same zespoły wzajemnie się wspierają oraz pomagają, a za ich przykładem idą fani. Za każdym razem są to piękne inicjatywy, a dla postronnego obserwatora – pokazujące prawdziwe znaczenia słowa „fan”.… czytaj więcej…

    Płyta roku: wyniki

    2015-02-09 16:12:28

    Przełom 2014 i 2015 roku przyniósł wiele różnych podsumowań muzycznych, również nasze. W tym artykule mogliście przeczytać rekomendacje płytowe od naszej redakcji, a także sami głosowaliście na płytę roku, którą została EP2 zespołu Straight Jack Cat. Oni dostali bon do wykorzystania w Składzie Muzycznym oraz pakiet promocyjny Krakowskiej Sceny Muzycznej.… czytaj więcej…

    Fear And Loathing in Kazimierz

    2015-02-20 16:19:04

    Ledwo co opadł kurz po wczorajszym koncercie otwierającym serię Majsterstück, a już mamy dla Was następny koncert! Nie majsterstückowy tym razem, ale zagrają na nim trzy zespoły – i  muzyka wszystkich trzech to prawdziwe majstersztyki. Już w czwartek, 26.02 zapraszamy do Kolanka No 6 na koncert pustynny.… czytaj więcej…

    MAJSTERSTÜCK czyli to co najlepsze w Krakowie i Norymberdze

    2015-02-09 17:30:50

    Ile znacie niemieckich, niezależnych kapel? Jak myślicie, ile naszych bandów znają Niemcy? Prawdopodobnie niewiele. Już niedługo to się zmieni. Wy będziecie mogli poznać na żywo zespoły zza zachodniej granicy Rzeczypospolitej, oni będą mogli posłuchać naszych wysłanników. Właściwie to Waszych, ale o tym za chwilę. Przedstawiamy Wam program wymiany muzycznej pomiędzy Krakowem a Norymbergą. Nareszcie!… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: the Duffs

    2015-02-04 17:09:18

    W Pięknym Psie od dawna odbywały się dobre koncerty. Cieszymy się, że gra tam coraz więcej krakowskich zespołów. Już jutro będzie można posłuchać dwóch z nich: The Duffs oraz Modern Lies. Postanowiliśmy objąć ten koncert naszym patronatem, a krótkiego wywiadu – o tym, kim są, co grają, czy rockn’n’roll umarł oraz o festiwalu Emergenza i o tym, dlaczego poprosili zespół Modern Lies o towarzyszenie im w tym koncercie – udzielił nam Marek Mrozowski, gitarzysta i wokalista the Duffs.… czytaj więcej…

    10 pytań do: meeow, Marika

    2015-02-03 19:50:06

    Jak zapewne zdążyliście zauważyć – zazwyczaj nie organizujemy koncertów tak zwanych gwiazd. Z wielu powodów. Przede wszystkim dlatego, że wśród ponad czterystu kapel, które mamy w bazie, jest od cholery tworzących świetną muzykę – i to na nich programowo się skupiamy. Jutrzejszy wieczór będzie pod tym kątem wyjątkowy. Trafiła nam się bowiem okazja organizacji krakowskiego koncertu w ramach sponsorowanej przez Cydr Lubelski trasy Spragnieni Lata, w której występują Marika i L.U.C. Nie mogliśmy takiej szansy zmarnować. Zwłaszcza, że nasz warunek, że zagra tam również krakowska kapela, przeszedł bez mrugnięcia okiem. Zadzwoniliśmy więc do meeow, bo o nich mowa – i to również oni wystąpią jutro w Rotundzie. Bardzo nas to ucieszyło, bo od dawna się na nich „czailiśmy”. Zarówno im, jak i Marice zadaliśmy po dziesięć pytań. Różnych pytań. Oto odpowiedzi.… czytaj więcej…

    „KTÓRA GODZINA?”, PYTA RODZINA

    2015-01-29 16:00:05

    Clock Machine - Greatest Hits Pełnowymiarowy debiut Clock Machine w barwach Universalu wisiał nad miastem niczym kometa nad Doliną Muminków. Otaczający młodociany kwartet, przemożny hype miał się bowiem dotychczas do rzeczywistości nijak, w tym również do faktu, iż kreowani na next best thing chłopcy mieli dotychczas w dorobku jedynie cienką, pięcioutworową EP-kę. Na koncerty waliły jednak tłumy, zespół triumfalnie objeżdżał kraj, odwiedzając telewizje, radia i festiwale. W tym samym czasie w tajnych, wysokobudżetowych laboratoriach majorsa smażyła się płyta, która miała nie tyle trafić pod strzechy, co roznieść je w drzazgi wściekłym podmuchem młodzieńczej energii.… czytaj więcej…

    spotkania otwarte KSM

    2015-01-28 20:04:06

    Co jakiś czas siedzimy sobie i knujemy, co by tu jeszcze zrobić, żeby krakowskim muzykom (czyli, w większości przypadków: nam też) żyło się lepiej. Pewne problemy jesteśmy w stanie zidentyfikować sami. Co jakiś czas docierają do nas głosy od Was. Nie zawsze jesteśmy oczywiście w stanie pomóc. Zawsze jednak chętnie usiądziemy i o tym pogadamy - między innymi po to chcielibyśmy się z Wami spotkać. A właściwie nie tyle co spotkać, a spotykać. Cyklicznie. Postanowiliśmy więc zorganizować spotkanie otwarte, z nadzieją, że będzie ono początkiem cyklu.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: SMKKPM Ultra

    2015-01-23 16:20:13

    Już jutro w Rotundzie SMKKPM Ultra w towarzystwie Lej Mi Pół i Snowid promować będą swój, wydany przy pomocy serwisu crowdfundingowego Polak Potrafi, debiutancki album. W nasze ręce wpadł bardzo ciekawy wywiad przeprowadzony przez Małgorzatę Romaniszyn dla All in UJ. Puszczamy za jej zgodą dalej, bo i wywiad fajny, i koncert (któremu zresztą patronujemy) na pewno będzie wystrzałowy. Kto ich widział na Tak Brzmi Miasto, ten na pewno w to nie wątpi.… czytaj więcej…

    Newsletter projektu menedżer #5

    2015-01-23 15:00:46

    To już przedostatnie spotkanie z wiadomościami z Projektu Menedżer. Kończy się semestr, kończy się także współpraca studentów z zespołami. Co wcale nie oznacza, że nic się nie dzieje, wręcz przeciwnie. Zapraszamy na kolejną porcję wrażeń.… czytaj więcej…

    Wybraliście płytę roku!

    2015-01-20 17:44:48

    Drugiego stycznia 2015 przedstawiliśmy Wam listę płyt, które ukazały się w Krakowie w roku poprzednim, podzieliliśmy się z Wami naszymi refleksjami na temat niektórych z nich i zaprosiliśmy Was do wyrażenia swojej opinii na temat tychże płyt. Opinie te miały jednocześnie wyłonić płytę, która według Was – czytelników, słuchaczy, uczęszczających na koncerty fanów – jest najważniejszą w roku ubiegłym.… czytaj więcej…

    Od pustyni po Twin Peaks

    2015-01-27 17:19:28

    Przedziwne zjawisko nawiedziło pewnego mroźnego styczniowego wieczora niedużą knajpkę w samym środku wyjątkowo ponuro wyglądającego o tej porze roku Kazimierza. Czwórka muzyków wyjętych żywcem z czeskiego westernu (wiem, że to połączenie karkołomne, ale skojarzenia z naszymi południowymi sąsiadami sprowokował zapewne pokaźny wąs pana za basem) zasiadła za swoimi instrumentami, by wyczarować z nich dźwięki, które nieczęsto wybrzmiewają nad Wisłą. Po chwili okazało się, że może i na krakusów nie wyglądają, lecz są nimi z krwi i kości, a że wprowadzają nieco urozmaicenia do lokalnej sceny muzycznej, tym lepiej dla mieszkańców.… czytaj więcej…

    Rozgrzej scenę przed: Maciek Balcar

    2015-01-22 18:00:59

    Dawno nie robiliśmy konkursu na support. Dla tych, którzy pragną zagrać przed gwiazdami, mamy jednak taki konkurs. Na razie jeden, być może będzie ich więcej. Póki co zapraszamy wszystkich wykonawców, którzy chcą się zaprezentować przed Maćkiem Balcarem – wokalistą znanym głównie z roli frontmana Dżemu, ale również z licznych kooperacji z innymi artystami oraz czterech solowych albumów (z których ostatni właśnie się ukazał). Koncert odbędzie się 15 lutego w Rotundzie.… czytaj więcej…

    Vinyl Swap w Galerii Bronowice

    2015-01-22 13:15:22

    O tym, że płyty winylowe wracają, a w niektórych kręgach już dawno wróciły do łask, wiadomo nie od dziś. Nawet niektóre młode, krakowskie zespoły wydały swoje albumy na tym nośniku. Jak grzyby po deszczu powstają  strony internetowe, na których można kupić analogi, a i w wielkich sklepach muzycznych półki z czarnymi płytami (zazwyczaj, choć teraz już praktycznie we wszystkich kolorach tęczy) zajmują coraz więcej miejsca.… czytaj więcej…

    Newsletter Projektu Menedżer #4

    2015-01-16 19:03:19

    Koncerty, koncerty, wszędzie koncerty! Przygotowania do sesji, jak widać, idą pełną parą, stąd też ogromny ruch na scenach. Trzeba w końcu znaleźć równowagę między obowiązkami i koniecznymi przyjemnościami, prawda? Z każdej strony i każdego gatunku, w tym tygodniu wieści z Projektu pełne są muzyki na żywo.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: F.O.U.R.S. collective

    2015-01-26 11:44:55

    Większość koncertów odbywających się jedenastego stycznia w Polsce były koncertami w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Można było znaleźć wszystko, od punk rocka po szanty. Był też naturalnie i jazz. W Piwnicy Pod Baranami zagrał F.O.U.R.S. Collective. Postanowiliśmy porozmawiać z tej okazji ze Stanisławem Plewniakiem odpowiedzialnym w zespole między innymi za saksofon i wokal.… czytaj więcej…

    Ogień i woda w Pięknym Psie

    2015-01-30 17:10:39

    Miłośnikom krakowskiej muzyki Pięknego Psa przedstawiać nie trzeba. Tytułem wstępu wystarczy wspomnieć, że klimat miejsca zgrał się z tym, co widzieliśmy na scenie, a i publiczność z czasem dopisała coraz bardziej – tak ilością, jak i żywiołowością uczestnictwa. Nagłośnienie salki stoi na wysokim poziomie i konsekwentnie akustyka koncertu była co najmniej zadowalająca.… czytaj więcej…

    10 pytań do: By Proxy, Peter River, Fors

    2015-01-14 17:07:37

    Doszły do nas głosy, że nie wszyscy jeszcze zadecydowali, czy zjawią się w czwartek w Pracowni Pod Baranami, gdzie zagrają trzy okołoelektroniczne zespoły: By Proxy, Peter River i Fors. Specjalnie dla tych niezdecydowanych zadaliśmy zespołom po dziesięć, dość zróżnicowanych, pytań. Poczytajcie, co myślą o sobie, jakie maja plany, co zamówiliby na backstage i o co w ogóle chodzi w ich muzyce.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Wicked Heads

    2015-01-13 18:46:47

    Każdy, kto pamięta łobuzerskie koncerty Dr Zoydbergha, z żalem przyjął informację o zawieszeniu działalności. Panowie odrodzili się jakiś czas temu pod nazwą Wicked Heads, zapraszając do współpracy obdarzoną wyjątkowym głosem Katarzynę Miernik. Nagrali EPkę, która część z nas wydarła z butów. Tym chętniej postanowiliśmy przyznać patronat minitrasie koncertowej, w jaką wybiera się zespół, zaczynając od czwartkowego koncertu w Pięknym Psie. Z tej okazji porozmawialiśmy chwilę z Jackiem Bilińskim.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Willy Blake

    2015-01-15 15:00:30

    Są wykonawcy, którzy grając covery, nie wiedzą zbyt dużo o ich autorach. Są też tacy, którzy zanim zagrają czyjś utwór, grzebią w Internecie, chcąc znaleźć możliwie jak najwięcej informacji na temat autora. Takim właśnie artystą jest Willy Blake. Jego występy to nie tylko muzyka, ale również spora dawka faktów i ciekawostek dotyczących starej, amerykańskiej muzyki. Lubimy pasjonatów, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą. Postanowiliśmy więc objąć naszym patronatem jego koncert, który odbędzie się w najbliższy piątek w Ośrodku Kultury im. C. K. Norwida. W bardzo przyjemnej księgarnio – kawiarni Massolit spotkałem się z Willym, by porozmawiać o koncercie, bluesie, misji i kilku innych rzeczach.… czytaj więcej…

    Newsletter Projektu Menedżer #3

    2015-01-08 15:30:39

    Witamy pięknie w nowym roku 2015! Bez względu na Wasz poświąteczny stan i tempo rozpędzania się - zapraszamy na świeżą porcję wieści od Projektu Menedżer. Jest skąd czerpać energię ;)… czytaj więcej…

    Cracow Electronic Boom - zapraszamy!

    2015-01-12 17:00:35

    Droga Redakcjo!  Tak dawno nie robiliście żadnego koncertu, że zaczynam powoli zapominać, jak profesjonalnie są one zorganizowane, jak starannie wyselekcjonowane zespoły zapraszacie, sprawiając, że można na Wasze wydarzenia chodzić w ciemno i być pewną, że będzie to świetne wydarzenie. Słowem: jakie to fajne wieczory! Uprzejmie proszę, zróbcie w końcu jakiś koncert! Z poważaniem,  Życzliwa Wielbicielka… czytaj więcej…

    KSM Za Kulisami: Besides

    2015-01-19 15:30:52

    Ósmą edycję programu Must Be The Music wygrał krakowski Besides. Co niespotykane, jest to zespół bez charyzmatycznego frontmana, bez wokalisty, grający w klimatach post-rockowych, kojarzących się z Tides From Nebula. Nie mogłem zmarnować tak wspaniałej okazji na wywiad! Poniżej znajdziecie długą rozmowę, jaką przeprowadziłem z kwartetem – o kulisach samego programu (o których nie przeczytacie w internecie!), ale dowiecie się też, ile prawdy jest w tych wszystkich sensacyjnych artykułach o talent show, dlaczego sto tysięcy to wcale nie jest dużo, a przede wszystkim: poznacie sam zespół.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Kind Of Venus

    2015-01-06 16:00:20

    Już pojutrze w Pięknym Psie zagra Kind Of Venus. Każdy, kto był na zeszłorocznej edycji Tak Brzmi Miasto, na pewno pamięta, jak energetyczny i klimatyczny był to koncert. Kto nie był, powinien zarezerwować sobie czwartkowy wieczór, aby przekonać się, jak zabrzmią w mniejszym miejscu. Jako przedsmak krótka rozmowa, którą przeprowadził Bartek Szlapa z Igorem Herzykiem – gitarzystą KOV.… czytaj więcej…

    Rockowa środa pod Jaszczurami

    2014-12-31 15:00:58

    Tak się składa, że 10 grudnia obchodzi urodziny jeden z moich ulubionych wokalistów – Brian Molko. Gdybym była superfanką, pewnie upiekłabym tego dnia tort i spałaszowała go, oglądając kultowy występ Placebo w Angkor Wat. Postanowiłam jednak wybrać się na koncert Sayes oraz Rusty Cage do krakowskiego Klubu Pod Jaszczurami. Nikt przecież nie lubi spędzać urodzin samotnie. Nawet tych cudzych.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Smingus

    2014-12-22 17:14:51

    Prawdopodobnie większość z was wie, a przynajmniej powinna wiedzieć, że Smingus wydał nowy album. Wydawnictwo nosi tytuł Black Diamonds i można je nabyć również na winylu. Po koncercie premierowym, który odbył się 22 listopada, w Teatrze Barakah (relację możecie przeczytać tutaj), nasza wysłanniczka – Katarzyna Cieniawska, rozmawiała z zespołem o crowdfundingu, różnicy w graniu koncertów w Polsce i za granicą, ale przede wszystkim, o nowej płycie zespołu.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Sun Dance

    2014-12-18 16:01:10

    Pewnie zastanawiacie się, jak spędzić ostatni piątek przed świętami. Kilka fajnych koncertów się zapowiada. Na przykład na jednym z ostatnich koncertów w Kocie Karola zagrają PurpleHaze Ensemble, Inverted Mind i Sun Dance. Skład niezły, więc postanowiliśmy objąć ten koncert naszym patronatem i, przy okazji, porozmawiać z chłopakami z Sun Dance.… czytaj więcej…

    Newsletter Projektu Menedżer #2

    2014-12-19 16:00:38

    Po raz drugi, i ostatni w tym roku, przedstawiamy Wam newsletter Projektu Menedżer - zbiór najnowszych wydarzeń i informacji z nim związanych. Życzymy Wam Wesołych Świąt i muzycznego Nowego Roku - do zobaczenia w 2015.… czytaj więcej…

    Ernie Ball + reamping online

    2014-12-16 17:43:28

    Instrumenty strunowe wymagają, a to ci niespodzianka, strun. Mało tego, mordki im się cieszą, gdy są to struny nowe. Można na tym oszczędzać gotując stare struny, można kupować jakieś badziewie, ale fakt jest taki, że struny nowe brzmią po prostu lepiej. Mimo wszystko, na strunach można zaoszczędzić w nieco inny sposób. W jaki?… czytaj więcej…

    Newsletter Projektu Menedżer

    2014-12-13 18:55:19

    Jakiś czas temu pisaliśmy o Projekcie Menedżer - efekcie naszej współpracy z Instytutem Kultury UJ. Przypomnę tylko, że w ramach tego projektu studenci weszli w rolę menedżerów ponad dwudziestu krakowskich kapel. Przed Wami zbiór najnowszych informacji i wydarzeń dotyczących tychże zespołów. To pierwszy taki newsletter, ale śledźcie nas co tydzień!… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Agressivne Mikołajki

    2014-12-17 19:37:17

    W piątek, piątego grudnia, patronowaliśmy koncertowi charytatywnemu pod nazwą Agressivne Mikołajki. O tym, skąd pomysł na taką imprezę, o kulisach jej organizacji i o kilku innych rzeczach porozmawialiśmy z jej organizatorami: Olą i Tomkiem Grocholami.  … czytaj więcej…

    Speed-dating w Składzie Muzycznym

    2014-12-11 16:17:10

    Miłości na całe życie lub przelotnie romanse, małżeństwa, rozwody - tak również wygląda życie w zespole. Dlatego postanowiliśmy, już po raz drugi, namówić was na muzyczny speed-dating. Zespoły to dziewczny, muzycy to chłopcy. Jeśli szukasz muzyka lub zespołu, znajdziesz go 17 grudnia w Składzie Muzycznym!… czytaj więcej…

    mądre rzeczy o dźwięku i genialny sprzęt na AGH

    2014-12-10 16:00:53

    Czy zastanawialiście się kiedyś jaki jest wpływ częstotliwości próbkowania na jakość cyfrowej obróbki dźwięku albo jak dobór punktów pomiarowych wpływa na wartości średnie parametrów akustycznych wnętrz? Czy Metoda Tomatisa w analizie warunków odsłuchowych albo metoda fraktali oraz kointegracji w analizie fal emisji akustycznej spędzają wam sen z powiek? Jeżeli tak, to koniecznie musicie spędzić jutrzejszy dzień na Akademii Górniczo - Hutniczej!… czytaj więcej…

    KSM Za kulisami: Rusty Cage

    2014-12-09 19:38:25

    Rusty Cage to zespół, który z każdą płytą ewoluuje, zmienia się. Od debiutanckiego Let The Rifle Fire, osadzonego w hardrockowych klimatach Los Angeles z lat 80., przez Drugs For Your Broken Heart, na którym słychać wpływy takich zespołów jak SIXX: A.M. czy Papa Roach, aż po najnowszy Walk of Shame, na którym, oprócz charakterystycznych, inspirowanych Slashem solówek, znajdziemy odświeżone rockowe klimaty, w niczym nie przypominające poprzednich wydawnictw. Nie wszystkim zespołom pisane są zmiany (patrz: AC/DC czy Motorhead), ale w przypadku Rusty Cage przynosi to nowych fanów i coraz lepsze utwory! O tej ewolucji oraz wielu innych rzeczach, Bartek rozmawiał z gitarzystą, założycielem i głównym kompozytorem Arkiem Żureckim.… czytaj więcej…

    Międzywojenny punkrock w Krakowie

    2014-12-12 16:00:41

    Zbuntowana Orkiestra Podwórkowa Hańba! zakończyła swoją drugą Zbuntowaną Trasę Objazdową 28 listopada w klubie Kot Karola na krakowskim Kazimierzu. Jesienna trasa trwała od 4 października, a Hańba! przejechała w tym czasie pół Polski i zawitała do sąsiedniej Ostrawy. Inauguracja miała miejsce w Krakowie w klubie Piękny Pies, gdzie grupa zagrała świetny koncert z przyjaciółmi z krakowskiej sceny: Scotią Gilroy i Zbyszkiem Szwajdychem oraz Krakowskim Chórem Rewolucyjnym. Dalej Hańba! swoją osobówkę skierowała na zagraniczną Ostrawę i graniczny Cieszyn, później do centrum Polski, gdzie w Piotrkowie Trybunalskim wystąpiła z Unitraprodiż. Później była Łódź, niespodziewany i spontaniczny koncert na poznańskim Rozbracie, Wrocław, Szczecin i zakończenie w ojczystym Krakowie. Na finałowy koncert Hańba zaprosiła zespół Troty z Rzeszowa i Criminal Tango z Warszawy. Dość nietypowo, acz bardzo gościnnie, gospodarze otworzyli koncert i zagrali na scenie jako pierwsi.… czytaj więcej…

    Z brzęczeniem w uszach

    2014-12-22 18:56:39

    Nie raz postawiłem swoją stopę za progiem Jazz Rock Cafe, jednak jeszcze nigdy nie miałem okazji uczestniczyć w żadnym koncercie muzyki żeliwnej organizowanym w tym przybytku. Tym większa była moja obawa o możliwości akustyczne tego miejsca. Czy słusznie?… czytaj więcej…

    Poszkodowani przez Kulturalny Club?

    2014-12-02 19:30:13

    W związku z licznymi głosami od zespołów na grupie FB Kluby w których warto grać koncerty, które zgłaszają nieprawidłowości w realizacji umów z Kulturalny Club w Rybniku, poszukujemy zespołów poszkodowanych przez ww. firmę. Jako fundacja chcemy pomóc wszystkim zespołom, które w swoim mniemaniu są "zbyt małe” by walczyć z klubem o to, co się im prawnie należy. Dysponujemy kilkoma udokumentowanymi przypadkami niezrealizowania umowy przez klub (chodzi o niewypłacenie umówionej kwoty). Dysponujemy zapleczem prawniczym pozwalającym skierować sprawę na oficjalną drogę. Jeśli klub nie spełnił warunków umowy (nie wypłacił stawki, nie zapewnił akustyka itp.) i masz na to dowód w postaci np. historii korespondencji, skontaktuj się poprzez e-mail michal@krakowskascenamuzyczna.pl OŚWIADCZENIE ZESPOŁU CINEMON: 19 października 2014 zagraliśmy koncert w Kulturalny Club w Rybniku. Był to jeden z trzydziestu koncertów na naszej jesiennej trasie. Warunki finansowe zostały ustalone mailowo z Szymonem Skowrońskim, menedżerem klubu. Mimo nieobecności Szymona na miejscu, zgodnie z umową zagraliśmy koncert, co potwierdzić możemy zdjęciami oraz nagraniem audio (nagrywamy prawie każdy koncert na trasie). Po koncercie, na pytanie o gażę, barmanka, jedyny przedstawiciel klubu na miejscu, powiedziała, że “nic nie wie o pieniądzach”. Szymon, menedżer, nie odbierał telefonu zarówno ode mnie, jak i od klubu. Zakładając dobrą wolę Szymona, usiłowałem skontaktować się z nim przez następne kilka tygodni - po kilku wiadomościach na Facebooku, mailach i nieodebranych telefonach sytuację opisałem na grupie Kluby w których warto grać koncerty, do której należy również Szymon. Poskutkowało. Odpisał z obietnicą załatwienia sprawy - czyli przelania pieniędzy. Dzisiaj, prawie dwa miesiące po koncercie, przelewu nadal nie otrzymaliśmy. Po rozmowie telefonicznej z właścicielką klubu, p. Ludmiłą Student, która nie wyraziła praktycznie żadnego zainteresowania tematem (“Proszę zadzwonić za tydzień”), postanowiłem upublicznić dane osobowe Szymona oraz nazwę klubu. Rychło okazało się, że nie jestem jedynym poszkodowanym przez klub - przede mną byli m.in. Bartek Borówka z borowkamusic.pl oraz Damian Ekman z One Way Tourbooking oraz kilka innych zespołów. Damian Ekman: Robiłem trasę Momma Knows Best, umówiłem się na niewielką stawkę, ale stawkę, bo mieli koncert po drodze do Michałowa, chyba, z tego co pamiętam: KAWAŁ DROGI! W każdym razie przybywają, nic nie ogarnięte, kasa nie zapłacona, zespół się pyta, co robić - ja mówię, daj mi gościa, pogadam. Dobry ze mnie człowiek, więc od razu nie uważam człowieka za oszusta. Nie miał, właściciela nie było, nie ogarnął, luz - zapłacę za tydzień. Tydzień przedłużał się miesiącami, z własnej kieszeni zapłaciłem zespołowi za ten koncert. Szymon odzywa się ponownie, że chce zrobić Shoot The Girl First, tym razem nie mam złudzeń, mówię: bramka i oddaj kasę, którą wisisz za poprzedni koncert temu zespołowi - zgodził się, powiedział, że da coś w kosztach klubu i to załatwi. Zespół dostał 150 PLN od klubu, reszty do dziś nie uświadczyłem. Zrobiłem też jeden koncert za bramkę dla The Toasters, znam się dobrze z chłopakami po trasach z The Dreadnoughts. Zero promocji, zero kasy. I zawsze padało jedno zapewnienie: teraz na pewno będzie lepiej. Na przestrzeni 3 lat współpracowałem z tym klubem i wreszcie Michał Wójcik otworzył puszkę Pandory i dzięki mu za to. Bartek Borówka: Jako że dzisiaj (dzień przed koncertem) Pan Szymon Skowroński, organizator występu w Klubie Kulturalnym, poinformował nas, że nie zostanie zapłacona nam umówiona kilka miesięcy temu gaża i diametralnie zmienił warunki występu Petera w Rybniku, jesteśmy zmuszeni odwołać jutrzejszy (czwartkowy) koncert. Za zaistniałą sytuację przepraszamy! Poszukujemy miejsca zastępczego, gdzie mógłby zagrać jutro Piotrek. Piszę o tym, gdyż uważam, że takie zachowanie włodarzy klubu to brak szacunku dla muzyków i publiczności oraz zwykłe oszustwo (i zostawienie na lodzie w środku trasy koncertowej), a podobne sytuacje należy nagłaśniać, aby przestrzegać innych "grajków" przed tego typu miejscami. To było też ostatecznym impulsem do napisania tego oświadczenia oraz do podjęcia kroków prawnych. Oraz do zastanowienia się: jak to jest, że klub, który działa na takich zasadach, funkcjonuje tyle lat? Jak to jest, że tak łatwo można oszukać mały zespół? Jak to jest, że zespół czuje się bezradny i boi się walki o “symboliczne stawki”, a klub czuje się bezkarny? Oficjalne oświadczenie klubu na ich fanpage'u jest de facto stwierdzeniem “każdą umowę można w dowolnym momencie zerwać”. Być może można, ale nie odbywa się to PO wykonaniu dzieła zgodnie z założeniami umowy. Gdy za wykonanie umowy nie płaci się uzgodnionej stawki, nazywa się to inaczej - oszustwo. Trudno doprawdy o większą bezczelność ze strony klubu. Chodzi o symboliczne pieniądze, owszem. Ale nie mam zamiaru stać i patrzeć, jak ja oraz moi koledzy po fachu zostają wielokrotnie oszukani, nie mam zamiaru przyglądać się funkcjonowaniu klubu, który urąga wszelkim zasadom nie tylko profesjonalizmu, ale zwykłej uczciwości (jeśli można to w ogóle rozdzielić). PS. Na chwilę obecną nie było żadnego aktu skruchy ze strony menedżera lub właścicielki. Było za to straszenie prawnikami. Najwyraźniej dla nich sytuacja, kiedy klub nie wywiązuje się z umowy, jest absolutnie normalna.… czytaj więcej…

    Agressivne mikołajki w Fabryce

    2014-12-02 16:44:40

    Wraz z nadejściem grudnia, większość ludzi ogarnia szał zakupów. Pracownicy korporacji ukradkiem przegrzebują promocje online, a w stacjonarnych sklepach, wabieni pozornymi promocjami, zapominalscy ustawiają się w kolejkach, żeby złapać jeszcze coś fajnego dla swoich bliskich. Już za kilka dni mikołajki, nie można więc zawieść rodziny i znajomych. A gdyby tak odpuścić drogie i, często bezsensowne, prezenty – i zrobić coś dobrego? Na przykład pójść na koncert?… czytaj więcej…

    Melancholia wieczorową porą

    2014-11-26 13:33:42

    Co można robić w mroźne weekendowe wieczory listopadową porą, gdy każde wyściubienie nosa poza próg bezpiecznego i ciepłego domowego zacisza grozi odmrożeniami i przeziębieniem? Dla mnie nie ma nic lepszego niż ogrzanie się wśród dźwięków nastrojowej muzyki. Wizja koncertu Smingus w Teatrze Barakah zapowiadała właśnie jeden z takich wieczorów.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Triggerfinger i Straight Jack Cat

    2014-12-01 16:00:19

    Zdarzają się takie rozmowy, których nie chce się kończyć, w których nie ma wymuszonych pytań, które nawet nie mają znamion wywiadu, a raczej toczą się jak pogawędka trzech znajomych. Taka była rozmowa, którą przeprowadziłem z gitarzystą i perkusistą Triggerfinger. Dzięki temu, przed Wami ciekawa konwersacja o tym, jak dużym przypadkiem było nagranie I Follow Rivers, o tym, ile kosztuje dzień w trasie koncertowej, jak to jest zagrać przed The Rolling Stones, jak dostać dotację w Belgii i dlaczego nie jest to takie dobre jak się wydaje; dlaczego nie warto nagrywać koncertów na telefon, dlaczego granie coverów jest bardzo rozwijające i nie jest powodem do wstydu oraz wiele innych ciekawych historii i tematów. A na rozgrzewkę krótsza, ale równie ciekawa, rozmowa Kasi Cieniawskiej z Markiem z Straight Jack Cat, które wystąpiło tego wieczoru jako support.… czytaj więcej…

    Natalia Przybysz z nową płytą

    2014-11-25 16:31:45

    Najbliższy weekend to koncertowy maraton. Żal człowiekowi duszę ściska, że nie może być w kilku miejscach jednocześnie. Z czegoś trzeba zrezygnować. W sobotę zatem polecamy zrezygnować z wszystkiego innego i udać się do Małopolskiego Ogrodu Sztuki. Właśnie w tym, bardzo przyjemnym, miejscu odbędzie się koncert promujący nowy album Natalii Przybysz zatytułowany Prąd.… czytaj więcej…

    "Less is better". Moc belgijskiego trio.

    2014-11-19 16:03:24

    W czwartek, 13 listopada, w klubie Fabryka wystąpił Triggerfinger, a jako support pojawił się krakowski Straight Jack Cat. Dzień wcześniej przeszedłem się na koncert Jacka White'a – super produkcja, świetne aranżacje, na scenie 7 osób. Triggerfinger potwierdziło jednak tezę, że less is better. Jack White wypadł przy nich blado, bez wyrazu. Dlaczego? O tym przeczytacie poniżej.… czytaj więcej…

    W strugach technicznych riffów

    2014-11-14 15:01:10

    Dormant Ordeal – It Rains, It Pours Jest w naszym szarym kraju kilka kapel z metalowej niszy, które świecą jaśniej na muzycznym firmamencie i wyróżniają się zarówno warsztatem, jak i pasją do tworzenia wybitnych kompozycji. Na myśli mam tu nie tylko te najbardziej rozpoznawalne w Polsce i poza granicami - takie jak Behemoth, Decapitated czy Vader - ale także takie, które żyją w ich cieniu, nie mogą się często wybić ponad powierzchnię skomercjonalizowanego rynku płytowego. Internet w tych czasach okazać się może dla takich zespołów zarówno błogosławieństwem, jak i klątwą. Mogą być albo zauważone, albo przepaść wśród zalewu innych kapel z lepszą promocją. Czasami trafiają się także perełki, które gdyby miały lepszy PR, dziś grałyby światowe trasy z największymi tuzami sceny. Taką kapelą jest krakowski Dormant Ordeal.… czytaj więcej…

    KSM Za Kulisami: SoundQ

    2014-11-10 19:22:24

    Przed koncertem Crystal Fighters w Klubie Studio wystąpił Krakowski zespół SoundQ. Nasz dziennikarz - Mike przeprowadził szybki wywiad z założycielem, głównym kompozytorem i wokalistą - Jakubem Kubicą. Dowiecie się dlaczego w najbliższym czasie nie ukaże się żadne fizyczne wydawnictwo zespołu, dlaczego nie sprzedadzą samochodu, jak wygląda nisza dark electro pop w Krakowie i w Polsce oraz jaki jest ich wymarzony kontrakt!… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Między Udami

    2014-11-07 15:00:07

    W zeszłym tygodniu pisaliśmy o tym, że zespół Między Udami uruchomił akcję crowdfundingową, za pomocą której chce uzbierać fundusze na wydanie bardzo ciekawej płyty. Chcieliśmy dowiedzieć się więcej na ten temat. Przepytaliśmy więc Ignacego Matuszewskiego. Mimo mało optymistycznej pointy polecamy lekturę tego wywiadu, bo mądrze chłop gada. Pozostało jeszcze tylko dziesięć dni, żeby sie dołożyć. Śmiało!… czytaj więcej…

    Gramy - jeśli uzbieramy #2

    2014-11-13 15:00:03

    Dawno nie pisaliśmy nic o crowdfundingu, nieprawdaż? Trochę poszperaliśmy i okazuje się, że ilość krakowskich projektów nie jest gigantyczna. Możecie więc śmiało wesprzeć wszystkie cztery. Jakie?… czytaj więcej…

    Ukłony dla Wieniawy

    2014-10-29 13:26:10

    Czym różnią się koncerty rockowe od koncertów w Filharmonii? Te pierwsze są zawsze spóźnione, a na te drugie należy przyjść godzinę przed czasem, żeby zająć sobie miejsce. To pierwsza lekcja, którą wyniosłem z niedzielnego koncertu z okazji dwudziestolecia Orkiestry Wieniawa. Koncertu, dla mnie, wyjątkowego. Na codzień nie bywam w Filharmonii, więc już samo miejsce nadało wydarzeniu specjalnej aury.… czytaj więcej…

    Niszowe błędne koło

    2014-11-06 14:54:51

    SoundQ - Barbarians Zacznę od banału: mamy kompleksy. O ile z tych związanych ze sportem czy jakością dróg  powoli zaczynamy się leczyć, o tyle nadal mamy problem ze sprzedaniem światu polskiej muzyki. Szeroko pojęty metal, progresywna, poważna i jazz sobie radzą, ale to nadal pewna nisza. W popie natomiast posucha. Chcący odnieść sukces, mają dwie drogi - albo od razu, za sprawą prostych tekstów, śpiewanych w języku ojczystym, melodii i patentów produkcyjnych będących na Zachodzie na topie 2-3 lata temu, uderzać w gusta typowego słuchacza stacji żółto-niebieskiej i/lub z nazwą zaczynającą się na zet, albo zrobić jeszcze rundkę po talent show, aby ostatecznie i tak trafić na tę pierwszą drogę (jeden Dawid Podsiadło wiosny nie czyni). Wszystko inne skończy jako nisza, bądź sztuka dla sztuki.… czytaj więcej…

    Kalifornia, lata 50. z Crystal Fighters

    2014-11-03 18:51:47

    Radość, miłość, zabawa, gigantyczna dawka pozytywnej energii. Tak można opisać koncerty Crystal Fighters, lecz w rzeczywistości żadne słowa nie są w stanie oddać tej magicznej atmosfery jaka wytwarza się na ich koncertach. W sobotę 25 października, mogliśmy przekonać się o tym sami w Klubie Studio. Uśmiechnięte twarze, piękne kobiety (zarówno na scenie jak i wśród publiczności), kwiaty, pióropusze we włosach... Przez te półtorej godziny to nie był XXI wiek. To była beztroska impreza prosto z lat 50, gdzieś w słonecznej Kalifornii.… czytaj więcej…

    Co oferują Między Udami?

    2014-10-28 13:00:33

    Ok, nie brzmi to najlepiej. Troche tabloidalnie, co? Jeżeli dzięki temu więcej was tu zaglądnęło to dobrze, bo warto. Pewnie nie wszyscy wiedzą, ale Między Udami to bardzo ciekawy skład jazzowy, który planuje nagrać album. Mają na niego bardzo ciekawy pomysł, a to - niestety - nie jest regułą. Jak zwykle, wszystko rozbija sie o pieniądze. Postanowiliśmy więc objąć naszym patronatem akcję crowdfundingową, którą panowie uruchomili, aby wspomnianą płytę nagrać.… czytaj więcej…

    Krakowski support

    2014-10-24 19:00:31

    Nadeszła w końcu wiekopomna chwila, by powiedzieć to głośno. Są w Krakowie zespoły, które są naprawdę dobre! Są tak dobre, że nawet zaprasza się ich na trasy z zespołem światowego formatu, a także grywają supporty przed dużymi zespołami w naszym pięknym mieście.… czytaj więcej…

    Rammstein bez pirotechniki

    2014-10-27 16:30:28

    Zastanawialiście się kiedyś jak wygląda koncert Rammstein bez ogni, fontann, pontonów, kotłów, miotaczy ognia, penisów i innych efektów odwracających uwagę od monotematycznych i nudnych utworów? Wystarczy, że przejdziecie się na koncert Deathstars! Zanim zahejtujecie mnie na śmierć, przeczytajcie do końca, bo może wcale nie musi być tak źle...… czytaj więcej…

    Wieniawa ku Krakowowi

    2014-10-21 13:30:13

    W tym roku Orkiestra Wieniawa obchodzi jubileusz dwudziestolecia. Z tej okazji przyszykowali specjalny koncert. Specjalny, bo zaprosili wybitnych gości. Specjalny będzie również program tego koncertu. Odbędzie się on w najbliższą niedzielę w Filharmonii Krakowskiej, a my postanowiliśmy, a jakże by inaczej, objąć to wydarzenie naszym patronatem.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Mord'A'Stigmata, Merkabah, Tribulation

    2014-10-31 17:24:03

    W czasie Metalowego Święta w Krakowie, udało nam się przeprowadzić wywiad z jednym z założycieli Mord'A'Stigmata, gitarzystą o pseudonimie Static. Rozmawialiśmy o wielkiej, niespotykanej pasji do tworzenia muzyki, jej duchowej warstwie, trzech możliwych wersjach koncertu, o naszym głównym towarze eksportowym, z którego powinniśmy być dumni czyli zespołach Black Metalowych i o wielu innych ciekawych tematach. Potem spotkaliśmy się z całym zespołem Merkabah, od którego dowiedzieliśmy się, która publiczność jest zupełnie nietolerancyjna, skąd się wzięli na tej trasie, dlaczego tworzą tak dziwną muzykę oraz co to jest Master Musicians of Bukkake. Natomiast Adam Zaars z Tribulation opowiedział dużo o tym, jak naprawdę wygląda scena metalowa w Szwecji i o co chodzi z dotacjami na muzykę. W imieniu Krakowskiej Sceny Muzycznej rozmawiał Mike Młynarczyk.… czytaj więcej…

    Odnowione sytuacje

    2014-10-23 13:00:07

    O tym, że zespół Republika to na mapie polskiej muzyki miejsce bardzo ważne, wie nawet taki zatwardziały punkowiec, jak ja, niegdyś gardzący zespołami puszczanymi w radiu. Niektórzy wręcz twierdzą, że to miejsce najważniejsze. Pierwszy zespół w tym kraju, który miał świadomość tego, że prosty i spójny wizerunek sceniczny jest równie ważny, jak teksty. Zespół, którego proste, a jednak trudne piosenki, były i nadal są hitami. Takimi prawdziwymi, nie wykreowanymi przez sztab marketingowców i gigantyczną, nachalną promocję. Zespół, którego historia skończyła się przedwczesną śmiercią Grzegorza Ciechowskiego, bez którego tego zespołu, najzwyczajniej w świecie, by nie było. … czytaj więcej…

    Krakowskie Zaduszki Jazzowe

    2014-10-16 15:42:20

    Historia Krakowskich Zaduszek Jazzowych jest długa i pogmatwana. Festiwal przetrwał komunę, przetrwał roszady personalne, przetrwał w formie klubowej oficjalne jego zamknięcie. Przetrwał nawet to, że jedna z jego edycji odbyła się w... Zabrzu. W najbliższą niedzielę z wielkim hukiem rozpoczyna się 59. edycja tego festiwalu. Z wielką przyjemnością objęliśmy go patronatem.… czytaj więcej…

    Metalowe święto w Fabryce

    2014-10-15 15:49:55

    Rzadko (właściwie nigdy) zdarza się w naszym kraju, by zespół grał dwa koncerty pod rząd w tym samym mieście, na tej samej trasie, z powodu świetnej sprzedaży biletów. Behemoth jednak potrafi. Można nie lubić ich muzyki, można nie lubić Nergala, ale trzeba przyznać, że dzisiaj jest to najlepszy Polski towar eksportowy, nie tylko z branży muzycznej (34 miejsce na liście Billboard w Stanach Zjednoczonych). Paradoksalnie to w Polsce, ich rodzimym kraju, spotykają największe trudności w graniu (odwoływanie koncertów, ciąganie po sądach, fanatycy jeżdżący za nimi w trasy aby protestować), o czym mówił ostatnio w specjalnym wywiadzie dla nas Orion. Ale, mimo wszystkich przeciwności, Behemoth rozpędza się i nic ich nie jest w stanie powstrzymać. Co nas, Krakowian, jeszcze bardziej cieszy, to fakt, że na tej trasie towarzyszyła im Mord'A'Stigmata - zespół z Krakowa! Zapraszam do relacji z dwudniowego święta Metalowego w Fabryce.… czytaj więcej…

    KRK on tour vol. 4

    2015-01-09 16:00:15

    Zima wydaje się być słabym okresem na organizowanie tras koncertowych. Większość zespołów organizuje swoje trasy wiosną lub jesienią. Są jednak i tacy, którzy idą tym tendencjom pod prąd i właśnie wyruszają w drogę. Dobra to wiadomość dla miłośników krakowskiej muzyki rezydujących obecnie w stolicy. Wiekszość naszych kapel zawita bowiem w ramach tych tras do Warszawy. A oto szczegóły.… czytaj więcej…

    Cowboys & Aliens

    2014-10-07 14:30:31

    Radio UFO Od razu milej, kiedy za robotę bierze się człowiek z pewną ręką i czystym sercem. Jacek Biliński, gitarzysta, który spędził ostatnie dziesięć lat na dziwactwach, perwersjach i łamańcach w zespole Dr. Zoydbergh, przybrał pseudonim Radio Ufo i wyemitował album solowy. Jest więc trochę śmieszno, trochę straszno, trochę psychodelicznie, trochę mrocznie, trochę lirycznie. Przez większość czasu jest jednak nie wiadomo jak, czyli prawdopodobne właśnie tak, jak miało być.… czytaj więcej…

    Muzyku, wypromuj się!

    2014-10-10 12:00:07

    W ramach festiwalu Tak Brzmi Miasto zorganizowaliśmy serię paneli dyskusyjnych, wartsztatów i wykładów. Wiecie o tym doskonale, więc nie będę się rozpisywał. Jeden z nich dotyczył tematu promocji zespołu. Naszymi goścmi byli Jarek Szubrycht (Lux Occulta, T-Mobile Music), Paweł Boroń (Iron Media), Kajetan Balcer (MaxFloRec) oraz panowie z zespołu DispersE (Maciej Dzik, Jakub Żytecki, Rafał Biernacki, Wojtek Famielec). Zapraszamy do obejrzenia zapisu wideo z tegoż panelu oraz przeczytania odpowiedzi, które dostaliśmy od części z gości na piśmie.… czytaj więcej…

    tyle wygrać!

    2014-12-05 16:35:14

    Zimno się zrobiło jak cholera. Przydałoby się coś, co trochę podniesie temperaturę. Nie tylko tą pogodową. Nic tak nie cieszy jak sukcesy. Nas cieszą również sukcesy innych. Poczytajcie więc o kilku. Nawet, jak się nie potraficie z nich cieszyć, a wręcz podnoszą wam one ciśnienie, to i tak będzie wam cieplej!… czytaj więcej…

    Kup Pan bilet!

    2014-10-14 13:00:29

    Jakiś czas temu udało nam się usprawnić proces dodawnia koncertów do naszej bazy. Zautomatyzowaliśmy jego część co wpłynęło znacznie na ilość koncertów. Być może część z Was zdążyła się zorientować, że codzienna informacja koncertowa pojawiająca się na fejsie jest obszerniejsza. Od teraz, dodatkowo, za naszym pośrednictwem będzie można nie tylko dowiedzieć się o nadchodzących koncertach, ale również kupić na nie bilet. … czytaj więcej…

    Soulstone Gathering czyli stoner na Kazimierzu

    2014-09-30 14:00:29

    Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nigdy wcześniej nie pisałem relacji z niczego, więc nie wiem czy zrobię to po bożemu. Zapewne nie. Trudno. Pomyślałem sobie, że jedyny sens pisania takich rzeczy odnajduję w tym, że takie sprawozdanko będzie napisane z jajami, krytycznie i bardzo, ale to bardzo subiektywnie, a przede wszystkim szczerze. Tak też będzie.… czytaj więcej…

    Trzy rady dla menedżerów

    2014-09-29 18:05:55

    Z okazji zbliżających się warsztatów “Manager Muzyczny XXI w.” postanowiliśmy porozmawiać z ich organizatorem, Bartkiem Stawiarzem. Bartek to menedżer obu zespołów Wojtka Mazolewskiego - Pink Freud i Wojtek Mazolewski Quintet -oraz pomysłodawca i dyrektor Studenckiego Festiwalu Muzyki Bluesowej „Bluesroads”, który  odbył się w naszym mieście już pięciokrotnie. Tytuł wywiadu jest oczywiście przewrotny i ma przyciągnąć uwagę, ale faktycznie znajdziesz tu te trzy rady. A być może o wiele więcej.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Orion (Behemoth, Vesania)

    2014-10-02 14:00:13

    Przed koncertem Vesanii w Krakowie, w ramach trasy Blitzkrieg, przeprowadziłem długą rozmowę z Tomasz Wróblewskim znanym jako Orion, basistą Behemoth, założycielem Vesanii, producentem, kompozytorem, ale przede wszystkim bardzo inteligentnym i miłym człowiekiem. Poniżej pełny zapis, z którego dowiecie się m.in. dlaczego powiedzenie, że przecież w Polsce mamy gorzej to kompletna bzdura, w jakich krajach muzycy dostają dotacje od rządów, dlaczego Stany są rynkiem sprawiedliwym, jak załapać się jako opening act na Zachodzie, a jak w Polsce, i wiele innych ciekawych rzeczy.… czytaj więcej…

    Jak zostałem jurorem

    2014-10-03 10:53:34

    Dwa lata temu wystartowałem z Empty Ashtray w przeglądzie kapel Przystanek Mistrzejowice. Pojechaliśmy, zagraliśmy i ku naszemu zdzwieniu - wygraliśmy. Brzmi to jak przechwalanie się, ale nie taka jest moja intencja. Miesiąc temu na zespołową skrzynkę przyszła propozycja uczestnictwa w tegorocznej edycji imprezy w charakterze, pożal się Boże, eksperta. W pierwszym odruchu pomyślałem, że nie chcę, bo niby kim ja jestem, żeby kogoś oceniać. Zapaliłem jednak, ochłonąłem i doszedłem do wniosku, że właściwie czemu nie. Zwłaszcza że płacą:)… czytaj więcej…

    Robimy fajne rzeczy dla muzyki. Chcesz i Ty?

    2014-09-21 23:30:14

    Fundacja Krakowska Scena Muzyczna poszukuje wolontariuszy do robienia fajnych rzeczy dla muzyki w Krakowie. O NAS Działamy od 2011. Przez 3 lata zrobiliśmy ponad 75 koncertów, w tym festiwal Tak Brzmi Miasto, prowadzimy portal www.krakowskascenamuzyczna.pl, na którym przeczytasz recenzje, relacje, wywiady. Zrealizowaliśmy ponad 150 klipów na nasz kanał YT, wydaliśmy 2 płyty, prowadziliśmy audycję, budujemy zalążki dystrybucji lokalnych płyt... I chcemy więcej, ale zaczyna mocno nas brakować. KOGO SZUKAMY Mamy spore wymagania! Poszukujemy kogoś do stałej współpracy, choć jej intensywność zależy od stanowiska oraz Twojej deklaracji. Tę natomiast traktujemy poważnie - zanim odpowiesz na to ogłoszenie, przemyśl temat. Na pewno masz czas? Na pewno masz energię? Praca w tej branży to krew, pot i łzy. Czasem przerywane krótkimi chwilami radości. Musisz być więc wytrzymały psychicznie (goniące terminy i mobbing to chleb powszedni ;-)). Z racji na dużą samodzielność (w zależności od stanowiska), potrzebujemy osób samo-ogarniających się: nie każdy szczegółowy cel jesteśmy w stanie ustalić razem. Potrzebujemy byś był w stanie samodzielnie myśleć i brać za to odpowiedzialność. Większość pracy odbywa się on-line, jednak spotykamy się też w poniedziałki i środy o 19., by podtrzymać więzi. Z doświadczenia wiemy, że gdy ktoś znika ze spotkań, to znika również z internetów. Byłoby więc super, gdybyś był dostępny w te dni, ale nie wymagamy tego w 100% (bez przesady). Nie wymagamy szczególnego doświadczenia. Wiele z tych zadań to rzeczy proste, ale... wymagające odpowiednich predyspozycji i pracy. Chęci i konsekwencja liczą się więc bardziej niż doświadczenie. CO DAJEMY W ZAMIAN Jeśli interesujesz się branżą (jesteś muzykiem / menedżerem), daje to fajną możliwość poznania jej od środka w bezpiecznym środowisku - zyskujesz bazy, kontakty, doświadczenie. Dajemy zaplecze do realizacji Twoich pomysłów - dysponujemy ekipą, nagłośnieniem, zasięgiem medialnym, kontaktami, you name it. Lista zadań/stanowisk nie jest zamknięta, więc jeśli masz pomysł, to może zrobimy go razem? Jako fotograf/dziennikarz możesz załapać się na fajne akredytacje (Fabryka, Studio, Rotunda, Forty Kleparz), wywiady z gwiazdami. Od czasu do czasu mamy też dla Ciebie wejście na dobry koncert (ww. kluby). Możemy wystawić też zaświadczenie o odbytych praktykach, stażu, wolontariacie. Na koniec najfajniejsze czyli możliwość pracy w młodym, dynamicznym... To głupie, ale dokładnie tak jest. Jesteśmy grupą znajomych, których łączy wspólny cel - robienie fajnych rzeczy i zdobywanie doświadczenia. Czasem nawet wspólnie grillujemy! To zdecydowanie jest warte setek godzin pracy. TEMATY DO OGARNIĘCIA / STANOWISKA Potrzebujemy osób, które będą walczyć w następujących tematach: PR / MEDIA - tworzenie / aktualizacja baz danych mediów, kontakt z mediami, koordynacja współpracy / patronatów medialnych FOTO - relacje z koncertów GRAFIKA - tworzenie oprawy koncertów, ofert, newslettera, bannerów, www lub ich modyfikacja w oparciu o dostarczone źródła AUTOR - redakcja notek o zespołach / lokalach AUTOR - felietony, recenzje, relacje, wywiady AUTOR - wyszukiwanie nowości (wśród zespołów) oraz sporządzanie krótkich notek newsowych na ich temat AUTOR - newsletter WWW / BAZY DANYCH - tworzenie / aktualizowanie baz danych - zespołów, koncertów, lokali, firm, konkursów, festiwali, przeglądów WWW - korekta tekstów wszelakich IT - aktualizacja i zarządzanie www od strony technicznej (mocno zmodyfikowany wordpress) + docelowo stworzenie nowej platformy IT - aplikacje Android / iOS / Windows 🙂 REKRUTACJA / TERMINY Jeśli rozważyłeś/-aś wszystkie za i przeciw i jesteś zdecydowany/-a, czekamy na maila do 21 października 2014 -> info@krakowskascenamuzyczna.pl Opisz nam w skrócie czym chcesz się zajmować, jakie masz doświadczenie, w jakich projektach brałeś udział. Bez spinki 🙂 Po 21 października będziemy kontaktować się z wybranymi osobami. 3 listopada odbędzie się spotkanie, które będzie ostatecznym etapem rekrutacji. W ciągu 7 dni od spotkania damy znać co i jak.… czytaj więcej…

    Akordeon to nie tylko Czereśniak z Pancernych

    2014-09-22 14:14:03

    Akordeon kojarzy się większości społeczeństwa z weselami, podwórkowymi kapelami czy Tomkiem Czereśniakiem z Czterech Pancernych. Mało kto docenia wszechstronność tego instrumentu i możliwość jego zastosowania niemal w każdym gatunku muzycznym, co skutecznie udowadnia na przykład Motion Trio współpracując z L.U.C. czy grając gościnnie na albumie zespołu UDA. Lubimy nieoczywiste przedsięwzięcia, więc objęliśmy naszym patronatem II Krakowski Festiwal Akordeonowy.… czytaj więcej…

    gramy - jeśli uzbieramy

    2014-09-26 16:56:21

    Ostatnio zapanowała moda na różnego rodzaju akcje crowdfundingowe. Na początku może wyjaśnijmy jednak co to jest: forma finansowania różnego rodzaju projektów przez społeczność, która jest, lub zostanie wokół tych projektów zorganizowana. Przedsięwzięcie jest w takim przypadku finansowane poprzez dużą liczbę drobnych, jednorazowych wpłat dokonywanych przez osoby zainteresowane projektem (wikipedia.pl <- niezawodne źródło informacji). Przekładając na bardziej ludzki język: ktoś opisuje swoje marzenie (np. nagranie płyty), wstawia na specjalną stronę (np. wspieramto.pl), ludziom się podoba, wpłacają ustalone kwoty, otrzymując adekwatne do wpłaconej kwoty świadczenie zwrotne (np. płytę z autografami i bilet na koncert). Teraz możemy wspólnie sponsorować komuś nową płytę, trasę koncertową, gry, seriale, filmy, studia, niedługo już nawet domy. Niewątpliwie bardzo fajne zjawisko, jednak ma też swoje negatywne strony. Ale nie o słuszności dzisiaj rozprawiać będziemy.… czytaj więcej…

    KRK on tour vol. 3

    2014-09-24 13:46:29

    Jesienne trasy koncertowe krakowskich zespołów powoli pojawiają się na ich fejsbukach. Jest już koniec września więc, drogie zespoły, jeżeli macie coś do ogłoszenia to ogłaszajcie, bo niedługo trzeba będzie buraki na barszcz wigilijny kupować, a nie planować trasę. Kilka kapel zaplanowało już jednak sporo fajnych koncertów.… czytaj więcej…

    Najbardziej rock'n'rollowy zespół jazzowy

    2014-09-11 18:35:59

    Najbardziej rock'n'rollowy zespół jazzowy? Czy najbardziej jazzowy zespół rock'n'rollowy? Z takim rozważaniem musiałem się zmierzyć wychodząc w czwartek z klubu Piękny Pies na Kazimierzu po koncercie Pink Freud.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Soulstone Gathering

    2014-09-05 15:00:42

    Jak już pewnie zdążyliście się zorientować, sporą sympatią darzymy ludzi, którzy biorą sprawy w swoje ręce zamiast marudzić. Objęliśmy więc patronatem festiwal o nazwie Soulstone Gathering. Osiemnastego września w KocieKarola zagra pięć zespołów krążących wokół stonerowej stylistyki. Z tej okazji porozmawialiśmy z Jackiem Szczepanem – jednym z organizatorów festiwalu.… czytaj więcej…

    Hej zespole. Mamy dla Ciebie menedżera!

    2014-09-01 13:08:40

    Przykuliśmy Twoją uwagę? Znakomicie! Poszukujemy zespołów, które zechcą wziąć udział w naszym eksperymencie: przez kolejny semestr studenci Zarządzania Kulturą UJ będą uczyć się trudnej sztuki menedżerowania zespołom. Oczywiście pod czujnym okiem KSM.… czytaj więcej…

    Z pamiętnika początkującego bookera cz. 1

    2014-09-02 12:30:52

    Gram i siłą rzeczy organizuję granie od 9 lat. Jednak dopiero teraz, po około 300 koncertach, odważyłem się stawić czoła rzeczywistości i wziąć się za “poważny booking”. Jako że robota to, zwłaszcza na początku, niełatwa, postanowiłem napisać kilka słów ku pokrzepieniu serc wszystkich tych, którzy zawsze chcieli, a się boją lub po prostu nie wiedzą jak zacząć.… czytaj więcej…

    Australijskie zapiski z leśnej chatki, czyli Kubaterra

    2014-08-28 09:46:50

    Kubaterra Chyba można powiedzieć, że ta muzyka jest w pewnym sensie krakowska, bo przecież jej autora znamy z tutejszego, niestety już nieistniejącego Camero Cat. Powstała jednak daleko od stolicy Małopolski. Kuba Dobrowolski w pewnym momencie swojego życia wyjechał do Australii na pół roku i przywiózł stamtąd... piekną muzykę.… czytaj więcej…

    KRK on tour vol 2,5

    2014-08-27 16:00:53

    Nadchodzi koniec wakacji. Nawet jeśli uparcie wmawiacie sobie, że to nieprawda, to wyglądając za okno - dobrze wiecie. Kiedy chłód i deszcz przegania publiczność z amfiteatrów i festiwalowych łąk, kluby muzyczne zacierają ręce. Sezon pomału się otwiera.… czytaj więcej…

    Głos Wewnętrzny nuci...

    2014-08-18 17:00:37

    Time For Funk / Różycki - Głos Wewnętrzny Na wstępie muszę podzielić się z Wami dwiema przypadłościami. Po pierwsze, na słowo “funk” reaguję bardzo podobnie jak na “blues” czy “jazz” - drgawkami. Może jeszcze za młody jestem, może szkoły muzycznej nie skończyłem, może za wąskie moje horyzonty, ale w kontekście naszego miasta kojarzą mi się te gatunki raczej z graniem do kotleta lub w najlepszym przypadku z jam session (słowo klucz). Niełatwo się więc przedstawicielom tego fragmentu uniwersum muzycznego przebić przez moją niechęć. Mimo wszystko istnieje kilka składów, którym się to udaje i to bardzo skutecznie. Time For Funk jest jednym z nich. Trafia dokładnie tam, gdzie ma trafić.… czytaj więcej…

    SMAŻONY ZIEMNIAK BOCHEŃSKI

    2014-08-14 17:47:34

    Chee-Psy - Epizod IV Zanim KSM poprosił mnie o zrecenzowanie płyty zespołu CHEE-PSY, wcześniej wiedziałem o tej formacji jedynie tyle, że startowali w konkursie na support przed Soundgarden na Oświęcim Life Festival oraz usłyszałem ich w piękne lipcowe popołudnie w Radio Kraków jadąc samochodem. Supportu nie wygrali, a ich numer w radio, zanim rozpoczął się na dobre, przerwały reklamy…… czytaj więcej…

    Time For Funk - "Głos Wewnętrzny"

    2014-08-08 15:19:30

    Kilka dni temu pisaliśmy o nadchodzącej premierze jednego z naszych ulubionych zespołów. Dzisiaj nadszedł dzień zero. Jako że nad płytą mamy patronat, niniejszym udostępniamy nagrania i zapraszamy do zapoznania się z najnowszym longplayem Time For Funk - "Głos Wewnętrzny".… czytaj więcej…

    Afrykańskie espresso

    2014-08-11 16:00:40

    The Fuse - The Fuse Nie nowina, że głupi mądrego przegadał; Kontent więc, iż uczony nic nie odpowiadał, Tym bardziej jeszcze krzyczeć przeraźliwie począł; Na koniec, zmordowany, gdy sobie odpoczął, Rzekł mądry, żeby nie był w odpowiedzi dłużny: „Wiesz, dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz jest próżny” Że Krasicki mądrym człowiekiem był, wie chyba każdy, ale najwidoczniej nie każdy dostrzega pewne analogie między bajką a pewną „modą” dotyczącą wydawnictw muzycznych ukazujących się w ciągu ostatnich kilku lat. Jest to moda dużo bardziej irytująca niż zwyczaje imprezowe niemieckich nastolatków (niemieckie BRAVO to jednak ekscytująca lektura) - większość zespołów myśli, że jeżeli grają głośno, to z automatu grają dobrze. Nic bardziej mylnego. Dlatego też bardzo ucieszyłam się trafiając na EP-kę The Fuse. Prawdziwa ulga. Właściwie to te cztery utwory, z jakimi miałam przyjemność, nie pozostawiają jakiegoś wielkiego, niezagospodarowanego pola do recenzenckiego popisu, można jednak bez problemu naszkicować polankę i ścieżkę, jaką podąża The Fuse. Ta jest bowiem wyraźnie wytyczona przez soulowo-bluesowo-rockowo-cholerawiejakie dźwięki oraz harmonijkę. Jeżeli myśleliście, że tylko Robert Plant dostał odgórne pozwolenie na używanie tego instrumentu, to byliście w błędzie. Swoją drogą, zawsze zastanawiałam się, czy te loczaste włosy nie wkręcały mu się w tę harmonijkę… Dobra, nie było tematu. Im dłużej wypluwam z klawiatury kolejne słowa, tym bardziej zastanawia mnie, skąd wytrzasnęłam te soulowo-bluesowe skojarzenia. Tę część własnej świadomości mam jednak w miarę opanowaną, znalazłam więc na to wytłumaczenie. Mianowicie - covery, bo to w nich przeważnie tkwi diabeł. Po pierwsze Baby Huey z Hard Times, a po drugie Fill This World With Love Ann Peebles. Oba te utwory zostały nieco przez The Fuse przyprawione, dzięki czemu brzmią bardziej zadziornie i współcześnie (co w tym przypadku jest dużym atutem). O ile z Hard Times sprawa poszła bardzo gładko, to w Fill This World With Love coś mnie ukłuło. Zespoły zwane female fronted, coverujące kawałki w oryginale wykonywane przez kobietę, zawsze mają pod górę. Również tym razem. Głos Agnieszki Sieńkowskiej w tym całym dziwacznym gatunku, który reprezentuje The Fuse, sprawdza się doskonale, nigdy jednak nie zabrzmi jak wokal Ann Peebles. Mam nadzieję, że nie będzie to politycznie niepoprawne, ale chyba większość z Was zgodzi się, że afrykańskie wokalistki mają bardzo charakterystyczny głos, zazwyczaj nieosiągalny dla innych kobiet. A w Azji łamią dziewczynkom palce u stóp, bo pożądany rozmiar to 34. Takie życie.  Poza tym, drodzy koledzy i koleżanko z The Fuse, trochę więcej odwagi przy dobieraniu utworów do przerobienia. Radzicie sobie naprawdę dobrze, po co więc ta nieśmiałość? Nie mówię od razu o takich dzikich pomysłach jak Krieg coverujące The Velvet Unerground, ale następnym razem oczekuję czegoś bardziej zawadiackiego. Do przemaglowania pozostały mi jeszcze dwa autorskie utwory The Fuse. Pierwszy z nich to delikatnie, leciutko psychodelizujący Coffee & Cigarettes, wolno i ślamazarnie przepływający przez głośniki, znakomicie wyciszający. A do tej pory jedyną rzeczą, która mogła mnie wyciszyć, była gaza z chloroformem, więc z szacunkiem, proszę… W Coffee & Cigarettes The Fuse uzyskało także wyważone proporcje - miękki wokal bez problemu zgrał się z klawiszami. To też nieczęsto się zdarza, większość klawiszowców bowiem jest święcie przekonana, że gra w Children Of Bodom i może muczeć tym biednym keyboardem, kiedy im się żywnie podoba. Drugim z utworów jest Get Out. Tu jest już zdecydowanie żywiej i nieco „wariacko”. Myślę, że to właśnie on powinien stać się wizytówką EP-ki The Fuse, ponieważ pokazuje, że zespół wcale nie ma zamiaru męczyć słuchaczy wolnymi, delikatnymi kawałkami i afroamerykańskimi coverami, a odrobina szaleństwa i dobrej zabawy jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Pominę tu może przykład Carla-Michaela Eide, który podczas którejś z imprez wypadł z piątego piętra. Ale poza tym to już naprawdę nikomu. Jest zatem dobrze, nawet bardzo dobrze. Co prawda EP-ka nie utkwi na stałe w mojej pamięci, ale domyślam się, że nie w tym celu została nagrana. W muzyce The Fuse słychać sporo wpływów wykonawców „starej daty”, a wtedy chodziło głównie o zabawę i umilenie czasu, a nie o nagranie nie wiadomo jak epickiej odysei po bezkresnych muzycznych oceanach. W każdym razie tak przeczytałam. W Internecie, oczywiście. Dlatego też takie utwory jak Get Out wsunę do jednej z moich mózgowych szufladek i umieszczę gdzieś pomiędzy tymi ładnymi koturnami z przeźroczystym obcasem a lomograficznymi filmami 35mm ISO 200. Wtedy na pewno się nie wymkną. Alicja Sułkowska zapraszamy na fanpage zespołu korekta: Igor Goran Kadir… czytaj więcej…

    Kraków w Katowicach

    2014-08-07 15:30:44

    O tym, że Kraków ma muzycznie wiele do zaoferowania wiemy doskonale. Wygląda na to, że w tym roku dowiedziała się o tym również ekipa Artura Rojka. Na zakończonym w zeszłą niedzielę OFF Festivalu wystąpiły bowiem cztery nasze krakowskie zespoły.… czytaj więcej…

    Czas na Time For Funk!

    2014-08-01 21:55:43

    Instrumentalna bocheńska formacja Czas na Funk zaprosiła do współpracy fenomenalną krakowską wokalistkę Zuzannę Skolias. Ta, dość nietypowo, postanowiła wykorzystać wiersze Tomasza Różyckiego jako teksty do funkowych dźwięków zespołu. Tak powstał Time For Funk, a było to w 2009 roku. Pięć lat później w końcu wydają płytę, a my jej dumnie patronujemy.… czytaj więcej…

    Remember time when you were inside...

    2014-07-31 16:00:48

    W przypływie poczucia obowiązku kronikarskiego (również po to, by pokazać młodocianym czytelnikom jak wyglądała scena sprzed ery portali społecznościowych) jakiś czas temu uruchomiliśmy serię artykułów Zaginieni w Akcji. W pierwszym z nich (i na razie jedynym - tu mnie macie) ZbuK pisał o Nervach - jednym z legendarnych zespołów krakowskiego podziemia, który swoją muzyką inspirował nadchodzące pokolenia alternatywnych rockmanów (tak wtedy brzmiała alternatywa!). Kolejnym zaginionym na celowniku był ZOOiD, ale zespół zrobił nam psikus i... się odnalazł! Po dziewięciu latach od ostatniego koncertu 25 lipca 2014 roku zagrał ponownie. A ja - roztrzęsionymi z emocji dłońmi - spróbuję opowiedzieć Wam jak.… czytaj więcej…

    Żelazny efekt motyla

    2014-08-04 17:00:57

    Południca! - Królowa Czechosłowacji Południca to inaczej żelazna baba. Albo motyl z rodziny rusałkowatych. Do wyboru, do koloru. Czy wyobrażacie sobie, że te niepozorne robale występują aż w 5700 gatunkach na całym świecie, w tym 75 w Polsce? Wśród nich rusałki, przeplatki, dostojki i mieniaki - to dopiero cudeńka… Pewnego rodzaju wisienką na torcie będzie fakt, że owady te mają zredukowaną przednią parę odnóży, zatraciły także funkcje kroczne (samiec używa ich do czyszczenia czułek), a gąsienice tych motyli są owłosione lub kolczaste. Wiem, że chcielibyście posłuchać dalej tego porywającego wywodu, bo Wikipedia bywa imponującym źródłem informacji, ale to może innym razem. Przejdźmy do rzeczy –  Królowa Czechosłowacji.… czytaj więcej…

    Konkurs idealny

    2014-07-24 09:00:01

    Podobno pewna jest tylko śmierć i podatki. Obserwując zachowania w sieci łatwo jednak dojść do wniosku, że pewne jest również to, że jeśli znajdzie się ktoś, kto coś robi, znajdzie się ktoś inny, kto będzie to krytykował. W mojej ocenie jedną z najbardziej krytycznych (czy krytykujących) grup społecznych są muzycy. Dopuszczam oczywiście możliwość, że moja percepcja jest zaburzona, bo akurat muzykom mogę się bliżej (a nawet od wewnątrz) przyglądać. Ich problemy znam z autopsji, gdyż sam muzykiem usiłuję być i sam nieraz przyłączam się do krytykujących, by zgodnym chórem rugać przeciwników. Zresztą z tego właśnie powodu nie twierdzę, że powodów do narzekania nie ma. Wręcz przeciwnie, jest ich wiele: a to knajpy nie płacą, a to wydawcy się nie da znaleźć, a to media nie chcą grać, a to na festiwale nie zapraszają, a to publiczności nie ma i tak dalej. Wszyscy muzycy to znają i jest to w zasadzie temat na osobny artykuł (który już tuż tuż), więc nie o tym, nie tu i nie teraz. Tu i teraz chciałem nieco aktualniej: mamy lato - sezon festiwali i konkursów dla tzw. młodych zespołów - a to dość oczywisty generator problemów. I faktycznie, około dwa tygodnie temu w świat poszedł manifest We Call It A Sound dotyczący konkursu na OFF Festival i warunków, jakie organizatorzy oferują zespołom. W skrócie: fani głosują smsami, każdy z nich kosztuje 2 złote z hakiem, głosy idą w tysiące, a zwycięski zespół ma na festiwal dojechać za własne pieniądze. Jedyną jego nagrodą jest możliwość zagrania na offowej scenie. Sytuacja taka jest niefajna, ale absolutnie powszechna. Mało który “konkurs dla młodych zespołów” oferuje godziwe warunki, a “młody” w ww. frazie najczęściej oznacza w praktyce “darmowy” czy “bezroszczeniowy”, bo coraz rzadziej “niedoświadczony”, nie mówiąc o dosłownym “młody wiekiem” (aż mnie korci, by zbadać średnią wieku zespołów na najpopularniejszych konkursach). WCIAS zapunktował PR-owo wśród fanów, a złym organizatorom dostało się po łapach od tzw. opinii publicznej. Z pewnością nie wszystko było tak jak należy, ale... Jako chory perfekcjonista jestem wielkim (choć im więcej robię, tym coraz mniejszym) fanem krytyki i wytykania błędów. Jednak krytyka, nawet jeśli podstawna i konstruktywna, nadal pozostaje jedynie słowami. Następnym - jeszcze fajniejszym - etapem jest ten moment, gdy słowa prowadzą do powstania nowego planu uwzględniającego poruszone problemy, a następnie gdy plan przeradza się w działanie. Można więc narzekać na OFF czy na inne konkursy, ale mnie aż ciśnie się na usta - narzekamy, sapiemy, krytykujemy, przeklinamy, a co właściwie robimy, żeby sytuację poprawić? Tak w 2011 roku zrodził się pomysł na Krakowską Scenę Muzyczną (której to działania wielokrotnie były krytykowane :-)) - by zamiast gadać, w końcu zacząć robić (popełniając, rzecz jasna, błędy - które potem trzeba przegadać i robić dalej). W 2014, po manifeście We Call It A Sound, zrodził się natomiast pomysł na… konkurs idealny. KONKURS IDEALNY Bo właściwie czemu nie istnieje konkurs idealny, jeśli wszyscy wiedzą, jak powinien wyglądać? Przecież wiemy, że internetowe głosowania są wyścigiem na sprawność spamu i ilość znajomych i nie mają nic wspólnego z muzyką. Wiemy, że bez sensu jest nagroda w postaci nagrania demo dla zespołu, który nagrywał w najlepszych studiach w tym kraju. Wiemy, że 5 minut to raczej mało czasu na zainstalowanie się na scenie i zrobienie próby dźwięku. Wiemy, że byle pierdzący wzmacniacz z domu kultury nie zastąpi nam naszego wyjątkowego Fendera z lat 70-tych. Wiemy, że granie 15-minutowego seta dla pustej sali o 14:30 na drugim końcu Polski to nie do końca fajny koncert… (Nawiasem mówiąc - skąd pewność, że ONI, organizatorzy wiedzą? Czy ktoś z Was rozmawiał z nimi na ten temat?) Skoro więc wszystko wiemy, to czemu w erze DIY nadal nic z tym nie zrobiliśmy? Akceptujemy fakt, że musimy sami nagrywać i wydawać, sami organizować koncerty i trasy, sami robić promo i PR. Czemu więc nie możemy sami zrobić konkursu? Jeśli będzie to DOBRY konkurs, to może KTOŚ się przyłączy? Może pchniemy kulę śniegową i zobaczą to ONI - ci organizatorzy, sponsorzy, decydenci 😉 - i w końcu dowiedzą się, jak się to robi? A może, kto wie, nawet przyłączą się do naszej wesołej zabawy? No to zaczynamy… CEL Z ust zespołu łatwo usłyszeć tezę, jakoby głównym celem konkursów była reklama sponsora. Nam ten cel z pewnością nie odpowiada, bośmy są muzycy, a nie sponsorzy. Postawmy więc odpowiedni dla nas cel: wsparcie dobrej muzyki, wychodząc z założenia, że w konkursie powinna wygrać właśnie DOBRA muzyka (co prawda chodzi nam po kolektywnej KSM-owej głowie pomysł zrobienia konkursu na NAJGORSZY zespół, ale boimy się, że nikt nie zechce wystartować). Oczywiście jeśli chcemy mieć nagrodę dla najlepszego zespołu, to raczej potrzebny jest sponsor. Sponsor ma do siebie to, że lubi być reklamowany - potrzebna nam więc również reklama. Tego raczej nikt nie kwestionuje. Jednak faktycznie często zaburzone są priorytety, które wysuwają reklamę sponsora na pierwszy plan. Moim zdaniem obowiązująca kolejność to: 1. Wsparcie dobrej muzyki 2. Reklama sponsora (jeśli w ogóle zdecydujemy się na jego udział). WYMAGANIA FORMALNE Należy zastanowić się, kogo takiego chcemy do konkursu przyjąć: zespoły z Krakowa i z okolic czy z całej Polski? Zespoły rockowe czy może raczej jazzowe? Być może nie musimy się ograniczać na tym etapie? Myślę, że dość popularne kryterium “wydania płyty” jest również niepotrzebne, bo po pierwsze odpadnie dużo wartościowych kapel, po drugie, dzisiaj i tak nie jest jasne, co takiego oznacza “wydanie płyty”. Moim zdaniem - im szerzej, tym lepiej. W myśl Zappowskiego “muzyka dzieli się na dobrą i złą”. Nie ma innych podziałów. WPISOWE Wpisowe to temat co najmniej kontrowersyjny. Stosuje je mało polskich konkursów (czy wręcz żaden?), jednak nie jest to opłata zupełnie bezsensowna. Po pierwsze, eliminuje ona przypadkowe zgłoszenia (mniej roboty przy preselekcji), a z pewnością nikomu nie jest obce działanie w trybie “wysyłam wszystko gdzie się tylko da bez sprawdzania co to za konkurs, bo może się uda”. Po drugie, podwyższa to poziom zabawy (decydują się tylko te zespoły, które naprawdę czują się “gotowe wygrać”). Po trzecie, co oczywiste, wpisowe dostarcza finansów na organizację wydarzenia (za darmo się nie zrobi). PRE-ELIMINACJE / GŁOSOWANIE Zanim konkurs ruszy pełną parą, musimy przyjąć zgłoszenia i spośród setek zgłoszeń wybrać te najlepsze. Sprawą, która zazwyczaj budzi kontrowersje, jest sposób tego wyboru. Popularne metody to: 1. Głosowanie fanów na WWW / FB WWW to niezła reklama sponsora i samego konkursu (zwiększa oglądalność strony), ale trudniejsza weryfikacja kliknięć. Konieczne jest albo uciążliwe zakładanie konta albo głosy liczone są za pomocą ciasteczek, które można wyłączyć w banalny sposób, oszukując system. Głosowanie na FB to dodatkowy koszt (aplikacja), ale lepsza weryfikacja głosujących. Oczywiście głosy, nawet na FB, można z łatwością kupić na allegro (niezbyt drogo). 2. Głosowanie fanów za pomocą SMS SMS-y są najtrudniejszą (czy może najdroższą) przeszkodą dla potencjalnych oszustów. Jednak i tutaj nie stanowi większego problemu zakupienie kilkuset starterów. Dla chcącego nic trudnego. Zaletą (z punktu widzenia organizatora) jest kasa uzyskana z głosowania (UWAGA: prowizja operatora to ok. 40%, więc to nie tak, że organizator zgarnia pełną pulę). 3. Jury Jury to najpewniejsza metoda na oszustów, ale również i to rozwiązanie można skrytykować - wszakże skazujemy się na gust jurorów, a ten łatwo podważyć (choćby jurorem był sam papież). Na dodatek nie jest to metoda najtańsza, bo jurorom najnormalniej w świecie wypada zapłacić. Kto “miarodajny” zechce przesłuchać za free 400 zespołów, a potem przez parę godzin kłócić się o to, który przechodzi dalej? Wadą tego rozwiązania jest również brak rozgłosu wynikającego z masowych lajków/kliknięć/smsów. Moja propozycja to połączenie tych rozwiązań, by zmaksymalizować zalety, a zminimalizować wady. Do trzech sposobów wymienionych wcześniej można dorzucić nas, muzyków. Bo przecież zawsze mamy najlepszy gust i zawsze wiemy lepiej od jury czy publiczności 🙂 Zatem za idealne (w miarę możliwości) rozwiązanie uważam: 33% głosów to publiczność przez FB lub SMS, 33% głosów to jurorzy, 33% głosów to zespoły, które zgłosiły się do konkursu (bez możliwości głosowania na samego siebie :-)) Daje to zbyt mały udział publiczności, by był sens kupować głosy/lajki/startery i oszukiwać, więc jest to rozwiązanie oszustoodporne (przynajmniej w ⅓). Dodatkowo gwarantuje równowagę między gustami odbiorców, jurorów i samych zespołów. ELIMINACJE / KONCERT / WARUNKI Popularną formą eliminacji jest koncert konkursowy. Nie jest to forma wcale głupia: w dość bezpośredni sposób pokazuje, ile zespół jest wart koncertowo, jak duża rozbieżność istnieje pomiędzy muzyką z płyty, a muzyką live. Nie jest to oczywiście forma konieczna - być może uznamy, że założony cel konkursu będzie równie dobrze zrealizowany przez wybór spośród nadesłanych nagrań, a zespół wcale nie musi istnieć w postaci koncertowej. Jest jednak koncert pierwszą poważną okazją do pokazania publiczności wybranych (a więc już całkiem niezłych) zespołów. Jeśli zdecydujemy się na tę opcję, należy rozważyć kilka kwestii. 1. Liczba zespołów / czas koncertów Istotna jest liczba zespołów, którą zakwalifikujemy dalej. Jeśli nie chcemy, by wydarzenie trwało cały dzień lub żeby zespoły grały po jednym utworze (co większość z nas uważa przecież za urągające i niesprawiedliwe), nie możemy wybrać za dużo zespołów. Wybór 6-8 zespołów, jeśli każdy gra po 20 minut, do których doliczymy 10 minut na przepinkę, daje nam 3-4h i to bez uwzględnienia opóźnienia, które z pewnością się pojawi. Można oczywiście też zrobić serię koncertów, np. 3 koncerty po 3 zespoły, ale to dzieli potencjalną publiczność na kilka wydarzeń, generując też dodatkowe koszty (produkcja 3 koncertów to nie to samo, co produkcja jednego). Ma też swoje zalety - pozwala zorganizować wydarzenie w mniejszym klubie o gorszym zapleczu (3 kapele zmieszczą się w większości knajp, 6 już niekoniecznie). 2. Ridery / wspólny/własny backline / soundchecki Wszyscy lubimy grać na swoim sprzęcie (o ile jest dobry, a przecież jest), ale warto zastanowić się, czy w warunkach konkursowych własny sprzęt nie generuje zbyt wielu problemów z przepinkami, z czasem i z obsługą. Oczywiście wspólny backline to “pozbawianie indywidualnego brzmienia”, więc jeśli zdecydujemy się jednak na wersję pt. “każdy na swoim”, musimy po prostu doliczyć do przepinek kolejne 10 minut, a do ekipy technicznej najlepiej dorzucić 3 osoby do pomocy na scenie. Być może obcinając przy okazji liczbę zespołów lub czas trwania koncertu każdej kapeli. Coś za coś. Trzeba rozważyć, kiedy zrobić soundcheck. Można bezpośrednio przed występem danej kapeli (generuje to hałas, męczy publiczność i jurorów, długo trwa). Można bezpośrednio przed całym wydarzeniem (to dodatkowe kilka godzin pracy dla ekipy, a zespoły muszą dojechać z drugiego końca Polski nieco wcześniej, ale publiczność i jury się nie wścieka). Można w ogóle bez soundchecków (efekt nie jest zbyt ciekawy brzmieniowo, zespoły się stresują i klimat jest słaby, ale jest to stosunkowo szybkie). Oczywiście w przypadku soundchecku PRZED wydarzeniem, problematyczny robi się własny backline i koniecznośc jego zmieniania wte i wewte (na soundcheck postawimy, ale po soundchecku trzeba go przecież usunąć, bo kolejna kapela czeka w kolejce). Rozwiązaniem jest scena wystarczająco duża, by pomieścić kompletny backline wszystkich kapel i wystarczająco sprawna firma nagłośnieniowa, która nagłośni 6-8 kompletnych backline’ów naraz lub sprawnie zrobi przepinki (to zawsze jest niebezpieczne, zwłaszcza podczas nagrywania). Skutecznie stosowany kompromis to wspólne bębny (lub dwa zestawy w rotacji), a reszta wymienna. 3. Zwrot kosztów Narzekamy, jak We Call It A Sound, na brak zwrotu kosztów. Ustalmy więc wspólnie, jaki zwrot kosztów obowiązuje - kilometrówka? Pełny zwrot? Brak zwrotu dla zespołów lokalnych? Zwrot proporcjonalny do odległości, ale niepełny? No i przede wszystkim - z czego mamy finansować zwrot. Konieczność wypłacenia kasy na tym etapie oznacza oczywiście mniejsze możliwości organizacyjne lub po prostu słabszą nagrodę główną, za czym idzie mniejsza atrakcyjność konkursu, za czym idzie mniej zgłoszeń, za czym idzie mniejsza reklama dla potencjalnego sponsora, za czym idzie mniej pieniędzy od sponsora, za czym idzie mniejsza atrakcyjność konkursu, za czym idzie mniej zgłoszeń…Trzeba uważać na to błędne koło i znaleźć, jak to zwykle w życiu, złoty środek. Być może warto rozważyć model “winner gets all”, gdzie zwycięzca dostaje wszystko. Moim skromnym zdaniem - jeśli chcemy zmieniać standardy, to zwrot kosztów być musi. Z czyjego portfela, to inna sprawa. 4. Parking / zakwaterowanie / garderoba / wyżywienie Zespoły, które dojadą na koncert, należy gdzieś ulokować. Zarówno na miejscu koncertu, jak i przed i po koncercie. Należy pamiętać, że kapele przyjeżdżają z daleka, więc potrzebujemy: 1) parkingu (najlepiej strzeżonego), 2) hotelu (w którym kapela może się zameldować przed konkursem, bo niefajne jest czekanie cały dzień pod sceną), 3) garderoby (gdzie można przypudrować nosek) oraz 4) wyżywienia (piwo to absolutne minimum, prawda?). To oczywiście generuje koszty i to niemałe - 6 zespołów to ok. 30 osób. Czasem trafia się też obsługa techniczna czy osoby towarzyszące - to kolejne 10-15 osób. 45 osób to dużo miejsc w hotelu. 45 osób potrafi także wypić dużo piwa i zjeść dużo jedzenia. Spotkaliśmy się z krytyką, że na członka zespołu jest zaledwie jedno piwo, ale jedno piwo na kilkanaście kapel to kilkaset złotych. No i garderoba - pamiętajcie, że nie w każdym klubie jest w ogóle taka możliwość. Trzeba pamiętać też o tym, by do garderoby nie wpuszczać byle kogo - będzie tam sporo instrumentów. Chyba zgodzimy się, że fajnie by było mieć możliwość zostawienia sprzętu w magazynku lub garderobie i mieć pewność, że będzie po co wracać? 5. Gaża Gaża to absolutnie niespotykana rzecz na konkursach, ale skoro chcemy zrobić konkurs idealny, to może jednak przeznaczymy trochę środków na to, by zespół był traktowany jak normalny zespół, a nie “młody”, czyt. “darmowy” wykonawca konkursowy? To oczywiście spory koszt, ale może warto dać światu przykład? 6. Gwiazda Wielkie pytanie - czy koncert konkursowy przyciągnie publiczność sam w sobie, czy może będziemy potrzebować na koniec gwiazdy (a zespoły konkursowe wystąpią w roli supportów)? Każdy z nas spotkał się z koncertami, które aż do "za pięć ósma" świeciły pustkami. Jeśli więc zdecydujemy się na wydanie 30 tys. na znanego wykonawcę, spróbujmy zadbać o to, by w rzeczywistości pomagał w promocji zespołów konkursowych, a nie był tylko drogim (a zbędnym) dodatkiem do zabawy. Gwiazda to również dodatkowe problemy logistyczne (osobna garderoba, technika, soundchecki, itp.) nie zawsze możliwe do przebrnięcia, więc tym bardziej należy to rozważyć. Fakt, wyjątkowo ciężko przyciągnąć publiczność, by oglądała "młode zespoły", jeśli po nich nie zagra "ktoś znany". My jednak celujemy przecież w naprawdę dobre bandy. A po drugie, jeśli wydamy 30 tys., które normalnie lecą na konto gwiazdy na PROMOCJĘ, może w efekcie przyciągnie to więcej ludzi? Kto wie. Trzeba się zastanowić, która inwestycja ma większy sens. WYBÓR ZWYCIĘZCY Tutaj znowu wracamy do problemu z pre-eliminacji, czyli JAK WYBRAĆ zwycięzcę, tak by było to możliwie najbardziej sprawiedliwe i “muzyczne”, a nie PR-owe. 1. Głosowanie internetowe Wystawiamy do głosowania nagranie live w wersji audio lub wideo. To oczywiście dodatkowy koszt (niemały), bo trzeba przygotować zarówno nagrania, jak i aplikację, która je zaprezentuje (chyba że głosujemy lajkami). 2. Jury Na samym koncercie fajnie mieć jury złożone z nieanonimowych postaci. Im większe i bardziej różnorodne, tym większa szansa na bardziej sprawiedliwy (cokolwiek to oznacza) wybór. I droższy. 3. Głosowanie publiczności Można je rozwiązać na kilka sposobów. Popularne liczenie “rąk w górze” proponuję w razie czego zastąpić liczeniem biletów, na których odwrocie fani mogą napisać swój typ. Można zrobić też elektroniczne głosowanie (specjalna aplikacja na telefonie). Najbardziej miarodajna byłaby synteza powyższych rozwiązań, jak w przypadku pre-eliminacji: 33% głosowanie internetowe, 33% jury, 33% głosowanie publiczności. W tym przypadku jest to stosunkowo ciężkie logistycznie, ale nie niewykonalne. Ciekawym rozwiązaniem, podpatrzonym z Hard Rock Rising, jest “karta głosowania” z wyszczególnionymi kryteriami, np. brzmienie, prezencja, charyzma, warsztat, reakcja publiczności itp. Daje to, przynajmniej w teorii, mniej kapryśny, a bardziej rzeczowy wynik (bez względu na to, czy zastosujemy te metodę w przypadku fanów, publiczności czy jury). Można spróbować i tego. NAGRODY Bardzo miłą nagrodą są dolary, euro i złotówki. Głowna zaleta nagrody pieniężnej to elastyczność - zespół może ją wydać w taki sposób, jaki uzna za stosowne. Jednak w biznesowej rzeczywistości barter przechodzi dużo sprawniej - łatwiej wytargować od studia sesję nagraniową lub od sklepu muzycznego instrument niż żywą gotówkę. Dodatkowo, jeśli celem ma być “wsparcie dobrej muzyki”, to zastanówmy się, co takiego jest tym wsparciem w największym stopniu, bo może jednak NIE jest to gotówka? Co najtrudniej zrobić/zdobyć samemu? 1. Gotówka 2. Nagrody rzeczowe: instrumenty, wzmacniacze 3. Studio (jakie?) 4. Wydanie płyty (tłoczenie? dystrybucja?) 5. Koncert / koncert na festiwalu / support gwiazdy 6. Trasa koncertowa 7. Uwaga medialna - seria artykułów, wywiadów, relacja w radio / tv 8. Opieka menedżerska / bookingowa 9. Kontrakt 360 st. 10. Pomoc medialna / PR 11. Teledysk 12. Merch (koszulki, kubki, smycze ;-)) Jak wspomniałem - usługi z tej listy będą najłatwiejsze do zdobycia (barter). Nagrody rzeczowe nieco trudniejsze. Żywa gotówka najtrudniejsza (a niekoniecznie najlepsza). ORGANIZACJA / OBSŁUGA Ktoś musi “fizycznie” zorganizować zarówno cały koncert, jak i konkurs. Ktoś musi wykonać dziesiątki telefonów, napisać setki maili, podpisać umowy, wziąć odpowiedzialność prawną i koniec końców - zainwestować pieniądze. Wymaga to pewnego know-how, teamu, który wie, co robi, oraz pewnego zaplecza. Organizację można oczywiście zlecić podwykonwacy (dodatkowy koszt). My - Krakowska Scena Muzyczna - oczywiście deklarujemy pomoc. W jakim stopniu - to zależy od tego, co uradzimy wspólnie. FINANSOWANIE Gdy wiemy już po co, dla kogo i co chcemy zrobić, czas zastanowić się ZA CO. Jeśli zgodnie z planem nasz projekt wywoła trochę szumu, powinno być nieco łatwiej znaleźć sponsorów. “Łatwiej” nie znaczy “łatwo”. Konkursów muzycznych jest cała masa, a znalezienie sponsora, nawet na najlepszą (w naszej opinii) akcję, nie jest wcale spacerem przez park. Możemy spróbować liczyć na to, że jeśli uda się wywołać wokół akcji odpowiednio dużo szumu, sponsorzy przyłączą się sami (wątpliwe). Jeśli wybraliśmy opcję wpisowego, mamy już pewne zasoby, ale umówmy się - kosztów jest znacznie więcej niż to, co jest w stanie pokryć wpisowe. Dodatkowo dysponujemy wpływami z biletów (jeśli oczywiście zdecydujemy się na biletowanie koncertu konkursowego). Ciekawą opcją jest CROWDFUNDING. Jeśli robimy to SAMI i jest to prawdziwe DIY, to czemu nie mielibyśmy finansować naszej zabawy w ten właśnie sposób? Moim pomysłem jest szeroka akcja pt. “konkurs idealny”, uświadamiająca fanów, a w efekcie mająca im przede wszystkim dostarczyć DOBREJ muzyki, starannie wyselekcjonowanej (sami będą widzieć z czego, bo wiedzą, kto się zgłosi i sami za niego wpłacą pieniądze). Można więc spróbować namówić fanów na ten rodzaj wsparcia. Jeśli w akcji wzięłoby udział kilkadziesiąt (set?) zespołów, to można uzbierać całkiem sporą kwotę, którą na wspólnie wybranych zasadach możemy potem rozdysponować między zwycięskie zespoły. Wtedy można by porzucić całkowicie drugi cel zabawy - reklamę sponsora, a władzę przekazać całkowicie w ręce ludu. Znaczy, uh, nasze. Bo przecież MY możemy zrobić to najlepiej. KONKLUZJA Wybaczcie nieco sarkastyczny ton ostatniego zdania. Cały wpis, mimo że, mam nadzieję, merytoryczny, jest również ciut zgorzkniały. Po wysłuchaniu dziesiątek komentarzy nt. naszej własnej działalności odnoszę wrażenie, że niektórzy naprawdę potrafią tylko gadać i narzekać. Ale może potrafimy zrobić coś wspólnie? Nie ma co wierzyć, że duży festiwal pochyli się nad losem pojedynczej kapeli, oferując jej fajne warunki. Dlaczego miałby to robić, skoro na miejsce jednej niezadowolonej i roszczeniowej kapeli pojawi się 10 “młodych i chętnych”, by dopłacić do zabawy? Nie należy organizatorów za to winić. Takie prawo wolnego rynku (i chwała mu, rynkowi, za to, bo to wbrew pozorom zdrowe). Można być oczywiście zawiedzionym i można krytykować, ale z tej krytyki, jak już pisałem wcześniej, powinno wykluć się działanie. Marzy mi się, że mój pomysł na “konkurs idealny” załapie, bo mogłoby to być coś wielkiego - można by ruszyć tym zastane media i organizatorów. Ale szczerze jednak wątpię, by ktoś miał na to siłę i ochotę 🙂 Organizacja konkursu, koncertów i czegokolwiek w ogóle to poważna robota z dużą odpowiedzialnością (w tym społeczną), a w nagrodę często otrzymuje się krytykę, a tylko czasem zadowolenie pojedynczych zespołów (zazwyczaj tych zwycięskich). Pewne jest jednak, że jeśli nie zrobimy nic, wszystko zostanie po staremu. Moja konkluzja jest więc taka - albo to robimy, albo zamilczmy na wieki, skulmy ogon i dopasujmy się do zastanej rzeczywistości. W tę lub we w tę. Jeśli chcesz pomóc… napisz na michal@krakowskascenamuzyczna.pl 🙂 A przede wszystkim wypełnij ankietę -> https://docs.google.com/forms/d/16x6C8O2Hb7DjI7FFXRw3DA1k5Jpauq0gndl5-q1ofrk/viewform… czytaj więcej…

    Mówisz piwo, lejemy Żywiec

    2014-07-14 16:00:38

    Sublokator - Państwo Środka We wrześniu 2011 roku sypiałem przy otwartym balkonie, nurzając się chciwie w ostatnich ciepłych nocach roku. Z nastaniem pierwszego weekendu października czar prysł, czy raczej: został brutalnie zdeptany buciorami skretyniałej watahy smarkatych jełopów. Zapadł zmrok. Nalałem sobie browara, włączyłem film o misji ratunkowej w kosmosie. Otworzyłem balkon.… czytaj więcej…

    Jazzowy lipiec w Krakowie

    2014-07-01 15:00:59

    Dziewiętnasty już raz lipiec w Krakowie należał będzie do jazzu. Wszystko za sprawą Piwnicy Pod Baranami i odbywającego się w niej, choć nie tylko tam, Letniego Festiwalu Jazzowego, któremu mamy nieskrywaną przyjemność patronować.… czytaj więcej…

    Tyle wygrać!

    2014-07-07 15:30:49

    Wszyscy wiedzą, że właśnie rozpoczęły się wakacje. Biedni studenci wyjechali, więc jest w końcu gdzie parkować. Każdy myśli już o urlopie. Tymczasem krakowskie zespoły całkiem nieźle poradziły sobie z kilkoma konkursami.… czytaj więcej…

    Rock and roll is not dead!

    2014-06-30 16:48:34

    Po wielkim festiwalu Tak Brzmi Miasto musiałem wrócić do rzeczywistości klubowych koncertów. Wybrałem mój ulubiony lokal, czyli Lizard King, w którym grał Roadhog oraz Clödie. Nie widziałem żadnego z tych zespołów wcześniej, jedyny kontakt z ich twórczością to Youtube, który, jak powszechnie wiadomo, nie zawsze wiernie oddaje  brzmienie i umiejętności zespołu.… czytaj więcej…

    Lew, czarownica i weekend w Fabryce

    2014-06-24 16:00:59

    W niektórych życiowych sytuacjach wkracza się (nie)spodziewanie na dosyć grząski grunt. Dlatego też należy zastanowić się nad sensem swojej marnej egzystencji. Trzeba sprawdzić, czy aby na pewno robimy w życiu to, czego naprawdę chcemy. Czy ze względu na wrodzoną nieśmiałość lub chęć zaimponowania otoczeniu tkwimy w swojej nudnej, szarej rzeczywistości? Nie ma zatem na co czekać - wypnij tyłek, wciągnij brzuch i wchodzimy do Fabryki. To może oznaczać tylko jedno - Tak Brzmi Miasto czas zacząć.… czytaj więcej…

    O krok od sławy

    2014-06-20 11:13:34

    Nieuchronnie zbliża się koniec kilku konkursów. Dla jednych będzie to gorzka porażka, dla innych być może katapulta do wielkego świata showbusinessu. W poprzedni weekend udowodniliście, że jest Was sporo. Tych, dla których młoda muzyka ma znaczenie. Możecie to potwierdzić pomagając kilku zespołom w konkursach, w których biorą udział.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Kobik/Bone + TEDE

    2014-07-04 15:00:04

    W ostatnią majową sobotę w Rotundzie wystąpił Tede. Konkurs na support musieliśmy niestety odwołać, ale to nie znaczy, że nikt nie rozgrzewał sceny przed Tedem. Po koncercie udało nam się porozmawiać zarówno z gwiazdą wieczoru, jak i z gwiazdą lokalną.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Pora Wiatru

    2014-05-29 15:00:51

    Szóstego czerwca zespół Pora Wiatru zagra trzy koncerty w... tramwaju. Niecodzienna inicjatywa, przyznacie. Nie wiemy czy zatłoczony tramwaj w czerwcu to dobre miejsce na koncert, ale mamy nadzieję, że chłopakom się uda. Postanowiliśmy więc z nimi porozmawiać o tym skąd pomysł i pieniądze. Zapraszamy na koncert, fanpage zespołu oraz do lektury wywiadu. … czytaj więcej…

    O jeden coverowy most za daleko

    2014-06-02 15:38:16

    Dwudziestego trzeciego maja UDA nagrały DVD. Koncert odbył się w Alchemii – miejscu bardzo przyjaznym porąbanym dźwiękom. Nie odmówiłem sobie więc przyjemności uczestniczenia w całym przedsięwzięciu. Była obsuwa, świetny support, mnóstwo znakomitych gości i trochę coverów. Czy było warto?… czytaj więcej…

    Handel się kręci to znaczy WYPRZEDAŻ

    2014-05-16 14:53:53

    Reklama dźwignią handlu, więc czas właśnie na nią. Spokojnie! Blok reklamowy będzie krótki, a treściwy: w Składzie Muzycznym robią wyprzedaż.… czytaj więcej…

    Czy ZBuK dał się sformatować?

    2014-05-22 12:13:55

    Format C: Turn It Up! Po wprowadzeniu komendy FORMAT C: komputer zawsze kulturalnie zadawał pytanie pomocnicze w stylu: Are you sure? Tym razem wykonałem FORMAT C:, ale nie dostałem żadnego ostrzeżenia o skutkach mojego działania. Cały proces trwał trochę ponad 26 minut. Czym to się skończyło?… czytaj więcej…

    Międzynarodowe odmiany metalu w Jazz Rock Cafe

    2014-05-16 14:54:47

    Game metal, humourcore, mathcore, porngrind - nazwy gatunków muzycznych z dnia na dzień stają się coraz bardziej wymyślne i, tu znaczące spojrzenie na ostatni z wymienionych, patologiczne. Dlatego też określenia pokroju „blackened metalcore” w odniesieniu do zespołów występujących w Jazz Rock Café nie zrobiły na mnie dużego wrażenia. Aha - stwierdziłam beznamiętnie - fantastycznie. Ale wiadomo, zagraniczne zespoły, zgniły Zachód, przejść się zawsze warto…… czytaj więcej…

    Krakowskie Szanty #8

    2014-05-08 09:23:56

    O tym, że Kordian jest trudny oraz dlaczego nie było mnie trzy miesiące... No i o tym, po co być supportem Tede.… czytaj więcej…

    DWA (!) supporty przed Tede

    2014-05-05 20:19:00

    Mamy dla Was kolejną supportową niespodziankę. W ostatni dzień maja w Rotundzie wystąpi Tede. My uruchamiamy konkurs na support, a właściwie na supportY bo zagrają aż dwa krakowskie składy!… czytaj więcej…

    Drugi etap Przegladu Kapel Rockowych zakończony.

    2014-05-01 10:00:26

    Właśnie dobiegł końca drugi etap eliminacji do tegorocznego Przeglądu Kapel Rockowych UEK'u. Grupa ekspertów oraz internauci wybrała finałową piątkę, która zawładnie sceną w Klubie Kwadrat. Zespoły, które zobaczymy już 9 maja to : Eleanor Gray, Subline, Cryouts, Venus Fly Trap oraz Special Guest Appearance.… czytaj więcej…

    Jak (z)organizować koncert(y)

    2014-04-29 15:30:59

    Oryginalnie artykuł powstał jako "poradnik koncertowy" dla studentów Zarządzania Kulturą UJ, z którymi mieliśmy okazję współpracować w semestrze zimowym 2013/2014. Niedawno natknąłem się na niego i pomyślałem, że może jednak warto go upublicznić, otwierając się być może na krytykę, ale dokładając tym samym swoją cegiełkę do budowania sceny. Mam nadzieję, że skorzystacie, a być może nawet skomentujecie, po to by pozwolić nam (i innym) dowiedzieć się jak wygląda to u Was.… czytaj więcej…

    Duma i uprzedzenie

    2014-04-19 17:46:57

    PurpleHaze Ensemble Płyta Purplehaze Ensemble i gol-widmo Błaszczykowskiego w ostatniej minucie meczu z Czarnogórą – znajdź podobieństwa pomiędzy powyższymi obrazkami. Dzisiejsze słowo-klucz brzmi: niedosyt.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Mastemey i Kat & Roman Kostrzewski

    2014-04-30 15:00:15

    Czym różni się granie przed legendą polskiego metalu od grania na Emergenzie? Czym różni się granie teraz od grania dwie, trzy dekady temu? Przedstawiamy wywiad z zespołem Mastemey, który miał okazję rozgrzać publiczność przed zespołem KAT & Roman Kostrzewski. Trochę niżej drugi wywiad. Z perkusistą Kata. Również polecamy.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Yassato + Molesta

    2014-04-22 16:28:44

    Dokładnie miesiąc temu. Rotunda. Nieczęsto mamy supporty na koncertach hiphopowych. Tym razem się udało. Oto wywiady z Molestą Ewenement i Yassato.… czytaj więcej…

    KRK on tour vol. 2

    2014-04-18 13:19:49

    Roczny cykl życia zespołu. Letnie festiwale. Jesienne premiery i zimowa depresja. Wszystko do przewidzenia. Z kolei wiosenne słońce tradycyjnie wygania zespoły z miasta. Wyraźnych trendów brak. Co trasa, to… trasa. Każdy wychyla się w inną stronę. Kraków w kwietniu, maju i czerwcu można więc będzie usłyszeć praktycznie wszędzie.… czytaj więcej…

    O klik od sławy

    2014-04-28 05:05:20

    Twoje uzależnienie od ekranu monitora generalnie ma same wady i musisz mieć tego świadomość. Sytuacja jednak nieco się zmienia gdy za wirtualną aprobatą stoją zupełnie realne korzyści… Mowa oczywiście o plebiscytach klików. Każda poważna nagroda w XXI w okupiona musi zostać pokaźnym spamem zespołów, czynionym na rzecz marki sponsora konkursu. Można to przeoczyć w przypadku Life Music i ich konkursu na support Soundgarden, ale już zupełnie nie uda się to przy Skoda Auto Muzyka. Te dwa magiczne konkursy osiągną swój promocyjny cel wkradając się i tu, a to za sprawą mocnej krakowskiej reprezentacji, która postanowiła je opanować. I tak oto w czołówce konkursu Skoda Auto Muzyka wybrzmiewa Time For Funk, Inqubator i Cinemon. Nieco poniżej klasyfikacji rozpędza się Sayes, a za nim Ostatni w Raju, By proxy, Party Hard, Sublokator i… oj tłumnie. 10 zespołów, nagra płytę i wystąpi podczas koncertu w studiu Agnieszki Osieckiej w Trójce. Do kolejnego etapu przechodzi 100 zespołów, które następnie oceni elitarne grono muzyków-jurorów. Głosy można oddawać jedynie po zalogowaniu -codziennie, a do końca głosowania zostały jeszcze tylko 2 dni. Głosowanie trwa już ponad miesiąc i rywalizacja zaczyna się zaostrzać. W jeden dzień można wybić się na szczyt i w 2h z niego spaść. Wiecie co z tym zrobić. To ile % czołówki należeć będzie do Krakowa zależy od Was! Równie tłumnie w Life on Stage. Tłumnie, choć lista zgłoszeń w przeciwieństwie do Skoda Auto jest skończona. Liczy sobie 11 stron, 97 pozycji i 8 krakowskich akcentów. W rywalizacji o występ na festiwalu, wśród zespołów z naszego podwórka, przoduje Rusty Cage. 717 głosów spośród 2947 oddanych dotychczas na Kraków, należy do nich. Pozostałe zgromadzili wspólnie Straight Jack Cat, Ostatni w Raju, Kraków Reggae Band, Cheap Tobacco, Time For Funk, Chee-Psy, Broken Songs i Xposure. Głosować online można bez logowania. Co bogatsi mogą też wysłać sms-a wartego 1,23 i kolejnego i… Są jeszcze Czyżynalia! O możliwość zagrania dla bandy pijanych studentów walczą: Teddy Jr and The Undertaker, Clock Machine, Sayes, Brain's All Gone  i Jenna Eight. No dobrze. Grać będą przed bandą pijanych studentów, ale też przed takimi cudami jak: The Sisters Of Mercy, Epica, Pendulum DJ set + Verse, The Neighbourhood, Brodką, Kalibrem 44, Dawidem Podsiadło, Melą Koteluk, Krzysztof Zalewski, Jelonek i BRACIA FIGO FAGOT. Rzecz dzieje się tu: http://www.czyzynalia.pl/konkurs-kapel.html i trwa do 30 kwietnia. Głosy z ziemi i nieba donoszą, że głosów potrzebują też zespoły Hańba i Chłopcy Kontra Basia w głosowaniu na folkową płytę roku "Wirtualne Gęśle". O tu -> http://www.gesle.folk.pl/?&akcja=pokaz&rok=2014 Bardzo chętnie rozpisałabym się o tym jak brzydką rzeczą jest spam (a kocham spam) i jak niemiłe jest poczucie, że Twój ulubiony zespół rozmienia się na drobne w przegranej grze… nie tym razem. Tym razem w imieniu krakowskich zespołów napiszę: HELP! Zostało jeszcze trochę czasu i jeszcze trochę głosów do zebrania. Wszystkich tych których nuda doprowadziła aż tu, zapraszamy i tam -> By proxy: http://skodaautomuzyka.pl/pl/zespoly/zespol/by-proxy Chee-psy: http://lifeonstage.onet.pl/279,zespol.html Cheap Tabaco: http://lifeonstage.onet.pl/178,zespol.html Cinemon: http://skodaautomuzyka.pl/pl/zespoly/zespol/cinemon Inqbator: http://skodaautomuzyka.pl/pl/zespoly/zespol/inqbator Kraków Reggae Band: http://lifeonstage.onet.pl/255,zespol.html Ostatni w Raju: http://skodaautomuzyka.pl/pl/zespoly/zespol/ostatni-w-raju i http://lifeonstage.onet.pl/279,zespol.html Party Hard:  http://skodaautomuzyka.pl/pl/zespoly/zespol/party-hard Rusty Cage: http://lifeonstage.onet.pl/395,zespol.html Sayes: http://skodaautomuzyka.pl/pl/zespoly/zespol/sayes Straight Jack Cat: http://lifeonstage.onet.pl/147,zespol.html Sublokator: http://skodaautomuzyka.pl/pl/zespoly/zespol/sublokator Time For Funk: http://skodaautomuzyka.pl/pl/zespoly/zespol/time-for-funk i http://lifeonstage.onet.pl/219,zespol.html Xposure: http://lifeonstage.onet.pl/173,zespol.html Broken Songs: http://lifeonstage.onet.pl/197,zespol.html O tym co dzieje się w telewizji, też będziemy donosić! Nie można tego pominąć, ale jeszcze nie pora..… czytaj więcej…

    Nagradzamy subskrybentów naszego newslettera

    2014-04-17 18:52:38

    Facebook umiera (ogłosiliśmy to na... naszym fanpage'u). Szukając innej, sprawniejszej drogi komunikacji chcemy zaprosić Was do dołączenia do naszego newslettera. Będziemy go do Was wysyłać mniej więcej co dwa tygodnie, a przeczytacie w nim o... A, zapiszcie się to zobaczycie, o czym będziemy tam pisać 🙂 … czytaj więcej…

    Zapraszamy na Bluesroads

    2014-04-17 15:24:47

    Już za dwa tygodnie rozpocznie się piąta edycja Bluesroads Festival. Organizatorzy zapewniają, że jak przystało na jubileusz będzie to wydanie wyjątkowe. Wierzymy im,… czytaj więcej…

    Mastemey, KATany i proroczy sobowtór z tramwaju

    2014-04-28 15:30:22

    W zatłoczonym tramwaju leniwie wlokącym się Królewską zobaczyłam sobowtóra Oysteina Aarsetha. Gość był po prostu identyczny. Od tego momentu wiedziałam, że ten piątkowy wieczór będzie w pełni udany. No, może poza tym, że nieludzko bolała mnie noga. Lewa, jeżeli jesteście ciekawi. Chyba zerwałam sobie przyczep jakiegoś ścięgna. Że co..? Jak to mam o czymś innym pisać? A, no, oczywiście, KAT i Roman Kostrzewski - proszę państwa, niesamowite wydarzenie, jedyna taka okazja! Widzicie? Ze mną jak z dzieckiem…… czytaj więcej…

    Wywiad z Markiem Piekarczykiem

    2013-09-19 09:57:01

    Na sam początek chciałbym zapytać jak to było za czasów PRL-u, gdy funkcjonowała cenzura? Jak pisano teksty? Mieliście wątpliwości, czy pisać zgodnie z obowiązującymi zasadami czy omijać? Było tak. Tekst mógł być cały odrzucony, bo wiesz… poeci piszą rzeczy, a władze interpretowały je sobie na swój sposób. I na przykład cały tekst mógł mieć wydźwięk negatywny według nich, czyli atakujący władze. Wystarczył na przykład tekst o wolności. Wolność wewnętrzna - i już jest bunt wtedy. Lecz wystarczyło napisać ostatnią zwrotkę… Na przykład zespół TEST zrobił "Nie zatrzymasz mnie, moim domem świat" (nuci), tak jakoś to jest. A na końcu jest taka zwrotka, której ja na swojej płycie (przyp. red. Źródło) nie zaśpiewałem, że "zamiast mężem być, wolę zginąć". To na pewno było dla cenzury zrobione. Czy tam piosenka Niebiesko-Czarnych "Wracajcie chłopcy na wieś". Też na płycie Źródło…  Tak, tak, chłopcy na wieś wracali jak się zwalniali z fabryk… Młodzi mężczyźni byli wyciągani z fabryk… Komuniści zawalili sprawę, uwłaszczyli chłopa, dali mu ziemię i już nie mogli ich potem wyrzucić, odebrać (śmiech), to zrobili mu nędzę i ściągnęli do miasta. Zrobili chłopa robotnika i "Wracajcie chłopcy na wieś" to była rewolucyjna piosenka! Bo wtedy ściągali ich do budowy hut, kopalni i w ostatniej zwrotce jest "dziewczyny usychają, nie chcą dłużej na Was czekać" no i to takie niby alibi. Wiesz zawsze to można było dziewuchami jakoś przykryć. W naszym wypadku było tak, że zespół TSA miał wiele tekstów które były niecenzuralne i to w bardzo dziwny sposób, ponieważ… Jest taki numer "Bez Podtekstów", który ma tytuł po to, że… po prostu: bez podtekstów. "Panie cenzorze to jest BEZ podtekstów! Tam nic nie ma!" (śmiech). Tak właśnie czytałem w książce, że był Pan na Mysiej w Warszawie i powiedział - no jak może ta piosenka mieć podteksty, skoro sam tytuł mówi że nic nie ma… Sugestia że cenzura była głupia? Nieee, dało się ich przechytrzyć po prostu. Był taki utwór "Sabat Czarownic" i jak numer był już nagrany to Jacek Rzehak (autor tekstów, menadżer TSA w latach 80.) był u cenzora z taką małą maszyną do pisania i kartkami, a ja czekałem w studio, bo już miałem nagrywać. I on tam chodził, a cenzor mu skreślał "czarownice okularnice" i tak dalej, aż w końcu przeszło. Jak już przybił pieczątkę to on (Jacek) do mnie dzwoni, telefon na korbkę, ja pisałem na kartce co on mi dyktował i nagrałem to po prostu. Zanim on dojechał do Rzeszowa to już nagrane było (śmiech). Inny numer z cenzurą był odwrotny. Było parę miast w których nie wolno nam było grać "Mass Media" (Marek nuci wstęp) i tyle. Potem był numer "Pierwszy Karabin", który był na liście przebojów i nagle zniknął. Ja zadzwoniłem do Trójki, oni powiedzieli, że to cenzor zdjął i dali mi telefon do cenzora. A cenzor powiedział, że o mało pracy nie stracił za to, że puścił ten numer do radia. Z trzech paragrafów: Demoralizacja młodzieży, ustawa o obronności i coś tam jeszcze - Konstytucja czy coś. No i Jaruzelski osobiście zareagował i kazał to ściągnąć natychmiast. Później znowu były jaja z tą samą płytą "Rock’n’Roll". Nie wiadomo dlaczego. Widocznie komuna na początku miała więcej innych problemów i nie zajmowała się tak muzyką, jak później. Płyta "Rock’n’Roll" wyszła dopiero w 84, no i tam były piosenki takie jak "Francuskie Ciasteczka", "Karabin" słynny i "Mechaniczny Pies". W tej ostatniej jest taka zwrotka w której napisałem "Ich pas złodziei chodzi tłum, z maskami psiej dobroci, ich paser to ten ksiądz, co w złotej komży chodzi". A "Francuskie…" to jest poetycki tekst po prostu o miłości francuskiej (śmiech). Tylko, że tak ładnie napisany, długo nad tym siedziałem, żeby nie było wulgarne, wstrętnie i wyobraź sobie że dyrektor Tonpressu (wytwórnia płytowa) nie mógł się zdecydować, czy pójść na francuskie ciasteczka, co jest bulwersujące, czy raczej odrzucić ten tekst z księdzem, bo oni nie chcieli już denerwować Kościoła. A "Karabin" musiał przejść (śmiech)! I któraś zdaje się z tych piosenek jest tylko na kasecie, a druga jest tylko na płycie. Wtedy protestowało się przeciwko braku wolności, PRL… W 2004 roku pojawił się "Proceder" i tam teksty też nie są pozytywne. Nawet tytułowy numer zaczyna się "od dawna mam dość i wciąż budzi mą złość, ten proceder niecny". Potem jeden bohater z "rękami w kieszeni", potem drugi też negatywny… Czym jest ten proceder w takim razie? Dalej są te gnoje, te same mordy, tłuste łapska… Ale kto to jest? Złodzieje, oszuści, którzy manipulowali narodem i zawsze będą… Wcale nie odeszli w cień. Bo to nie ma znaczenia jak się nazywa system. System jest jeden. Albo uczciwy albo nieuczciwy. Albo jest zbudowany po to, żeby elita kradła, albo po to, żeby żyło się dobrze. Niestety, nie jest zbudowany, by żyło się dobrze. W takim razie… TSA to jest zespół rock and rollowy. Czy zadaniem tego rock and rolla nie jest właśnie to, by to była jakaś odskocznia dla ludzi? Żeby nie myśleli o tym? Żeby to była totalna zabawa? Rock and roll bez buntu nie istnieje. Jeżeli rock and roll jest bez buntu, to jest z gipsu. Tak jak rzeźba, która miała być z kamienia, a odlana jest z gipsu. "Looks like" - jak to mawiają amerykanie. Wszyscy grają teraz rock and rolla. Używają gitar, nawet Doda ma gitarzystę heavy metalowego. Nawet widziałem Marylę Rodowicz z heavy metalowcami jakimiś, nawet takimi dosyć poważnie (imituje dźwięki przypominające growl), takimi turpistycznymi jak to nazywam. Hardcore jakiś tam mieli. I oni się podpierają wszyscy. Myślą, że jak będzie gitara, jak będzie perkusja i bas, to już jest rock and roll. A to jest nieprawda. Bo rock and roll to nie tylko drive i sposób brzmienia, czego nie można odmówić TSA - bo tu jest i to, i to - ale jeszcze jest pewna bezkompromisowość w wyrazie, sposób wykonawczy, w którym nie ma tego mizdrzenia się do ludzi, tylko mówienie prosto w oczy co się myśli. Unikanie zagmatwanej poezji… Ludzie mają jakieś tam poetyckie twory… Ale to beznadzieja, bo nie masz kontaktu z ludźmi na koncercie, bo twoje metafory są niezrozumiałe. Ja uważam, że metaforą ma być cały tekst, albo żeby ich w ogóle nie było. Staram się, jak piszę teksty, żeby to były bardzo proste zdania, bardzo proste słowa, które łapią ludzie w trakcie koncertu. A nie, że dopiero potem się zastanawiają, kombinują co ten pan artysta chciał przez to powiedzieć. To jest bzdura. Rock and rollowy tekst musi być prosty, tak jak rock and roll. Nie można filozofować. Znaczy filozofuje się po prostu inaczej. Tak jak poeta prawdziwy. On zderza swoje dwa słowa i tworzy nową wartość. Nową przestrzeń słowną i myśl. To jest poezja, która tworzy nowe kosmosy, jak w Heglu: Monady ścierają się tworząc nową wartość. Wiesz, i to słowo jest pod tym względem najcenniejsze. Dwa słowa zderzysz i tworzysz całkowicie nowy obraz, nową przestrzeń, nowy kosmos. W tekstach nie trzeba gmatwać. Prostota jest tą cechą mistrzów, która jest rzadko spotykana. Dla mnie jest to cel. Ja dążę do prostoty, bo prostota jest bardzo trudną drogą, ale drogą do prawdy. Mógłbym tam beblać, pisać teksty naćpany, napity, tak jak niektórzy moi koledzy z branży - nie będę mówił kto - którzy piszą szesnaście tekstów tygodniowo albo dziennie. Siedemdziesiąt zwrotek i bełkoczą to na scenie pod przykrywką różnych dziwnych rzeczy. Ale ja tak nie chcę. Ja chcę mówić prosto. Ludzie kocham was - ludzie nie kocham was. Czemu umieracie? Czemu nie zostaliście? Czemu nie odeszliście? Proste. Ale za każdym razem ten tekst musi być ważny. Nieprzemijający. Nie może rock and roll pisać o jakichś politykach. Może pisać o jakichś "grubasach wstrętnych z tłustymi łapskami którzy są bezczelni i chcą nas nauczyć przeginania pały" (parafraza tekstu "Procedera"). Nas pouczają, a sami kradną cały czas. Ale zawsze są tacy, to są zawsze te mordy. "Drugi znowu ma pysk, uśmiech jak błota bryzg". Specjalnie są takie rymy, to jest taki sposób. To jest język wiesz skąd wzięty? Z Kabaretu Starszych Panów. To jest Przybora - mistrz świata w pisaniu tekstów. Ja nawet się szczycę tym tekstem, uważam go za majstersztyk, bardzo taki wykwintny, bardzo dobrze po polsku. Oczywiście nie mówię, że jestem znakomitym tekściarzem, ale jestem dumny z tego tekstu, bo ma dobry język polski. "Inny znowu ma pysk, uśmiech jak błota bryzg, tłuste, lepkie palce, pełen pychy brzuch, nonszalancki ruch i w kieszeni harce". Patrz, cały obraz takiego gnoja z kluczami od jakiegoś samochodu drogiego, które tam przewala w portkach i taki pełen brzuch, wypchnięty, pełno takich gnojów łazi (imituje takiego "gnoja", śmiech). Jak przyjechałem do Polski ze Stanów w 98 roku, to pełno takich gnojów, złodziei łaziło. I to się nie zmieniło. Nie zmieniło się, tylko teraz są już wielkimi przedsiębiorcami, a wtedy byli tylko złodziejami. Ten był szefem mafii złodziei samochodów, ten drugi jakiejś innej… Przedstawiali mi tych ludzi jako (ironizuje) "znakomitych ludzi z mojego miasteczka, których ja powinienem poznać, i oni są ważni, i jak oni się do mnie uśmiechają, to znaczy że ja jestem super, bo oni mnie szanują". A to są skurwysyny, złodzieje i przewalacze. Wspominał Pan o tej ewolucji. W latach 80. to były proste teksty, w "Zwierzeniach" powtarza się na początku anafora "podobno" kilka razy. Dzisiaj też pasuje, wszystkie teksty pasują! (śmiech) Oczywiście! Ale czy czuje Pan jakąś ewolucję, od tych najprostszych tekstów z 81 roku, do "Procederu", do dzisiejszych? Tak. I na czym ona polega? Na tym że nie ma złudzeń (śmiech). Kiedyś były złudzenia, że był tylko jeden wróg, że to komuna. Chociaż ja wiedziałem, że jest głupota ludzka na świecie straszliwa, i "Maratończyk" o tym mówi cały czas, "Chodzą ludzie" tak samo. Właściwie to "Maratończyk" jest takim moim dziełem, takim Rzehakiem, ale bardzo dobrym, w którym kpiłem z przysłów, wydumanych filozofii, które nic nie znaczą. "Chodzą ludzie" - o zakłamaniu, to zawsze jest, nie? Bez względu na system i tak dalej, ale okazuje się, że największym jednak wrogiem człowieka jest głupota. System nie ma znaczenia, bo głupota ludzka potrafi zniewolić wszystkie umysły w sposób straszny. Jest wykorzystywana przez spryciarzy, biznesmenów albo polityków. Nie ma znaczenia którzy. Oni wszyscy chcą nas okraść, oszukać, omamić, cały czas wciskają nam coś czego niby my nie potrafimy. Są politykaaaami (akcentuje tak by zrymować), chujami, którzy wciskają ciemnotę narodowi, że to jest jakiś tam wybrany zawód, umiejętności jakieś. Oni nie mają żadnych umiejętności, to są zwykłe gnoje, które chcą rządzić i mają różne usprawiedliwienia na to, a szczególnie ich największym usprawiedliwieniem jest demokracja, która polega na tym, że my legitymizujemy ich. Po prostu idziemy do wyborów i wybieramy, a wcale ich nie wybieramy, tylko potwierdzamy, że oni mają prawo głosić to, co głoszą. A to nie jest prawdą, bo myśmy nie wybrali ich. Oni sami się pchnęli do tego. A jakby miał Pan wybrać trzy teksty, które najlepiej oddają ten obraz świata, w którym wszyscy żyjemy? Teraz? Tak, tak z całej kariery. Prostytucja czyli Wyprzedaż, Mass Media (długa cisza), Bez podtekstów zawsze jest aktualny. Plan Życia? Czysta prawda, bądź sobą. Więcej nawet, Heavy Metal Świat jest dalej aktualny. Właściwie wszystkie teksty są aktualne, wszystkie odzwierciedlają nasze życie. Śpiewamy i nie czujemy jakiegoś niedopasowania. Jak ja bym czuł jakikolwiek nonsens, to bym przestał to śpiewać od razu. Wszystkie numery, które śpiewam, mają sens. Inaczej nie śpiewam, bo mi się nie chce. Z jednej strony mamy ten okres buntu przeciwko władzy w latach 80, ogólnie tym ludziom, gnojom itd., a z drugiej strony dwa, trzy teksty, takie typowe hymny dla młodzieży. Czyli TSA Rock i Heavy Metal Świat.  A, wiesz trochę mi obrzydło to, ten TSA Rock. To taka zabawaaaa. I jeszcze jaki? Heavy Metal Świat? Tak. No wiesz, to taki hymn… Na zamówienie społeczne (śmiech). Ale akurat wyszedł fajny numer, jest prawdziwy, bo tam jest usprawiedliwienie krzyku tak jakby. Starałem się opowiedzieć dlaczego krzyk? Skoro zagłusza nas wszystko, to krzyczymy, jak nas więcej to lepiej! (śmiech) No bo napieprzamy, dlatego jesteśmy agresywni, bo nikt nie będzie nas wysłuchiwał. Ale nie jesteśmy agresywni, żeby burzyć, niszczyć i poniżać, tylko żeby nas usłyszano. Który jeszcze mówiłeś? Te dwa, właśnie, takie typowe, proste… "Taka w życiu nasza rola, rock and rolla dobrze grać". No to taka pierdola, takie proste… To Rzehak napisał, to chyba jeden z jego pierwszych takich tekstów. Napisał - to zaśpiewałem. Wracając do najnowszej płyty, jest np. "Tratwa", i tam pan mówi, że człowiek jest zupełnie samotny. Bo jest. I na nikogo nie może liczyć? Może. Na siebie? No (śmiech). Czasami pojawi się ktoś, "czasem, przypadkiem, ktoś może pomóc Ci, choć będziesz już myślał że nie pomoże nikt, jeszcze nie raz przegrasz i poznasz klęski smak, lecz nigdy nie poddawaj się, i do końca walcz" (nuci). Z czwartej płyty, najlepsze teksty! No i widzisz - sam masz odpowiedź. Wszystkie teksty się zazębiają, w sumie chodzi cały czas o to samo. Jak pomóc człowiekowi, jak pomóc samemu sobie. Teksty pomogły mnie również. Jak byłem w Nowym Jorku, to rozleciała mi się rodzina, miałem samobójczą depresję, straszliwą. O mało nie umarłem tam, o mało mi serce nie pękło. Taką klęskę przeżyłem osobistą. Nie słuchałem kilka lat… I włączyłem sobie kasetę. Swoją? Tak, TSA (śmiech). I zacząłem słuchać. I usłyszałem jak ktoś, jakiś mój przyjaciel, mi mówi co mam zrobić. Daje mi dobre rady, naprawdę wspaniałe. Ja wtedy zrozumiałem jaka to jest potęga. Ile tam jest pozytywnych relacji, jaki tam jest przekaz, ilu ludziom to mogło pomóc, wtedy uwierzyłem że ta muzyka rzeczywiście komuś pomogła. Te teksty podtrzymały na duchu wielu ludzi. Bo oni mi tak mówili, to ja słuchałem, wiesz… Wiesz jaki ja jestem przecież. Taki podejrzliwy, nie uważam się za jakiegoś idola strasznego, jestem podejrzliwy wobec takich hołdów, nie? Nie mówię, że ktoś ma nieczyste sumienie jak oddaje mi "taką cześć", ale tak czuję, jakby to nie dotyczyło mnie. Mam taką jakby schizofrenię. Tak jakby inny był ten gość, co mu hołd oddają. Chociaż to ja napisałem, ja to śpiewam i nie rozdzielam się na dwie osobowości… Powiem ci, że te teksty mi pomogły. Bardzo. Chciałem jeszcze spytać o jeden z moich ulubionych tekstów, czyli Szansę. Szansa zajebista jest. Nooo (śmiech). Chciałbym zapytać jak to tak naprawdę wygląda? Na początku mówi pan że "cały świat, ten brudny ściek coraz bardziej wkurwia Cię", chociaż w książeczce jest co innego (rozbieżność - Marek śpiewa "wkurwia", w książeczce jest "wkurza"). Wkulwia (śmiech), cenzura jebana. Dalej cenzura (śmiech). No, więc na początku mamy, że świat wkurwia, seks nie rajcuje, a potem jednak pan mówi że życie cały czas daje te szanse. No. A wiesz dlaczego? On jest taki malkontent ten koleś. A to jest Pan? Nieee, ja śpiewam do kolegi. "Każde lustro budzi wstręt, bo tam widzisz swoją twarz, cały świat ten brudny ściek, coraz bardziej wkurwia Cię". Hej, hej, co z tobą jest, otwórz oczy i spójrz na świat (śmiech). To ja śpiewam do kolesia, który tam gnije gdzieś. Są te szanse, tylko kurna otwórz oczy, weź obudź się chłopie. Mimo tego całego złego świata? Nooo. Bo to my sobie sami tworzymy te szanse. I to jest takie wiesz, zawołanie, że każdy sam znajdzie odpowiedź. Bo ja mu nie daje żadnej recepty na szansę, która prowadzi do czegoś tam. Do czego? Niee, on sobie znajdzie, on wie na co ma tę szansę mieć. Na przykład na to, żeby kochać, zakochać się, być kochanym, mieć rodzinę, mieć dzieci, albo mieć pracę, godność odzyskać. Wiesz, to jest ta szansa. I jeszcze na koniec o jeden tekst chciałem zapytać. Mój cień omija mnie, to już jest taki najbardziej pesymistyczny, negatywny… To jest czaad! Ojjjj. Tu już nawet cień mnie omija… Oj, powiem Ci że bardzo lubię ten numer. To jest taka sytuacja która się zdarza czasami. Wiesz, masz taką noc, masz przejebane, już chcesz stąd spierdalać… Wiesz, teksty nie tylko są jakby odzwierciedleniem przemyśleń filozoficznych, ale także sytuacji psychologicznych, życiowych. I na przykład ta sytuacja jest taka. Mój własny cień omija mnie. I wiesz, powiem Ci tak, że to najbardziej odzwierciedla taki stan, kiedy jesteś już w totalnej dupie. Nie, że się coś stało, tylko Ty już tak czujesz w tym miejscu jakbyś miał, jakbyś już zdechnął. Nie ma ciebie, nie? Twój własny cień cię omija, olewa cię, nie mam już własnych snów, niczego. Ale tam nie ma żadnego pocieszenia! Nie ma. Dlatego, że to jest dół. I to jest sytuacja, krejzi, jak ta solówka (naśladuje), takie popierdolone tam jest wszystko w tym numerze. A jednocześnie nieubłagany czas idzie, kurde chłopie, idzie, nic, nie ma litości, po prostu cały czas przemija, cały czas świat przemija obok ciebie. Bo ktoś będzie w takim stanie i się tak rozbawi w tym numerze. Wiesz, posłucha i też się tak zdołuje, ale wiesz… Może to dołowanie tak go dobije, że jakoś ten szlam z niego wypłynie i rano się obudzi normalny. Tak jak nieraz po wódce, ludzie się budzą, albo nie budzą (śmiech). Wiesz, jedni wpadają w gorszy kanał, a jedni wyrzygają to wszystko i na drugi dzień powiedzą "aaa fuck it", już jest lepiej. Taka ucieczka. Ale wiesz, można uciec też w masochizm, tak się skatować, zgnębić, myśleć jak to powiedział Nietzsche "Miłość samobójcza pozwala przeżyć spokojnie niejedną noc" (śmiech). Dziękuje za wywiad. Dziękuję, trzymaj się, naprawdę fajne pytania! rozmawiał: Mike Młynarczyk zdjęcie: https://www.facebook.com/MarekPiekarczyk?fref=ts… czytaj więcej…

    Przypominamy o Doładowaniu

    2014-04-03 15:00:52

    Paul Di'Anno, były wokalista zespołu Iron Maiden, a także grup takich jak Gogmagog, Praying Mantis, Killers, czy Battlezone, odwiedzi Polskę w 2014 roku! W dniach 7-11 kwietnia da aż 5 koncertów w 5 różnych miastach Polski… czytaj więcej…

    Festiwal Tak Brzmi Miasto

    2014-03-26 14:19:35

    Nadchodzi czerwiec. Dla nas właściwie już tu jest. To wszystko dlatego, że w czerwcu się dzieje najważniejsza nasza rzecz czyli coś, co do tej pory było Urodzinami Krakowskiej Sceny Muzycznej. W zeszłym roku nieśmiało dołączyliśmy podhasło Tak Brzmi Miasto, które począwszy od 2014 jest już oficjalną nazwą naszego małego festiwalu.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Ania Dudek

    2014-03-31 15:00:48

    Piątego kwietnia czeka Cię występ w Lizard Kingu. To będzie jakiś wyjątkowo-specjalny koncert ? Ania Dudek:  To będzie dla mnie ważne wydarzenie. Jednego wieczoru zaprezentuję się w trzech odsłonach.  Zależy mi na tym, by pokazać swoją wszechstronność. Koncert nazywa się Ania Dudek do sześcianu i jak sama nazwa wskazuje występ będzie się składał z trzech części. Pierwsza z nich to akustyczny projekt Ania Dudek Trio, z którym na codzień grywam w Krakowie. Set będzie opierał się na wokalu oraz brzmieniach akustycznej gitary i saksofonu. Zagramy znane utwory na nowo przez nas zaaranżowane. Taki supporcik, przystawka.  Dwa kolejne sety to danie główne. Będzie to najbardziej zróżnicowana część wydarzenia – smaczna, autorska mieszanka popu, jazzu, soulu, a nawet  reggae reprezentowana przez 5 młodych, zdolnych mężczyzn i mnie jako rodzynka pod nazwą Ania Dudek. Tym razem wokal, saksofon i gitarę wesprze perkusja, gitara basowa oraz instrumenty klawiszowe. W ostatnim secie na deser zaserwuję publiczności  spontaniczny elektroniczny projekt oparty na klubowych brzmieniach muzyki Nu Disco/House - istny odlot czyli Ja, jako AnnDee - to mój pseudonim, który razem z DJ Hddcutem stworzyliśmy na potrzeby tego projektu. To rzadko spotykane w Lizardzie. Racja. Niecodzienne zjawisko, lecz przez to może okazać się ciekawsze,  wyjątkowe. Kto Ci w tym pomaga? Od strony muzycznej bardzo pomocni dla mnie są chłopcy z mojego trio – Andrzej Pudlik oraz Sebastian Steć. To oni pomogli mi stworzyć autorski sekstet oraz wspólnie ze mną trzymają pieczę nad jego owocnym rozwojem. W kwestii pomocy nie mogę pominąć również Grzegorza Bąka znanego jako Dj Hddcut/Cutostrofic - dyskotekowego prezentera czarnego gatunku (tak o sobie mówi), z którym w naszym live actowym projekcie jeździmy po całej Polsce, rozkręcając imprezy w najlepszych klubach. Byłoby grubym nietaktem z mojej strony, gdybym nie wymieniła z imienia i nazwiska mojego klawiszowca, od którego zaczęła się moja przygoda z krakowskim graniem – Rafał „Karmel” Muszyński. W kwestii organizacyjnej i technicznej pomaga mi Wielka Armia wspaniałych, rzetelnych osób, bez których z pewnością nie udałoby mi się zorganizować koncertu w tak szybkim tempie oraz które zawsze są blisko mnie. Trzy różne stylistyki jednego wieczoru. Zamierzasz to jakoś połączyć? Cały występ, mimo swojej różnorodności, będzie się składał, jak puzzle –  w jedną całość. Trzeba to zobaczyć. Z czego wynika taka różnorodność? Słucham różnorodnej  muzyki. Od klasyki, przez muzykę  filmową, hip hop i popowe rzeczy, aż do jazzu i soulu. Uwielbiam r'n'b, house oraz wszelkiego rodzaju muzykę elektroniczną. W każdym z projektów czuję sie inaczej, a co najważniejsze – czuję się komfortowo. Z którym projektem najwięcej koncertujesz? Różnie. Mam wielką nadzieję, że uda mi się najczęściej koncertować z tym projektem, z którym będę mogła śpiewać swój autorski materiał. Kiedy zobaczymy efekty? Wierzę, że efekty ujrzycie jesienią. Natomiast nie tracąc czasu pewnie z  Hddcutem spróbujemy stworzyć jakiś przyjemny dla ucha wakacyjny hit.  Jak na razie, wszystko zmierza w dobrym kierunku. Opowiedz więcej o muzykach, z którymi współpracujesz w sekstecie. To wspaniali ludzie i wykształceni, wybitni muzycy: Piotr Południak – gitara basowa. Mateusz Gawęda - piano. Łukasz Stworzewicz - perkusja. Dla zachowania równowagi kolejna trójka, wliczając w nią Sebastiana, Andrzeja oraz mnie, to samouki, którzy do czynienia z akademią nie mieli wcale, co nie znaczy, że czujemy się gorsi. Wręcz przeciwnie. Uczymy się wszyscy od siebie i to jest najfajniejsze. Osobiście uważam, że jako całość tworzymy świetny zespół. Chciałem zapytać czy jeszcze denerwują cię pytania o X – factor, Mam Talent. Nie, to przeszłość. Oddzieliłam ją grubą krechą. Jak to wspominasz? Miło wspominam owe wydarzenia. Byłam cichą, nieśmiałą studentką ochrony środowiska z wielkimi marzeniami, która tak naprawdę nie miała nic do stracenia. Dzięki programom zyskałam więcej pewności i wiary w swoje własne możliwości oraz jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że muzyka jest dla mnie najważniejsza i chcę podążać jej ścieżkami. Poza sporą dawką korzyści otrzymałam również  niemały przydział stresu, ale kto by na to patrzył. Teraz jestem silniejsza! Dzięki serdeczne. rozmawiał: Bartek Szlapa korekta: Igor Goran Kadir… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Egos

    2014-03-14 15:00:31

    Macie jakieś plany na niedzielny wieczór? Jeżeli macie, to zmieńcie! A jak nie macie, to od czego macie nas? Ano od tego, żeby miał Wam kto podpowiedzieć, na jaki koncert warto pójść. A w najbliższą niedzielę warto wybrać się do klubu The Stage na koncert zespołów Egos i Xtermination. Jako przedsmak, możecie poczytać sobie wywiad jakiego udzielili nam panowie z Egos.  … czytaj więcej…

    Must be the parówki

    2014-06-25 16:00:46

    Jakiś czas temu żona pojechała na wieś, więc pomyślałem, że zrobię coś pożytecznego. Kupiłem browary, zrobiłem popcorn i postanowiłem zacząć działać. Zaraz po przeglądnięciu fejsa. Post zespołu Straight Jack Cat pchnął mnie jednak do oglądnięcia pierwszego odcinka siódmej edycji Must Be The Music. I co?… czytaj więcej…

    Krakowskie Klimaty Bluesowe - Patronujemy płycie!

    2014-03-21 17:23:02

    Czy wiecie co wydarzy się w Krakowie dziesiątego kwietnia? Znaczna część społeczeństwa pewnie odpowiedziałaby, że ta data jednoznacznie kojarzy się wiadomo z czym. Ale ci, których krakowska muzyka interesuje bardziej niż Tupolew powinni zapamiętać tę datę, bo to właśnie wtedy ukaże się płyta Krakowskie Klimaty Bluesowe. Znajdą się na niej nagrania wykonawców, których znamy i lubimy. Mamy nadzieję, że Wy również. Z tym większą przyjemnością obejmujemy tę płytę naszym patronatem.… czytaj więcej…

    "The Toobes - dla nich najważniejsza jest komercja" - wywiad z Dzieciukami i Hańbą

    2014-03-01 13:54:19

    Wywiad z zespołami Dzieciuki oraz Hańba, przeprowadzony przed koncertem w Krakowie, 1 Marca 2014 w klubie Piękny Pies. Dużo o historii, relacjach Polski z Białorusią i Białoruskiej Scenie Muzycznej.… czytaj więcej…

    Coraz poważniejsze się to nasze granie robi - wywiad z The Silver Owls

    2014-02-27 13:06:21

    Już dziś o 20:00 w klubie Alchemia koncert ekipy Składamy Koncerty, która jest owocem współpracy KSM z Instytutem Kultury Uniwersytetu Jagiellońskiego. Tego wieczoru będziecie mogli usłyszeć trzy różne muzyczne światy. Funkowy groove, nieco elektroniki, a do tego coś, co sami zainteresowani określają jako "marzycielsko-kowbojska retro Americana". Mowa o The Silver Owls, którzy na scenie Alchemii spotkają się dziś z dżindżer projekt i By Proxy. Z tej okazji nasza wysłanniczka spotkała się ze Scotią Gilroy, założycielką Srebrnych Sów.… czytaj więcej…

    Kto chce zagrać przed KATem?

    2014-02-21 10:00:46

    Zespoły! Kolejna okazja do pokazania się przed legendą polskiego metalu! 28.03.2014. Klub Rotunda. Zasady jak zwykle dziecinnie proste: 1. Wysyłacie mejla o tytule: support Rotunda: Kat: nazwa zespołu na adres ola[at]krakowskascenamuzyczna.pl. Termin nadsyłania zgłoszeń: 03.03.2014. 2. My, w porozumieniu z Rotundą, wybieramy dwa zespoły i uruchamiamy konkurs na naszym fanpejdżu. 3. Wy namawiacie fanów, żeby na Was głosowali, fani na Was głosują, wy wygrywacie 🙂 Czekamy na zgłoszenia!… czytaj więcej…

    Party Rura 2014!

    2014-02-19 17:36:37

    Obiecaliśmy Wam, że zaktualizujemy listę przeglądów i konkursów, od których młode kapele mogą zaczynać swoją drogę na szczyt - czymkolwiek ten szczyt jest. Pracujemy nad tym, wierzcie nam. … czytaj więcej…

    7 powodów, dla których nikt nie przychodzi na Twoje koncerty

    2014-02-26 16:00:49

    Jak wiadomo, tłumaczenie poczytnego artykułu z zagranicy to łatwy i przyjemny sposób na zwiększenie oglądalności serwisu. Tak było w przypadku Listu otwartego do klubów wykorzystujących muzyków autorstwa Dave'a Goldberga, który to wywołał na tyle dużo szumu, że linkował do niego sam Michał Wiśniewski (pozdrawiamy). Mamy nadzieję, że będzie tak i teraz, bo po pierwsze lubimy, gdy nas czytacie, a po drugie dzisiejszy artykuł to zbiór kilku obserwacji tak prostych, jak - w naszym odczuciu - prawdziwych. Na co dzień wszyscy narzekają, jak to źle dookoła. Może zamiast narzekać... A co tam. Nie uprzedzajmy faktów. Zapraszamy do lektury.… czytaj więcej…

    Krakowskie Szanty #7

    2014-02-17 16:40:52

    Muchy z Krakowa zapragnęły być lepszymi od tych poznańskich, dlatego zwielokrotniły swoją moc, mnożąc ją razy milion. Nie mówimy tu na szczęście o muchach owocówkach albo tzw. bzyczących krowach, które latają powoooolnie i siadają w końcu na nosie albo innych, mniej dostępnych ludzkiej dłoni częściach ciała... Chodzi o zespół (grupę (muzyczną)), która wykonuje piosenkę o najgorszym dniu. Gdyby data premiery miała miejsce nieco wcześniej, dwudziestego stycznia, wówczas można by pomyśleć, że chodzi o Blue Monday (wg. naukowców - przynajmniej niektórych - najbardziej depresyjny dzień w roku). .youtube_sc iframe.yp{display:none;}The Adobe Flash Player is required for video playback.Get the latest Flash Player or Watch this video on YouTube.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Chill e motion + Wojtek Mazolewski Quintet

    2014-03-12 15:00:07

    czytaj więcej…

    Doładowany patronat

    2014-02-13 17:52:36

    Dziewiątego kwietnia w klubie Lizard King zagra Paul Di'Anno znany przede wszystkim jako pierwszy wokalista Iron Maiden. Towarzyszyć mu będą polskie zespoły: Dust Bowl, Heart Attack, People of the Haze oraz Scream Maker. Postanowiliśmy objąć ten koncert naszym patronatem. Dlaczego?… czytaj więcej…

    Supportowy ewenement. Molesta Ewenement!

    2014-02-06 16:29:26

    Ziomy! Chcecie rozgrzać scenę przed Molesta Ewenement? Chcecie? To zróbcie wielki hałas, bo możecie! Jak? Bardzo prosto (pe er o es te o)! Wysyłajcie e-maile do Oli (ola[at]krakowskascenamuzyczna.pl) o treści: support Rotunda: Molesta Ewenement: nazwa zespołu do 26.02 dwa zero jeden cztery. Potem tradycyjnie będzie konkurs, a zwycięzca zagra 22-go marca w Rotundzie. Zasady znane, ale i tak przypomnę: 1. Jeśli chcesz zagrać, wysyłasz maila na ola [at] krakowskascenamuzyczna.pl. W mailu link do muzyki, do video, do fotek, do www zespołu, do facebooka. Do czegokolwiek co przekona Molestę, że macie przed nimi zagrać. Pamiętaj – LINK, a nie załączone osiem płyt i trzy dvd. 2. Z nadesłanych zgłoszeń wybieramy dwa zespoły, które Molesta musi zaakceptować. 3. Uruchamiamy głosowanie na FB. 4. Publiczność planująca przybyć na koncert wybiera ten zespół (z dwóch zaakceptowanych), który chce zobaczyć przed Molestą. Yo!… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Crowd + Nonamen + Turbo

    2014-02-12 16:00:49

    Trzy zespoły na jednej scenie. Wszystkie spod znaku cięższych odmian rocka, różni ich natomiast muzyczny staż. Dwudziestego czwartego stycznia na deskach Rotundy zaprezentował się legendarny zespół Turbo, poprzedzony przez dwie krakowskie kapele - Crowd i Nonamen. Wykorzystując to wyjątkowe nagromadzenie hardrockowców w jednym miejscu, przeprowadziliśmy z nimi długie rozmowy o życiu, pieniądzach i muzyce.… czytaj więcej…

    Świetliki nie promują nowej płyty. I dobrze.

    2014-02-14 15:00:34

    Pierwszą kasetę (tak, tak - kasetę) Świetlików wygrałem w 1995 roku w programie LaLaMiDo. Zamieniłem się z kumplem na kasetę Rozwód w Sedesie. Ot, błędy młodości. Dosyć szybko jednak nabyłem O.gród K.oncentracyjny (dwa dni później) drogą kupna, już w wersji kompaktowej, i od tamtego czasu muzyka Świetlików towarzyszyła mi bardzo często. Każdy album wywoływał dreszcz emocji. Po ukazaniu sie Las Putas Melancólicas zapadła cisza i mimo że od czasu do czasu wracałem do ich muzyki, to już bez wypieków na twarzy. Po ośmiu latach Panowie (w obecnym składzie również Pani) wrócili z nowa płytą – Sromota, którą to płytę (a właściwie trzypłytowy album) oczywiście kupiłem i... trochę się rozczarowałem. Słysząc jednak wiele zachwytów nad brzmieniem zespołu na żywo, postanowiłem to sprawdzić. Bilety na pierwszy koncert w Pięknym Psie  (22.01.2014) rozeszły się na pniu. Zespół postanowił zagrać drugi koncert tydzień później i na ten właśnie koncert się wybrałem.… czytaj więcej…

    O, Jazzu! KSM - Konkurs, Support, Mazolewski

    2014-01-28 16:50:57

    Niezależnie od tego, czy z wściekłością bojkotujecie walentynki, bezczelnie narzucone nam przez zachodnich imperialistów, czy uznajecie ten dzień za święto zakochanych, czy też ta data zupełnie jest Wam obojętna, fakt jest taki, że najlepszym sposobem na spędzenie tegoż wieczoru jest oczywiście koncert. Koncert pod naszym patronatem i jednocześnie konkurs na support. Gwiazdą będzie Wojtek Mazolewski Quintet.… czytaj więcej…

    Naprawdę Turbo ma tylu fanów?

    2014-02-10 15:00:23

    Nie wstanę, tak będę siedziała… W święta nie sypało, sylwester też bez śniegu… Właściwie to tego pięknego styczniowego dnia też nie padało - białe meteoryty łomotały bezlitośnie w moje okna, niemal całkowicie zniechęcając do wyjścia z domu. Na szczęście ta mała cząstka człowieczeństwa, która we mnie pozostała i bynajmniej nie miała ochoty spędzić piątkowego wieczoru w domu, wzięła chyba górę. I tak oto wpełzłam do klubu Rotunda. W tym momencie ukazał się widok porównywalny ze sceną urodzin Bilba we Władcy Pierścieni - na sali naliczyć można było przynajmniej miliard obszytych do nieprzytomności katan, trzydzieści dwa i pół tysiąca spodni moro i dwadzieścia siedem i dwie trzecie ważących tonę New Rock’ów. Kraków nawet i bez maczet przygotowany był na koncert zespołu Turbo.… czytaj więcej…

    Dżindżer projekt o "krakowie"

    2014-01-31 17:26:05

    Dziewiętnastego grudnia 2013 roku ukazał się klip dżindżer projekt pod tytułem krakow. A że premierze tej patronowaliśmy, postanowiliśmy porozmawiać z zespołem. Nie tylko o klipie. Bo, nie da się ukryć, z Kamilą i Filipem, stanowiących trzon grupy, jest o czym rozmawiać. Jeśli myślicie, że ograniczają się tylko do beztroskiego, funkującego grania – zapraszamy do lektury. A kto nie widział klipu, o którym mowa - szybko nadrabiajcie braki!… czytaj więcej…

    Ostatnie spotkanie z cyklu Biznes Muzyczny - finansowanie działalności zespołu

    2014-01-22 16:45:04

    W najbliższy piątek (24.01) o godzinie 19:00 zapraszamy na, niestety, ostatnie już spotkanie z cyklu Biznes Muzyczny, które pomagamy organizować studentom Instytutu Kultury UJ. Odbędzie się ono w Forum Przestrzenie a będzie dotyczyć bardzo ważnej rzeczy - finansowania działalności zespołu. Gośćmi spotkania będą: Paweł Hordejuk - menedżer zespołów Happysad, Indios Bravos i Lorein. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim oraz w Wyższej Szkole Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie. Zanim trafił do branży muzycznej, przez 11 lat pracował w Agorze, gdzie pełnił różne funkcje, od gońca, przez pracownika sekretariatu, aż do asystenta Prezes Zarządu Wandy Rapaczyński. Później zajmował się rekrutacjami i akcjami pracowniczymi w dziale HR, a następnie jako zastępca kierownika administracji odpowiadał za komunikację wewnętrzną w firmie i był jednym z koordynatorów przeprowadzki do nowej siedziby Agory. W latach 90. współpracował także z TVP przy kilku programach, m in. Tok-Szok, Jeśli nie Oxford to co?, Wydarzenie tygodnia. W 2002 r. jako dyrektor administracyjny przeprowadził restrukturyzację w grupie firm szkoleniowych Acceptus. W 1998 roku, jako wieloletni fan zespołu Kult, stał się jednym z współzałożycieli forum internetowego zespołu Kult i jednym z współorganizatorów pierwszych internetowych spotkań forumowiczów z zespołem. W maju 2003 r rozpoczął współpracę z zespołem Kult jako asystent Piotra Wieteski – menedżera zespołu Kult i KNŻ. Współpracował przy organizacji Pomrańczowych tras Kultu w latach 2003-2004. Na początku 2004 r. wspólnie z Piotrem Wieteską organizował cykliczną imprezę Kultownia, której jednym ze stałych elementów była „Bitwa Kapel”, do której trafił zespół Happysad. Po dwóch wygranych „Bitwach” rozpoczął współpracę z zespołem, która trwa do dziś. W 2005 r. rozpoczął współpracę z zespołami Naiv i Muzyka Końca Lata. W 2006 roku ukazały się debiutanckie albumy obu zespołów. W latach 2005-2007 organizował trzy edycje festiwalu SKARfest w Skarżysku-Kamiennej. W 2007 r. objął opieką zespół Stan Miłości i Zaufania, który na początku 2008 roku wydał debiutancką płytę. Od początku 2011 r. menedżer zespołu Indios Bravos. Od 2012 r. menedżer zespołu Lorein (debiutancki album ukazał się jesienią 2012 r.). Przez niecałe 10 lat przebył z zespołem Happysad ponad 700 koncertów, organizując zespołowi 19 indywidualnych klubowych biletowanych koncertów. Negocjował warunki i czuwał nad nagraniem i wydaniem 15 wydawnictw płytowych dla 6 zespołów u 6 różnych wydawców. Od marca 2006 roku kieruje Agencją Koncertowo Wydawniczą MOKRE BUTY. Adam Pokorny i Darek Ochrin - Od lat 90. XX wieku zajmują się muzyką. Darek Ochrin zaczynał w korporacji jako specjalista od zarządzania zasobami ludzkimi. Zajmuje się analizą praw autorskich. Poznali się za pośrednictwem internetu. Na początku lat 2000 rozpoczęli współpracę pod szyldem Pokorny Music Solutions. Do tej pory wspólnie wydali 18 składanek oraz 1 singiel. Najbliższą przyszłość mają już mocno zaplanowaną. Współpraca z wytwórnią płytową ma zaowocować rozszerzeniem działalności wydawniczej na rynku muzycznym. Bartosz Nowak - Zajmuję się kontaktem z mediami w PolakPotrafi.pl – pierwszym i największym w Polsce serwisie croudfundingowym. Studiował historię na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza oraz Dziennikarstwo i Komunikację Społeczną w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych w Poznaniu. Przed pracą w PolakPotrafi.pl zajmował się organizacją różnego rodzaju eventów, m.in. największego w Poznaniu wydarzenia muzycznego - Festiwalu Muzycznego Juwenalia. Pracował również dla TVP jako aktor i lektor, był redaktorem naczelnym internetowego Radia Panda, gdzie razem z Zosią Kozalską prowadził swój autorski program Zbuntowana Młodzież. Wieloletni konferansjer. Prowadził wiele dużych koncertów, pracując na scenie m.in. z Zygmuntem Chajzerem, Krzysztofem Ibiszem, Agatą Młynarską. Jest pasjonatem muzyki. Wieloletni DJ grający w najlepszych poznańskich klubach. Adam Bakalarz - Certyfikowany coach i trener rozwoju osobistego. Specjalista w zakresie crowdfundingu. Ukończył Politechnikę Łódzką na dwóch kierunkach: Transport oraz Kształcenie umiejętności managerskich i kompetencji w zakresie negocjacji. Absolwent warszawskiej uczelni Collegium Civitas na kierunku Life Coaching. W PolakPotrafi.pl odpowiedzialny za partnerów biznesowych oraz szeroko rozumianą współpracę z portalem. Prywatnie pasjonat nurkowania.… czytaj więcej…

    Krakowskie Szanty #6

    2014-01-23 13:00:03

    Czołem! Ostatni odcinek był mało krakowski, a bardziej świąteczny. Mam nadzieję, że po świętowaniu zamiast zbędnych kilogramów tłuszczu wzbogaciliście się o fajne wspomnienia, a sylwestrowe fajerwerki nie zniekształciły Wam uszu i, co za tym idzie, gustu muzycznego! Ale do rzeczy...  … czytaj więcej…

    Backyard Music

    2014-01-29 14:00:58

    Powinienem chyba zacząć od przeprosin. Ten tekst powinien był ukazać się pięć miesięcy temu. Po obejrzeniu czwartego filmu z cyklu Backyard Music jasne było dla mnie, że trzeba porozmawiać z ludźmi za to odpowiedzialnymi. Od tego czasu duet Tomek Kruk i Borys Dubiański, bo o nich mowa, opublikowali jedenaście kolejnych filmików. Spotkałem się z nimi w Klubie Piękny Pies, gdzie w ramach imprezy Talking Dog opowiadali o tym, co robią.… czytaj więcej…

    Przepis na chillout

    2014-01-09 16:30:19

    Podzielę się z Wami dobrym i sprawdzonym przepisem na nastrojowy, muzyczny wieczór. Potrzebne będzie „10 dkg elektroniki, pół szklanki chilloutu, szczypta jazzu i łyżka EDM”, a po zmieszaniu i lekkim doprawieniu wyjdzie nam z tego udany - kameralny, ale za to bardzo osobisty i emocjonalny - koncert grup People Like Mirrors oraz Chill-e-motion.… czytaj więcej…

    Gruba krecha czyli podsumowanie 2013 w KSM

    2014-01-09 16:37:07

    Podczas jednego z jesiennych (czy może już zimowych? albo wiosennych?) spacerów naszła mnie starcza refleksja: niesamowite, jaką cyklicznością charakteryzuje się ludzkie życie. Nie mówię o naturze, wszechświecie - to oczywiste. Mówię o pieczołowitości, z jaką człowiek tę cykliczność odtwarza w cywilizowanym społeczeństwie.… czytaj więcej…

    Crowd - Znokautowani melodią

    2014-01-20 15:30:50

    Crowd - EP2013 Nie lubię komputerów. Po prostu nienawidzę. Chyba z wzajemnością, bo odkąd pamiętam, sprzęt ten gnoił mnie, kopał i pluł. A teraz nie pozwolił mi ściągnąć krążka Crowd. Ale, jak wiadomo, nie ze mną te numery, Brunner, bo już po chwili mój laptop z podkulonym ogonem wybiegł z pokoju, a ja z przygłupim uśmiechem mogłam zacząć delektować się muzyką zespołu.… czytaj więcej…

    Krakowskie Szanty #5

    2013-12-23 14:30:49

    Ahoj! Ten odcinek będzie miał w sobie mniej wątków krakowskich, a to na rzecz świątecznej gadaniny, którą na pewno wszyscy uwielbiacie! W moim radioodbiorniku zdecydowanie częściej niż hicior WHAM gości to: Krok po kroczku, krok po kroczku, najpiękniejsze w całym roczku idą święta..., czyli coroczny świąteczny karp radiowej Trójki. Święta... Można je postrzegać w wieloraki sposób. Na przykład mogą być święta z choinką żywą lub sztuczną. Sztuczne mogą być też uśmiechy, co jest mniej miłe niż sztuczna choinka, ale i bardziej ekonomiczne, bo mimo że żywa ładniejsza, to ta druga też kosztuje i jeszcze trzeba ją przyozdobić. A śmiech to zdrowie, czy wymuszony, czy szczery - wiadomo. W dodatku za darmoszkę! Skoro o świętach mowa, to nie wolno zapominać o diable. Pamiętam, że kiedyś, gdy byłam mała, taki diabeł uderzył mnie rurą od odkurzacza w ucho (sic!), bo schowałam się przed nim pod stołem. W Krakowie podobno diabła się lubi, chociaż ostatnio dostał jakiś mandat, ponieważ ktoś od nas (z Sopotu) i ktoś od was na niego doniósł. Chodzi o pana Śpiewaka, czyli mima. Szkoda, że nie śpiewa, tak jak podpowiada jego nazwisko, bo wtedy miałabym uzasadnienie jego pojawienia się w tym cyklu. Idźmy dalej... Wpisując w Google frazę „krakowska kolęda“ znalazłam takie coś: .youtube_sc iframe.yp{display:none;}The Adobe Flash Player is required for video playback.Get the latest Flash Player or Watch this video on YouTube. Nie podoba mi się ta Krakowska Kolęda, choćby ze względu na wątki religijne. Zdecydowanie bardziej bawi mnie gruzińska wersja Last Christmas: .youtube_sc iframe.yp{display:none;}The Adobe Flash Player is required for video playback.Get the latest Flash Player or Watch this video on YouTube. Do Pharrella Williamsa pałam mieszanymi uczuciami. Raz go doceniam, a raz uważam, że robi gówniane, tanie hiciory (szczególnie z One Direction). Za to ostatnio jego kawałek Happy często wylatuje z moich głośników i na pewno doskonale wiecie, dlaczego o tym piszę. Oczywiście! Kraków is also happy: .youtube_sc iframe.yp{display:none;}The Adobe Flash Player is required for video playback.Get the latest Flash Player or Watch this video on YouTube. Przymierzam się do nakręcenia wersji w Gdańsku... a może w Gdyni. Bo Gdynia jest taka... smutna i szara, że przydałoby się ją rozweselić. Mamy za sobą najkrótszy dzień w roku, a ja bardzo lubię noc. Bardziej niż dzień. I wcale nie chodzi o chędożenie, po prostu cierpię na wrodzony światłowstręt i cieszę się z każdej chwili zmroku. 21 grudnia było zatem moje święto. Do tego doszła premiera nowego klipu dżindżer projekt, o którym wspominałam w poprzednim odcinku.  .youtube_sc iframe.yp{display:none;}The Adobe Flash Player is required for video playback.Get the latest Flash Player or Watch this video on YouTube. Napisałabym także o premierze krążka grupy Cinemon, ale to by już było niepoprawne politycznie, bo zrecenzowałam przecież Perfect Ocean. W każdym razie lubię i polecam. No i w sumie mogłabym napisać jeszcze ze dwa akapity totalnych głupot ociekających absurdem, ale tym razem sobie odpuszczę. Wesołych Świąt - z choinką czy bez, w barze czy w domu, ważne żeby były radosne, hej!… czytaj więcej…

    NA WYJEŹDZIE: Straight Jack Cat vs. Orkan Ksawery

    2013-12-30 17:00:59

    Dobrze znany krakowskim słuchaczom zespół Straight Jack Cat pojawił się 6 grudnia 2013 r. w bocheńskim klubie Mała Czarna. Klub ten – o ugruntowanej już marce w Małopolsce – coraz częściej przyciąga do siebie załogi z kręgu KSM. Koncert Straight Jack Cat był inauguracją mini-trasy zespołu, zorganizowanej przez Radio Kraków dla zwycięzcy konkursu MEGAFON.… czytaj więcej…

    Od niechęci do... Cinemon w Alchemii

    2013-12-18 14:00:44

    To, co napiszę poniżej, nie jest zbyt mile widziane w dość hermetycznym środowisku muzycznym Krakowa. Rzadko bowiem ktoś z aktywnych muzyków krakowskich potrafi jebnąć szczerym tekstem na temat innego krakowskiego muzyka. Nie wypada? Potem ktoś napisze coś źle o mnie? Dostanę w ryj? Nie wypada sympatyzować z kimś, kogo nikt nie lubi, lub odwrotnie? Nie wiem czemu tak jest. Może dlatego, że jak to mawiają, w swoim ogródku się nie sra. Wyszedłem jednak z założenia, że kupa może być nawozem, a jak wiadomo, nawóz użyźnia glebę, która potem wydaje plon obfitszy. I tym oto biblijnym tonem zapraszam Was do mojej niezależnej recenzji ostatniego wydawnictwa Cinemon Perfect Ocean.… czytaj więcej…

    III panel: Dziennikarstwo Muzyczne

    2013-12-12 13:30:51

    13 grudnia o godz. 19:00 w Forum Przestrzenie rozpocznie się III panel z cyklu "Biznes Muzyczny". Tym razem zgłębimy tajniki dziennikarstwa i spróbujemy dowiedzieć się, w jaki sposób powstają najlepsze audycje, czy radio nadal jest popularnym środkiem komunikacji i kreacji artysty, jak udzielać wywiadów, by zaprezentować swoją twórczość itp.… czytaj więcej…

    Turbo-support

    2013-12-11 13:25:18

    28 sierpnia 1982 roku weszło w życie Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie stawek, warunków przyznawania i wypłaty ryczałtu przysługującego sędziom i pracownikom sądowym za dokonanie oględzin oraz stawek należności kuratorów. Czy nas to teraz interesuje? Niekoniecznie. … czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Ostatni w Raju + Dżem

    2012-11-15 15:00:44

    KSM: Jak się czujecie grając przed Dżemem?  To pewnie ogromne emocje? Łukasz Wójcik: Jesteśmy bardzo zadowoleni, a jednocześnie zdziwieni tak dobrym przyjęciem. Nie da się ukryć, że wymagało to od nas dużego nakładu sił. KSM: Myślicie, że ci ludzie, którzy was dzisiaj zobaczyli, będą chcieli was słuchać, kupować płyty, poznawać? Łukasz: Myślę, że tak, sprzedało się już kilka płyt. Jest duże zainteresowanie. KSM: Dostrzegacie jakieś plusy lub minusy tego koncertu? Paweł Moliszewski: Bardzo dobrze nam się grało, nagłośnienie było super. Łukasz: Poza tym świetna atmosfera i dużo ludzi. Bardzo dużo ludzi. KSM: Czy uważacie, że ten koncert był idealny? Czy coś mimo wszystko wam się nie podobało? Łukasz: Nie gramy idealnych koncertów. To się nie może udać. KSM: W takim razie co można było poprawić? Łukasz: Wiele rzeczy. Zdajemy sobie sprawę, że było parę dużych niedociągnięć. KSM: Czy ta samokrytyka nie jest przesadna? Łukasz: Nie możemy popaść w samozachwyt. To jest niezdrowe. KSM: Dużo ostatnio koncertujecie. Łukasz: Tak, choć to cały czas za mało. Chcielibyśmy grać więcej. Może będzie ku temu więcej okazji. Tutaj ukłon w stronę organizatorów, bo to od nich wiele zależy. KSM: Teraz zagraliście przed Dżemem. Kto będzie następny? Konrad Nowak: Następny koncert gramy 21 grudnia w Tarnowie. Według Majów to koniec świata. Łukasz: Koncert na koniec świata zagrają Ostatni w Raju. Mamy mnóstwo planów, ale staramy się nie grać tego często, bo po jakimś czasie ludzie się znudzą, a tego byśmy nie chcieli. KSM: Rozmawialiście z Dżemem? Nawiązaliście z nimi jakiś kontakt? Konrad:  Niestety nie było na to czasu. Musieliśmy zająć się szybkim zniesieniem sprzętu ze sceny. Łukasz: Ich techniczny powiedział mi, że dobrze nam poszło. Tomek Płaszewski: Przywitaliśmy się jedynie z panem Balcarem. KSM: Pisaliście, że dalibyście się pociąć za support przed Dżemem. Możesz to skomentować? Łukasz: Tak. Wszem i wobec oświadczamy, że dalibyśmy się pociąć za support, który właśnie zagraliśmy i... tu są nasze ręce, tu są nasze nogi. Kto chętny? Dżem KSM: Jak ocenia pan dzisiejszy koncert? Beno Otręba: Fajnie się grało, fajna publika, fajna akustyka. Gramy tutaj nie po raz pierwszy, a bywało z tym różnie. Być może wynika to z tego, dla jakiej publiczności graliśmy, może jest to zależne od sprzętu, ale dzisiejszego wieczoru było naprawdę fantastycznie. KSM: A jak ocenia pan dzisiejszy support? Zwrócił pan na niego uwagę? Beno: Niestety nie miałem okazji ich słuchać. Co nie zmienia faktu, że chętnie ich posłucham, jeżeli tylko będzie okazja. Natomiast jeśli supportowi udało się wdrapać na taką pozycję, by wystąpić przed nami, to nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć im powodzenia. KSM: Jesteście panowie weteranami polskiej sceny muzycznej. Wiele zespołów marzy o takiej karierze. Czy próbowaliście kiedyś wspierać młodsze zespoły, które dopiero rozpoczynają tę przygodę? Beno: Kiedyś naszym marzeniem było stworzenie festiwalu, na którym młode zespoły będą mogły pokazać, na co je stać. Niestety obecnie to niemożliwe. Wszystko psuje telewizja tymi swoimi talent show. To jest największe oszustwo, jakie może spotkać młodych ludzi, bo myślą, że coś dzięki temu zyskają. Znamy paru laureatów, którzy śpiewają nasze piosenki. Niestety ich kariera muzyczna nie bardzo posunęła się do przodu, chociaż mieli talent, zapał, mieli wszystko. Myślę, że początkujący artyści muszą liczyć tylko na siebie. Grać, grać, grać, mieć pomysły i pracować. Jeżeli muzyka w przyszłości ma stać się dla kogoś sposobem na życie, to musi temu poświęcić wszystko. KSM: Jest pan więc przeciwnikiem telewizyjnych show typu Mam Talent? Beno: To nie jest tak, że jestem przeciwny. Może to ja zadamci pytanie: kto spośród laureatów tych wszystkich programów zrobił karierę? Chyba tylko jurorzy. To, że dostali 100 tysięcy to nic, bo to nie wystarczy nawet na opłatę dobrego studia nagrań. Dzisiaj jest bardzo trudno. Niby wszystko jest. W momencie kiedy my zaczynaliśmy, nie było nic. Nie było dobrych instrumentów, graliśmy na jakichś podróbach. Słuchaliśmy dziwnych rejestracji z radia albo jeśli ktoś miał płytę, to ta płyta była nagrywana na taśmę magnetofonową. Słuchanie muzyki było czymś w rodzaju misterium. To było coś na tyle ważnego i potrzebnego, że nie można było ot tak słuchać muzyki, na przykład pijąc. Być może wynika to z tego, że nie mieliśmy łatwego dostępu do swoich idoli. Dlatego też idealizowaliśmy muzykę i do dzisiaj tkwimy w tym ideale. W obecnych czasach wszystko można znaleźć na YouTube. KSM: Pamięta pan początki waszej współpracy? Były trudne? Beno: Nigdy nie powiedziałbym, że były trudne, a były. Wtedy wydawało nam się, że to  normalne. Miało się jedną gitarę, czasami jakąś strunę zawiązaną. To była zupełnie inna jazda i inne czasy. Nie chodzi o to, że jestem jakimś kombatantem i komuś coś wypominam, mówiąc, że powinniście tworzyć, bo macie przecież łatwiej. Wydaje mi się, że wszystko uzależnione jest od pasji do muzyki. Od tego, czy ma się jakiś określony cel, nawet jeśli jest nim naśladowanie kogoś. My też słuchaliśmy czarnych bluesmanów czy zespołu Allman Brothers. Chcieliśmy ich wtedy po prostu naśladować, grać tak jak oni. Będąc samoukami, staraliśmy się robić to jak najlepiej. Wtedy potrzebna jest tylko pasja i cierpliwość. Wiedzieliśmy, że niezależnie jak potoczy się nasze życie, będziemy grali. KSM: Łatwo było ruszyć koncertową machinę? Beno: Pierwszą płytę nagraliśmy dopiero po pięciu latach. Właściwie to pierwsze dziesięć lat naszej działalności można wręcz nazwać biedowaniem. Nie można liczyć na szybki sukces i na szybkie pieniądze. Trzeba po prostu ciężko pracować. Tylko tyle. KSM: Początki były niełatwe, ale przecież już niedługo będziecie panowie obchodzić 40-lecie? Beno: Nie. To należy liczyć od momentu, kiedy zaczęliśmy grać zawodowo i utrzymywac się tylko z muzyki. Patrząc z tej perspektywy, niedługo będziemy obchodzić 35-lecie. Co wcale nie oznacza, że to są lata, podczas których zarabialiśmy bardzo dobrze, bo były takie momenty, kiedy graliśmy po parę koncertów w roku. Zaciskaliśmy zęby i graliśmy. Nie wiem, jak wtedy egzystowaliśmy. KSM: Zespół posiada bardzo bogatą historię. Między innymi za sprawą Rydla. Jak pan wspomina pracę z Ryśkiem? Beno: Sama idea i pomysł założenia zespołu powstały wspólnie. Połączyła nas pasja - dzisiaj już takich zespołów nie ma. Komuś udało się przywieźć z zachodu płyty Bad Company czy Free, to słuchaliśmy tego jak lekcji religii. Chcieliśmy za wszelką cenę grać. Jak nam się udało - nie wiem, ale chyba tylko dzięki konsekwencji. Bywały lata tak chude, że już prawie traciliśmy wiarę. To jest dłuższa historia, ale dzięki wytrwałości i pasji przetrwaliśmy do dzisiejszych czasów.… czytaj więcej…

    Morze rzuca na kolana - premiera "Perfect Ocean" Cinemon

    2013-12-09 14:06:48

    W styczniu, wchodząc do studia, za które posłużył im salon w domu w Izdebniku, odgrażali się, że już w marcu wypuszczą nową płytę. Później miało to nastąpić w czerwcu. Z czasem styczniowe żarty o premierze w marcu... przyszłego roku stawały się coraz prawdziwsze. Udało się jednak zdążyć zamknąć całoroczną pracę przed końcem 2013. W efekcie zespół Cinemon zaprasza na koncert 11 grudnia do Alchemii, gdzie w towarzystwie The Silver Owls będą promować owoc tejże pracy - album Perfect Ocean.… czytaj więcej…

    Coś więcej niż proste melodie - recenzja "W pogoni" Via Rei

    2013-12-05 12:00:18

    Nawiązaliśmy współpracę z blogiem Podsłuchalnia. Co jakiś czas (mamy nadzieję, że często) będziecie więc mogli przeczytać na naszych łamach recenzje płyt "naszych" kapel. Na pierwszy ogień idzie krążek Via Rei. Płyta wprawdzie ma już dwa lata, a sama kapela jest połowicznie tarnobrzeska, ale to nie przeszkadza nam w zaproszeniu Was do lektury i, oczywiście, do słuchania.… czytaj więcej…

    Płyta roku 2014 - rekomendacje i konkurs!

    2015-01-02 20:05:06

    Każdy poważny serwis muzyczny pod koniec roku (opcjonalnie na początku nowego) publikuje zestawienie najlepszych płyt, które ukazały się przez ostatnie dwanaście miesięcy i/lub urządza głosowanie publiczności (z nagrodami)! Nie moglibyśmy przegapić okazji, bo tym samym stracilibyśmy szansę na stanie się poważnym serwisem muzycznym, prawda? Oj, a jesteśmy bardzo - bardzo, bardzo! - poważni! … czytaj więcej…

    Panel o organizacji koncertów

    2013-12-04 12:00:16

    Przed nami kolejne spotkanie panelowe z cyklu ”Biznes muzyczny” pod tytułem Jak zorganizować koncert? czyli… niekonwencjonalne metody promocji marketingowej.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Meeow

    2013-12-03 15:00:06

    Piętnastego listopada ogłosiliśmy, że Meeow wygrał (i to z wielką przewagą) ze Straight Jack Cat. Konkurs wygrany, koncert zagrany. O to jak było zapytaliśmy ich po zejściu ze sceny, w oczekiwaniu na rodzinną kapelę Waglewskich. … czytaj więcej…

    Składamy koncerty

    2013-11-27 16:30:55

    Kolejna informacja o współpracy ze studentami. Piszą tak: "Składamy koncerty" to projekt powstały w wyniku współpracy środowiska studentów i Krakowskiej Sceny Muzycznej, który ma na celu przybliżyć i udokumentować powstawanie koncertów od kuchni. Chcemy zaangażować CIEBIE w proces organizacji eventów i wspólnie uczyć się, jak skutecznie działać na rynku koncertowym. Na pewno są wśród Was dziesiątki ludzi doświadczonych w organizacji koncertów lub takiego doświadczenia potrzebujących. Zapraszamy więc na fanpage - piszcie, komentujcie, zgłaszajcie uwagi.… czytaj więcej…

    Studenci pytają: pomożecie?

    2013-11-26 18:00:08

    Piętnastego listopada odbył się pierwszy panel dyskusyjny organizowany przez studentów Instytutu Kultury UJ przy współpracy z Krakowską Scena Muzyczną. Było chłodno, ale zażarta dyskusja szybko podniosła temperaturę. Przed studentami i przed Wami, bo frekwencja była całkiem spora i liczymy na utrzymanie tej tendencji, jeszcze trzy panele. Chcąc sprostać wymaganiom publiczności, by zorganizować następne spotkania na jeszcze lepszym poziomie, studenci postanowili skorzystać z pomocy serwisu polakpotrafi.pl. Przekazujemy więc ich apel: "Sympatyków Biznesu Muzycznego prosimy o wsparcie dla naszego projektu, co pozwoli jeszcze lepiej i skuteczniej go wypromować oraz trafić do szerszej rzeszy odbiorców, zainteresowanych tematyką zarządzania na rynku muzycznym" i kończymy staropolskiem: "Pomożecie?" Można to zrobić klikając tutaj.… czytaj więcej…

    Zaginieni w akcji: Nervy

    2013-11-21 14:03:59

    Mamy w naszej KSM-owej bazie w tym momencie 320 (słownie: trzysta dwadzieścia) zespołów i jesteśmy pewni, że to tylko część kapel działających w Krakowie i okolicach. Istniejemy prawie 900 (słownie: dziewięćset) dni. Można więc wysnuć nieco naciągany wniosek, że w Krakowie co trzeci dzień rodzi się jakiś band. Zastanawialiście się kiedyś, ile zespołów istniało, grało koncerty, robiło szum piętnaście lat temu? Ilu z Was zna muzyków z kapel, które już nie istnieją? My czasem zastanawiamy się nad takimi dziwnymi rzeczami. Efekt tego zastanawiania jest taki, że postanowiliśmy przybliżyć Wam kilka historii. Punktem wyjścia były właśnie te kapele, o których kiedyś było w Krakowie głośno, ale później doszliśmy do wniosku, że może chcielibyście poczytać też o tych zespołach, które nadal grają, a robią to już tak długo, że nikt nie pamięta skąd się wzięli. Później padł jeszcze pomysł przybliżenia Wam sylwetek młodych, obiecujących bandów. Bez przydługich wstępów przedstawiamy Wam zatem nową serię artykułów. Będą to opowieści o zespołach podzielone na kategorie: Zaginieni w akcji, Weterani oraz Świeża krew. Czas na pierwszą odsłonę. Zaginieni w akcji - Nervy.… czytaj więcej…

    Kraków. Jazz czy nie, my polecamy DOBRĄ muzykę. Wysłuchajcie F.O.U.R.S. Collective

    2014-01-22 12:00:43

    Mamy nadzieję, że jest to objawem poszerzania horyzontów muzycznych, a nie powolnego tetryczenia, ale coś nas ostatnio ciągnie w stronę jazzu. Mieliśmy przecież patronat nad koncertem Oli Bieńkowskiej; konkurs na koncert wygrało Sound Quality System, a teraz... No właśnie, teraz mamy kolejny jazzowy patronat. I to zupełnie wyjątkowy, bo tym razem nie jest to patronat koncertowy ani nawet płytowy. Chociaż po części tak. Otóż postanowiliśmy wesprzeć formację F.O.U.R.S. Collective w drodze do ich debiutanckiego albumu. Moglibyśmy wyjaśniać dlaczego chcemy pomóc. Moglibyśmy na przykład napisać, że panowie, jak sami twierdzą, nie grają czystego jazzu, tylko Trezz…, który bazuje na muzyce jazzowej, jednak czerpie też inspiracje z innych nurtów muzycznych, takich jak drum'n'base i muzyka klasyczna, jazz i etno, funk i brzmienia elektroniczne. Moglibyśmy napisać wiele innych rzeczy. Według nas najlepiej przekona Was jednak muzyka. .youtube_sc iframe.yp{display:none;}The Adobe Flash Player is required for video playback.Get the latest Flash Player or Watch this video on YouTube. No i co? Przekonała Was? Bo nas tak. Jeżeli chcecie pomóc zespołowi uzbierać fundusze na nagranie i wydanie debiutanckiego albumu, możecie to zrobić tutaj. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach, można wpłacać różne kwoty i, w zależności od Waszej hojności, otrzymywać od zespołu rozmaite prezenty. Pozostało jeszcze niecałe dwa tygodnie, więc spieszcie się!… czytaj więcej…

    Krakowskie Szanty #4

    2013-11-20 15:00:28

    Właśnie trwa miesiąc, w którym największa ilość znajomych uskarża się na syndrom L4. To taki stan, w którym człowiekowi jest tak źle, że ma wrażenie iż spada w otchłań, tylko że nie jest to możliwe, bo przecież jest przykuty do prześcieradła. Skoro króluje „L“ i cyfra 4, to postanowiłam wybrać cztery krakowskie zespoły, których nazwa zaczyna się właśnie na tę literę alfabetu. Z góry proszę o niepostrzeganie najbliższych trzech akapitów jako poważnych zdań oraz zaparzenie dwóch melis wzmocnionych innymi ziołami.… czytaj więcej…

    Niedziela dniem pamięci

    2013-11-14 14:00:45

    Czytaliście może Jak Wojtek został Strażakiem? Nie? Szkoda, bo to prorocza książka jest. No, może nie cała, ale na pewno tytuł. Właśnie mija dwa lata, odkąd Rafał Wojciech został strażakiem.… czytaj więcej…

    Pierwszy panel z cyklu "Biznes Muzyczny" już w piątek!

    2013-11-13 15:00:27

    Wczoraj bardzo ogólnie pisaliśmy o współpracy Krakowskiej Sceny Muzycznej z Instytutem Kultury Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nadszedł czas na szczegóły! Już w najbliższy piątek zapraszamy na pierwszy z czterech paneli dyskusyjnych. Spotkanie dotyczyć będzie zarządzania w biznesie muzycznym. Zaproszeni goście: Agata Szostak: menadżerka Roberta Kasprzyckiego. Absolwentka Uniwersytetu Ekonomicznego (zarządzanie zasobami ludzkimi) i Uniwersytetu Jagiellońskiego (zarządzanie kulturą). Na przestrzeni ostatnich sześciu lat przygotowała od strony promocyjnej, prawnej i logistycznej ponad trzysta koncertów na terenie całego kraju (od kameralnych wydarzeń, po występy na Przystanku Woodstock). Od kilku lat współpracuje programowo z Festiwalem Twórczości Korowód (VI edycji Kraków - Warszawa). Właścicielka Agencji Artystycznej "MAESTRADA"; Marcin Laberschek: absolwent Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego w specjalności zarządzanie kulturą (2009). Doktorant na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ w dyscyplinie: nauki o zarządzaniu. Od 2001 roku prowadzi działalność gospodarczą – współwłaściciel impresariatu artystycznego pod nazwą Krakowskie Biuro Promocji Kultury. Menedżer. Zawodowo zajmuje się organizacją spektakli, koncertów, happeningów, warsztatów, programów edukacyjnych, spotkań autorskich, konferencji, wykładów, imprez tematycznych, współpracą z artystami, promocją wydarzeń kulturalnych; Agnieszka Krajewska: zastępca Dyrektora Centrum Kultury Rotunda do spraw programowych. Od 1995 związana z szeroko pojętą organizacją imprez wszelakich. Z wykształcenia marketingowiec, z zamiłowania hungarystka. W Rotundzie działa od 2000 roku, koordynując projekty programowe i nie tylko (między innymi koordynatorka projektu Casa Azzurri - w ramach Euro 2012). Dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Żeglarskiej Shanties. Dyrektor Festivalu PKS; Jakub Sieńczyk: absolwent Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2007 roku mieszka w Krakowie. Muzyk, gitarzysta basowy, kompozytor, aranżer, recenzent. Na co dzień gra i nagrywa w zespołach Uda oraz Jasionowska/Sforza. Na koncie również wydawnictwa z zespołami Wnętrza, Żmij i Dżindżer Projekt (gościnnie). Niemiły i opryskliwy krytyk w Krakowskiej Scenie Muzycznej. Piątek, godzina 19:00, Forum Przestrzenie. Zapraszamy! Link do wydarzenia tutaj.… czytaj więcej…

    KSM kolaboruje z Uniwersytetem Jagiellońskim

    2013-11-12 15:30:19

    Będziemy się znowu chwalić. Otóż podjęliśmy współpracę z najstarszą uczelnią wyższą w Polsce - Uniwersytetem Jagiellońskim. Dokładniej rzecz biorąc, z Instytutem Kultury UJ. Jeszcze dokładniej mówiąc, z jednym z pracowników tegoż Instytutu, znanym Wam bardzo dobrze, choć może spotykając go na koncertach zespołu UDA nie zwracacie się do niego per "Panie Doktorze". Fakt jest jednak faktem - dr Michał Zawadzki prowadzi dla studentów Zarządzania kulturą przedmiot "Nowe formy przedsiębiorczości w kulturze", a KSM będzie miał (właściwie już ma) przyjemność wnieść swój wkład do rozwoju nauki polskiej. To tyle tytułem wstępu. Konkrety są takie, że studenci okazali się być niezwykle przedsiębiorczą grupą ludzi, która w mig zorganizowała cykl czterech paneli dyskusyjnych poświęconych tematyce zarządzania w biznesie muzycznym o wspólnej nazwie "Biznes Muzyczny". W ramach spotkań poruszone zostaną następujące tematy: Piątek 15.11, godz. 19.00 - Zarządzanie w biznesie muzycznym Piątek 06.12, godz. 19.00 - Jak zorganizować koncert - niekonwencjonalne metody promocji marketingowej Piątek 13.12, godz. 19.00 – Dziennikarstwo muzyczne Piątek 24.01, godz. 19.00 – Finansowanie działalności zespołu muzycznego - z czym to się je? Głównym celem spotkań jest integracja środowiska menedżerów, artystów i odbiorców kultury. Ważnym elementem jest również poszerzenie wiedzy z zakresu zarządzania w biznesie muzycznym poprzez panele dyskusyjne i spotkania z zaproszonymi ekspertami. Każde spotkanie będzie poświęcone innemu tematowi i zagadnieniu, dzięki czemu każdy zainteresowany branżą muzyczną znajdzie coś dla siebie. Zapraszamy więc serdecznie i mamy nadzieję, że każdy znajdzie dla siebie coś interesującego. Będziemy Was na bieżąco informować o zaproszonych gościach i relacjonować wszystkie panele. Spotkania mają charakter otwarty dla publiczności, wszystkich zainteresowanych zapraszamy więc do Forum Przestrzenie (ul. M. Konopnickiej 28). Link do wydarzenia na FB ---> https://www.facebook.com/events/172742009592518/… czytaj więcej…

    Nie muszę co chwilę wydawać płyt, jak Kazik - wywiad z Marcinem Świetlickim

    2013-11-11 13:25:21

    Dwudziestego szóstego października w Rotundzie zespół Świetliki zagrał koncert promujący szósty, studyjny album noszący tytuł "Sromota". Koncert ten miał być jedną z okazji dla "naszych" zespołów do zagrania supportu. Między innymi o to, dlaczego tak się nie stało, zapytaliśmy Marcina Świetlickiego.… czytaj więcej…

    Sound Quality Quartet zwycięzcą konkursu na koncert!

    2013-11-05 10:00:50

    Jakiś czas temu ogłosiliśmy konkurs na koncert. Bardzo, ale to bardzo nas cieszy, że dostaliśmy aż tak dużo zgłoszeń. Oznacza to, że macie świetne (choć niektóre nierealne ;)) pomysły. Do finału przeszły dwa z nich, o czym pisaliśmy w oddzielnym artykule. Niezmiernie miło jest nam ogłosić, że zwycięzcą został zespół Sound Quality Quartet i to oni, w doborowym towarzystwie, zagrają 13 listopada w klubie Lizard King. Gratulujemy im zwycięstwa, sobie gratulujemy możliwości organizacji takiego koncertu, a Wam gratulujemy tego, że będziecie się na tym koncercie wyśmienicie bawić - bo chyba się wybieracie, co? :)… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Stuck In Haze + Jitter Flow + Flapjack

    2012-12-07 15:09:30

    Stuck In Haze KSM: Jesteśmy  w krakowskim Lizard Kingu. Graliście przed Flapjack. Jak się grało? Igor Szopa: znakomicie. Peter Zając: krótko Michał Krupiński: ale znakomicie. Paweł Zaporowski: dosadnie. Maciej Borowski: fajnie, brakowało ludzi pod sceną tylko. troszkę, jakby było więcej... Peter: cicho! przestań. Igor: nie narzekaj już. Maciej: dobra, dobra, dobra. KSM: Czym się różnił ten koncert od takiego przeciętnego koncertu jaki gracie? Peter: Właściwie to tym, że... niczym właściwie. nie było ludzi, czyli niczym. KSM: a na waszych są tłumy? Peter: nie no, właśnie mówię, że się niczym nie różnił bo nie było ludzi więc było tak jak zawsze. Paweł: Różnił się tym, że po nas grała wielka gwiazda: Flapjack. Wcześniej tak nie było bo pierwszy raz gramy taki koncert gdzie po nas gra jakiś... Peter: Flapjack. Paweł: generalnie no, chcieliśmy zawsze zagrać przed Flapjackiem i udało się i się z tego bardzo cieszymy. KSM: Chcieliście zagrać przed Flapjackiem, czyli jesteście fanami wszyscy? jest Waszą inspiracją? Peter: Na pewno jesteśmy fanami, w sensie znamy materiał. Każdy z nas chyba z piętnaście lat temu się jarał nim. Teraz, chłopaki wrócili z dobrą płytą. Ja słyszałem, bardzo mi się podoba,  także fajnie. Maciej: mi się wydaje, że troszkę była słaba promocja tego koncertu bo właściwie... Igor: Miałeś nie marudzić! Maciej: muza jest fajna i jakby było troszkę lepiej rozpropagowane to... nam chodzi o młyn pod sceną, brakowało nam tego, że jednak ludzie  przychodzą tutaj... Peter: Kurwa! Igor: nie marudź! Paweł: pytaj się nas, my mamy łeb do zgrywy. KSM: to dlaczego nie przyprowadziliście znajomych? Maciej: ja przyprowadziłem trzydziestu pięciu znajomych, ale... Peter: nasi znajomi to zgredy. Nie lubią takiej muzyki. Paweł: Stare dziady. Oni siedzą i piją kawę. Maciej: nie no, spoko. Spoko, tylko troszkę więcej ludzi pod sceną jakby było, żeby nie siedzieli tylko... Paweł: Zadaj nam takie pytanie na które możemy odpowiedzieć pozytywnie. KSM: Lubicie Krakowską Scenę Muzyczną? Paweł: bardzo! Fantastyczna firma i cieszymy się, że mogliśmy z nią współpracować. Michał Krupiński: Firma? Paweł: Stowarzyszenie, no, sam nie wiem jak to nazwać. Peter: organizacja. Paweł: O! Organizacja to jest dobre słowo. KSM: dlaczego Flapjack? gdyby był inny zespół? Peter: Myślę, że jakby był na przykład Grechuta to byśmy nie przyszli. Paweł: Albo Marek Dyjak. Igor: Grechuta już nie żyje. Michał: pojechałeś po bandzie. Paweł: Dlatego że do nas jest stylistycznie jakoś podobny, tak mi się wydaje i jest taka dawka energii zbliżona. Peter: na Flapjacka przychodzą ludzie, którym nasze granie też może się spodobać. Igor: powiedzmy, że przed Dżemem mogłoby być inaczej. KSM: Był ktoś taki kto podszedł po koncercie i zapytał jak się nazywacie i powiedział, że się podobało? Michał: tak, był taki w czerwonej bluzie. Paweł: tak, nawet przyszedł Jahnz z Flapjacka i powiedział, że zajebiście zagraliśmy. Igor: tak na otarcie łez. Paweł: na otarcie łez aczkolwiek mnie to podbudowało. KSM: Czyli lubicie KSM? Paweł: bardzo. powtórzmy. Peter: Krakowska Scena Muzyczna jest super. KSM: to dziękujemy.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Time For Funk + Smolik

    2012-10-21 20:00:12

    Time For Funk KSM: Pierwsze pytanie – czemu tak krótko? Daniel Sroka: Bo tak nam kazali (śmiech) Zuzanna Skolias: jak w umowie Daniel: 30 minut. KSM : Ale świetnie zagraliście Zuzanna: Bardzo się cieszymy. Daniel: To był chyba nasz ostatni koncert w tym roku bo robimy sobie małą przerwę rodzicielską. To znaczy, nie my, dokładnie Zuza. Zuzanna: wujowską. Daniel: Zespól będzie ją dopingował na tyle na ile można natomiast bardzo się cieszymy, że mieliśmy możliwość zagrać dzisiaj na koncercie . Zuzanna: To było zwarte, zmobilizowane, krótkie końcowo – sezonowe (śmiech). Daniel: Ogólnie bardzo przyjemnie. Fajna, wesoła ciepła publika, a tego chyba każdy by chciał na swoich koncertach. Zuzanna: To prawda KSM : Jak się czujecie jako support przed Smolikiem? Poznaliście go osobiście ? Zuzanna: Poznaliśmy go teraz. Dla mnie granie supportów jest zawsze trudne, ponieważ nie jest to publiczność, która przychodzi na nas, tylko jest to publiczność, która przychodzi na kogoś innego i na niego czeka w związku z tym … Daniel: Ale to jest naturalne i normalne Zuzanna: Oczywiście, że jest to naturaln, tylko jest to dosyć trudne dla zespołu supportującego. Daniel: Może być jakąś tam przekąską Zuzanna: Dokładnie, ale bardzo fajna publiczność, bardzo serdeczna. KSM : Myślicie, że fakt zagrania przed Smolikiem pomoże Wam w tym, aby ludzie Was dostrzegli, posłuchali, kupili płytę ? Daniel: Każdy kontakt z publiką jest dobry. Jeśli mamy możliwość zagrania takiego koncertu jak dzisiaj to wiemy, że zawsze ktoś się znajdzie kto będzie śledził to, co robimy. Zuzanna: Poszerza to na pewno wachlarz odbiorców, więc to jest super. Jesteśmy kapelą dosyć lokalną, w związku z tym nie mamy możliwości dotarcia do szerszej publiki. Daniel: Każda okazja jest dobra, jeśli są fajni odbiorcy, a myślę, że publiczność Smolika przyjęła nas bardzo fajnie myślę, że to dobrze. KSM: To co robicie - robicie bardzo fajnie, więc może spróbować uderzyć z tym gdzieś wyżej? Daniel: No tak, póki co nagrywamy Zuzanna: Jesteśmy cały czas w tym procesie i robimy co możemy (śmiech) Daniel: W tym roku kończymy, jak dobrze wszystko pójdzie, w przyszłym wydamy tą płytę. Teledysk się już robi też. Jedyną rzeczą jest dogranie wokali i urodzenia pięknego dziecka (śmiech). Wujkowie będą się nim zajmować w dni parzyste bo już tak ustaliliśmy. Zuzia jest bardzo twardą kobietą, wydaje mi się, ze po 2 miesiącach już będzie chciała wrócić na scenę. Zuzanna: Z dzieckiem pod pachą. Daniel: Więc musimy zarobić przynajmniej na jakąś baby-sitter na koncerty. KSM: To co, następnym razem jako gwiazda, a nie support ? Daniel: Może jak już wydamy płytę … kwestia tego, żeby się poszczęściło trochę, bo jednak szczęście też jest potrzebne. Plus kontakty jakie się nawiązuje w trakcie robienia tego typu koncertów. Zuzanna: I doświadczenie. KSM : To KSM Wam będzie szukał suportu następnym razem… Daniel : Dziękujemy bardzo Zuzanna: Byle nie za darmo (śmiech) Daniel: to wytną. Zuzanna: niech wycinają, trudno. Daniel: W każdym bądź razie bardzo dziękujemy KSM , że mogliśmy dzisiaj zagrać Zuzanna: To jest już drugi suport jaki dzięki Wam zagraliśmy. Pierwszy zagraliśmy przed Natalią Przybysz, więc to też było super. Daniel: Też fajna publika, fajnie było. KSM: A jakbyście mieli porównać, gdzie lepiej ? Daniel: Nie wiem czy da się to porównać… Zuzanna: chyba nie Daniel: Całkiem inna energia była. Natalia była wtedy w ciąży w ostatnim miesiącu, więc też ten materiał był troszkę inny od tego co prezentuje Smolik. Zuzanna: Ja dobrze wspominam tamten koncert też. Daniel: Bardzo fajnie było. Zuzanna: Choć było trudno, bo jakby ciepła i serdeczna nie była publiczność to jednak się wyczuwa, albo sami sobie to wkręcamy, że ludzie myślą „no zejdźcie już, niech już wejdzie gwiazda”. Daniel: Ale to jest normalne, my się z tym pogodziliśmy, jest ok. Najważniejsze że zrobiliśmy swoje i cieszymy się, że mieliśmy tą możliwość. KSM: Podsumowując już na koniec – plusy i minusy dzisiejszego koncertu ? Daniel: I chcecie to puścić (śmiech) Zuzanna: Minusem jest na pewno to, że gramy go za darmo bo uważam, że jest to nieprofesjonalne traktowanie nas. Jest to duży minus, ponieważ to jest jednak nasza praca. Daniel: Nie ma szanowania artysty, bo oczywiście gramy koncerty za fajne pieniądze w innych klubach niż Lizard, ale tutaj zawsze jest dziwnie mimo tego, że to jest fajny lokal. Sorry, ja to powiem, bo mi to wisi, powiem szczerze. Zuzanna: Podpisuje się. Daniel: Dużo miejsc w których graliśmy, dla tysiąca osób, czy dla dwóch, czy dla pięciu, zawsze był ten szacunek dla muzyka i zawsze traktowano nas poważnie, więc to jest chyba najbardziej istotne z tego wszystkiego, ten menagering tutejszy, tu nie chodzi o KSM. Zuzanna: Plus inne mniejsze rzeczy typu: za mało czasu na próbę, w związku z tym nie można się tak poczuć komfortowo. Daniel: Wiadomo, mamy 30 minut i musimy się tego trzymać, więc tutaj skracamy utwór, tutaj trzeba odpuścić jeden utwór, wszystko jest takie na wariackich papierach. Zuzanna: No, a wszystko to co powiedzieliśmy wcześniej to plusy. Daniel: To, że organizowane są takie imprezy przez KSM to super. Żeby te trybiki jeszcze troszkę posmarować, żeby to poszło w dobrym kierunku bo zaplecze jest rewelacyjne moim zdaniem. Smolik KSM: Jak się Pan czuje w Krakowie? Smolik: No sami wiecie, że tutaj podobno jest czakam?????? i płynie dużo energii z kosmosu albo z ziemi, a jeżeli nawet nie płynie to ja się czuję świetnie w Krakowie. Bardzo lubię to miasto. Nigdy nie byłem w nim długo. Trzy, cztery dni to jest chyba maksimum, ale zawsze dobrze wspominam pobyt w Krakowie. Mam tu dużo znajomych. Mamy też tutaj świetną publiczność. W Krakowie w zasadzie to są piki jeżeli chodzi o ilość ludzi na koncertach i też jakoś tak świetnie ludzie odbierają naszą muzykę. KSM: Jak Pan ocenia support? Miał Pan z nimi jakąś styczność wcześniej, przed koncertem? Smolik: Szczerze mówiąc to my przyszliśmy jak już support kończył, więc trudno mi powiedzieć. Widziałem na YouTubie przez chwilkę, nie chciałbym się wypowiadać. Zupełnie nie widziałem supportu. KSM: Jakich rad by Pan udzielił takim zespołom niszowym, które się próbują wybić a nie mają jak? Smolik: Jak to nie mają jak? Mają jak! Wydaje mi się, że kanały takie gdzie się można pokazać są jak najbardziej otwarte i nigdy nie było takich możliwości wybicia się jak dzisiaj bo jest internet. Kiedyś w zasadzie bez kontraktu z wielką wytwórnią i jeżeli za zespołem nie stały duże pieniądze czyli studio profesjonalne z inżynierem dźwięku, z wielkimi konsoletami, magnetofonami taśmowymi było to zupełnie niemożliwe, żeby zespół zaistniał szerzej. Dzisiaj w zasadzie każdy może muzykę nagrać w domu i to może świetnie brzmieć, może zrobić całkiem niezły klip IPhonem, albo Canonem, albo czymkolwiek więc jak najbardziej można się wybić. Tyle, że jest strasznie wielu chętnych, więc poprzeczka wisi wysoko. Artyści, którzy mają już pewną renomę jakoś funkcjonują. Nowi artyści muszą walczyć. To jest dżungla w zasadzie i trzeba się przebijać przez krzaki. Robić swoje i robić to jak najbardziej oryginalnie bo to jest jedyna opcja żeby się odróżniać po prostu od reszty. Tylko oryginalność, osobliwość, własna informacja, własny przekaz może po prostu sprawy popchnąć do przodu, ale nie musi bo jest bardzo dużo chętnych tak jak już mówiłem. KSM: Jakie były Pana początki? Smolik: Ja to miałem w sumie duże szczęście dlatego, że moje początki to były świnoujskie, które radziły sobie stosunkowo słabo biorąc pod uwagę tak zwaną karierę, ale bardzo szybko potem dostałem propozycję od zespołu Wilki, żeby zostać ich klawiszowcem. Wtedy Wilki były na szczycie w zasadzie popularności. No i z takiego standardu stosunkowo niskiego jeżeli chodzi o popularność wskoczyłem na sam szczyt, więc było mi trochę łatwiej zacząć, poznać ludzi, nauczyć się czegoś, jakoś tak trochę otrzeć się o wiele różnych spraw związanych z muzyką. KSM: Ostatnie pytanie żeby już Pana nie męczyć. Czy Pan coś wie na temat Krakowskiej Sceny Muzycznej? Smolik: co to znaczy krakowskiej sceny muzycznej? Mówisz o artystach? KSM: Jesteśmy taką grupą, która próbuje promować takie undergroundowe krakowskie zespoły. Smolik: szczerze mówią niewiele wiem. Rozumiem, że nie chodzi o nas tylko chodzi o zespół, który był supportem, tak? KSM: chodzi ogółem o naszą grupę. Smolik: Przykro mi bardzo, ale teraz dopiero to widzę. KSM: myśli Pan, że to ma sens? Zrzeszanie zespołów, organizowanie im tras. Smolik: Jeżeli ktoś wierzy w muzykę, lubi ją to jak najbardziej to ma sens. Zawsze to jest krok do przodu. Ze stu zespołów, które będziecie próbowali pokazać może jeden będzie właśnie tym diamentem, który zabłyśnie i jak najbardziej trzeba to wspierać bo czasy dla muzyki są ciężkie, więc życzę Wam powodzenia i żeby takich brylantów było więcej, nie jeden. KSM: dziękujemy bardzo.… czytaj więcej…

    Kolorowa papka brzmień

    2013-10-30 16:00:09

    NoName - NoName (White Album) A cóż to takiego?, mruknął Profesor Ciekawski, przyglądając się dziwacznemu żyjątku, szamoczącemu się w sieci na motyle. Stworek spoglądał na niego nieruchomo jedynym, kaprawym oczkiem. Profesor postanowił zabrać paskudztwo do laboratorium i przyjrzeć mu się pod mikroskopem. Żyjątko najwyraźniej wyczuło zagrożenie, bo wytrzeszczyło się obrzydliwie i przemówiło tak czerstwą angielszczyzną, że Profesor natychmiast dostał złośliwej marszczycy mózgowia i zmarł w konwulsjach pośród szumiącego tataraku.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Vavamuffin + SMKKPM ULTRA

    2013-10-29 11:30:22

    25-go października w Rotundzie mieliśmy przyjemność uczestniczyć w koncercie Vavamuffin, którzy tego dnia wspierani byli przez zespół Ragana oraz zwycięzcę naszego konkursu "Rozgrzej Scenę 2013": SMKKPM ULTRA. Z tej okazji zapraszamy do pasjonującej lektury dwóch wywiadów. Nie mamy dla Was niestety wywiadu z zespołem Ragana, ale za to nie mamy też zdjęć z Vavamuffin 😉  … czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Pozytyw + Akurat

    2013-10-27 20:35:28

    Pozytyw KSM: Jak się czujecie jako support Akurat? Jasiek Mamoń:  czujemy się pięknie. Michał Puzia: czujemy się zaszczyceni Bartek Ciotek: nie no, ale fajnie, rzeczywiście. To była fajna inicjatywa ze strony KSMu, że młode zespoły w Krakowie mogą mieć taką możliwość żeby zagrać przed zespołami, które są bardziej znane i przez to pozyskać jakąś fajną, nową publikę. KSM: a myślicie, że Was to pchnie do przodu? Michał: mamy nadzieję. Bartek: Mamy nadzieję. Ciężko powiedzieć bo to jest pierwszy nasz taki większy koncert, pierwszy support więc tak naprawdę wszystko się okaże teraz. Jasiek: Jesteśmy młodzi. bardzo młodzi. kariera przed nami. KSM: jakieś plusy, minusy dzisiejszego koncertu? co byście poprawili? Bartek: dźwięko byśmy poprawili Jasiek: dźwiękowca, tak! Bartek: nie, nie chcemy narzekać tutaj. pewnie to się wytnie więc ja teraz mogę mówić przez dziesięć minut, ale po prostu ten człowiek to jest człowiek z przypadku jakiś... Idź stąd! (do wchodzącego Sebastiana Szydło- basisty zespołu) Zdrajco! Brutusie jeden! kontynuując z tym dźwiękowcem to generalnie nie mieliśmy szansy na żadną próbę, ani na nic tego rodzaju bo Pan dźwiękowiec  stwierdził, że będzie to ustawiał przez czterdzieści pięć minut. Sam Michał nie wiedział kto to jest, dociekaliśmy przez godzinę kim jest ten człowiek, czy to jest jakiś przypadkowy, czy z publiki czy... No, ale w każdym razie mamy nadzieję, że wyszło dobrze. My tego nie słyszeliśmy bo byliśmy na scenie, a sprzed sceny, mamy nadzieję, że było dobrze. Jasiek: było dobrze? KSM: poza piskiem było ok. Bartek: no to właśnie ten pisk był nie naszą sprawką tylko owego Pana. Michał: dobra, nie najeżdżajmy już tak na niego. Sebastian Szydło: a co, masz sentyment do dźwiękowców? Bartek: niewątpliwym plusem jest to, mam nadzieję, że będziemy mieli nową publikę, bo było kilka osób od nas, ale większość osób była na Akurat. mamy nadzieję, że się spodobało. Jasiek: starszą publikę. Bartek: chcemy dotrzeć do po prostu całego wachlarza społeczeństwa. Seba! Jasiek: właśnie dotarł do nas tutaj, to jest nasz basista... Sebastian: tak, ja jestem basistą. Jasiek: a jakie masz tutaj loki! Sebastian: no, mam. Jasiek: u fryzjera byłeś, nie? Sebastian: no, byłem. Jasiek: no i co nam powiesz, stary? KSM: ja jeszcze jestem ciekawa jak różni się granie tutaj od takiego grania konkursowego. Michał: na pewno był krótszy. Bartek: wiemy, że ankietowaną odpowiedzią jest: "ekstra! po prostu super! dużo lepiej, chcemy grać tylko z Akuratem", ale to niestety chyba tak nie jest. Nie wiem, może jesteśmy już na tyle zblazowani, bo jesteśmy na scenie już dobre parę lat... Jasiek: normalnie dwa. Bartek: jak nie trzy. trochę ponad dwa i pół. KSM: ostatnie pytanie: wymarzony support. Jasiek: stary, skup się! Bartek: to jest ciężkie pytanie wbrew pozorom. Jasiek: ja wiem, że Seba chce redhotów. Bartek: przed Clock Machine. Jasiek: tak! Bartek: nie no, dobra Jasiek: tak! ja chcę! Sebastian: przed Luxtorpedą. Jasiek: o, teraz to z grubej rury pocisnąłeś, tak? Michał: Ale zastanówcie się bo to może być takie podchwytliwe. Może KSM coś będzie załatwiać w tym kierunku. Bartek: no to teraz chcieliśmy, żeby ktoś przed nami zagrał. Dyplomatyczna odpowiedź. KSM: możecie pozdrowić teraz wszystkich. Jasiek: pozdrawiam mamę, tatę, babcię, wujka, brata. Michał: ja pozdrawiam Bartka. Bartek: dzięki… czytaj więcej…

    Rozgrzej Scenę 2013: wyniki głosowania przed Vavamuffin

    2013-10-18 13:38:08

    Jak zapewne wiecie, w kooperacji z klubem Rotunda przygotowaliśmy dla zespołów konkurs pt. "Rozgrzej Scenę 2013". Konkurs cały czas trwa, zespoły nadsyłają zgłoszenia, a Wy, czyli publiczność, decydujecie, który z dwóch zespołów zagra ostatecznie przed gwiazdą.… czytaj więcej…

    Przeżyjmy to jeszcze raz, czyli zapis urodzinowych paneli dyskusyjnych i warsztatów

    2013-11-05 15:55:44

    Dawno nie pisaliśmy nic o naszych Urodzinach, nieprawdaż? 🙂 Zaplanowaliśmy to pięknie. Michał wspominał w podsumowaniu, że o mały włos nie zeszliśmy na zawał, nie widząc nikogo w Składzie o umówionej porze, jednak chwilę później przyszliście i... mamy nadzieję, że panele (bo mowa tu naturalnie o drugim dniu urodzin, czyli o panelach duskusyjnych) się Wam podobały i przydały. Wielu z Was nie mogło na nich być. Wiadomo: sobota, start skoro świt o jedenastej, nie da się tak wstawać. Z myślą o tych, którzy nie dotarli, ale również i o tych, którzy byli obecni, ale chcieliby przypomnieć sobie te żarliwe dyskusje, przygotowaliśmy zapis tego, co się działo. Na początek pierwszy panel, który nazwaliśmy wówczas: Jak cię widzą, tak cię słyszą. Czyli jak się pokazać żeby zrobić wrażenie? Cz. 1: Wizerunek. Życzymy miłej lektury jednocześnie przepraszając, bo wygląda na to, że pierwsze pytanie zadane naszym gościom się nie nagrało 🙁 Wybaczcie, wygląda na to, że nad rejestracją dźwięku przez cały czas trwania Urodzin ciążyło jakieś fatum. Z każdym tygodniem będziemy dodawać zapis następnych paneli - wszystko po to, żebyście mieli co czytać. Zerkajcie więc do zakładki "Archiwum" w dziale "Urodziny KSM 2013". Dla tych, którzy już zdążyli zapomnieć, o czym w ogóle mowa, krótkie filmowe przypomnienie tego, co się działo w urodzinowy weekend. .youtube_sc iframe.yp{display:none;}The Adobe Flash Player is required for video playback.Get the latest Flash Player or Watch this video on YouTube.… czytaj więcej…

    Konkurs na koncert ETAP 2: Music & Art vs SQQ

    2013-10-18 12:53:46

    Mamy już zwycięzców pierwszego etapu Konkursu na Koncert. Opóźnia się nam wszystko, ale to dlatego, że w ostatniej chwili dotarło parę nowych zgłoszeń i to nie byle jakich - jedno z nich widzicie poniżej. Musieliśmy je przemielić oraz zweryfikować i stąd opóźnienie.… czytaj więcej…

    Krakowskie Szanty #3

    2013-10-16 14:00:44

    Ahoj! To już trzecia odsłona morskich przemyśleń na temat krakowskiego świata muzyki. Mamy już niezłą jesień i podejrzewam, że wielu z was załapało już sezonową chandrę. Zatem na dobry początek sugeruję obejrzeć skecz kabaretu Mumio, który znakomicie nawiązuje do tej barwnej pory roku.  .youtube_sc iframe.yp{display:none;}The Adobe Flash Player is required for video playback.Get the latest Flash Player or Watch this video on YouTube.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Oberschlesien + Showbusiness + Jenna Eight

    2013-10-14 00:59:40

    Był konkurs. Konkurs na, jak głosił tytuł, "rozgrzanie sceny" przed gwiazdą. Sypały się komentarze, zespoły wzywały swoich wiernych fanów do ostatecznej mobilizacji, a my w pocie czoła próbowaliśmy zliczyć kilkaset ich (Waszych) głosów. Ostatecznie w pierwszej rundzie krwawej walki o zagranie pamiętnego supportu na scenie krakowskiej Rotundy, w rundzie, w której stawką było otwarcie koncertu Oberschlesien, zwyciężył zespół Showbusiness. Tymczasem w międzyczasie okazało się, że za podniesienie temperatury publiki ma też odpowiadać jeszcze jeden "nasz" zespół. Nie z konkursu, ale przecie nasz ci on, krakowski - Jenna Eight. W takiej sytuacji nie można było przepuścić okazji, by wypytać każdy z zespołów o wrażenia, o doświadczenia telewizyjne i supportowe, oraz o to, jak to jest z tymi Ślązakami. Ach tak, i oczywiście nie obyłoby się też bez nieśmiertelnego "sex, drugs & rock'n'roll".… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Via Rei + Voo Voo

    2012-10-25 20:00:52

    Via Rei KSM: Jak czujecie się grając przed Voo Voo? Marcin Dziewic: To znaczy... obecnie nie gramy już przed VooVoo... KSM: ale jak graliście. Marcin:  No tak. Fajnie, szybko to poszło, Michał Wójcik: Bo nie gwiazdożyliśmy, ale ja jak podniosłem głowę i zobaczyłem na prawdę pełny Lizard, to naprawdę, gramy przez 10 lat, nigdy nie byłem pijany, mamy kontrolę w miarę na koncertach i takiego koncertu nie graliśmy, z czystym sumieniem to mówię. Ewa Madej: Niejednokrotnie były takie chwile, że Voo Voo było naszą inspiracją, przyznaj Michał. Michał : podświadomie może. Ewa: Muzyczną inspiracją. Marcin: no, ale zabrakło nam umiejętności więc stwierdziliśmy, że będziemy sobie łupać... Hubert Madej: będziemy sobie łupać po swojemu. Michał: no i cieszymy się bardzo, dziękujemy za zaproszenie. dziękujemy za wywiad. KSM: dlaczego tak krótko? Michał: Kiedyś na początku naszej drogi dziesięcioletniej, sparzyliśmy się na pewnym festiwalu, w Bielawie na "Regałowisku". Tam jak był bis trzeba było zejść. Przyznam się, że to ja tak ucieszyłem się bardzo, graliśmy, tam pękła jakaś struna, gitara się rozstroiła i zeszliśmy w niesmaku bardzo. To nie jest jakieś cukrowanie tylko znamy swoje miejsce i naprawdę cieszymy się, że możemy zagrać i taki koncert, pół godziny, nie dłużej... wiedzieliśmy od początku, że tak musi być. także mieliśmy możliwość grania dłuższego, ale nie skorzystaliśmy. Żeby wystarczyło na wywiad jeszcze. KSM: Jakieś plusy, minusy dzisiejszego występu? co byście zmienili, co byście poprawili? Marcin: Może byśmy skład zmienili... Hubert: Ja bym jego wyrzucił (wskazuje na Michała) bo on ma za dużo kotów i przez te koty mam uczulenie. Marcin: i on kicha i stanęliśmy sobie nawet po przeciwnej stronie sceny, ale widziałem, że Hubert dalej kichał. Ewa: My w ogóle gramy z sekcją. Niestety nie mogli przybyć dzisiaj na koncert, czego bardzo żałujemy, ale dajemy radę bo oryginalnie graliśmy we czwórkę natomiast zawsze ta sekcja ubarwia występ. Miejmy nadzieję, że na kolejnym występie w Krakowie będziemy już w pełnym składzie z trąbką i puzonem. Michał: Jeżeli nas zaprosicie. Nastawiamy się tak, że w czwórkę możemy zagrać dobry koncert, albo nawet świetny, a w szóstkę możemy, z sekcja, zagrać świetniejszy. nie wiem czy się stopniuje... Ewa: uświetniony. Michał: także, naprawdę, sama radość, popatrzcie na nich jak oni się cieczą. Ewa: adrenalina jest, grać przed tak znanym zespołem. Hubert: I bardzo fajny dźwięk przede wszystkim. dla muzyków to jest bardzo ważne, żeby był fajny dźwięk i tutaj było super. Michał: i trzeba powiedzieć, że jak oni (Ewa i Hubert) w Tarnobrzegu byli, bo my jesteśmy w Krakowie we dwóch, a oni w Tarnobrzegu to grali trzy próby z puzonem, perkusja i gitara. Tego się nie da połączyć a oni grali trzy próby także była motywacja po prostu. W ogóle dziękujemy wam wszystkim. ja tak z boku się przyglądam trochę i to jest świetna sprawa. Ewa: Po prostu rzadko są takie inicjatywy w Polsce żeby młode zespoły, czy mniej znane, które mają tyle szczęścia. Młoda już nie jestem, długo już gramy, ale chodzi o to, że są takie fundacje, są takie organizacje, które... nie przerywaj! Michał: a ile lat gramy? Ewa: jedenaście. Michał: bo Myslovitz gra dziesięć. Ewa: to słabi jesteśmy. Michał: no, ale nie, to jest super inicjatywa na prawdę, powiedzmy sobie szczerze, także jeszcze raz dzięki. Ewa: widzę, że dużo się w Krakowie dzieje rzeczy i nie raz mieliśmy okazję grać. nie ukrywam, że też takim fajnym koncertem była ostatnia Wielka Orkiestra też tutaj, na rynku, też dużo ludzi więc ogólnie jakoś mile wspominamy Kraków pod tym kątem. No i bardzo wymagająca publika zazwyczaj. Trzeba mocno się natrudzić żeby ich rozruszać. Michał: ostatnio graliśmy na SzwejkFeście i była bardzo wymagająca publiczność bo tam była kiełbasa, golonka i inne takie i ludzie nie chcieli śpiewać bo tak ich golonka zapchała. Marcin: i był taki prosiak z jabłkiem! bardo szybko to się rozeszło, w innych miastach to się tak szybko nie rozchodzi. Michał: ale właśnie to jest życie... mogę mówić: "życie artysty" czy to jest przesadzone? Ewa: dobrze. Marcin: życie ćwierćartysty. Michał: życie półświatka artysty jest dramatyczne bo raz się gra jakiś SzwejkFest z głową świni na horyzoncie a raz się gra taki koncert jak dzisiaj. Ewa: nie przesadzaj, nie było tak źle. Michał: no nie, ale tamte koncerty się gra, bo się gra, ale się je wypiera a to się zapamiętuje do końca życia, nie? Ewa: Ale na SzwejkFeście też było fajnie. Marcin: też zapamiętamy do końca życia. Ewa: bo byli turyści też. Michał: nie, to trzeba ustalić, poczekajcie bo... Hubert: a może jakieś pytanie jeszcze? bo tutaj się temat zaczyna powoli rozkręcać. KSM: dowiedziałam się, że gracie jutro przed Lao Che podobno. jak to się stało? Michał: to jest bardzo ciekawa sytuacja. to się stało tak, że... bo ja jestem trochę bezpośredni taki, nie? i czasami nawet taki trochę zbyt bezpośredni, ale po prostu na Facebooku, ja wykorzystuję to narzędzie, napisałem do Spiętego, że mamy taką płytę i mogę mu wysłać w załączniku. on po tygodniu odpisał, że z chęcią. Przesłałem mu, myślałem, że on nawet tego nie słuchał a po dwóch tygodniach napisał, że słuchał, że mu się podobała, że ciekawe melodie aczkolwiek nie jest od recenzowania płyt. potem ja mu napisałem, ja mówię osobiście teraz, ja jestem fanem Lao Che i płyty solowej Spiętego i tego co oni robią. Dla mnie to jest megaszacun. Napisałem i potem Spięty fajnie to nazwał, że może kiedyś spotkamy się, za przeproszeniem na jakimś supporcie. tak fajnie, za przeproszeniem. zwróciłem na to uwagę bo wiesz... support. i ja mówię, że ok, fajnie i myślałem, że to było takie, że ja jasne, ok, bez pretensji żadnych. Zapomni. Po tygodniu menadżer napisał do nas, że zapraszają nas na koncert. I wyszło to nie od menadżera tylko od Spiętego i to jest rewelacja, że wiesz, że zespól o takim statusie i takiej pozycji potrafi zgarnąć taką łupankę, takie bździochy jak my i wpuścić nas do Palladium do Warszawy. Sorry, ale to jest odpowiedzialność. Przecież jakbyśmy tam wiesz... Ewa: przede wszystkim usłyszeli nas tylko na płycie. Michał: także jeszcze raz pozdrawiamy, jeżeli ogląda to Spięty i Lao Che. Przyjedźcie do Lizarda, do Krakowa. to jest fajne, ja mam nadzieję, że my za dziesięć lat my też tak właśnie zgarniemy jak ktoś przyśle płytę to też posłuchamy. No bo to jest jak z pracą, jedni ja mają, inni nie. ostatnio przyszedł gość do mnie do pracy i szuka pracy, kurde, nie? i to jest podobna sytuacja, bo my byśmy chcieli grać! Ewa: albo się ma szczęście albo nie, ale my będziemy grać i tak  my to lubimy. Michał: ale my nie chcemy grać, sorry, że tak mówię, ale my nie chcemy grać po knajpach bo... to jest knajpa, Lizard to jest knajpa, ale jaka knajpa i jaki koncert. Sorry, że tak mówię, ale my byśmy chcieli grać takie fajne koncerty. Aczkolwiek SzwejkFest też. Ewa: ale tutaj był fajny koncert. Michał: nie powiem bo wiesz, innego słowa bym użył, ale wiesz, no... mogę tak powiedzieć? zajebisty koncert był. Hubert: ale pojechałeś, grubo! Michał. jak się z tym czuję? nie wiem. Hubert: a potem będzie: a, ten Michaś- tutaj taki mąż, dziecko, a tutaj taki wulgarny. Marcin: za dziewczynami się ogląda. Michał: Marcin, gdzie masz obrączkę? Ściąga na koncerty! Ewa: zirytował się kolega. KSM: Z panem Waglewskim poznaliście się wcześniej czy dopiero teraz tak na spontanie się poprzytulaliście? Hubert: Przywitaliśmy się na próbie, zamieniliśmy kilka słów, ale bez jakiś zażyłości. Ewa: ale bardzo przyjemni ludzie. To są wielcy muzycy więc… Michał: A nie są tacy wysocy. Ja wcześniej byłem też w Rotundzie, na Męskim Graniu to jest kawał dobrej muzy. Może to nie pierwszy i ostatni koncert Ewa: Festiwal inne brzmienia, my jesteśmy częściowo lubliniacy, to też świetny festiwal. Częściowo inspirowany przez Wojciecha Waglewskiego. też bywali na tym festiwalu razem z synem, z synami i dawali świetne koncerty, kawał dobrej muzy. Michał: W ogóle jest pewna symbolika, o czym warto powiedzieć, Michał już o tym wspominał, Michał Wójcik. Marcin: to jest kolejna symbolika- Michał Wójcik i Michał Wójcik. Michał: wspomniał o tym ,że: Voo Voo- Via Rei, albo Lao Che- Via Rei czyli nazwy dwuczłonowe, trzyliterowe. Pod sobą pisane często. Coś w tym jest. Ja nie wierzę w zabobony, ale to jest symbolika... W tym miejscu następuje kilkuminutowe przekomażanie się członków zespołu, głównie dotyczące plam na szyi Huberta pochądzących według niego a to od kotów Michała, a to od mongolskiego lekarza. Michał: dziękujemy za wywiad.… czytaj więcej…

    Pięć największych obciachów: Folk

    2013-10-15 14:00:48

    Drodzy czytelnicy, W dzisiejszym odcinku pozwolę sobie spenetrować rejony koronkowych barchanów i wzorzystych gorsetów - innymi słowy, delikatnie dotknę kwestii folku... Nie, nie! Rockmani, jeśli na hasło "folk" macie ochotę wyłączyć stronę, skasować historię przeglądarki, a na koniec przejechać laptopa walcem, to wstrzymajcie się choć przez chwilę. Będę się bowiem koncentrował na tym, co w muzyce folkowej jest złe i komiczne, bezlitośnie nadużywane i manierycznie. Jestem pewien, że świetnie się dogadamy.… czytaj więcej…

    Darmowe wejściówki na koncerty!

    2013-10-01 12:54:47

    Jak zapewne pamiętacie, w dniach 14-16 czerwca Krakowska Scena Muzyczna świętowała swoje urodziny. Ci z Was, którzy zaszczycili nas swoją obecnością i kupili odpowiednie bilety, na pewno z niecierpliwością oczekują informacji o obiecanych darmowych biletach na koncerty w lokalach partnerskich.… czytaj więcej…

    Czy McCartney zaśpiewa Grechutę?

    2013-10-07 12:20:29

    W dniach 9-13 października 2013 w Krakowie odbędzie się, wznowiony po rocznej przerwie i w rozbudowanej formie, Grechuta Festival. Jaki jest program festiwalu? Jakie gwiazdy wystąpią na koncercie finałowym? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w wywiadzie, którego udzielił nam Jakub Baran - rzecznik prasowy Grechuta Festival 2013.… czytaj więcej…

    Koncert (zbyt) jesienny

    2013-10-19 17:00:17

    Niecodziennie mamy okazję patronować graniu innemu niż rockowe lub po prostu gitarowe. Takich brzmień mamy "pod swoimi skrzydłami" najwięcej i w nich się specjalizujemy. Niemniej jednak nigdy nie było naszym celem ukierunkowanie się na jeden konkretny gatunek. Dlatego z tym większą radością objęliśmy patronatem koncert Oli Bieńkowskiej - artystki, można by rzec, jazzująco-popowej. Odbył się on osiemnastego września w jednym z krakowskich zagłębi jazzu - PiecArcie, a ja napisałem, jak było. Niekoniecznie w samych superlatywach.… czytaj więcej…

    Konkurs na koncert

    2013-09-24 15:13:30

    Mamy za sobą już prawie dwa i pół roku istnienia. Zrobiliśmy cała masę koncertów, zagrało z nami kilkadziesiąt zespołów z Krakowa i nie tylko. KAŻDE dziecko w Krakowie zna nasz dorobek, więc nie będę szczegółowo pisał w liczbach co i jak (choć robię to przy każdej możliwej okazji - link 1, link 2 - znajdując w liczbach bezpieczeństwo i stabilność ;-)). Po dwóch i pół roku robienia koncertów przychodzą do kolektywnej głowy różne myśli (nie, nie kończymy działalności koncertowej :-)). Kilka z nich to:… czytaj więcej…

    Krakowskie Szanty #2

    2013-09-23 11:42:22

    Po niedawnej publikacji na stronie KSM-u tłumaczenia listu otwartego Dave`a Goldberga,  rzeczonym tekstem zainteresował się frontman grupy Ich Troje i zamieścił go na swoim facebooku. Zaistniały fakt rodzi poważne pytanie, czy obydwu Michałów – Wójcika i Wiśniewskiego – nie łączą przypadkiem więzy przyjaźni? Czekamy zatem na list otwarty jednego z panów do autorki tego tekstu, czyli do mnie. Czyli do Agnieszki Hirt.… czytaj więcej…

    Jazz, Pink Floyd, McCartney i pop

    2013-09-18 11:45:37

    Jak pewnie wiecie, już dzisiaj w Klubie Piec’ Art Acoustic Jazz Club odbędzie się wyjątkowy koncert pod naszym skromnym patronatem. Jako jego przedsmak zapraszamy do lektury wywiadu z gwiazdą dzisiejszego wieczoru, Olą Bieńkowską.… czytaj więcej…

    Chcieli supportów, to mają: ROZGRZEJ SCENĘ 2013

    2013-09-06 11:00:22

    Na sam początek mam dla Was bardzo długie zdanie: trzecią co do popularności odpowiedzią na pytanie o kierunki rozwoju KSM, które to zadaliśmy w nie tak dawno zakończonej ankiecie (wyniki przedstawimy w osobnym artykule już lada dzień), było "supporty przed gwiazdami". W krótszej wersji: chcieliście supportów, to macie.… czytaj więcej…

    List otwarty do klubów wykorzystujących muzyków

    2013-09-10 11:32:51

    Poniższy artykuł jest tłumaczeniem wpisu "An Open Letter to Venues That Exploit Their Musicians" z Grassrootsy.com autorstwa Dave'a Goldberga. Zdecydowaliśmy się na ten nietypowy dla nas zabieg, bo tekst jest ciekawy. Tym bardziej, że pochodzi z drugiego końca świata, co pokazuje, że pewne mechanizmy są uniwersalne i można o nich dyskutować zarówno w Krakowie, na poziomie mikro, jak i w LA na poziomie, nazwijmy to, światowym.… czytaj więcej…

    KAROL II SOWI

    2013-09-04 09:30:12

    Karl Culley - "The Owl"  Jesienią 2011 roku filigranowy Brytyjczyk w kapeluszu z piórkiem przeciskał się z gitarą na scenę krakowskiego klubu Studio, aby wystąpić w charakterze supportu przed pomarszczonymi legendami wyspiarskiej hardrokerki z Uriah Heep. Stojąc na zapleczu, jako że za parę chwil mieliśmy zamienić się miejscami, obserwowałem, jak w ciągu góra dziesięciu minut w pojedynkę doprowadził brzuchatą i odzianą w wypłowiałe skórzane kurtki publikę do wycia. Co on tam, kurwa, wyrabia?, spytał ktoś, ktoś inny wzruszył ramionami. A co takiego Karolek wyrabiał? Nic szczególnego. Śpiewał i grał na gitarze. W kapeluszu z piórkiem.… czytaj więcej…

    Niekoniecznie muzycznie – nowy projekt części muzyków Dżindżer Projekt

    2013-09-09 11:24:14

    Pewnego rodzaju romans artystów z dziennikarstwem czy dziennikarzy z tworzeniem to nic nowego. Tym razem jednak Filip Pietrek nie nazywa się dziennikarzem, a Kamila Boruc, chociaż robi fotki z backstage’u, nie określa siebie fotoreporterem.… czytaj więcej…

    Krakowskie Szanty #1

    2013-09-02 14:14:52

    Urodziłam się nad morzem. W Krakowie byłam tylko raz. I to bardzo krótko - w czasie wyprawy na wycieczkę szkolną. Wychowawca prawie pomylił jeden autobus (którym nie powinniśmy jechać) z drugim autobusem (który czekał właśnie na nas). Z tym miastem kojarzy mi się smok wawelski, „zimny lech“ i duże ilości wysokoprocentowego alkoholu, którym swego czasu częstowali mnie krakowscy znajomi (trwało to częstowanie aż tydzień, tyle go przywieźli nad morze).… czytaj więcej…

    Kręci się w Krakowie

    2013-08-23 14:02:21

    Niby wakacje, ale niektórzy wcale nie próżnują. Dzieje się sporo w mieście i nie tylko koncertowo. Nie pisalibyśmy przecież o tym, bo to wiadomo - wszakże aż roi się od wydarzeń w naszym (wcale nie kompletnym) kalendarium koncertowym. Napiszemy raczej o tym, że dzieje się również "mediowo", a konkretnie to w wideo, czyli po prostu kręci się. Jako że pretendujemy do miana pewnego rodzaju spoiwa muzycznego w tym mieście, nie moglibyśmy nie zebrać efektów tego kręcenia w jednym miejscu, byście wszyscy mogli zobaczyć je w wersji instant, tu i teraz, łatwo i przyjemnie.… czytaj więcej…

    Tak brzmi miasto: SZTUCZNE KWIATY

    2013-08-19 21:51:05

    Kolejny odcinek cyklu TAK BRZMI MIASTO za nami i zarazem przed Wami. Tym razem Skład Muzyczny ugościł gitarzystę zespołu Sztuczne Kwiaty, Igora Herzyka. A wyglądało (i brzmiało) to tak...… czytaj więcej…

    MP3 = PROFIT, czyli pliki w Składzie Muzycznym

    2013-08-26 16:00:43

    My tu w tej Krakowskiej Scenie Muzycznej naprawdę mamy bardzo dużo roboty. Działkę taką nieszczęśliwą sobie wybraliśmy - jest okropnie rozległa. Obejmuje działania wszelakie: od stricte muzycznych, poprzez marketingowe, informatyczne, organizacyjne, interpersonalne, jakiekolwiek. Wszystkie. You name it.… czytaj więcej…

    Wywiady z zespołami Urodzinowymi 2013

    2013-08-12 15:04:30

    Wielu z Was na pewno pamięta poniższe wywiady z pierwszego dnia koncertu (wykorzystane były jako przerywniki między zespołami). Dla tych, którzy byli nieobecni (lub po prostu wyszli zapalić), poniżej komplet nagrań.    … czytaj więcej…

    Tak brzmi miasto

    2013-08-08 10:47:13

    Korzystając z wolnego czasu, wakacji, sprzyjającej pogody i niewielkiej ilości roboty (taki perfidny żart) postanowiliśmy uruchomić dla Was nową serię wideo. I tak oto powstało coś, co stanowi pewnego rodzaju wizualizację naszego urodzinowego hasła "Tak Brzmi Miasto".… czytaj więcej…

    Pierwsza połowa, drugie urodziny

    2013-07-19 17:16:51

    Minął już ponad miesiąc od kiedy obchodziliśmy nasze, Krakowskiej Sceny Muzycznej, drugie urodziny. Życie, obowiązki rodzinne i wydarzenia losowe sprawiły, że niniejsza notka pisana jest z takim, a nie innym opóźnieniem. Dlatego też tym "wyższy" najwyższy czas na pewnego rodzaju podsumowanie. Nie tylko samej imprezy urodzinowej, a całego półrocza. A co!… czytaj więcej…

    Dzień 0 już jutro.

    2013-06-13 12:20:36

    Dzień 0 już jutro. W przededniu Drugich Urodzin Krakowskiej Sceny Muzycznej pragniemy przypomnieć dokładny program zabawy.… czytaj więcej…

    Licytujemy FENDERA od 1zł dla KSM

    2013-06-07 13:15:34

    Uwaga! wiadomość dla gitarzystów! Licytujemy Fendera od 1zł z przebiciem o 1zł! Rok temu licytowaliśmy Hofnera na rzecz Krakowskiej Sceny Muzycznej. Dostaliśmy od was super dużo pieniędzy. Wspaniale mieć urodziny! Tym razem postanowiliśmy dać wam niepowtarzalną szansę. Możecie kupić sobie Fendera Standard Stratocaster Arctic White za bezcen.… czytaj więcej…

    Zapraszamy na urodziny KSM

    2013-05-15 17:11:24

    14 czerwca - drugie urodziny KSM - tuż tuż. Czujemy się coraz starsi, niektórzy nawet osiwieli. Lubimy myśleć, że to od szczęścia, a nie nadmiaru pracy 🙂 Ale do rzeczy. Na stronie kilka dni temu powstał specjalny dział urodzinowy ---> URODZINY KSM 2013… czytaj więcej…

    Studencki jazz - Choice Instrumental

    2013-05-10 11:50:42

    24 i 25 maja na scenie krakowskiego Piec' Art Acoustic Jazz Club wystąpi kwartet Choice Instrumental. Występy w Krakowie to część minitrasy koncertowej zespołu, który, jak sam się określa, gra połączenie jazzu, groovu i soulu. Krótko o nadchodzących koncertach, dalszych planach i jazzie w Krakowie rozmawialiśmy z założycielem projektu - Pawłem Wszołkiem.… czytaj więcej…

    Jak iść, żeby dojść czyli jak osiągnąć sukces

    2013-05-07 04:23:36

    Parę tygodni temu zostałem poproszony o udzielenie wywiadu dla programu „Kraków Kontra Reszta Świata”. Jestem wylewny, a przed kamerą czuję się jak ryba (czasem w wodzie) więc wygadałem się → http://www.youtube.com/watch?v=DGl3OnFVSwk Jednak ostatni temat poruszony w rzeczonym materiale bynajmniej nie został wyczerpany. Pytanie, które zadał Filip brzmiało: Co trzeba zrobić, żeby – jako młoda krakowska kapela – gdzieś dojść?… czytaj więcej…

    KSM eksperymentalnie: Dr Zoydbergh

    2013-04-20 22:04:45

    Występ na scenie klubu The Stage 24 kwietnia będzie powrotem Dr Zoydbergha po przerwie. A że zagrają w koncercie zatytułowanym "KSM eksperymentalnie", można spodziewać się po nich naprawdę wszystkiego. Zresztą - niech sami o tym opowiedzą!… czytaj więcej…

    KSM eksperymentalnie: Innkai

    2013-04-19 14:10:38

    24 kwietnia. 20:00. Klub The Stage. KSM eksperymentalnie. Była Panda, czas na Innkai! Więcej o koncercie: KSM EKSPERYMENTALNIE: INNKAI + PANDA HORIZON + DR ZOYDBERGH KSM: Koncert nosi tytuł "KSM eksperymentalnie". Co wyjątkowego będą mogli usłyszeć słuchacze podczas koncertu Innkai? Fiałek: Moim zdaniem wyjątkowość naszych koncertów to głównie energia i emocje, które pobieramy, przetwarzamy i oddajemy sponiewierane. Muzyka tylko pomaga wejść w pewien stan. Roch: Gramy muzykę instrumentalną z wiolonczelą. Przesłaniem jest przekazywanie emocji i dużej dawki energii - nie chcemy, żeby ludzie nudzili się na naszych koncertach. KSM: Określacie swoją muzykę jako grunge folk. Skąd pomysł na połączenie tych dwóch, z pozoru całkiem odmiennych, stylów muzycznych? Fiałek: Każdy nas pyta o pomysł na połączenie nurtów, o pomysł na nazwę, o pomysł na kawałki itp. Ciężko to określić. Nie usiedliśmy i nie debatowaliśmy: "Ooo, od dziś będziemy grać to, a nazwiemy to tak". To wychodzi samo. Nic sobie nie narzucamy. Pływamy trochę, szukamy, zaglądamy pod pewne przykryte mułem kamienie. Stąd grunge folk. Roch: Dlaczego grunge folk? Ponieważ trzonem muzyki jest folk, a reszta to połączenie rocka, metalu i pewnej formy progresywnego grania. Tak to nazywamy, ale nie ukierunkowujemy się na żaden gatunek... Tomek: To zestawienie najtrafniej oddaje połączenie niesamowicie żywiołowej, brudnej i trochę chaotycznej części naszej muzyki z jej harmonicznym źródłem. Fiałek: A uprzedzając pytanie - nazwa Innkai. To fajna i ciekawa historia. Graliśmy na ulicy, już nie pamiętam dokładnie gdzie. Chyba w Montpellier. Wtedy jeszcze mieliśmy inną nazwę. I nagle spotkaliśmy niesamowitego kolesia, wyglądał jak szaman. Miał psa wyglądającego jak wilk. Przegadaliśmy pół nocy. Facet był niesamowity - inspirujący, ale też absolutnie tajemniczy. Na rozstanie dał nam starą kartkę, gdzie były jakieś japońskie znaczki. Golem trochę umie je rozszyfrowywać, więc wyczytał, że było tam napisane nic innego jak właśnie "Innkai". Gość zniknął tak szybko jak się pojawił. My tę kartkę zgubiliśmy gdzieś pod Florencją, ale nazwa została. KSM: Wiecie co to konkretnie oznacza? Fiałek: Nie chcemy się rozczarować. Ale wierzymy, że pewnego razu spotkamy kogoś, kto nam opowie dokładnie, co to oznacza. KSM: Nie boicie się, że przeciętny, szary słuchacz na wieść o trzech (mimo, że wybitnych) instrumentalnych zespołach zniechęci się, bo chce posłuchać "piosenek" - co dla większości oznacza muzykę + tekst? Fialek: Dla mnie jest to wyłącznie plus. Instrumentalna muzyka nie narzuca konkretnego odbioru ani interpretacji. Każdy czuje coś innego. Jeden trafi w naszą interpretację, a inny może zadziwi nas swoją wizją naszej muzyki. Jeszcze inny to oleje i uzna, że to nie dla niego. Każdy z nas, kapel występujących na koncercie KSM-u, jest zupełnie inny. Każdy jest ciekawy. Sam słucham Pandy w kółko od tygodnia. Myślę, że brak wokalu to nie będzie strzał w stopę, a wręcz przeciwnie. Tomek: A poza tym - nie ma szarych słuchaczy. KSM: Fiałek - wspomniałeś, że słuchasz Pandy, a co z Dr Zoydberghiem? Znacie, lubicie? Fiałek: To teraz się naraziłem 1/3 składu koncertu (śmiech). Panda mi przypasowała. Lubię takie granie. Roztrzaskali mi łeb. Dr. Zoydbergh... Cokolwiek teraz powiem, uznacie, że ściemniam (śmiech). Golem: Ja znam. Lubię. Roch: Ja znam. Też lubię. Tomek: A ja zaraz poznam i pewnie polubię. Fiałek: No i jestem uratowany (śmiech). KSM: Niekoniecznie - przed nami pytanie, które na koniec zadaję każdej z kapel, a odpowiedzią na które też możesz się narazić! Który występ tego wieczoru będzie najlepszy i dlaczego akurat Wasz? Fiałek: A kto powiedział że nasz? Znając muzykę Dr Zoydbergha... No dobrze, koniec tego brnięcia. Właśnie przesłuchuję ich na myspace i to fest granie jest (śmiech)! Wracając do pytania. Czemu nasz koncert ma być najlepszy? Bo jesteśmy najprzystojniejsi i mamy najsmuklejszego wiolonczelistę w Polsce. Na koncert do Krakowa przyjedziemy pełnoletnim autem, a po koncercie, jak zawsze, będziemy liczyć na bezgraniczną ekspresję żeńskiej części publiczności. A tak serio serio - nie da się określić, czyj koncert będzie najlepszy. KSM dobrał ten skład tak, że każda z kapel jest zajebista w tym co robi. Każdy występ będzie mistrzostwem świata!   Rozmawiał: Bartek Szlapa… czytaj więcej…

    KSM eksperymentalnie: Panda Horizon

    2013-04-19 13:35:00

    24 kwietnia (środa) o 20:00 klub The Stage zabrzmi wszelkiej maści eksperymentalnymi dźwiękami. Jednym z trzech instrumentalnych składów będzie Panda Horizon. W ich imieniu rozmawiał z nami gitarzysta zespołu - Harry.… czytaj więcej…

    ...Żeby ich sztuka ugryzła w tyłek

    2013-04-02 12:56:50

    4 koncerty na 16. urodziny. Tak w liczbach wygląda początek kwietnia, kiedy to w Harris Piano Jazz Barze, w ramach jubileuszu klubu, odbędzie się cykl koncertów pt. Directions in Music Nights. Za projekt ten odpowiedzialny jest Paweł Kaczmarczyk, młody krakowski pianista, który już został okrzyknięty "nadzieją polskiego jazzu". Opowiedział nam o tym, co tak naprawdę znaczy dla niego ten tytuł, o graniu na Woodstocku, o "weekendzie od sztuki" i, oczywiście, o Directions in Music Night.… czytaj więcej…

    Uda i "Łowy Kraby". Czas na odwet!

    2013-03-25 16:41:35

    Uda - Łowy Kraby Oj nabroił Sieńczyk, nabroił. Zasiał ferment i niepokój społeczny w skądinąd sielankowym i samowielbiącym się światku muzyków krakowskich. Z pomocą kilku zaledwie recenzji stał się komentatorem rozpoznawalnym, choć raczej antypatycznym. Jeśli ktoś jeszcze o nim nie słyszał, fani Clock Machine, Ducha, Frank's Hard Drive na pewno wytłumaczą – w krótkich żołnierskich słowach – kto zacz.… czytaj więcej…

    Zwycięzcy PKS-u: Jesteśmy jednym organizmem

    2013-04-04 09:18:09

    Wydawałoby się, że sludge metalem nie można zawojować takiego konkursu jak Przegląd Kapel Studenckich. Tymczasem oni weszli na scenę, zagrali, po czym zgarnęli I nagrodę. Oto Inverted Mind, zwycięzcy tegorocznego PKS-u.… czytaj więcej…

    Weterani z długowiecznej części Krakowa

    2013-03-22 11:04:03

    Piętnaście lat. I pół. Tyle w metryce ma zespół Sublokator, który postanowił uczcić koncertem w najbliższą sobotę swoją nie do końca okrągłą rocznicę powstania. A że jest to doskonała okazja do rozmowy o tym, jak wyglądał muzyczny start kiedyś oraz gdzie zespół Sublokator jest dziś, zadaliśmy kilka pytań Marcinowi Ruskowi, frontmanowi grupy.… czytaj więcej…

    "Jest uderzenie i drive"

    2013-03-20 20:38:58

    Po wydanym w sierpniu 2011 roku "Let The Rifle Fire", krakowski zespół Rusty Cage przygotował dla nas kolejną płytę - "Drugs For Your Broken Heart". Miałem okazję porozmawiać z gitarzystą grupy, Arkadiuszem Żureckim.… czytaj więcej…

    Dobry groove musi być! The Fuse o sobie, funku i premierowej EP

    2013-03-19 15:12:22

    Dopiero startują, a już robią to z rozmachem. Ich pierwszy wspólny koncert ma być równocześnie premierą debiutanckiej EPki. Debiutanckiej pod wspólnym szyldem, bo sami członkowie grupy to zarówno zdolni amatorzy, jak i zawodowi muzycy. Chcą wprowadzić trochę funkowych rytmów na krakowską scenę. Panie i panowie, przedstawiamy The Fuse!… czytaj więcej…

    Różne spojrzenia na PKS: o dobrych zespołach, ambicjach, innowacyjności i gustach

    2013-03-13 15:03:16

    PKS nadjeżdża. Organizatorzy odliczają dni do finału, sekundują im zakwalifikowane do konkursu zespoły, a wraz z nimi do udziału w Przeglądzie Kapel Studenckich przygotowują się wszyscy zaangażowani goście. Po Facebooku krążą eventy sygnowane niebieskim plakatem, reklamując kolejne atrakcje festiwalu.… czytaj więcej…

    Pukając do nieba bram - czyli o sytuacji zespołów na (mało) polskim rynku muzycznym i metodach autopromocji

    2013-03-14 19:51:04

    ... [...] tutaj u was widzę organizacja szwankuje. Żeby na spotkanie ze mną nie było sali, plakatu, kogoś wprowadzającego, czy nawet publiczności?!  (zaangażowany poeta, serial: Alternatywy 4)  … czytaj więcej…

    U Studni w Studiu – o poezji i nie tylko

    2013-03-08 18:47:25

    Dla wszystkich wielbicieli poezji śpiewanej spod znaku Starego Dobrego Małżeństwa – w niedzielę 10 marca w klubie Studio zagra zespół U Studni. A że poetyckie, klimatyczne granie jest raczej niecodzienne dla tego miejsca, uznaliśmy to za dobry pretekst do wypytania Małgorzaty Frankowskiej, organizatorki koncertu, jak to z tym klubem Studio rzeczywiście jest. I jak jest z zespołem U Studni, oczywiście.… czytaj więcej…

    Krótka piłka – Fisz Emade Tworzywo w klubie Studio

    2013-03-06 13:12:33

    Na dzień kobiet klub Studio szykuje wieczór z Braćmi Waglewskimi, którzy tym razem zagrają na krakowskiej scenie jako Fisz i Emade, czyli Tworzywo. Z tej okazji zadaliśmy kilka krótkich pytań dyrektorowi klubu Studio - Damianowi Moskalskiemu. Więcej o koncercie: FISZ EMADE TWORZYWO + MINERALS… czytaj więcej…

    Kto winien: klub czy zespół? Czyli proste rozwiązania trudnych problemów

    2013-03-04 22:12:22

    Od kiedy w Krakowie mieszkam, gram i jestem związany z muzyką, słyszę ten sam, sprawdzony refren śpiewany przez większość tutejszych muzyków z przynajmniej kilkuletnim stażem: "w Krakowie dzieje się źle – publiczność nie płaci, młode kapele psują rynek, a właściciele knajp to chciwe sukinsyny". Ciężko przychodzi mi przełykanie takich słów, a jeszcze gorzej reaguję na wszelkie próby utworzenia czegoś na kształt "związków zawodowych", które miałyby na celu wymuszać pewne rozwiązania finansowe siłą. Dla osób z elementarną wiedzą na temat działania wolnego rynku nie ma tu żadnej dyskusji. Dziś w całej branży muzycznej, nie tyko lokalnej, podaż przerasta popyt, więc serio, są lepsze pomysły na biznes niż muzyka, a pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć: właściciele knajp NIE będą płacić jeśli nie mają z czego, a publiczność mając wybór między dwoma „równorzędnymi artystycznie” koncertami, wybierze ten tańszy. Nie piszę tych słów jednak po to, by zaledwie po krótkim wstępie urwać temat. Nie mam zamiaru też wywoływać kolejnej jałowej dyskusji. Widziałem ich dziesiątki i o ile spełniają one być może rolę terapeutyczną – można się wykrzyczeć i poobrażać kolegów z branży – nie spełniają roli podstawowej: nie dostarczają rozwiązań. Ani dobrych, ani złych. Funkcja „kierownika” Krakowskiej Sceny Muzycznej, która chcąc nie chcąc przypadła właśnie mi, daje jednak pewną unikalną perspektywę, którą bardzo chciałbym się podzielić. Można zaryzykować stwierdzenie, że znamy, jako KSM, bardzo proste, a skuteczne rozwiązanie problemu. Nie są to rozważania teoretyczne lub oderwane od rzeczywistości gdybanie. Na przestrzeni ostatnich dwudziestu miesięcy zorganizowaliśmy z KSM 67 koncertów. Na palcach jednej ręki można policzyć koncerty, na których „popłynęliśmy” (rok zamknęliśmy na plusie). Drugie tyle zorganizowałem jako Cinemon czy Tourette. Średnio – prawie 7 koncertów na miesiąc. Nie jest to może wynik oszałamiający. Jestem pewien, że niejeden krakowski klub ma na koncie więcej. Jednocześnie wiem też, że mało który klub lub organizator zadał sobie tyle trudu co KSM, żeby lokalny rynek zbadać, przemyśleć i wyciągnąć wnioski idące nieco dalej niż „nie będę płacił kapelom, bo to się nie zwraca”. Nota bene, pewna część knajp w Krakowie jednak płaci muzykom stawki*. Najczęściej to bardzo świeże knajpy próbujące dopiero rozruszać działalność na niełatwym i pełnym konkurencji rynku. Płacąc zespołom gwarantują sobie szybki start i szybką widoczność na mapie muzycznej naszego miasta – menedżerowie mogą być pewni, że chętne kapele zlecą się jak ćmy do ognia. Lokale te dzielą się najczęściej na dwie kategorie: 1) te, które przestały płacić, bo skończył się im budżet na promocję lub połapały się, że nie wyjdą na tym dobrze; 2) te, które są już zamknięte (najczęściej po roku lub półtora od rozpoczęcia działalności). Wyłania się z tego obraz nędzy i rozpaczy: w takim układzie sił lokalna scena artystyczna NIE ma żadnych szans rozwoju. Nie spodziewajmy się profesjonalnych, a nawet półprofesjonalnych zespołów, jeśli na rynku nie ma na to środków. Truizm – każdy, żeby żyć, musi jeść. Muzyk musi dodatkowo utrzymać infrastrukturę zespołu: instrumenty, wzmacniacze, salkę prób, transport, promocję. To w skali roku ogromne pieniądze, przewyższające nieraz budżety całych rodzin. Młodzieńczy zapał i pasja do grania nie może trwać wiecznie – studia się kończą, trzeba znaleźć pracę. Praca na etat uniemożliwia muzykowanie w jakimkolwiek sensownym (nawet na skalę miasta) wymiarze, ponieważ – normalnie po ludzku – wymaga to dużego nakładu czasu i energii. Bez zysku z koncertów krakowskie zespoły czeka artystyczna zagłada. W mieście słynącym z wkładu w rozwój kultury jest to stan rzeczy co najmniej dziwny. Nie mam jednak nastroju do krytyki strategii finansowej miasta ani tu, ani gdzie indziej – zamiast na strzępienie języka, wolę poświęcić energię na robienie rzeczy konstruktywnych. Jak więc przerwać błędne koło? Jak sprawić, żeby koncert był udany finansowo zarówno dla kapeli, knajpy, jak i dla publiczności, nawet uwzględniając obecną, niełatwą sytuację na rynku? Po pierwsze trzeba dotrzeć do źródła niechęci płacenia za koncerty. Nie wynika ona bynajmniej z chciwości, jak niektórym wygodnie myśleć. Właściciele klubów to normalni ludzie. Rzadko kiedy zarabiają na klubie krocie (klub muzyczny to nie dyskoteka). Częściej ledwo wiążą koniec z końcem albo przynajmniej żyją w niepewności dnia następnego – duży koncert gwiazdy to ogromna inwestycja, która wszakże może się nie zwrócić i to bez wyraźnego powodu (z rozmów prywatnych znam co najmniej kilka takich przykładów, a mowa tu również o zagranicznych gwiazdach). Menedżerowie z kolei to przecież normalni pracownicy wypełniający wolę „góry” – nie od nich zależy strategia finansowa klubu i chciwość nie ma tu nic do rzeczy. Z perspektywy zespołu najczęściej wszystko wygląda czarno-biało, jednak same koszty utrzymania klubu to niejednokrotnie kilka tys. złotych dziennie. Dodatkowo to, że na koncert przyszło 50 osób i zrobiło utarg na 1000 zł, wcale nie oznacza, że klub właśnie zarobił 1000 zł (serio :-)). Są to tematy absolutnie oczywiste, które jednak bardzo często umykają młodym muzykom jakże prędko wydającym osądy. I oto dochodzimy do meritum. Powyższe dwa akapity jasno obrazują dystans pomiędzy trybem myślenia zespołu i klubu. W relacji tej strony nie tylko dysponują znikomą wiedzą na temat kosztów swojej działalności, ale również traktują się nie jak partnerów, ale jak konkurentów walczących o zawartość portfela publiczności. Faktycznie, często okazuje się to być w jakimś sensie prawdą: publiczność siłą rzeczy stawiana jest przed wyborem: PIWO vs. BILET NA KONCERT i, niestety, rzadko wygrywa bilet. Niemniej jednak takie podejście odbiorcy jest tylko i wyłącznie długoterminowym efektem braku współdziałania na linii klub – zespół. Każde przedsięwzięcie dzieli się na etap inwestowania oraz etap zbierania żniw. Rzadko wymaga się początkowej inwestycji od konsumenta, więc dlaczego mielibyśmy wymagać tej inwestycji w przypadku muzyki i kultury (nawet jeśli dzisiejszy system prawnoautorski bazuje w większości dokładnie na tym, niezbyt życiowym przekonaniu). Markę rzadko zaczyna się budować w oparciu o inwestycję grupy odbiorców. Inwestorem MUSI więc być spółka klub – zespół. Fani pojawią się potem i, miejmy nadzieję, przyniosą mnóstwo pieniędzy. Jednak by tak się stało, nasza hipotetyczna spółka musi stworzyć produkt adekwatny do potrzeb przyszłej widowni. Jak wynika z szerokiej, publicznej obserwacji, krakowskie koncerty bardzo rzadko spełniają to kryterium (ergo sale koncertowe świecą pustkami). Partnerstwo wymaga jednak zaufania. I to drugi problem „naszego meritum”. Jakże bolesne jest obserwowanie wzajemnych oskarżeń bez chęci porozumienia. A jest to sytuacja w branży nagminna: „Klub nie rozwiesił nawet plakatów!”, „Nie promował należycie wydarzenia!”, ”Zespół dostał stawkę, a nikogo nie zaprosił!”, „Co to w ogóle za kapela, przecież nikt na nią nie przyjdzie, nie zapłacę!”. Been there, done that. Przez ostatnie kilkanaście miesięcy organizowałem koncerty próbując znaleźć złoty środek, ale zdarzało mi się popełniać te same błędy z obu stron – grając za stawkę przychodziłem „na gotowe”, organizując nieraz zaniedbałem promocję. Takie wyznania padają raczej rzadko i raczej w innych, mniej publicznych a bardziej alkoholowych okolicznościach. W dzisiejszym świecie raczej przerzucamy się pozytywnymi informacjami, omijając jakby od niechcenia te niepozytywne. Mówimy raczej „klub ma na FB 5 tys. fanów” a nie „wrzuciłem plakat, ale dzień przed koncertem” lub „na ostatnim koncercie było 200 osób” zamiast „tak, zaprosiłem znajomych, ale przedwczoraj grałem koncert dwa kluby obok no i...”. Przepraszam za długą dygresję. W nagrodę konkretny wniosek: dlaczego tego typu negocjacje odbywają się w oparciu o dość ulotne wzajemne zaufanie (lub jego brak)? Dlaczego tak rzadko stosuje się banalny system wzajemnej kontroli i podziału odpowiedzialności? Zatem wchodźmy w spółki, budujmy przedsięwzięcia razem, ponieważ tylko zrozumienie tej niezbyt zresztą skomplikowanej zależności gwarantuje jakąkolwiek możliwość przetrwania – klubu, zespołu, muzyki. Ale róbmy to w oparciu o konkretne zasady, podział obowiązków i odpowiedzialność. Do tej pory temat publiczności potraktowałem dość pobieżnie, ale i jej przypada pewien (niemały) udział w opisywanym równaniu. Obecnie dość popularnym zagadnieniem jest pewnego rodzaju „odporność na kulturę”. Zarówno w mediach mainstreamowych, w społecznościowych, jak i w rozmowach prywatnych pojawia się kwestia małego przełożenia deklarowanego zainteresowania muzyką na faktyczną frekwencję na koncertach. Jest to zagadnienie wielowątkowe, wymagające osobnego (opasłego) opracowania. Jednak chciałbym poruszyć tu jedną tylko kwestię. Mimo że pozornie lekką ręką zrobiłem to wcześniej, nieporozumieniem byłoby sprowadzanie fana zaledwie do roli biernego odbiorcy. Mamy dwudziesty pierwszy wiek – czas interakcji zespołów ze słuchaczami. Nota bene, sama semantyka wydaje się być co najmniej nieadekwatna: „odbiorca”, „słuchacz”, „publiczność”. Wszystkie te określenia implikują bierność, podczas gdy FAN to w istocie współtwórca sukcesu zespołu, zwłaszcza w przypadku lokalnych wykonawców niepromowanych w mediach głównego nurtu. Bezsprzecznie fan jest najskuteczniejszym „nośnikiem” informacji, bez względu na to, z jakiego narzędzia korzysta do jej propagowania. Czy jest to Facebook, mail, własny blog czy rozmowa twarzą w twarz, wg naszych badań polecenie osobiste jest odpowiedzialne za ponad 50% frekwencji na wydarzeniach. Intuicja podpowiada również, że im rzadziej używany i bardziej bezpośredni kanał komunikacji, tym skuteczniejsza promocja – ergo przekaz ustny > telefon > sms > mail > Facebook. Nie można więc pominąć udziału fana w budowaniu sceny muzycznej. Fan (pojedyncza osoba) czy publiczność (grupa fanów) to tak samo istotny element w naszym równaniu. Budując napięcie niczym Hitchcock, zanim zdradzę konkrety, pozwolę sobie wrócić jeszcze do samego początku – do genezy Krakowskiej Sceny Muzycznej. Właśnie to przekonanie o partnerstwie klubu, zespołu i publiczności leży u samych podwalin naszej działalności. Partnerstwie opartym jednak nie na ulotnych, socjalistycznych ideach wspólnoty, a na pragmatycznym podziale obowiązków, odpowiedzialności i, ostatecznie, korzyści. Funkcjonując muzycznie w Krakowie, ciężko dojść do innego wniosku niż ten – tylko tego rodzaju partnerstwo jest w stanie wyprowadzić nas z dołka w jakim znajduje się branża i kultura muzyczna w tym mieście. Co więcej, śmiem twierdzić, że zależność ta jest uniwersalna i łatwo przekładalna na inne obszary geograficzne (bo czemu nie). Ale to materiał na zupełnie inny artykuł. Aha. Miały być konkrety. Oto one. Czyli banalne przykłady zbalansowanej współpracy klub – zespół – publiczność, których jednak NIGDY nie spotkałem osobiście w Krakowie. Nie licząc tych momentów, kiedy sami takie rozliczenia stosowaliśmy. STAWKA USTALANA W ZALEŻNOŚCI OD FREKWENCJI KLUB Nie wydasz pieniędzy jeśli na koncercie nikogo nie będzie. Nawet spora publiczność nie zawsze gwarantuje utarg. W gestii klubu leży przekucie frekwencji na gotówkę. Zespół stanie na głowie, żeby przyprowadzić publiczność. Określona stawka oznacza prawdopodobnie darmowe lub tańsze wejście, co ponownie przekłada się na frekwencję. ZESPÓŁ Jeśli jesteście pewni swojej popularności/umiejętności promocji, oznacza to pewną kasę. Jeśli nie macie publiczności, to nie ma kasy. Ot, prawa rynku. Dostajecie stawkę, nie musicie robić biletów lub mogą być tańsze = więcej ludzi na waszym koncercie -> większa stawka.   STAWKA USTALANA W ZALEŻNOŚCI OD UTARGU KLUB Nie ma utargu, nie płacisz. Najpewniejszy możliwy system, nie licząc „100% z bramki dla zespołu i nic poza tym”. Taki system rozliczenia powoduje, że zespół chce przekonać fanów do najwyższych zakupów (często przy młodszych kapelach fani nie zawsze kupują za barem) = największy możliwy utarg. Jeśli lubisz tajemniczość i nie chcesz, by zespół nawet domyślał się jaki masz utarg, nie jest to rozwiązanie dla Ciebie. ZESPÓŁ Taki system rozliczeń pozwala na bardzo kreatywne organizowanie konkursów mających zachęcić publiczność do zakupów. Wymaga to pewnego wysiłku, ale może przełożyć się na fajną kasę dla Ciebie oraz na dobrą zabawę dla Twoich fanów. Nasz przykład to gadżety (płyty, koszulki, przypinki) za paragony. Nie liczy się frekwencja, a utarg; czyli nie ilość, a „jakość” klienta – w przypadku starszych zespołów, których fani mają bardziej zasobne portfele a jest ich mniej niż fanów młodszych kolegów, to może być lepszy system rozliczeń. Wymaga poważnego klubu (różne kluby, różne systemy „wybijania” na barze, niektóre omijają kasę :-)). Więcej ludzi = możliwy większy utarg = możliwa większa kasa. Bilety mogą być tańsze niż normalnie lub darmowe.   STAWKA MINIMALNA (zwrot kosztów) + % Z BILETÓW KLUB Lekko ryzykujesz robiąc jednocześnie ukłon w kierunku zespołu. Oczekuj bardziej zadowolonych muzyków i lepszego koncertu. Musisz dobrze "wycelować", by nie rozleniwić zespołu zbyt niską lub zbyt wysoką stawką. Musisz promować wydarzenie, ponieważ część z biletów idzie dla Ciebie. Opcja najbardziej fair, dzieląca odpowiedzialność po równo na klub i na zespół. Duży wkład Twojej pracy = duży sukces, mały wkład pracy = niepewny sukces. ZESPÓŁ Dostajesz gwarant, co oznacza dobrą wolę ze strony klubu i chęć podzielenia ryzyka. Jesteście w tym razem – klubowi zależy. Jeśli klub nic nie zrobi by wypromować koncert, nie tracisz na tym wszystkiego – masz wszakże stawkę + swoją część z biletów. Jak przy każdym graniu z biletów, duży wkład Twojej pracy = duży sukces, mały wkład pracy = niepewny sukces. Chyba że sukcesem nazwiesz minimalną stawkę z klubu... Układ najbardziej fair dzielący odpowiedzialność po równo między klub a zespół.   * mówię tutaj o graniu muzyki autorskiej, nie coverów. Ale swoją drogą - jeśli coverbandom kluby płacą stawki, to chyba oznacza, że da się... tylko musi być uzasadnienie finansowe. :-)… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Natu i... Janis

    2013-04-08 12:28:55

    11 listopada odbył się wyjątkowy koncert. Wiemy, że dawno. Ale warto go przypomnieć. Warto tym bardziej, że za miesiąc swoją premierę będzie mieć "Kozmic Blues" – płyta będąca owocem próby zmierzenia się Natu – czyli Natalii Przybysz – z piosenkami Janis Joplin. W listopadzie Natu opowiedziała nam wiele o tym projekcie, o Janis i o... sobie.… czytaj więcej…

    Po Party Rurze spostrzeżenia, wnioski i luźne uwagi

    2013-03-03 16:31:15

    Wczorajszy dzień był dla mnie pełen sprzecznych odczuć (głód, zmęczenie hałasem vs. radość i nadzieja). Od godziny 10 do 18 w SCKM-ie przy ul. Wietora wybrzmiewała muzyka zespołów przeróżnych: amatorskich, profesjonalnych, młodszych i starszych, w większości krakowskich, ale nie tylko... Do przeglądu zgłosiło się 48 zespołów, z czego na scenie zaprezentowało się 22 (+7 solistów). Po ponad ośmiu godzinach szesnasta Party Rura zakończyła się nieco zaskakującym dla mnie i smutnym zarazem werdyktem: wśród nagrodzonej piątki wykonawców nie znalazł się ani jeden z Krakowa...… czytaj więcej…

    PARTY RURA po latach

    2013-02-28 18:34:32

    Party Rura czyli Krakowskie Spotkania Zespołów Rockowych i Solistów Gitarowych wraca po długiej przerwie, by wybrać najbardziej obiecujący krakowski zespół oraz solistę gitarowego. O tym chcieliśmy porozmawiać z Grzegorzem Grybosiem, jednym z organizatorów przeglądu. A skończyło się na dyskusji o wkładzie (a raczej jego braku) miasta w kulturę, o edukacji młodych muzyków i szeregu nowych możliwości, które pozwalają im być niemalże samowystarczalnymi...… czytaj więcej…

    Będzie ostre manto... czyli parę słów o Southern Discomfort

    2013-02-20 11:00:44

    Już w niedzielę 24 lutego w Kawiarni Naukowej na Szerokiej jedenasta odsłona cyklicznej imprezy Southern Discomfort. O tym, jak to było, jest i będzie (zwłaszcza w najbliższą niedzielę) z tą wyjątkową inicjatywą wielbicieli ekstremalnych brzmień opowiada Andrzej Nowak a.k.a. Jim Best - inicjator i organizator wydarzenia.… czytaj więcej…

    Zmiany. Nowe działy. Dzieje się.

    2013-02-18 18:08:59

    Zmiany, powolne, ale konsekwentne. Dzieją się również w tym momencie. "As we speak", jak to mawiają. Kilka tematów zostało lekko przearanżowanych, ale pojawiły się też całkiem nowe. Chcieliśmy więc przedstawić Wam co i jak, żebyście nie zgubili się w gąszczu funkcjonalności ;-)… czytaj więcej…

    DRUŻYNA DRUHA WALDEMARA I WYPRAWA W POSZUKIWANIU PIERWSZEJ MIESIĄCZKI

    2013-02-09 13:02:39

    Duch - Akustronika Nie będę ukrywał, że jest inaczej: Duch miał u mnie przejebane od momentu, w którym Akustronika wylądowała w moich katowskich łapach. Nic osobistego, w żadnym razie. Zespół własnoręcznie ukręcił na siebie bicz, z którego również grzechem, ale przede wszystkim żalem byłoby nie skorzystać – zwłaszcza, że album nie broni się kompletnie, a wręcz przeciwnie - nadstawia po chrześcijańsku do zlinczowania kolejne policzki.… czytaj więcej…

    KSM za kulisami: Breath & Miracle + Uniqplan

    2013-01-28 12:22:43

    Na początku był konkurs - "Rozgrzej scenę przed... Uniqplan", w którym po zaciętej walce z zespołem Vermones zwycięstwo odniosła grupa Breath & Miracle...… czytaj więcej…

    Komu kopa w dupsko?

    2013-01-05 20:22:39

    Jarun - Wziemiowstąpienie My tu sobie pitu pitu o oraniu, koralach i czołgach, a tymczasem krakowsko – nowosądecka kapela jest gotowa dać nam wszystkim kopy w dupska. Jarun we wrześniu niespodziewanie rzucił rękawicę w postaci pełnej, dojrzałej i dobrze wyprodukowanej płyty. Spodziewalibyście się?… czytaj więcej…

    Sayes - EP2012

    2013-01-20 14:55:28

    Sayes - EP2012 Do słuchania i oceniania trójki młodzieńców z Tarnowa podszedłem bez cienia uprzedzeń. Zespół SAYES nie był mi znany a i wiek ludzi, których zdjęcia zobaczyłem na zdjęciu w internecie zdradza, że są raczej na początku swojej działalności. No, może dane mi było jedno uprzedzenie - wynikające z wyglądu okładki. Dbałość o szczegóły widoczna w projekcie zwiastowała zespół profesjonalny. To oczywiście dobrze. Z drugiej jednak strony - gitara na okładce? No proszę... Nie dało się bardziej stereotypowo? Można pomyśleć, że zespołowi brakuje fantazji. Pierwsze dźwięki wzbudziły we mnie wielką sympatię. Szczególnie brzmienie  - brzmienie nie tyle nowatorskie, co mało obecne na polskiej scenie.… czytaj więcej…

    Iblis - Menthell

    2013-01-03 13:53:22

    Menthell Nawiązując do tezy Brucea Dickinsona, jakoby istniały tylko dwa gatunki muzyki, muszę przyznać, że od metalu znacznie mi bliższy “bull shit”. Metal - owszem, czemu nie - ale dla pobudzenia apetytu wymagam choćby odrobiny bull shit’owego nadzienia. Jeśli z kolei wasze oczekiwania nakierowane są na metal, na dodatek w jego mrocznej odsłonie, jest duża szansa, że ostatnie dokonanie krakowskiego zespołu Iblis przypadnie wam do gustu.… czytaj więcej…

    Podsumowań czar czyli raport koncertowy na drugą połowę 2012

    2012-12-19 02:25:32

    Ostatni koncert KSM w 2012 skończył się ponad godzinę temu. Czas więc by, jeszcze na gorąco, oddać się czarowi podsumowań. Koniec pewnego etapu to również dobry bodziec do stworzenia małej kroniki, która do tej pory, w sensie stricte, nie powstała (skandal!).… czytaj więcej…

    OKINEKOPESZTE - CZEKOLADKI, IGRASZKI i IGRASZKI

    2012-11-28 23:15:39

    Czekoladki, Igraszki i Igraszki Trudno jest w pełni odpowiedzialnie ocenić jakiś zespół dysponując sześcioma piosenkami. Jednak podchodząc rzetelnie do recenzowania, należy „wycisnąć” z tego co się ma, jak najwięcej. Wyłowić perły, odrzucić piasek. Płyta Czekoladki, igraszki i igraszki choć króciutka, daje jednak jakiś pogląd na to co zespół Okinekopeszte ma do zaoferowania, czym żyje i w jakim kierunku zmierza.… czytaj więcej…

    SEE-SAW CHAPTER ONE

    2012-11-27 22:46:24

    See-Saw - Chapter One Pierwszy album grupy See-Saw, choć nagrywany w domowych warunkach wcale nie brzmi domowo. To płyta, która być może nie wywarza otwartych drzwi, ale świetnie komponuje się z  poranną kawą,  tudzież może stanowić doskonałe tło liryczne dla nocnych pogaduszek na werandzie w ciepłe lipcowe noce.… czytaj więcej…

    TRÓJPOLÓWKA

    2012-11-06 12:41:42

    Ludzie Ziemi Na poletku grania ilustracyjnego i instrumentalnego nie jest wcale łatwiej niż w dziale piosenkowym. O wymyślenie czegoś nowego jest trudno, coraz trudniej; nie sposób więc się dziwić, że nie robią tego również Ludzie Ziemi. Podróż przez ich króciutki – bo trwający niecałe 15 minut - premierowy materiał to bynajmniej nie rąbanie dżungli maczetą, a raczej ścieranie umiarkowanie grubej warstwy kurzu.… czytaj więcej…

    Import/eksport czyli pomagajmy sobie...

    2012-10-24 19:33:30

    Nie do końca wiemy jak, ale trafia do nas wiele pytań od zespołów spoza Krakowa. Nie wiemy jak można nas znaleźć w sieci albo na fb (no bo nie szukamy), ale zamiast komentować ten fakt, z potrzeby chwili, postanowiliśmy zrobić z nim coś konstruktywnego.… czytaj więcej…

    KORALE KOLORU BRITPOPOWEGO

    2012-10-25 16:05:07

    Frank's Hard Drive  Krakowskie multinarodowe konstelacje muzyczne, ze szczególnym uwzględnieniem silnego lobby poddanych Jej Wysokości, każdego roku dostarczają płyt interesujących (rzadko), płyt nijakich (często) oraz płyt, których słuchać się nie da (najczęściej). Propozycja Frank’s Hard Drive zasadniczo mieści się w drugiej z powyższych kategorii. Jako potomkowie narodu słynącego z gościnności, przemianujemy ją jednak tymczasowo na: płyty, które nie robią różnicy. Po pierwsze dlatego, że słowo „nijakie” brzmi mało sympatycznie, a Soanes, Nieuwsma, Jenkins, O'Neil i Bryan są sympatyczni. Po drugie dlatego, że album wcale nie jest taki nijaki, a fragmentami wręcz stylowy… czytaj więcej…

    PAPIEROWY CZOŁG

    2012-10-15 14:33:56

    Clock Machine  Muzyczne media, szczególnie brytyjskie, żyją w strachu. Dziennikarze podskakują w trwodze na dźwięk dzwonka do drzwi, telefonu, faksu, klaksonu, tostera. Boją się, że to dziś, teraz, zaraz - ponury posłaniec, cokolwiek zachmurzony i schludnie odziany, przyniesie wieść ostateczną, wieść nienegocjowalną; wieść o śmierci rock’n’rolla. Wyleją wtedy morza, whisky podrożeje, oni wylecą z roboty a nad światem zapanuje bezdenna, dubstepowa noc.… czytaj więcej…

    PARUJĄCA PIERWSZORZĘDNOŚĆ

    2012-10-10 22:38:12

    Plug Doctors - Uncharted Space Dzięki ci, Swarożycu, za bandy, które mają w dupie. Dzięki ci, Świętowicie, za ludzi, którzy robią swoje. Konkludując - dzięki wam, włochaci, szorstcy i niecieleśni za Plug Doctors, którzy obie te cnoty pielęgnują, a dźwiękowo - uskuteczniają.… czytaj więcej…

    CINEMON REVISITED

    2012-10-08 15:49:38

    Cinemon - Three Days Niezręcznie jest w tonie oceniającym wypowiadać się na temat jakości gotowania cioci / babci / żony brata. Niezręcznie jest rozstrzygać, kto jest lepszym kierowcą: stryj Stach czy wuj Zenon. Niezręcznie jest pisać o muzyce dobrych kolegów. Dr. Egon Spengler: There's definitely a ‘very slim’ chance we'll survive. Dr. Peter Venkman:  I love this plan! I'm excited to be a part of it! Let’s do it!… czytaj więcej…

    Kraków on Tour

    2012-10-12 17:58:57

    W Krakowie łatwo o koncert (choć oczywiście trudniej o DOBRY koncert). Knajp tutaj pod dostatkiem, mnóstwo fanów, jesteśmy u siebie! Zgadza się. Łatwo ugrząźć w artystycznej stolicy Polski. Niemniej jednak od czasu do czasu znajdzie się zespół, który zdecyduje się wyrwać choć na chwilę z pewnego, rodzinnego gniazda, by sprawdzić jak ich muzyka brzmi w nieco innym mikroklimacie.… czytaj więcej…

    Pierwszy support za nami - Pozytyw przed Akurat

    2012-10-08 13:34:13

    W Krakowie odbywa się bardzo dużo koncertów. Do wyboru do koloru: od Maryli Rodowicz do Behemotha. Jednak rzadko kiedy organizatorzy decydują się na lokalny support, odcinając się jakby grubą kreską od tego co tam, a co tu... Jako że mamy ciśnienie na promocję krakowskich kapel, postanowiliśmy to zmienić.… czytaj więcej…

    Sense of Balance w Raven Studio

    2012-10-02 17:58:56

    Jakiś czas temu Krakowska Scena Muzyczna wraz ze studiem Raven ogłosiła konkurs dla krakowskich zespołów. Jednym kliknięciem zgłosiłem Sense of Balance i zapomniałem o całej sprawie w myśl zasady „niech się dzieje wola nieba”. Nadszedł jednak magiczny 7. lipca, kiedy to dostałem od kolegi smsa o treści: "Raven was wybrali". To miłe uczucie, gdy ktoś docenia to co robisz. Kiedy nagradza Cię za to dwoma dniami w profesjonalnym studiu nagraniowym – jest jeszcze fajniej.… czytaj więcej…

    10 pytań do ... Time For Funk

    2012-04-03 17:21:57

    Krakowska Scena Muzyczna: 1.Dlaczego funk? Time For Funk: Bo tylko na funk mamy czas.… czytaj więcej…

    Cinemon, After The Ice @ Rotunda

    2012-04-01 17:14:04

    9. marca b.r. w Klubie Rotunda wystąpił krakowski zespół Cinemon, promujący swoją najnowszą EPkę Three Days oraz brytyjski zespół After The Ice odbywający właśnie trasę koncertową po Polsce. Wyrazista gitara i minimalizm – tak w dwóch słowach mogę scharakteryzować charakter obu zespołów,… czytaj więcej…

    My nie mamy wesołych piosenek

    2012-03-19 16:58:42

    Gdyby kilka miesięcy temu ktoś kazał mi podać skojarzenie ze słowem „pętla”, z pewnością odpowiedziałabym: „tramwaje!”. Ten tekst nie będzie jednak o krakowskiej komunikacji miejskiej. Nie będzie też o zawiązywaniu butów, kokardach… czytaj więcej…

    10 pytań do...Straight Jack Cat

    2012-03-15 18:43:04

    Krakowska Scena Muzyczna: 1. Kto w zespole miał największy wpływ na to, że gracie to co gracie? Straight Jack Cat: Wszyscy w zespole mają pełny wkład w to co gramy i jak gramy, tworzenie nowych kawałków często rozpoczyna się od jamu lub motywów wymyślonych na poczekaniu czy tez pomysłów zrodzonych w domu, nie ma jednej osoby, która dyktuje warunki. Nie jesteśmy określonym jeszcze gatunkowo zespołem, cały czas ewoluujemy i szukamy naszej niszy.… czytaj więcej…

    10 pytań do...Camero Cat

    2012-03-14 15:28:09

    Krakowska Scena Muzyczna: 1. Dlaczego gracie to co gracie? Camero Cat: Dowolność odpowiedzi na tak postawione pytanie może być zgubna dla autora pytania. Jest to jednocześnie chęć wyrażania siebie, szczypta przewrotności i umiłowania do zagadek, dlatego też nasze albumy przyjmują postać słuchowisk. Jest to sposób by pod pozorami bajki przemycić głębszą treść i jednocześnie bardziej zaciekawić i wabić odbiorców. Wszak póki jesteś zagadką póty jesteś interesujący.… czytaj więcej…

    SEX, DRUGS & ROCK’N’ROLL

    2012-03-10 15:20:55

    Ta. No i co tu naskrobać. Poprosili, a we łbie nic. Rum średnio pomaga, póki co. A może to niepoprawnie pisać o odurzaniu się w kraju wartości, świętych głów i niepokalanych posłanek? Ale zaraz, zaraz - wódka legalna przecież! Ee, no to można. Pijmy bracia, bo legal jest. Palenie zielonych rzeczy - be, fu i ajajaj. Bo gdzie by tam? Co proboszcz powie? Pewnie nic, będąc zajęty wakacjami na Kanarach z matką swoich dzieci. Tu na miejscu plebania się buduje za reszty z emerytur. On ma i tak swój zapasik Sinsemilli w silosie za domem. Dr Greenthumb jako żyw!… czytaj więcej…

    Southern Discomfort #1 : Forge Of Clouds, Iblis, Fleshworld, Blood Dries First

    2012-04-24 15:19:41

    W połowie stycznie b.r., w klubie Imbir, swoją pierwszą odsłonę miała nowa krakowska impreza cykliczna, pod szyldem Southern Discomfort. Dość specyficzna mieszanka gatunkowa prezentowana przez cztery zespoły, mogła zrodzić obawy, że raczej niewielu spragnionych sludge'owo-doomowych wrażeń pojawi się na miejscu. Nic bardziej mylnego. Fani walcowatych i pokręconych brzmień wypełnili Imbir niemalże do ostatnich miejsc, wywołując szczere uśmiechy na twarzach muzyków.… czytaj więcej…

    PrePRZEDWSTĘP, PRZEDWSTĘP I WSTĘP WŁAŚCIWY czyli Witamy...

    2012-03-08 15:14:19

    PrePRZEDWSTĘP Jakiś czas temu poprosiłam Michała o napisanie wstępu do planowanego ZINa. I napisał – wstęp do KSM – u. Bardzo słusznie, bo gdyby nie było Krakowskiej Sceny Muzycznej, nie byłoby tych tekstów. Nie byłoby kilku koncertów, które KSM zorganizował, a o niektórych z nich będziecie mogli tu przeczytać, nie spotkałoby się może we wspólnej inicjatywie kilku ludzi… czytaj więcej…

    Panowie Planety

    2012-03-08 15:06:38

    W ciągu ostatnich paru lat występy trójmiejskiej Ścianki stały się prawdziwymi rarytasami. W 2006 roku pękł kręgosłup skłóconego zespołu, gdy klawiszowiec Jacek Lachowicz i basista Andrzej Koczan zdecydowali się odejść. Siłą rozpędu, a raczej jej resztkami i w fatalnej atmosferze kwartet, praktycznie nie widząc się w studiu zarejestrował ostatni album „starej” Ścianki, Pan Planeta - album trudny i gęsty, co wprawdzie w kontekście wcześniejszych dokonań zespołu nie może stanowić zaskoczenia. W przeciwieństwie jednak do starszych pozycji w dyskografii Ścianki, Pan Planeta nasączony był po brzegi energią negatywną, destrukcją, hałasem i ewidentnie obecnym swądem rozpadu. Koczana zastąpiono basistą szczecińskiej formacji Kristen, Michałem Bielą. Z klawiszy zrezygnowano. Kwartet przeobraził się w trio, a sama Ścianka, chcąc nie chcąc, wstąpiła na nową drogę życia.… czytaj więcej…

    KAŻDY BLUES KOI DOTYK

    2011-09-16 15:00:00

    Trudno powiedzieć, o jakiej porze roku blues brzmi najlepiej. Do jesieni zdaje się jednak pasować idealnie. Nie bez przyczyny właśnie ostatni kwartał roku z reguły pęcznieje od większych i mniejszych wydarzeń na bluesie wyrosłych i nim oddychających. Nie inaczej będzie w Krakowie. Nie inaczej…. choć tak naprawdę inaczej. Ale po kolei. 16 września w Mile Stone Jazz Club wystąpi duet niezwykły, choć przecież zwyczajny, akustyczny. Pozornie.… czytaj więcej…

    Fortified vol. 2 @ Forty Kleparz

    2012-05-16 14:18:32

    Sobota była słoneczna. Trzydzieści parę stopni w cieniu, a mamy przecież kwiecień. Z niecierpliwością wyczekiwałem wieczoru choć nie ze względu na temperaturę, wcale nie aż tak dokuczliwą – wszakże to pierwsze, długo wyczekiwane upały. Niemniej, tym przyjemniej było zajść w spowite mrokiem, chłodne wnętrza Fortów Kleparz.… czytaj więcej…

    10 pytań do...Sublokatora

    2012-08-28 14:10:47

    Krakowska Scena Muzyczna: 1. Kiedy/gdzie/jaki był Wasz pierwszy koncert? SUBLOKATOR: Kronikarze nie są zgodni, ale przyjmuje się że pierwszy koncert pod nazwą Sublokator odbył się w klubie Burzliwy Poniedziałek, gdzieś u wylotu Grodzkiej na Rynek w październiku 1997 r. Czyli, jakby nie liczyć prawie 15 lat temu.… czytaj więcej…